r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

AMD odświeżyło Kaveri. Zestaw za 1000 zł z A10-7870K pozwoli płynnie grać w FullHD

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Myślący o budowie niedrogiego komputera do gier dostali od AMD nową, ciekawą opcję – procesor A10-7870K. To prawda, nie znajdziecie w środku mających rywalizować z Intelem rdzeni Zen, ani nie dostaniecie energooszczędności na poziomie tych obiecywanych na drugą połowę roku czipów Carizzo. Dostaniecie za to jeden czip ze zintegrowaną grafiką, na którym można pograć w Counter Strike: Global Offensive z ponad 60 klatkami na sekundę w rozdzielczości FullHD. Przyjrzyjmy się bliżej temu cacku, które podniosło możliwości zintegrowanej grafiki do poziomu jeszcze do niedawna zarezerwowanego dla niezależnych kart graficznych.

Pojawienie się czipu w takiej numeracji musiało wielu zaskoczyć, spodziewaliśmy się już procesorów z „ósemką” na początku numeru modeli, z linii Godavari, następców linii Kaveri, pokazanych podczas tegorocznych targów CES. Dostaliśmy nowy procesor to wciąż Kaveri, po prostu trochę odświeżone, ulepszona wersja flagowego dotąd A10-7850K.

Wykonany w procesie 28 nm, pasujący do standardowego gniazdka FM2+ układ A10-7870K, od strony CPU praktycznie niczego nie wnosi. Dostajemy cztery rdzenie Steamroller z 4 MB pamięci podręcznej L2 i dwukanałowym kontrolerem pamięci DDR3-2133. Podkręcono jedynie zegary, z 3,7 GHz do 3,9 GHz (oraz z 4,0 GHz do 4,1 GHz w trybie Turbo). Różnica w wydajności będzie jednak znikoma, pierwsze testy mówią o 3-5% lepszych wynikach w benchmarkach.

r   e   k   l   a   m   a

GPU to podobnie jak we wcześniejszym modelu, osiem jednostek obliczeniowych Radeona R7. Udało się jednak znacząco podkręcić taktowanie, z 720 MHz do 866 MHz. W ten sposób AMD ma w swoim portfolio najwydajniejszą zintegrowaną grafikę na rynku, będącą w stanie zapewnić płynną rozgrywkę w najnowszych grach nawet w rozdzielczości FullHD i na wysokich ustawieniach detali. Przedstawione wyniki testów gier potwierdzają to: StarCraft II – 35 FPS, League of Legends 5v5 – 89 FPS, DOTA 2 – 49 FPS i wspomniany CS: GO – 62 FPS. Co szczególnie istotne, mimo podkręcenia zegarów, utrzymano takie samo TDP co w A10-7850K, tj. 95 W. Jeszcze lepsze wyniki powinniśmy dostać dla gier pisanych pod API Mantle, DirectX 12 czy Vulkan.

Oczywiście wyniki te zależeć będą od zastosowanej w komputerze pamięci, bo to właśnie pamięć RAM, wykorzystywana przez zintegrowaną grafikę jako VRAM, jest tu wąskim gardłem. Wyścigówka DIRT Rally z pojedynczą kostką pamięci taktowanej 1600 MHz jest w stanie uzyskać w FullHD jedynie frustrujące 20 FPS. Stosując dwie kości (Dual Channel) taktowane 1866 MHz uzyskamy jednak 36 FPS. Co ciekawe, to jest chyba najlepszy wybór, bo sięgnięcie po dwie najszybsze kości 2400 MHz nie daje już takiego wzrostu wydajności, uzyskamy z nimi 40 FPS.

AMD utrzymuje, że ich nowe APU wygrywa z Intelem Core i3 zestawionym z niezależną kartą NVIDIA GeForce GT 740 – i wyniki benchmarków to potwierdzają. Wielki powód do dumy to nie jest, GT 740 jest kartą z najsłabszych zielonych kart, ale nie w tym rzecz. Zastanówmy się nad kwestią opłacalności takiego rozwiązania. Czerwoni wycenili swoje nowe APU oficjalnie na 137 dolarów, ale jeśli chcemy kupić je już teraz, to na NewEgg zapłacimy 150 dolarów, czyli ok. 570 zł. Do tego doliczmy tanią płytę główną FM2+, np. ASRock FM2A58M w cenie ok. 160 zł i dwie kostki 4 GB RAM 1866 MHz (np. polskie Goodram DDR3 Play) za ok. 310 zł. Łącznie taki zestaw kosztuje nas 1040 zł, a jak ktoś się uprze, to zejdzie z ceną poniżej 1000 złotych.

A jak sytuacja ma się z tym zestawem konkurencji? Za najtańsze haswellowe Core i3 (4130) zapłacimy ok. 500 zł. Tania płyta główna z gniazdkiem 1150, np. ASRock H81M kosztuje ok. 160 zł. Najtańsza karta GeForce GT 740 z 1 GB RAM od Palita to ok. 320 zł. Do tego RAM, może być słabszy niż w zestawie AMD (np. 1600 MHz), policzmy go za 250 zł. Łączna cena takiego zestawu – minimalnie 1230 zł.

Jak więc widać, dla gracza z wężem w kieszeni, nowe APU AMD stanowi naprawdę atrakcyjną ofertę – przynajmniej 20% niższym kosztem może zbudować PC do grania, które będzie średnio 25% wydajniejsze w grach. Ceny i wydajność nie dają jednak pełnego obrazu sprawy. Trzeba pamiętać, że nowe Kaveri wspiera otwarte rozwiązanie FreeSync, dzięki któremu na zgodnych z nim monitorach obraz będzie zauważalnie płynniejszy, nie będzie się rwał w wyniku desynchronizacji układu graficznego i ekranu. Monitory takie są znacznie tańsze (nawet o kilkaset złotych) od monitorów obsługujących analogiczne własnościowe rozwiązanie G-Sync Nvidii. Warto też pamiętać, że komputer z APU będzie też cichszy, co jeden wentylatorek na APU to nie dwa nad CPU i GPU.

Niebawem pokażemy Wam w praktyce, jak takie APU sprawdza się jako domowa maszynka do gier. W polskich sklepach czipów tych jeszcze nie ma, ale powinny pojawić się na dniach.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.