r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Abonament na wsteczną kompatybilność: niedrogie strumieniowanie gier PS3 na PS4

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Wbrew temu, co jeszcze rok temu wieścili analitycy, Sony nie porzuciło PlayStation Now, czyli strumieniowania gier konsolowych z chmury. Mało tego. Po testach płatnej usługi, które nieco się przeciągnęły, już 13 stycznia zaoferuje Amerykanom dostęp do przeszło setki tytułów w ramach stałego abonamentu. Za całkiem sensowne pieniądze będą mogli rozwiązać pakietowo problem braku wstecznej kompatybilności produkcji z PS3 na PS4.

PS Now obmyślone zostało jako coś dla fanów przede wszystkim sprzętów Sony, jednak Japończycy szybko zrozumieli, że muszą bardziej spopularyzować rozwiązanie, jeśli ma ono się upowszechnić. Stąd między innymi zaskakująca współpraca z Samsungiem w sprawie dostępu do PlayStation Now z poziomu najnowszych telewizorów koreańskiego producenta. Póki co niemniej to posiadacze PS4 z szybkimi łączami pierwsi zakosztują opcji uiszczania stałej opłaty za dostęp do bogatej biblioteki hitów poprzedniej generacji. Może gracze z USA pomarudzą na opóźnienia, lecz na ceny nie powinni. Są przystępne, a nigdzie nie znika przy tym oczywiście możliwość wypożyczenia tylko danej jednej gry.

Subskrypcja na miesiąc to wydatek rzędu niecałych 20, a kwartał 45 dolarów, czyli jest naprawdę całkiem w porządku. Dla porównania, za pudełkowe czy cyfrowe wydanie jednego starszego hitu na PlayStation 3 Amerykanie płacą obecnie przeciętnie około 40 dolarów. Tymczasem dokładając trochę uzyskają trzymiesięczny dostęp do ponad setki znanych tytułów (na start), no i nie muszą wyciągać PS3 z szafy czy w ogóle kupować leciwej już konsoli, jeśli jej wcześniej nie mieli. Gry z serii Uncharted lub God of War sprawdzą sobie prosto z sieci. Oczywiście z punktu widzenia konsumenta lepszym wyjściem byłoby oferowanie wstecznej kompatybilności opartej na chmurze w ramach i tak w sumie opłacanego na PS4 PlayStation Plus, ale gdzie by tutaj był interes dla Sony?

r   e   k   l   a   m   a

Rzecz jasna usługa zostanie rozciągnięta tak na kolejne sprzęty, jak również terytoria. Jeszcze w tym roku ponoć zadebiutuje w Europie, trafiając w pierwszej kolejności do Wielkiej Brytanii. Anglicy postrumieniują być może już wtedy gry także na PlayStation 3, Vitę, smartfony, plus oczywiście nowoczesne odbiorniki telewizyjne. Oferta PlayStation Now z czasem również się poszerzy. Na przestrzeni najbliższych miesięcy powinna dobić do przynajmniej 200 tytułów, a w planach jest też sięgnięcie dalej w przeszłość i udostępnienie projektów z PS2 czy klasycznego szaraczka. Wszystko w ramach jednej opłaty abonamentowej. W Polsce poczekamy jeszcze na swoją kolej, ale czy na chwilę obecną wyidealizowana (bo patrząc nie po kursach walut, lecz cenach gier PS3 w kraju) wizja 50 złotych za miesięczny dostęp do kilkuset gier nie prezentuje się interesująco?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.