r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Adobe udowadnia, że abonament może zwalczać piractwo

Strona główna AktualnościINTERNET

W ubiegłym roku podczas spotkania z inwestorami firma Adobe utrzymywała, że model sprzedaży bazujący na subskrypcji zahamował piractwo. Podczas tegorocznej konferencji zjawisko zostało potwierdzone – choć Photoshop i Illustrator są wciąż na szczytach rankingów na nieautoryzowanych stronach, piractwo spada.

Kopie programów Adobe z różnego typu crackami i witaminkami są rozpowszechniane od przeszło 20 lat i nic nie wskazuje na to, by nagle miały przestać. Po premierze każdego z nich zaczyna się wyścig crackerów, a użytkownicy gorączkowo poszukują sposobów na zdobycie nowości za darmo. Rok po uruchomieniu Creative Cloud Adobe zapowiedział, że nie ma już zamiaru (i siły) ścigać posiadaczy nieautoryzowanych kopii jej programów. Mimo tego, że firma schowała kij i zostawiła tylko marchewkę w postaci abonamentów, które nie każdemu odpowiadają, dwa lata pod rząd mogła pochwalić się dobrymi wynikami.

Model sprzedaży bazujący na opłatach subskrypcyjnych wielu osobom nie odpowiada, ale w przypadku programów firmy Adobe, które nigdy nie były tanie, najwyraźniej się sprawdza. W końcu za kilka dolarów miesięcznie można korzystać z Photoshopa – to cena akceptowalna nawet dla wielu hobbystów i bardzo atrakcyjna dla mniejszych firm. Trudno zmierzyć jak faktycznie spadło piractwo, gdyż oczywiście nieautoryzowanych kopii programów nikt nie zlicza, ale liczba subskrybentów Creative Cloud rośnie i wielu z nich przesiada się na abonament z programów zdobytych innymi sposobami.

r   e   k   l   a   m   a

Prezes firmy Adobe został o to oczywiście zapytany przez inwestorów. Shantanu Narayen potwierdził:

Popularność Creative Cloud jest napędzana zarówno przez twórców wchodzących na rynek, jak i „niedzielnych piratów”, dla których niższa cena wejścia jest atrakcyjnym sposobem na zdobycie autoryzowanych kopii programów.

Narayen powiedział także, że w kuluarowych rozmowach często słyszy o ludziach bardzo zadowolonych z możliwości korzystania z programów bez naruszania ich licencji. Dla wielu wcześniej było to nieosiągalne. Oczywiście nie oznacza to, że z dnia na dzień Photoshop przestanie być jednym z najczęściej pobieranych z sieci P2P programów – po prostu jest pobierany nieco rzadziej. Poza tym w ostatnich latach pojawiło się kilka naprawdę ciekawych alternatyw, które przekonały użytkowników, że Photoshop nie jest im niezbędny do szczęścia.

Przykład Creative Cloud potwierdza teorię, jakoby to przystępna cena i dostępność wysokiej jakości produktów była najlepszym sposobem na walkę w piractwem. Zgodnie z tą filozofią Creative Cloud oferuje możliwości niedostępne dla posiadaczy crackowanych programów – dostęp do aplikacji mobilnych, możliwość współdzielenia danych między nimi i „pełnowymiarowymi” programami.

Adobe informuje, że pod koniec drugiego kwartału fiskalnego ubiegłego roku Creative Cloud miał 2,3 miliona subskrybentów. Pod koniec trzeciego kwartału bieżącego roku liczba ta wynosiła 5,3 miliona. W ciągu ostatnich trzech miesięcy przybyły 684 tysiące subskrypcji. To oczywiście przełożyło się na imponujące przychody. Narayen zdradził także, że użytkownicy Creative Suite CS6, czyli ostatniego „pudełkowego” pakietu, dojrzali już do migracji do Creative Cloud.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.