r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Agenci FBI rozpracowujący Silk Road uznani za winnych kradzieży bitcoinów

Strona główna AktualnościINTERNET

Trzy lata temu amerykańskie służby z charakterystycznym dla siebie rozmachem zakończyły działalność pierwszej i najsłynniejszej darknetowej giełdy. Pewne aspekty sprawy wciąż pozostają jednak w toku. Dotyczy to nie tylko osób zaangażowanych w rozwój Silk Road, ale także agentów, którzy brali udział w rozpracowywaniu otoczenia Rossa Ulbrichta.

Ten oczywiście, niezależnie od rezultatów kampanii prowadzonej przez jego matkę, odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności. Więcej na temat okoliczności jego aresztowania i szczegółów rozprawy sądowej, o której bardziej liberalni amerykańscy prawnicy otwarcie mówili, że niewiele miała wspólnego ze sprawiedliwością, pisaliśmy w ramach relacji z krótkiej wizyty Lyn Ulbricht w Polsce.

Wówczas także wspominaliśmy o dwóch agentach FBI zaangażowanych w rozpracowywanie otoczenia Silk Road, którzy niedługo po ujęciu założyciela darknetowego serwisu zostali zawieszeni. Padło bowiem na nich oskarżenie o zawłaszczenie równowartości około miliona dolarów w bitcoinach zebranych przez Silk Road.

r   e   k   l   a   m   a

Wobec pierwszego z nich, agenta Carla Force'a, wysunięto także inne zarzuty i został w ostatnim czasie skazany na 6,5 roku więzienia. Drugi, agent Shaun Bridges, właśnie usłyszał wyrok skazujący go na karę 5 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności. Jest to najwyższy wymiar kary, jaki przewiduje amerykańskie prawo za tego typu przestępstwa. Dostępne w aktach sprawy wypowiedzi sędziego jednoznacznie uzasadniają taką decyzję:

Shaun Bridges pokazał, że nie jest kimś, kto zasługuje na wyrok łagodniejszy, niż najwyższa przewidziana kara. Jest natomiast osobą, która naraziła na szkodę publiczne zaufanie i reputację przedstawicieli prawa w trakcie czynności śledczych.

Aresztowania agentów, którzy podczas inwigilacji osób rozwijających Silk Road dopuścili się kradzieży około miliona dolarów w bitcoinach, a następnie dokonali defraudacji, nie jest jedynym epizodem w postsilkroadowej historii, jaki miał miejsce w ostatnim czasie. Równocześnie bowiem do prowadzenia rozpraw sądowych przeciwko swoim agentom federalnym, amerykańskie władze zatrzymały jednego z najbliższych współpracowników Ulbrichta, Variety Jonesa.

Jak donosi serwis Ars Technica, Variety Jones, a tak naprawdę posiadający kanadyjskie obywatelstwo Roger Thomas Clark, był opisywany przez Ulbrichta, jako osoba, która doradzała w wielu technicznych aspektach naszej działalności, pomogła przyśpieszyć stronę i wycisnąć więcej z posiadanych już serwerów. Został zatrzymany w Tajlandii w piątek. Czeka go ekstradycja i zarzuty o handel narkotykami oraz pranie brudnych pieniędzy. Jeżeli sąd uzna go winnym, grozi mu do trzydziestu lat pozbawienia wolności.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.