r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Akademia Office Junior, czyli jak Microsoft próbuje skorupkę za młodu nasiąknąć

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kompetencje cyfrowe – co się kryje pod tym dość ogólnikowo brzmiącym określeniem? Opublikowany niedawno raport Edu-Tech 2016, o „nowych technologiach w świecie edukacji” wcale tego nie wyjaśnia, mówi nam jednak, że jest pod tym względem u nas kiepsko, a wśród najmłodszych to w ogóle jesteśmy w ogonie Europy. Uratować ma nas z tej nędzy polski oddział Microsoftu, który uruchomił właśnie Akademię Office Junior, czyli internetową platformę bezpłatnych szkoleń dla rodziców i dzieci, w której nauczą się korzystać z pakietu Office 365.

Komputer Polakowi postrachem

Autorzy raportu Edu-Tech skupiają się na badaniu PIAAC (międzynarodowe badanie kompetencji osób dorosłych). Ma ono mierzyć ma sprawność dorosłych w kluczowych aspektach procesu przetwarzania informacji w skomputeryzowanych środowiskach, pozwalając porównać wykorzystanie ich umiejętności w życiu osobistym i zawodowym. Wbrew pozorom jednak to nie jest wcale test umiejętności obsługiwania jakiegokolwiek konkretnego oprogramowania, bliżej mu do testu praktycznej inteligencji językowej, technicznej i matematycznej. Wspomniane umiejętności „informatyczne” są w nim mierzone sprawnością w rozwiązaniu takich zadań, jak np. sprawdzenie ofert pracy za pomocą wyszukiwarki internetowej.

Z najnowszej rundy badania okazało się, że średnia kompetencji cyfrowych dla państw OECD wyniosła 295 punktów. Polska młodzież (ludzie w wieku 16-24 lat) osiągnęła tu wynik poniżej średniej, 287 punktów. 12% polskiej populacji ma mieć umiejętności poniżej najniższego poziomu. 19% znalazło się na pierwszym (najniższym) poziomie, 15,4% na poziomie drugim, a tylko 3,8% na najwyższym poziomie trzecim. Tymczasem w w krajach takich jak Szwecja, Holandia, Norwegia i Finlandia poziom drugi i trzeci poziom kompetencji osiąga ponad 40% populacji.

r   e   k   l   a   m   a

W świetle ogólności zadań stawianych w zastosowanym teście trudno powiedzieć, co naprawdę oznaczają te wyniki. Czy naprawdę chodzi o edukację informatyczną, czy też w grę wchodzą inne czynniki demograficzne? Może po prostu Szwedzi są najbystrzejsi w całej Europie? Microsoft takich wątpliwości jednak nie ma, zdecydowanie deklaruje, że chodzi o brak odpowiedniego nasycenia szkół technologiami cyfrowymi. Zgadnijcie jakimi?

Więcej PowerPointa to bystrzejsze dzieci?

Wyjaśnia nam to pani Karolina Stanek-Kazanecka, psycholog specjalizująca się w rozwoju dzieci i młodzieży. Jej zdaniem to pokolenie urodzone po roku 2000, nie pamięta już czasów bez Internetu, bez komputerów, bez Windowsa czy bez pakietu Office. Jednak ich znajomość tych technologii jest jedynie fasadowa. A przecież dzięki specjalnym programom edukacyjnym współczesna młodzież ma do dyspozycji nieograniczone możliwości rozwoju kompetencji.

Dlatego też kluczowym zadaniem współczesnej szkoły ma być oswajanie najmłodszych z komputerem, co uczyni z niego nie tylko element rozrywki, ale źródło pogłębiające wiedzę i umiejętności. Postulat ten w zasadzie chyba nie budzi większych kontrowersji, no może poza uznaniem go za kluczowe zadanie. Gorzej jednak z dalszą częścią opinii pani Stanek-Kazaneckiej. Cytowana przez Microsoft psychologii twierdzi, że równie ważne jest, aby dzieci korzystały z tych samych programów, z którymi później mają styczność w szkole.

Office 365 gwarancją psychicznego komfortu

Jako że zaś w polskich szkoła dominować ma Office 365, z Wordem, Excelem, PowerPointem, OneNote czy OneDrive (dzięki którym uczniowie zdobywają niezbędną wiedzę i uczą się podstaw funkcjonowania w cyfrowych czasach), to powinny z tego samego oprogramowania korzystać w domu. Taka bowiem ciągłość technologii pozwoli dzieciom zachować komfort psychiczny.

To ma być pedagogicznym uzasadnieniem wyjścia z inicjatywą Akademii Office Junior, która w krótkich filmach instruktażowych nauczy, jak korzystać z najpopularniejszych aplikacji (chyba nie trzeba pisać, których). Sprawi to, że uczniowie nauczą się, jak stworzyć prezentację, napisać referat czy zgrać pliki na wirtualny dysk – co zdaniem Microsoftu oznacza kształcenie postaw i kompetencji cyfrowych najmłodszych.

Nie tylko zresztą najmłodszych, bo jak i starsi podniosą swoje kompetencje, to nauczą się mówić językiem młodych i myśleć na ich sposób, a w myśleniu młodego człowieka technologia odgrywa rolę kluczową – uważa p. Stanek-Kazanecka. Dlatego w nauczaniu należy sięgać po multimedia, stymulujące rozwój intelektualny dziecka, nie można też zapominać o dostępie do odpowiedniego oprogramowania, które zaangażuje uwagę dziecka i wprowadzi je w świat technologii. Podkreślmy – odpowiedniego oprogramowania.

I tak oto, deklarując troskę o dobro najmłodszych, stawia się nie na rozwiązywanie problemów, lecz przyzwyczajanie do konkretnych, własnościowych technologii jednej konkretnej firmy, tak by uczeń nie umiał zrobić przemyślanej, elegancko złożonej prezentacji, lecz umiał zrobić prezentację w PowerPoincie, by uczeń nie umiał przenosić bezpiecznie danych między lokalnym systemem plików a chmurą, lecz umiał korzystać z OneDrive’a… by nie umiał prowadzić auta, lecz umiał prowadzić Volkswagena Golfa. OK, z tym ostatnim to nie w tej dziedzinie – ale metafora chyba jest zrozumiała.

Na pewno warto jest znać narzędzia pakietu Microsoft Office, choćby ze względu na ich popularność. Jednak próba sprzedaży ich obsługi jako fundamentalnych kompetencji technologicznych, z powoływaniem się na słabe wyniki w wysoce ogólnym badaniu, może budzić jedynie niesmak. Rolą szkoły powinno być dostarczanie uczniom ogólnych kompetencji intelektualnych, a nie pilnowanie, by czasem nie naruszono ich strefy komfortu psychicznego przez zderzenie np. z LibreOffice czy Kritą.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.