r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

[Aktualizacja] Co z możliwością handlu używanymi grami na Playstation 4?

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Od początku PR-owej kampanii wokół konsol nowej generacji japoński gigant przedstawiał się jako producent najbardziej przyjazny dla graczy, aprobujący istnienie całego rynku wtórnego gier, nie wprowadzający żadnych sztucznych utrudnień w korzystaniu z nich. Na tym tle warunki, jakie chciał narzucić właścicielom Xboksa One Microsoft wyglądały, delikatnie mówiąc, na szalenie restrykcyjne, zmuszając do korzystania z online'owych aktywacji zakupionych tytułów i w praktyce eliminując rynek wtórny. Z czasem jednak polityka Microsoftu ulegała poprawie, a Sony… no cóż, na kilka tygodniu przed oficjalną premierą Playstation 4, na oficjalnych stronach Sony opublikowano nowe warunki korzystania z oprogramowania, które raczej graczy nie zachwycą.

Restrykcyjna polityka Sony dotyczyć będzie większości krajów UE – zmiany pojawiły się już w wersjach brytyjskiej, niemieckiej, francuskiej, a także polskiej. Wśród warunków, które obowiązywać mają od tej pory dla wszystkich urządzeń Sony (od PS1 po PS4, a także dla konsolek przenośnych) znajdujemy zapisy, które w zamierzeniu Sony odbierają nabywcom gier jakiekolwiek swobody dysponowania nimi.

W szczególności Sony definiuje licencję na korzystanie z oprogramowania jako niewyłączną, niemożliwą do przeniesienia licencję na korzystanie z Oprogramowania jedynie na prywatny użytek i tylko w Systemach Autoryzowanych (jak podano na opakowaniu Oprogramowania na nośniku, w opisie produktu w przypadku Oprogramowania pobieranego z sieci lub w inny sposób przez nas podawany) oraz wyłącznie w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Indiach, Rosji i Oceanii. Oprogramowania nie wolno wykorzystywać w celach komercyjnych, rozpowszechniać go, pobierać opłat za jego używanie ani w inny sposób udostępniać publicznie bez wyraźnej zgody Sony i wydawcy gry.

Zakazane są też jakiekolwiek formy dzierżawy, najmu, wypożyczeń, modyfikacji, adaptacji a nawet tłumaczenia oprogramowania. Oczywiście nie wolno też uruchamiać gier na urządzenia Sony na jakichkolwiek emulatorach (nawet jeśli posiadamy te urządzenia). Dla Sony wstrętne są też wszelkie formy inżynierii odwrotnej i dekompilacji – zakazuje jakichkolwiek prób stworzenia kodu źródłowego z kodu źródłowego oprogramowania (pisownia oryginalna). Jak można się domyślić, zakazane są też wszelkie próby obejścia zabezpieczeń konsol i oprogramowania.

To jeszcze można byłoby znieść na tak niewolnej platformie, szczególnie że nie ma na razie tu ani słowa o sprzedaży gier między ich nabywcami. Niestety punkt 7 wyraźnie odnosi się do kwestii odsprzedaży: nie wolno odsprzedawać ani Oprogramowania na nośniku ani Oprogramowania pobieranego z sieci, chyba że w tym celu uzyskano od nas wyraźne upoważnienie, a w przypadku publikowania tego Oprogramowania przez inną firmę, wymagane jest dodatkowo upoważnienie tej firmy.

Wygląda na to, że Sony już chyba zapomniało, do czego prowadzi ograniczanie swobód użytkowników. To właśnie zablokowanie w kwietniu 2010 roku użytkownikom Playstation 3 możliwości instalowania Linuksa, co było przecież od początku jedną z podkreślanych w komunikacji rynkowej zalet tych konsol, doprowadziło do tego, że hakerzy na poważnie się zainteresowali zabezpieczeniami PS3 i ostatecznie je złamali, otwierając drogę zarówno do piractwa, jak i tworzenia niezależnych aplikacji (a także przywracając możliwość instalowania Linuksa). Niewykluczone, że i tym razem, skoro PS4 okaże się platformą daleko bardziej zamkniętą, niż było to zapowiadane, historia potoczy się podobnie.

Oczywiście trzeba pamiętać, że do tej pory nie wiadomo, na ile nowe zapisy Sony w warunkach korzystania z oprogramowania są zgodne z aktami prawnymi wyższego rzędu. Próby ograniczenia swobody odsprzedaży „używanego” oprogramowania zostały już zresztą uznane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznane za nielegalne. Co prawda wyrok ten dotyczył sporu na rynku biznesowego oprogramowania pomiędzy niemieckim resellerem UsedSoft Gmbh a Oracle, ale był przywoływany też w sporach związanych z rynkiem gier, np. niemieckiej Federacji Organizacji Konsumenckich przeciwko Valve, w której operatorowi Steam zarzucano, że uniemożliwia graczom odsprzedaż nabytych tytułów innym osobom, nie udostępniając możliwości przekazywania kluczy czy kont, niezbędnych do grania nawet przy posiadaniu fizycznych nośników.

Aktualizacja, 12.11.2013

Shuhei Yoshida, prezes Sony, poinformował właśnie na Twitterze wszystkich zatroskanych o treść brzmienia nowego regulaminu dla Playstation 4, że będzie można wymieniać się grami na fizycznym nośniku, a także sprzedawać je. Nie wyjaśnił jednak, dlaczego w nowym regulaminie znaleźć można jednak wciąż zapisy stojące w sprzeczności z tą deklaracją.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.