Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Komputerowe rewolucje — odnawiam mój komputer

Jeśli ktoś czyta bloga, od początku to wie, że moim poligonem doświadczalnym jest moja torpeda, dla której nic nie jest straszne. Niestety rozsypywała się. Obudowa już od roku nadawała się na oddanie do skupu metali kolorowych i wszelakich. Moje "CSI: Kryminalne zagadki mulącego Windows7" zostały rozwiązane. Przedstawię w tym poście, co wymieniłem, a co jeszcze mogę zrobić.

Co zostało zrobione, a co czeka na przyszłość

Co zostało zrobione?

  1. Wymiana nagrywarki DVD
  2. Wymiana klawiatury i zakup anteny do karty sieciowej WiFi
  3. Wymiana obudowy
  4. Instalacja Windows 7,XP oraz Ubuntu wraz z kopią dysku

Co jeszcze może zrobię lub kupię?

  • Wymiana procesora na coś co będzie mogło renderować kontent w HD
  • Dodanie więcej pamięci
  • Zakup adaptera miniHDMI-HDMI

Zagadki lagującego Windowsa 7 - Co panie się zmieniło w Software

Ten podpunkt jest inspirowany tym utworem

Niedawno przez awarię prądu zresetował się BIOS (bateria była sprawna) i musiałem ustawić. Z powodu takiego, że w moim komputerze mam dodatkową kartę dźwiękową (jakiś Creative Sound Blaster Audigy ośmiokanałowy) wyłączyłem zintegrowaną. I stał się cud. Windows 7 Pro 64-bitowy przestał mulić nawet przy prostych rzeczach. Jednak pamiętacie projekt "Trio Boot" to wymyśliłem, że wrócę do niego w innej postaci. Wgrałem Windows 7 Pro w j.angielskim, Windows XP i Ubuntu 14.04 LTS. Wszystko skonfigurowałem pod swoje potrzeby i przekopiowałem to na pendrive przy pomocy Norton Ghost. Komputer ma dawać mi możliwość swobody.

Sprzętowe rewolucje

Motorem do przeprowadzenia małego remontu komputera był Karta WiFi na USB, która przestała przydzielać sobie DNS i IP. Jednak nie zostałem na lodzie, gdyż mam w komputerze kartę WiFi, która kilka lat temu odbierała sygnał internetu radiowego. Kupiłem antenę i jest dobrze, niż przy małej karcie do internetu bezprzewodowego. W obudowie przestały działać przyciski od uruchamiania komputera i resetowania .Przez kilka dni żyłem bez panelu przedniego i z odpalaniem przy pomocy uciętych kabelków. Wymieniłem obudowę na coś innego. Sam pierwszy raz składałem komputer i po jednej kawie oraz trzystu słów z łaciny podwórkowej odpaliłem maszynie. Cztery godziny walczyłem z tym sprzętem, a tu zonk. Jeden z kabelków od chłodzenia na moich oczach zaczął się dymić. Na szczęście moje dało się to naprawić przy pomocy taśmy izolacyjnej. Komputer przestał wibrować i brzmieć jak stara pralka wirnikowa. Zapomniałbym, że wymieniłem nagrywarkę na jakiegoś LG ważne że jest na Sata i szybko instaluje Windows XP.

Po lewej stan z sierpnia 2015, a po prawej stan z dziś

Słowem podsumowania

Komputera nie wymieniam, ponieważ moim marzeniem jest iMac. Wiele rzeczy zaczęło działać i nawet Windows 7 nie wariuje, jak mam włączone Areo. Ważne, że mogę stworzyć jakiś post na blog (pozdrawiam kolegów z klasy, którzy mają z moich postów karuzelę śmiechu ) lub próbować samodzielnie tworzyć problemy systemowe i je rozwiązywać . Chyba zaczynam dojrzewać z decyzjami, . Dalej zapraszam do zadawania pytań do rocznicowego postu przy pomocy tagu #pytanieluty.
Zapraszam do komentowania, dyskusji ze mną oraz zwracania uwag

 

windows linux sprzęt

Komentarze

0 nowych
WolfX   12 #1 28.01.2016 21:45

Po mojej prawicy stoi podobny wiekiem.
Tyle że gdybym chciał opisać jego modernizacje miałbym scenariusz do niezłej telenoweli.
Pomijając takie cuda jak 10letni procesor(i tak nie wymienię kochanego c2d) i 1GB ram(to już zmienię) w połączeniu z dyskiem SSD.

AlbatrosZippa   10 #2 28.01.2016 21:49

@WolfX: Ja na Core 2 Quad mam pomysł zamienić,

GBM MODERATOR BLOGA  19 #3 29.01.2016 08:34

o Matulo Kochana, to ktoś jeszcze używa wewnętrznego napędu optycznego? :D

A tak serio - to imho bardziej opłaca się kupić (nawet używany) zewnętrzną nagrywarkę DVD ;-)

  #4 29.01.2016 08:38

@GBM: tak mam i używam BD-RW....

bystryy   9 #5 29.01.2016 09:37

@AlbatrosZippa: "Niedawno przez awarię prądu zresetował się BIOS (bateria była sprawna) i musiałem ustawić."

Dziwne, kiedyś u mnie komp stał prawie pół roku bez dostępu do prądu i BIOS wciąż pamiętał swoje ustawienia. Wystarczyło tylko zmienić datę i był gotowy do pracy.

"ponieważ moim marzeniem jest iMac"

Przereklamowany sprzęt (może poza wyświetlaczem) i taki sobie system. Dock i ikonki można mieć na Linuksie (wbudowane w Enlightenment lub jako Cairo Dock i inne warianty), ba, nawet na Windowsie (RocketDock itp., transformation packi). No, chyba że "musisz" używać jakichś konkretnych zamkniętoźródłowych programów, to mogę zrozumieć.

lyncz   6 #6 29.01.2016 09:50

Ostatnio odświeżyłem u rodziców Della D630 z C2D zmieniając dysk na SSD i dostał drugie życie, więc myślę że posłuży kolejnych kilka lat jako maszyna do internetu.

foreste   14 #7 29.01.2016 11:03

@funbooster: Ja na twoim miejscu bym nie zachęcał do piracenia "nawet jak było legalne według prawa" po zatym masa błędow miał by module acpi z tablicą

Autor edytował komentarz.
__Tux__   12 #8 29.01.2016 11:46

@bystryy: Apple po prostu robi DOBRY sprzęt i dobry system - nic mniej, nic więcej. O tyle mają dobrze, że optymalizują sprzęt pod konkretne bebechy. Za czasów PowePC w komputerach Apple to wszystko działało naprawdę solidnie: Windows do dziś nie może poszczycić się taką stabilnością, co najwyżej Linux jak się nim trochę zajmie.

@GBM: To jest ciekawe. Z jednej strony mamy powoli wymierające napędy optyczne, z drugiej wymyślono blue ray. Pomijając cenę, napęd optyczny ma jedną fajną przewagę nad dyskami USB: nie dasz rady zepsuć systemu plików, bo jest tylko do odczytu :-D . Dysk USB? Podłączasz a tu: ups, zniknął plik albo nie można zamontować napędu.

Ehh, Sandy Bridge fajne procki były...

Autor edytował komentarz.
WODZU   16 #9 29.01.2016 12:18

"Komputerowe rewolucjĘ" - z takim kwiatkiem na głównej? Serio?

MiL-   8 #10 29.01.2016 12:18

@bystryy: No jeżeli dla ciebie OSX to tylko Dock i ikonki to chyba słabo znasz ten system.

bystryy   9 #11 29.01.2016 12:31

@__Tux__: "Apple po prostu robi DOBRY sprzęt i dobry system - nic mniej, nic więcej. "

Temat wałkowany setki razy: mobilne grafiki w stacjonarkach, niewstające Wi-Fi po wybudzeniu, throttling przy obciążeniu w Macach Pro za ponad 10 patyków... Mnie to odstrasza.

"O tyle mają dobrze, że optymalizują sprzęt pod konkretne bebechy"

Jeśli miałeś na myśli software w znaczeniu systemu względem sprzętu, to żadna sztuka, gdy ilość tego sprzętu jest niewielka - jak zauważyłeś, zrobisz to samo bez problemu na Linuksie.

"Za czasów PowePC w komputerach Apple to wszystko działało naprawdę solidnie"

Tu masz 100% racji. Sam bym brał coś z PowerPC choćby dla zabawy, ale ten sprzęt wciąż jest w cenie, mimo że wydajnością już nie grzeszy.

bystryy   9 #12 29.01.2016 12:32

@MiL-: "No jeżeli dla ciebie OSX to tylko Dock i ikonki to chyba słabo znasz ten system."

A co jest tam jeszcze, czego nie ma na Linuksie? Programy wbudowane w system? Nic atrakcyjnego.

MiL-   8 #13 29.01.2016 12:35

@bystryy: Podstawowa różnica: Siadasz i wszystko działa. Nie bawisz się w repozytoria, zależności, sterowniki itp.

  #14 29.01.2016 12:44

@MiL-: przecież mozna wynająć informatyka za 100-200 zł i ci wystruga z linuksa albo z windowsa taki systemek żeby też bedzie działać a cenowo i tak będzie dużo taniej niż iMac a parametry będa takie same i ppłynność i wydajność też :)

__Tux__   12 #15 29.01.2016 12:44

@bystryy: Myślę, że można mieć PCta z Windowsem za 20k i też coś będzie się spać :-) . Jeśli to jest tylko parę problemów nie psujących życia to ok.
Co do Linuksa to myślę, że co nieco dało by się jeszcze wyciągnąć pod x64.

bystryy   9 #16 29.01.2016 12:49

@MiL-: "Siadasz i wszystko działa"

No, nie bardzo. Drukarka Lexmarka u znajomych nie działała.

"Nie bawisz się w repozytoria, zależności, sterowniki itp."

Tylko skaczesz po necie i szukasz softu trafiając na drogi komercyjny albo podejrzany (jak w Windows)?
Zależności załatwiają własnie repozytoria i menadżer pakietów w typowych dystrybucjach.
Sterowniki - tylko dla wybranego sprzętu, więc dokładnie tak samo jak w Linuksie. Zresztą w Windowsach też.

PS
Myślałem, że wymienisz chociaż ciszę chłodzenia w Mac Pro - tu bym się zgodził (z zazdrością, jeśli miałbym porównywać z moim sprzętem)

Autor edytował komentarz.
bystryy   9 #17 29.01.2016 12:51

@__Tux__: "Co do Linuksa to myślę, że co nieco dało by się jeszcze wyciągnąć pod x64"

Oczywiście, że tak. Własny kernel i edycja kilku configów. W systemach z preinstalowanym systemem po prostu ktoś to robi za nas. Dobrze jest mieć tego świadomość.

macminik   15 #18 29.01.2016 13:04

@bystryy: Ekosystem ? Synchronizacja wszystkich urządzeń bez konieczności myślenia o tym ?

macminik   15 #19 29.01.2016 13:06

@bystryy: Słabo szukasz, albo nie tu gdzie trzeba. Większość narzędzi potrzebnych ZU masz wraz z systemem za free. Generalnie dokupienie czegoś czym można poprawić zdjęcia to wydatek jakieś... 50 zł (Pixemlator). Gry kosztują tyle ile kosztują. Co chcesz jeszcze szukać ?

bystryy   9 #20 29.01.2016 13:35

@macminik: "Ekosystem ? Synchronizacja wszystkich urządzeń bez konieczności myślenia o tym ?"

Tylko że wtedy musisz kupować wszystkie produkty tej samej firmy - o ile w ogóle istnieją. Jak mam reverby Yamahy do gitary, to dostaję soft tylko pod Windows, wiec pod OS X byłbym w niewesołej sytuacji i co wtedy? Parallels i dodatkowa licencja płatna na drugi system?
Pod Linuksem odpalę sobie Ardoura i o ile urządzenie pracuje na standardowym /lub wspieranym protokole, nie ma problemu.

"Większość narzędzi potrzebnych ZU masz wraz z systemem za free"

Tyle, że nie jestem ZU. Tak więc problemy będę miał dokładnie te same co na innych systemach, a będę musiał przy tym przepłacić za całość.

"Generalnie dokupienie czegoś czym można poprawić zdjęcia to wydatek jakieś... 50 zł (Pixemlator)"

Tu nie ma akurat problemu, bo GIMP jest też chyba na OS X - swoich zdjęć nie poprawiam, bo uważam, że nie powinno się tego robić (albo foto, albo fotomontaż), a do służbowych mam służbowy sprzęt i soft dostarczony przez pracodawcę.

"Gry kosztują tyle ile kosztują"

Gram coraz mniej, więc też nie ma problemu

AlbatrosZippa   10 #21 29.01.2016 14:00

@WODZU: poprawiłem temat. Nie zauważyłem tego

AlbatrosZippa   10 #22 29.01.2016 14:06

@GBM: Niestety jeszcze się przydaje. Ja mam jeszcze sterowniki na Compact Disc oraz oprogramowanie

kai_proctor   3 #23 29.01.2016 14:41

iMac z miłą chęcią widziałbym na moim biurku ;)

macminik   15 #24 29.01.2016 14:44

@bystryy: Obawiam się, że GIMP nie jest tym co zafascynuje ZU na Apple jeśli miał wcześniej do czynienia z Pixelmatorem. Ale to moje prywatne zdanie.

Każdy dobiera komputer do swoich potrzeb więc i oprogramowanie i późniejsze jego wykorzystanie powinny mieć istotny wpływ na to. Wybrałeś Linuxa i jest ok. Ludzie tworzą na Garage Band i innych narzędziach. Zależy kto co lubi.

A co do przepłacania całości dalej nie kumam. Owszem sprzęt jest droższy, niż analogiczny PC, jednak mniej problematyczny później. Bajki o droższym sofcie i jego braku dostępności to swoisty urban legend. Są drogie narzędzia, ale adresowane są one do specyficznych odbiorców. Tzn Kowalski ich teoretycznie nie potrzebuje, a firmy w nie inwestują bo narzędzia się zwracają. Ot magia legendarnego drogiego softu.

Zresztą taniość rozwiązań opartych na Win, mam przyjemność obserwować w firmie ojca. Komputer z Windows (kupiony 3 lata temu, trochę bez głowy a jednak) 1799 zł. Do tego MS Office bo co by innego też chyba ok. 1000 zł (wersja dla firm), do tego antywirus (co roku ok. 100 zł, więc do kupy 300 zł) i przynajmniej raz w roku gość serwisant, który odśmieca, poprawia i usprawnia (130 zł za wizytę, 390 zł). Razem ów cudownie tani system wyszedł - jakieś 3 500 zł. Komputer w zasadzie już by wymagał delikatnych modernizacji, bo widać że czasem go zapcha.

Z drugiej strony Mac Mini też 3-letni (parametry słąbsze, jednak i tak chodzi żwawiej), cena zakupu 2300 zł. To wszystko....

Wiem, można kupić PC z Windows, można używać darmowego antywirusa, można używać LiberOffice lub jakiegoś innego wynalazku, można wiele rzeczy. Tyle, że dziewczyna która pracowała na pochodnych Open Office wieszała na nich psy, darmowe antywirusy działają, jednak czasem nie do końca działają, a komputer tak czy inaczej wymaga wizyt kogoś, kto go kopnie i otrzeźwi.

Nawet nie chodzi mi tu o walkę z mitami, bo duży wpływ na zakup sprzętu mają przyzwyczajenia, sprzedawcy itp. Ale rozwiązania oparte o Apple nie są tak dramatycznie drogie jak zwykle się przedstawia.

Autor edytował komentarz.
AlbatrosZippa   10 #25 29.01.2016 14:52

@macminik: Ja na LibreOffice (masz literówkę w tym słowie) pracuje w domu oraz w szkole. Na moim laptopie i na komputerze omawiany działa, a w szkole to zależne od jego humoru.

Autor edytował komentarz.
bystryy   9 #26 29.01.2016 15:25

@macminik: "Każdy dobiera komputer do swoich potrzeb więc i oprogramowanie i późniejsze jego wykorzystanie powinny mieć istotny wpływ na to"
"firmy w nie inwestują bo narzędzia się zwracają"

100% racji

"Owszem sprzęt jest droższy, niż analogiczny PC, jednak mniej problematyczny później"

To zależy od tego, kto go używa i z jakich części składał (mówimy o pececie).

"Zresztą taniość rozwiązań opartych na Win, mam przyjemność obserwować w firmie ojca. Komputer z Windows (kupiony 3 lata temu, trochę bez głowy a jednak) 1799 zł. Do tego MS Office bo co by innego też chyba ok. 1000 zł (wersja dla firm), do tego antywirus (co roku ok. 100 zł, więc do kupy 300 zł) i przynajmniej raz w roku gość serwisant, który odśmieca, poprawia i usprawnia (130 zł za wizytę, 390 zł). Razem ów cudownie tani system wyszedł - jakieś 3 500 zł. Komputer w zasadzie już by wymagał delikatnych modernizacji, bo widać że czasem go zapcha. "

Zabawne podliczenie kosztów. Za +/- 1400 zł można w chwili obecnej kupić poleasingowego Lenovo T420 w stanie niemal idealnym i postawić tam Linuksa. Jedyna bolączka to matryca 1333x768, przy Retinie kicha straszna, ale za pozostałe pieniądze da się zakupić monitor z wyższą rozdziałką i lepszym odwzorowaniem kolorów. Nie wydasz na serwisantów, antywirusy, odśmiecanie itp., a do Libre Office zastrzeżeń nie mam (może dlatego, że umiem go używać i pisze w nim 600-stronicowych książek, które musiałbym wysyłać do drukarni). MS Office na OSX masz za darmo? Też musisz zapłacić, jak będziesz się przy nim upierał. Modernizacji sprzęt by nie wymagał, bo i5 w zasadzie wszystko uciąga, a do "ciężkiej" pracy to i tak sprzęt z tego przedziału cenowego się nie nadaje.

Mnie by rajcował Mac Pro za około 12 tys., ale to samo robię obecnie na sprzęcie za około 7-8 tys. Zazdroszczę tylko ciszy i gabarytów, bo moja maszyna jednak to kawał kloca, no i chłodzenie powietrzne w stresie potrafi dać po uszach. Z drugiej strony, gdy trzeba sprzęt zaprząc do ciężkiej pracy, to się przy nim nie siedzi, tylko np. idzie na zakupy w tym czasie ;) Jakieś 85% czasu użytkowania to jednak praca bez dużego obciążenia procesora, jakaś rozrywka, net itp.

Samurai   15 #27 29.01.2016 15:38

@macminik: Bez obrazy ale widać w twojej wypowiedzi lekką stronniczość w kierunku sprzętu Appla. Przy PC wypunktowałeś podejrzewam, że na szybko pozycje:
- antywirus;
- office;
- i jakiś serwisant;

Niestety przy Macu już o tym zapomniałeś. Czyli do kwoty jaką podałeś 2300 zł powinieneś też doliczyć te trzy rzeczy. Chyba, że na Macu już nagle korzystanie z OO albo LO to nie problem. To, że na Mac OS jest mało wirusów to nie znaczy, że ich w ogóle niema. Tak samo sam sprzęt co jakiś czas trzeba serwisować nawet Maci.

macminik   15 #28 29.01.2016 15:51

@bystryy: Ale ja nie mówię o poleasingowym sprzęcie a nowym. Używane Maci Mini też są tańsze. Co do Linuxa, owszem uważam że to niezłe rozwiązanie i tanie, ale nie wszyscy chcą je zaakceptować. Linux jest inny i nie poradzisz nic na to.

Co do pakietu biurowego, owszem chcąc kupić MS Office nie jest za darmo, jednakże darmowy iWork (a raczej Pages itd) do zastosowań biurowych zazwyczaj wystarcza i nie odrzuca osób tak jak jakieś wcielenia Open Office. Nie wiem z czego to wynika.

macminik   15 #29 29.01.2016 15:57

@Samurai: Stronniczość ? ŻYcie.

- Antywiurus ? Po co ? Owszem, można robić dobrze dla świata Windows i czyścić czyjeś maile, ale nie jest to konieczne. Można sobie go odpuścić z czystym sumieniem, że nagle nie stracimy własnych danych. Używam Maców intensywnie od 1994 roku i nigdy wirusy nie były czymś, co zmuszałoby mnie do zajęcia się komputerem.
- Office ? To prawda, jest cała rzesza ludzi, dla których nic poza MS się nie liczy. Ale Apple daje swoje darmowe narzędzia i z doświadczenia wiem, że są one bardziej akceptowalne niż pochodne Open Office.
- serwisant. Tak, owszem być może w końcu by się kiedyś przydał, jednakże używając OS X bez serwisanta, nawet po 3 latach sprzęt chodzi w miarę dziarsko. W przypadku WIndows serwisant jest potrzebny bo nagle okazuje się, że przeglądarka ma 10 toolbarów, a na komputerze jest kilkanaście programów których nikt świadomie nie instalował. Wina użytkownika, owszem, ale on nie musi się znać. On ma używać. W przypadku OS X jedynym znanym mi zagrożeniem jest MacKeeper, który się nachalnie reklamuje, ale aby go zainstalować, trzeba go świadomie pobrać i uruchomić instalator.

AlbatrosZippa   10 #30 29.01.2016 15:58

@macminik: Ale iMac kupił do takiej samej pracy jaką mam na tym PC. Coś na bloga złożyć i wyedytować, zrobić jakiś film i go zmontować lub prezentacje do szkoły. Tylko lubię estetykę produktów Apple. A pakiet iLive (nie wiem jak nazywa się ten co się dostaje w zestawie z nowym komputerem, gdzie jest np. iMovie) jest podziękowaniem za to że ciężkie pieniądze dano na ich Produkt. Mac Mini mogłem złapać wersja z 2008 roku za 550 zł z myszą i klawiaturą w mojej okolicy.
Do pracy do której potrzebny jest nowszy sprzęt jest mój laptop z którego piszę.

macminik   15 #31 29.01.2016 16:01

@AlbatrosZippa: Ok, ja rozumiem. Nauczyłeś się go, przyzwyczaiłeś i nie sprawia Ci problemu. Być może za parę lat tak będzie i z panią Krysią w sekretariacie itd. Narazie większość pracowników wychowana na MS Office z trudem przyjmuje inne rozwiązania.

macminik   15 #32 29.01.2016 16:04

@AlbatrosZippa: Ja rozumiem. Sam musisz zdecydować, czy wybierzesz droższego iMaca czy Maca Mini. To zależy od potrzeb indywidualnych. W cenie średniego iMaca można kupić wypasionego Maca Mini. Choć w domu mam i jedno i drugie, jakoś bardziej lubię iMaca. Oferuje czystą przestrzeń z jednym kabelkiem zasilającym.

AlbatrosZippa   10 #33 29.01.2016 16:11

@macminik: Pracuje normalnie pomiędzy LO a MS Office. Bo przez od samego początku użytkowania PC (rok 2002) w domu był używany MS Office na początku XP a skończyło się na 2007. LibreOffice korzystam od niecałych dwóch lat i będę używał, bo jest narzędzie korektorskie lepsze od tego co jest w Office

AlbatrosZippa   10 #34 29.01.2016 16:14

@macminik: Ja jestem w stronie iMac 21,5". Dla mnie ten rozmiar monitora jest optymalny do normalnej pracy. Jest mniej kabli niż w przypadku Mac Mini oraz umie się wkomponować we wnętrze

Samurai   15 #35 29.01.2016 16:16

@macminik: "W przypadku WIndows serwisant jest potrzebny bo nagle okazuje się, że przeglądarka ma 10 toolbarów,"

Używam na tyle długo systemu ze stajni MS, że wiem, że toolbary nie instalują się same. Instalują się przez to, że użytkownik nie do końca czyta informację w okienkach, które mu wyskakują.

", a na komputerze jest kilkanaście programów których nikt świadomie nie instalował."

Takie coś zdarza się raczej w przypadkach laptopów, które mają pre instalowany system przez producenta. W życiu nie spotkałem się z taką sytuacją na PC. Ale niejednokrotnie słyszałem tłumaczenie użytkownika "że on nic nie instalował i nie wie skąd się zabrał ten program".

Żeby nie było nie chcę hejtować sprzętu ze stajni Apple. Pracowałem na Macu przez rok i muszę przyznać, że jest to fajny sprzęt i było parę bajerów, które mi się bardzo podobały. Jednak pewne ograniczenia zarówno sprzętowe i softwerowe zdyskwalifikowały sprzęt Appla. No i zawsze jest ta cena. Gdzie wiem, że jestem w stanie poskładać sobie coś mocniejszego i taniej.

A co do systemu operacyjnego to jego działanie w dużej mierze zależy od użytkownika.

macminik   15 #36 29.01.2016 16:27

@Samurai: Powiem inaczej, OS X jest bardziej odporny na klikającego we wszystko użytkownika. Tu nic nie instaluje się przypadkiem, na Windows niestety często. Fak, z winy użytkownika, ale akurat w firmie ojca nikt się na tym nie zna. Młodsi wiedzą, że się nie klika we wszystko i u nich jakoś daje radę (choć czasem coś się tam nagle wykluje), ale starsi panowie, dla których komputer jest wyzwaniem potrafią zrobić niezły bajzel.

Dziewczyna, która siedzi na Linuxue (pisałem niedawno o tym) ma najmniej problemów to fakt. Wszystko działa od strony systemu. Ale jak potrzebne jest jakiś inne narzędzie trzeba szukać. Np. z drukarką było oprogramowanie do skanera i program OCR. Oczywiście na Windows. To co znalazłem na Linuxa nie sprawdzało się tak jak trzeba. Koniec końcem, łatwiej było poprosić kogoś o skan i zrobienie OCR niż szukać kolejnych rozwiązań.

W sumie nie wiem jak OCR na OS X sobie radzi z polskimi literkami.

  #37 29.01.2016 17:35

@GBM: tak,sa nawet tacy,którzy używają dyskietek (to takie plastikowe coś co ma 1,44MB (megabajta,nie gigabajta)
W domu już tego nie masz,ale jak przeglądasz neta,to nawet nie wiesz,ile stron stoi na windowsie95,98,i ile serwerów ma jedyną opcje instalacji sterów z dyskietki...

  #38 29.01.2016 18:03

Ja bym wyrzucił tą obskurną wieżę i kupił sobie jakieś SFF polizingowe za grosze.

Nie widzę też sensu w instalowaniu 10 systemów na raz, w takim wypadku lepiej postawić hypervisor i na to dogrywać OSy, lub w przypadku stacji roboczej korzystać z głównego systemu a inne uruchamiać w virtualboxie/vmware.

awangardowy   7 #39 29.01.2016 19:20

a ja chociaż korzystam z Linuxa, to jestem za OS X czy też iOS.
Jest kilka kwestii:
1. po1 można wypracować całe ekostytem, bo mamy: iPhone + iPad + mac
stąd na kilku urządzeniach mamy skonfigurowane te same usługi, narzędzia, konta, etc
wielka wygoda i produktywność - cały ekosystem

2. OS X to unix, a więc brat Linuxa

3. jest jednak więcej komercyjnego softu, nawet w swojej branży już mam Adobe Dreamweaver, który na Linuxie tak średnio (jakaś stara wersja), a na Macu to wszystko chodzi...
nie wiem jak inne przykłady, ale akurat produkty Adobe są właśnie kompatybilne z OS X

więc mamy unix + cały ekosystem (iPad + iPhone + OS X) + produkty Adobe

ktoś odpowie, że to "drogie" a ja odpowiem "produktywność" - i pytanie czy czasami nie warto zainwestować w swoją produktywność...


Korzystam jednak z Linuxów i Windowsów, ale myślę że w jakiejś przyszłości przejdę na Apple/Linuxa (unixy).
Z Windowsa korzystam z prozaicznego powodu - udało się kupić tanio mocnego laptopa na którym działa tylko Windows... no więc tak zostało. Sprzedawać mi się nie opłaca - bo za dużo roboty - a zainstalować Linuxa się nie udało.
Natomiast z czasem ten laptop (i5, 8gb ddr3 ram, dedykowana karta graficzna radeon 1 gb, 256 gb ssd) przejdzie jako zapasowa ciekawostka z Windows8 pod ręką ;)

Apple nie jest przereklamowane. Generalnie najbardziej produktywny programista jakiego poznałem w swoim życiu korzystał z ekosystemu Apple.

Autor edytował komentarz.
tylko_prawda   10 #40 29.01.2016 19:46

"a ja chociaż korzystam z Linuxa, to jestem za OS X czy też iOS. "
A ja tylko za OS X.
No, muszę przyznać, że stabilność jest mocną stroną OS X. Jest tak ze sto razy bardziej stabilny od Windows... ale Linux jest czasami stabilniejszy, np.:
*mam komputer, który ma postawiony prawie dwa lata temu Ubuntu 14.04 LTS - ZERO awarii,
*czasami spotykam się z kilkuletnim Gentoo... dlaczego właściciele go nie aktualizują? "No, działa, to po co zmieniać"...
a Windows? Jedyne w stabilne systemy to Winda 2000 i XP... może jeszcze Windows 7, ale i tak potrafi wywalić BSODa przy zamkniętych wszystkich aplikacjach :(

awangardowy   7 #41 29.01.2016 20:10

@tylko_prawda:

no mam laptop na którym Windows8 dosłownie śmiga, wszystko działa, etc. Ale co z tego jak to nie jest unix - a więc do programowania to zwykłe dziadostwo.

ale do zwykłego korzystania to bez zarzutu.

  #42 29.01.2016 20:11

@__Tux__: Akurat to nie Apple robi ten sprzęt a Foxconn, WD i inni dla Apple. ...

jakubm87   3 #43 29.01.2016 20:30

Sam kiedyś posiadałem taki sprzęt, który modernizowałem. Problem z 775 jest taki, że nie obsługuje już tych nowych sensownych standardów i ma słabą wydajność na jednym wątku. Pamiętam, że kupiłem do niego USB3.0, SSD Goodram C40, 4GB RAM (nowe), Q8400, nowe chłodzenie Fera V2, jakiegoś taniego SoundBlastera i obudowę. Po jakimś czasie stwierdziłem, że to nie to. Wolno się system uruchamia nawet na SSD. Rzeczy, do których potrzebowałem 8GB RAM chodzą słabo. Wyciągnąłem z niego nowe graty i kupiłem nową platformę Intela, wykorzystując część uprzednio kupionych części. Jestem zadowolony, ale zmarnowałem sporo forsy. Jeżeli coś robić z 775 to tylko niskim kosztem. Jeżeli chodzi o ekonomiczną platformę to przesiadka na 1155 i np. i5-2400 jest dobrym rozwiązaniem. Procesor całkiem wydajny w odniesieniu do dzisiejszych konstrukcji, cenowo dobrze. Jeżeli masz DDR3 to tym bardziej warto. Co do Apple to mam kolegę, który posiada poprzedniego Macbooka Pro. Wymienił płytę główną na gwarancji, kartę grafiki i dysk. Może ma pecha chłopak, ale mówi że ok. Tylko dziwi się, że jego służbowe Lenovo serii W nie psuje, a kosztuje podobne pieniądze.;)

tylko_prawda   10 #44 29.01.2016 22:06

@awangardowy: "ale do zwykłego korzystania to bez zarzutu."
Ale od ilu lat go masz?
Pewien facet w 2005 roku założył sobie sklep. Oczywiście kupił komputer, ale Windows XP się na nim mulił. Zainstalował sobie jedno z pierwszych Gentoo.
Komputer nie był (a właściwie to nie jest) podłączony do internetu, no bo po co? Zainstalował tam parę programów do obsługi kas, a że sklep był miniaturowy, to dodatkowo Office 2003.
Ten komputer nadal działa, co więcej nadal ma starego Gentoo (prawdopodobnie właściciel nie potrafi zainstalować nowego...), a jedyne co się zmieniło to Microsoft Office - teraz jest 2007. Z tego co wiem, ten Gentoo nie zawiesił się ani razu.
Ja osobiście nigdy nie widziałem "Kernel Panic", ale BSODa tak i to kilkadziesiąt razy.

Autor edytował komentarz.
Magnum 44   16 #45 29.01.2016 22:34

@tylko_prawda: Windows 2000 się zgodzę, ale XP stał się jako tako stabilny dopiero po SP2. Wcześniej ludzie się cofali do 98 w domach, a w firmach zostawali na 2000. XP na początku był gorszy od Visty, ale po tylu latach nikt już tego nie pamięta ^^

  #46 30.01.2016 01:38

systemie użytkownik musi wyrazić zgodę na zainstalowanie aplikacji. Ludzie po prostu nie czytają co instalują, ewentualnie wciskane im są badziewne programy.

bystryy   9 #47 30.01.2016 08:52

@tylko_prawda: "Ja osobiście nigdy nie widziałem "Kernel Panic", ale BSODa tak i to kilkadziesiąt razy."

Ja widziałem kernel panic u siebie tylko raz, ale z MOJEJ winy. Kompilowałem kernela i nie wkompilowałem obsługi systemu plików, na którym stała partycja systemowa. System nie mógł jej zobaczyć z tego powodu i sypnął "panikiem". Live CD, poprawa kernela i śmigał jak Pershing. Zakodowałem sobie w głowie, że systemy plików muszą być wkompilowane w kernela i od tamtej pory tego komunikatu nie widziałem nigdy więcej.

bystryy   9 #48 30.01.2016 09:00

@awangardowy: "Z Windowsa korzystam z prozaicznego powodu - udało się kupić tanio mocnego laptopa na którym działa tylko Windows... no więc tak zostało. Sprzedawać mi się nie opłaca - bo za dużo roboty - a zainstalować Linuxa się nie udało. "

Udałoby się, gdybyś na początku instalacji wcisnął F1, F2, F3, przejrzał tamtejsze opcje i wybrał odpowiednie opcje. Pewnie trzeba było dać "nolapic", albo wymusić inną rozdzielczość ekranu. Względnie, wejść do UEFI i wyłączyć Secure Boot w przypadku nowszego sprzętu.

Kiedy z jakichś powodów nie da się zainstalować Windowsa, to użytkownicy dają laptopa do serwisu, albo płaczą po forach, aż ktoś w końcu pomoże ;)

tylko_prawda   10 #49 30.01.2016 09:45

@Magnum 44: "XP stał się jako tako stabilny dopiero po SP2"
Chodziło mi o to, że TERAZ jest stabilny.
Pamiętam, co było przed... :P

Magnum 44   16 #50 30.01.2016 10:45

@tylko_prawda: Teraz jest już przestarzały i dziurawy ;)

Berion   13 #51 30.01.2016 10:48

@GBM: Zależy do czego. Do backupu danych zewnętrzna się nie nadaje (niska jakość), a kieszeni na 3,5 też już nigdzie nie ma. Mam nadzieję, że wraz z popularyzacją USB 3.1gen2 Chińczycy skombinują kontroler w jednym kabelku i będzie można mieć wewnętrzną-zewnętrzną.

@bystryy: Ja też widziałem tylko raz i też pośrednio z mojej winy. Karta SD postanowiła umrzeć podczas kopiowania z niej danych. Chociaż z drugiej strony... Windows by się tego nie przestraszył. ;}

Autor edytował komentarz.
Magnum 44   16 #52 30.01.2016 10:48

@bystryy: Ja walczę non stop z Linuxem, żeby miał czas pracy taki jak na Windows na baterii. I jest to nieosiągalne. Miliony dystrybucji, kombinowanie z flagami w GRUB, zabawy w TLP, laptop-mode-tools, APMy i inne cuda. XFCE, MATE, GNOME, KDE. I nic, zawsze są problemy. Procek to i7 na Ivy Bridge. Nie można zablokować taktowania na 1,2 GHz jak w Windows ani wyłączyć trybu turbo, skaluje się cwaniak jak chce. Sprzęt to ThinkPad W530. Czasami to jest wina sprzętu, po prostu nie działa z Linuxem i tyle.

bystryy   9 #53 30.01.2016 11:35

@Berion: "Windows by się tego nie przestraszył. ;}"

Tylko pokazałby komunikat "Trwa kopiowanie danych,. Pozostało 3494825728536258935613541713593513 godzin" ;)

@Magnum 44: "Ja walczę non stop z Linuxem, żeby miał czas pracy taki jak na Windows na baterii. I jest to nieosiągalne"

Nie rozwiążesz problemu szukając rozwiązania tam, gdzie go nie ma ;)

GRUB nie ma z tym nic wspólnego, co najwyżej może przekazywać pewne parametry do kernela podczas rozruchu i na tym jego rola się kończy. To samo można rozwiązać skryptem odpalanym już po rozruchu; w Slackware można doczepić do /etc/rc.rc.local

ACPI zamiast APM lepiej się sprawdzi.

KDE ma taki bajer, że ściemnia ekran po dłuższej nieaktywności, by oszczędzać baterie, ale ja używam Fluxboksa, który zjada mniej zasobów, nie ciągnie za sobą (pod)serwisów/demonów itp. rzeczy.

Generalnie, prawdopodobnie, na kernelu domyślnym tego efektu nie osiągniesz, czeka Cię własna kompilacja. Zmień domyślnego governora, dobrze jest to opisane w wiki Archa: https://wiki.archlinux.org/index.php/CPU_frequency_scaling
Powyłączaj niepotrzebne usługi.

U mnie na starym laptopie Lenovo, który cały na Intelu siedzi, włącznie z sieciówkami, obecnie bateria trzyma o ~kwardans dłużej pod Linuksem niż pod Windows... ale ma Slackware+Fluxbox, a nie jakieś *buntu wynalazki :)

Magnum 44   16 #54 30.01.2016 11:48

@bystryy: I właśnie dlatego Linux nie będzie jeszcze długo systemem dla ZU :P Jak będę po sesji, to może się pobawię w kompilację jądra, ale szczerze to postawienie Win i dorzucenie sterowników jest po prostu dużo mniej czasochłonne :P

tylko_prawda   10 #55 30.01.2016 12:33

@Magnum 44: Ale wciąż stabilny ;)

bystryy   9 #56 30.01.2016 12:49

@Magnum 44: "postawienie Win i dorzucenie sterowników jest po prostu dużo mniej czasochłonne :P"

Kernela kompilujesz (w znaczeniu konfiguracji przed kompilacją) raz i zachowujesz sobie jego plik ".config" na przyszłość. Gdy wychodzi nowy kernel, nie robisz tego od zera, tylko przekopiowujesz ten plik do "/usr/src/linux-wersja_kernela" i dajesz make

U mnie kompilacja kernela trwa około minuty (i7 8 watków, 16 GB RAM), to śmiesznie mało czasu w porównaniu do stawiania Windowsa, nawet gdyby miał być odzyskiwany z obrazu dysku zamiast pełnej instalacji od zera :)

  #57 30.01.2016 16:06

@macminik: antywirus darmowy starca jak ktoś jest ostrożny i nie wychodzi na podejrzane strony , robi kopie itd.

AlbatrosZippa   10 #58 30.01.2016 17:07

@Magnum 44: Ja ostatnio musiałem pracować na Windows 2k0 i miałem ochotę go wyrzucić z komputera( bo 1920x1080 dla tego systemu jest masochizmem) . A winowajcą był niedziałający program z którym musiałem pracować w szkole. Windows XP od czasu do czasu odzyskuje sobie z obrazu, który mam gdzieś w czeluściach komputera, ale wracam do Windows 7. Jednak wole Windows 7. Pozdrawiam

Magnum 44   16 #59 30.01.2016 17:43

@bystryy: Mnie nie musisz tłumaczyć. Wyjaśnij to pani Krysi z księgowości :P

Magnum 44   16 #60 30.01.2016 17:43

@AlbatrosZippa: No nie dziwie się, ten system ma już trochę na karku :P

Berion   13 #61 30.01.2016 19:36

@bystryy: A powiem ci, że zaskoczył mnie pozytywnie, podczas śmierci pendraka chwilę pomielił, wywalił błąd odczytu i odmontował. Windows Linux 1:0. Z drugiej strony to nie wiadomo jakie konkretnie przyczyny były obu zgonów.

;}

  #62 30.01.2016 19:38

Blog schodzi na psy, a w zasadzie na budy... Wpis o tym że gość wymienił obudowę? I do tego zainstalował (grom wie po co) trzy systemy, z czego dwa zapewne dość szemrane?
Chłopie, jak Ci ten korektor w Libre nie podkreśla to sobie przeczytaj coś napisał, słowo po słowie i zobacz ile masz tu jeszcze błędów, braków i niedoróbek.

bystryy   9 #63 01.02.2016 08:07

@Magnum 44: "Wyjaśnij to pani Krysi z księgowości :P"

Księgowość ma od tego informatyka - Ciebie lub mnie ;)

@Berion: "zaskoczył mnie pozytywnie, podczas śmierci pendraka chwilę pomielił, wywalił błąd odczytu i odmontował"

Też byłbym zaskoczony... a zgon... pewnie to był SanDisc lub Toshiba. Kingston i PNY robią solidniejsze pendraki, dlatego wolę dopłacić te 2-3 złote i spokojną głowę.

Berion   13 #64 01.02.2016 10:16

@bystryy: Kingston. ;) Obecnie używam gumowego Patriota i metalową ADATA. Ale to tylko pendrive, istotnych danych tam nie ma, więc płakać nie będę jak wyzioną ducha. Raz miałem tak, że pendrive padł i zamienił się w 8MB danych serwisowych: http://s2.ifotos.pl/img/bnkflashd_sehxsee.png

Autor edytował komentarz.
bystryy   9 #65 01.02.2016 10:28

@Berion: Kiedyś zapomniałem wyjąć Kingstona ze spodni i został wyprany razem z nimi; żył potem jeszcze 3 lata. Musiałeś trafić na felerny egzemplarz, chociaż wiem, że teraz nawet Kingston montuje części od podwykonawców (na którejś z pamięci Kingstona widziałem moduły Hyniksa).

Berion   13 #66 01.02.2016 10:46

@bystryy: Nie ma (już?) firm których wszystkie produkty są solidne. To totolotek, nie dość że zależny od modelu to jeszcze jak zwróciłeś uwagę, może się trafić czarna owca w stadzie która przeszła kontrolę jakości. Przestałem więc zwracać uwagę na firmy, a bardziej na testy. Akurat w przypadku 'pendraków' nie ma nad czym szczególnie filozofować (nikt ich nie rozbiera).

edmun   12 #67 02.02.2016 12:41

A czy mogę tak zapytać co się tutaj wyrabia? Jakiś skrót ostatnich odcinków ? :) Nie znam serii więc nie rozumiem co się dzieję,.....