r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Anonimowi protestują przeciwko cenzurze Internetu w Turcji

Strona główna Aktualności

Strona TIB (Telecommunication Communication Presidency), tureckiej jednostki rządowej, która w ramach BTK (Information and Communication Technologies Authority) zajmuje się regulacją Internetu, od wczoraj ma problemy z działaniem. Strona stała się celem ataku haktywistów z grupy Anonymous, którzy w ten sposób protestują przeciwko cenzurze Internetu w Turcji.

Jak informuje Reuters, rządowa strona została zablokowana wczoraj o godzinie 15:00 GMT. Strona padła ofiarą ataku DDoS (Distributed Denial of Service), który jest częścią Operacji Turcja. W komunikacie do Rządu Turcji grupa wyjaśnia powód ataku. Według nich przez ostatnie lata tureckie władze coraz ciaśniej trzymały w ryzach Internet. Zablokowano tysiące stron i blogów, a dziennikarze internetowi stawali przed sądem w uwłaczających godności procesach.

22 sierpnia rząd turecki chce włączyć system filtrujący, który umożliwi zapisywanie aktywności wszystkich obywateli w Internecie. Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób system miał by być wdrożony, ale jasno widać, że rząd Turcji nie zamierza zatrzymać cenzury na blokowaniu YouTube, Rapidshare, wyszukiwarki Google i blogów. Wzbudziło to falę protestów obywateli tego kraju, w którym nastroje i tak nie są najlepsze w obliczu mających odbyć się w niedzielę wyborów parlamentarnych.

r   e   k   l   a   m   a

Wcześniejszymi celami Anonymous były takie firmy, jak Visa, MasterCard i PayPal, które odmówiły przekazywania dotacji dla Wikileaks, oraz strony rządowe Egiptu i Iranu. Anonymous przeprowadzili także powszechnie potępiony atak DDoS na infrastrukturę sieciową Sony PlayStation. Kilka dni temu grupa opublikowała również wiadomość do NATO. Ich zdaniem nie powinno się nazywać ich terrorystami, gdyż są grupą walczącą o prawdziwą demokrację, i nie da się ich pokonać.


Aktualizacja, 10.06.2011 14:12

Nowozelandzki serwis Stuff przed chwilą poinformował, że hiszpańska policja aresztowała w Barcelonie, Walencji i Almerii trzech hakerów podejrzanych o przewodzenie grupie Anonymous. W posiadaniu aresztowanych znajdowały się serwery używane do koordynacji ataków na strony rządów Egiptu i Nowej Zelandii, oraz hiszpańskie banki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.