Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Antichamber - podróż po wstędze Mobiusa

Wstałem od biurka, świat za oknem wciąż wyglądał normalnie, ptaki śpiewały, dzieci bawiły się radośnie. Wychodząc z pokoju za drzwiami w dalszym ciągu był dobrze znany mi korytarz, odwróciłem wzrok, spojrzałem ponownie... ufff, wszystko wróciło do normy.

Zapewne brzmi to jak spowiedź człowieka opuszczającego co najmniej zakład psychiatryczny, ale właśnie w takim stanie będziecie po ukończeniu gry Antichamber - i uwierzcie mi, będziecie chcieli więcej!

Antichamber to jedna z gier które określam mianem 4D, i wydaje mi się że słusznie gdyż podobnie jak sławny Portal, niemożliwe jest wymodelowanie świata jaki tam zastaniemy przy pomocy tylko trzech wymiarów. To wszystko sprawia że nasz umysł bardzo trudno "poddaje się" gdy przyjdzie mu poruszać się w nim. O ile jeszcze w produkcji Valve jedynym niemożliwym aspektem przestrzeni jaką znamy były portale, o tyle w Antichamberze natrafimy na bardzo dużo różnych zabiegów tego typu. Innymi słowy bardzo często przyjdzie nam zmagać się z sytuacjami które trudno sobie nawet wyobrazić. Będziecie jak mrówka zagubiona na wstędze Mobiusa.

Recenzji tej gry było już sporo, sam dopiero niedawno postanowiłem zaprzyjaźnić się z tą produkcją i chciałem podzielić się z Wami swoimi wrażeniami. Jeśli jesteście fanami łamigłówek typu Portal, zasadniczo możecie przestać dalej czytać i od razu zabrać się do gry - szkoda marnować czas w tym pospolitym świecie.

Antichamber to maksimum treści w minimum formy, to uproszczona do bólu grafika która buduje klimat grozy podczas naszych wędrówek po korytarzach i pomieszczenia świata gry, to w końcu skondensowana do granic możliwości dawka abstrakcyjnego myślenia. Naszym zadaniem jest w skrócie rzecz ujmując wydostanie się z kompleksu w jakim się znajdujemy - tylko tyle i aż tyle. Zasadniczo trudno opisać świat tej gry, tego trzeba po prostu doświadczyć, permanentnego stanu "WTF!?".

To co zwróciło moją uwagę to porozmieszczane na ścianach obrazki wraz z sentencjami które mają nas naprowadzić na rozwiązanie danego problemu, lub spuentować nasze wyczyny. I uwierzcie mi bądź nie, ale miałem ciarki na plecach czytając niektóre z nich - zwłaszcza te w których autor dokładnie wiedział jak będziemy myśleć zanim wpadniemy na prawidłowe rozwiązanie. W takich momentach gracz stoi obdarty ze swoich myśli.

Wszystkie ludzkie przyzwyczajenia, standardowy sposób myślenia i powtarzalność są tutaj naszymi śmiertelnymi wrogami o czym nie jeden raz się przekonacie. Kreatywne i nieszablonowe podejście do problemu jest najsilniejszą bronią jaką możemy zdobyć.

Drugim pobocznym, acz ciekawym aspektem, są pomieszczenia w których zaprezentowane są koncepty/myśli/zrzuty ekranu z procesu tworzenia gry. Jednym z takich jest galeria screenshotów na przestrzeni lat powstawania produkcji - na której doskonale widać jaką ewolucję przeszła grafika od tej jaką znamy z innych gier, do tej z Antichambera. W innym dowiemy się jak wygląda świat gry "od strony" edytora leveli - rzecz jasna silnik gry to stare dobre 3D i jakoś te zakrzywienia przestrzeni do czwartego wymiaru trzeba było rozwiązać. Ogólnie są to bardzo ciekawe materiały i stanowią miłą wartość dodaną.

Mnie osobiście ukończenie gry zajęło ok 6-7h, ale ta wartość jest bardzo subiektywna. Pewnie znajdą się tacy którzy w przypływie geniuszu dadzą radę szybciej, a mogą być i tacy którzy jej nie ukończą. Nie mniej gorąco zachęcam do zapoznania się z tą pozycją. Warto też nie korzystać z żadnych solucji czy nawet wideo recenzji, gdyż bardzo łatwo trafić na spoiler z czego nawet nie zdają sobie sprawy osoby recenzujące grę w ten sposób. Wartość własnoręcznie rozwiązanej łamigłówki jest w tym wypadku nie do przecenienia.

Z kwestii technicznych, menu oraz ustawienia gry zatopione są w jej własnym świecie, nie pozwalając nam ani na moment oderwać się od klimatu. Jedyne czego mi brakowało to możliwość redefiniowania klawiszy. Wprawdzie sterowanie jest do bólu proste, jednak osobiście nie trawię WSADu.

Reasumując, Antichamber to oprócz łamigłówki, również gra dla miłośników początków branży, gra trudna, wymagająca, gdzie grafika jest dodatkiem a nie sensem gry.

Wstałem od biurka, świat za oknem wciąż wyglądał normalnie, ptaki śpiewały, dzieci bawiły się radośnie. Wychodząc z pokoju za drzwiami w dalszym ciągu był dobrze znany mi korytarz, odwróciłem wzrok, spojrzałem ponownie... WTF!? 

gry

Komentarze

0 nowych
Over   9 #1 28.02.2014 21:19

Przetestuje jak tylko sobie kupie nową grafę, bo na Intel HD 3000 raczej nie pójdzie;(

Axles   17 #2 01.03.2014 13:31

Ani odnośnika, ani podanej ceny, a szkoda bo opis gry bardzo fajny i zachęcający, ale niestety cena którą znalazłem 18$ to z deczka przegięcie jak na kilka godzin grania.

Axles   17 #3 01.03.2014 13:33

Ok jest za 4,5 euro na Humble Bundle, ale i tak warto byłby o tym wspomnieć.
https://www.humblebundle.com/

M@ster   17 #4 01.03.2014 13:45

@Axles
W wersji "nie promocyjnej" faktycznie gra jest za droga - dlatego też sam dopiero jak nadarzyła się okazja ją wypróbowałem :)

pawcio1212   7 #5 01.03.2014 13:48

Nie trafisz WSADa jesteś opętany a tak na serio to może kupić sobie pada od ps3 albo xboxa 360 i grać wygodniej :P

Gra niby jest krótka, ale jeżeli się zgubisz albo nie zrozumiesz wskazówki to nie przejdziesz gry.

M@ster   17 #6 01.03.2014 14:03

@pawcio1212
Hehe :) Nauczyłem się kiedyś grać inaczej i teraz mam problem z WSADem. Tak samo ze skakaniem na spacji, jak dla mnie kombinacja WSAD + SPACJA (skok) wyklucza precyzyjne manewry - ale to pewnie kwestia wprawy.