Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki – pozbawione większych nowości, bliźniacze kompilacje 14959

Windows 10 ma bardzo wiele za uszami, jeśli chodzi o kwestie stabilności i wydajności działania. Choć co rusz wydawane są kolejne uaktualnienia, to mimo wszystko nie trudno znaleźć osobę zrażoną przykrymi doświadczeniami. Dlatego też od bardzo dawna nie ujrzeliśmy żadnych konkretnych nowości w testowych wydaniach Windows 10. Microsoft zdaje się być obecnie nastawiony wyłącznie na udostępnienie mniej lub bardziej wyczekiwanych poprawek, a nowości zapowiedziane na niedawnej konferencji najwidoczniej trafią do nas w późniejszym terminie.

Podobnie jest w przypadku najnowszych kompilacji z gałęzi Redstone 2, które zyskały numer 14959. Napisałem „podobnie”, gdyż o ile większych nowości nie uświadczymy, o tyle kilka udogodnień się w nich znalazło.

Desktop

Tutaj zasadniczo szału nie ma i jedyne co znajdziemy, to możliwość nadpisania domyślnego skalowania interfejsu systemu umieszczonego w maszynie wirtualnej (Hyper-V). Do tej pory był to całkowicie automatyczny proces, toteż nie trudno się domyślić, że niekiedy mógł on powodować pewne problemy. Od teraz wybrać możemy spośród kilku wartości skalowania – 100, 125, 150 oraz 200. Przy okazji wyeliminowano problem dotyczący belki zdalnego połączenia, która po wejściu w tryb pełnego ekranu w ogóle się nie wyświetlała.

Cała reszta to stosunkowo duża lista poprawek oraz dwa błędy. Pierwszy z nich dotyczy przeglądarki Internet Explorer, która czasami może się „wykrzaczyć” zaraz po uruchomieniu. Drugi standardowo dotyczy braku kompatybilności z zewnętrznymi antywirusami, co skutkuje niemożnością zainstalowania opisywanej kompilacji.

Mobile

W przypadku smartphonów zmian pojawiło się trochę więcej, choć tylko jedna jest widoczna – cała reszta zaszła „pod maską”. Tyczy się ona zakładki „Data usage” obecnej w ustawieniach sieci, która doczekała się lekkiej modernizacji interfejsu.
Jeśli zaś chodzi o te mniej oczywiste nowości, to mowa tutaj o mechanizmie Unified Update Platform. Zawarte w nim zmiany podzielono na trzy grupy i przedstawiają się one następująco:

  1. Czasami zdarzało się tak, że musieliśmy wykonać dwa uaktualnienia, by otrzymać najnowsze wydanie. Problem ten został całkowicie wyeliminowany – niezależnie od posiadanej przez nas kompilacji zawsze otrzymamy tą najświeższą. Podobnie działa to na desktopach.
  2. Zdecydowano się również na zmianę sposobu zapytań o dostępność aktualizacji w taki sposób, by były one bardziej efektywne. Zmniejszono ilość danych wysyłanych do naszych urządzeń, a w dodatku spadła również liczba procesów na nich wykonywanych. Większość „roboty” ma być załatwiana po stronie serwera, gdzie sprawdzane będzie to, jakie paczki potrzebne są do uaktualnienia. W konsekwencji przyśpieszeniu ulegnie proces wyszukiwania nowych aktualizacji.
  3. 3. Wprowadzono mechanizm różnicowych aktualizacji (delta) - raczej nikomu nie trzeba tego tłumaczyć. Przyśpieszenie czasu pobierania poprzez zmniejszenie zaciąganych paczek jest oczywistą konsekwencją tejże zmiany.

Warto mieć jednak na uwadze, iż UUP trafiło jak na razie wyłącznie na smartphony. Na desktopach pojawi się w późniejszym terminie (jeszcze w tym roku), a zaraz po nich na HoloLens oraz urządzeniach klasy IoT.

Na sam koniec warto nadmienić, iż wystąpił dość poważny błąd, który uniemożliwia pobranie dodatkowych języków dla całego systemu, słownika klawiatury czy funkcji „mowa”. Jeśli ktoś je nabył przed instalacją tejże kompilacji to zostaną one zachowane – w innym przypadku będziemy musieli czekać na poprawę nawet kilka tygodni!!! Ponadto, firma odradza korzystanie z obejścia stosowanego przy niemożności zainstalowania buildu 14951 lub 14955. Jeśli postanowimy jeszcze raz skorzystać z tej metody to jak bajecznie określił to Microsoft „wręcz będziemy chcieli wykonać reset urządzenia” – jednak nie mam zamiaru sprawdzać co miałoby to niby oznaczać.

Podsumowanie

Jak więc widać nie ma tego zbyt wiele, choć trzeba przyznać, że Unified Update Platform wydaje się być dużym krokiem naprzód. Dotychczasowe korzystanie z Windows Update potrafiło niejednokrotnie doprowadzić do szału, co dobitnie pokazywała próba aktualizacji nieuaktualnianego od dawna Windows 7. Wyjmowało to z naszego życiorysu dobrych kilka godzin, co raczej nikomu nie było po drodze. Co prawda można było skorzystać z niejakiego WSUS, jednakże przeciętny użytkownik o takiej możliwości pojęcia nie miał.

Co poza tym? Niewiele mogę napisać, gdyż niewiele nam udostępniono. Nie pozostaje więc nam nic innego jak w dalszym ciągu oczekiwać nowości zapowiedzianych na ostatniej konferencji.
 

windows urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
windaXP   1 #1 07.11.2016 17:43

Dlatego moim zdaniem Windows z wersji na wersję jest coraz gorszy wyjątkiem jest XP moim zdaniem :)

krychu921   7 #2 07.11.2016 17:51

Fajnie się czyta twoje wpisy, oby tak dalej. :)
Ja niestety zdradziłem WP/WM na rzecz Androida. WP8/8.1 bardzo mi się podobał; niestety WM10 to dla mnie totalna porażka (pisze to fan mobilnych okienek).

AntyHaker   17 #3 07.11.2016 18:40

@windaXP: Czy ja wiem? XP wcale idealny nie był.

darek719   37 #4 07.11.2016 18:50

Dalej nudaaa... :) Zastanawiam się czy jest sens wydawać tak szybko aktualizacje skoro nie wnoszą one ogromnych zmian?

AntyHaker   17 #5 07.11.2016 18:53

@darek719: Wiesz, poprawki też musi ktoś przetestować. Wydaje mi się, że lepiej dawać je w mniejszych ilościach, co by się nagle coś nie posypało ^^

darek719   37 #6 07.11.2016 18:55

@AntyHaker: ale mi wydaje się że robią "na odwal się" a później poprawki poprawek wydają :)

AntyHaker   17 #7 07.11.2016 18:57

@darek719: Nie mnie oceniać :P

msnet   18 #8 07.11.2016 20:01

@AntyHaker - zapomniałeś wspomnieć tu o jednej z najważniejszych poprawek w Windows 10 Mobile, czyli przywrócenie możliwości ustawienia aplikacji firm trzecich przy identyfikacji połączeń przychodzących i ich blokowaniu. Krótko mówiąc: Truecaller znowu działa :)

Autor edytował komentarz w dniu: 07.11.2016 20:02
AntyHaker   17 #9 07.11.2016 20:49

@msnet: O widzisz - klasycznie "u mnie działa", więc siłą rzeczy nie zauważyłem :P

msnet   18 #10 07.11.2016 20:54

@AntyHaker: Problem się pojawiał po przywróceniu ustawień fabrycznych (co kilka buildów temu robiłem).

AntyHaker   17 #11 07.11.2016 22:15

@msnet: A widzisz, ja nigdy nie przywracam :P

hyouka   7 #12 08.11.2016 12:19

Polecam temat w stylu, windows update vs antywirusy. U mnie zawsze to kończy się błękitnym ekranem a o update nie wspomnę, także nawet stabilne wersję mają bugi, ogólnie jakość windowsa spadła a to źle.

neXt___   11 #13 08.11.2016 14:59

@AntyHaker: to trochę jak z PRL-em. Minęło kilka lat, ludzie pozapominali część wspomnień, więc uzupełnili je swoimi wyobrażeniami. Fałszywe wspomnienia to norma; ci ludzie naprawdę mogą wierzyć w to, że kiedyś było lepiej.

Chwała Microsoftowi! Naprawili możliwość słuchania muzyki przez słuchawki przy włączonym oszczędzaniu baterii. Zabrali (przenieśli?) za to możliwość ustawienia domyślnej przeglądarki i zaś szlag człowieka trafia przez tego Edge'a. Coś naprawią, coś zepsują; coś dodadzą, coś usuną. To wygląda tak, jakby nad Mobile pracowało kilka nieskoordynowanych ze sobą osób. Każdy sobie.

AntyHaker   17 #14 08.11.2016 20:20

@neXt___: Z tym Edge to piszesz o smartphonach? Opcja zmiany domyślnej przeglądarki i tak przecież nic nie robiła :P

windaXP   1 #15 10.11.2016 20:37

@AntyHaker: Idealny nie był jak każdy ale po SP2 był MOIM ZDANIEM idealny :)

AntyHaker   17 #16 14.11.2016 22:54

@windaXP: Znacznie lepszy, ale nie idealny.