r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Aplikacje strumieniowane niczym wideo: ORBX.js Mozilli przesuwa granice tego, co można w przeglądarce

Strona główna Aktualności

Ile to czasu i energii poszło na spór o domyślny kodek wideo dla HTML5! Począwszy od pierwszych prób z przeforsowaniem Ogg Theory, po ostatnie problemy kodeka VP8 w związku z pozwem patentowym wniesionym przez Nokię, cała ta historia przypominała niekończącą się telenowelę. Tymczasem problem mediów w Sieci rozwiązany może zostać przez zupełnie inną technologię, która atakuje problem od zupełnie innej strony. Mozilla pokazała, że bez konieczności wbudowywania w przeglądarkę jakichkolwiek kodeków, może zapewnić odtwarzanie wideo w wysokiej rozdzielczości z odświeżaniem nawet 60 ramek na sekundę. Wystarczy jedynie JavaScript i wsparcie dla webowego standardu trójwymiarowej grafiki.

Wraz z kalifornijską firmą Otoy, Mozilla pochwaliła się wyjątkowym osiągnięciem, demonstrującym ile to można jeszcze wycisnąć ze standardowych technologii webowych. Biblioteka ORBX.js, kompatybilna ze wszystkimi nowoczesnymi przeglądarkami oferującymi szybki JavaScript i WebGL, wliczając w to najnowsze wersje przeglądarek mobilnych. Założyciel Otoy, Jules Urbach tak wyjaśnia osiągnięcie: znaleźliśmy sposób na dostarczenie pełnego doświadczenia PC w całości przez HTML5 i JavaScript, nie dotykając przy tym H.264, Flasha, Javy czy Google Native Clienta. Jest to dla Urbacha wielkie zwycięstwo otwartej Sieci, które pozwoli HTML5 zastąpić przestarzałe systemy operacyjne na desktopach, telewizorach, konsolach i urządzeniach mobilnych.

Zanim jednak wyrzucimy Windows, Linuksa i OS-a X na śmietnik historii, warto zrozumieć, czym w ogóle ORBX.js jest. To technologia strumieniowania nie tylko mediów, ale też oprogramowania. Ma stanowić dopełnienie tego, co próbuje się osiągnąć z Oculus Rift: gry, programy i aplikacje, cyfrowe modele i filmy będą renderowane w chmurze i udostępniane każdemu, bez konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania klienckiego.

ORBX.js powstało w wyniku eksperymentów nad dekodowaniem H.264 za pomocą JavaScriptu (a konkretnie software'owego dekodera broadway.js). Vlad Vukicevic, dyrektor inżynierii Mozilli wyjaśnia, że wydajna implementacja tego popularnego kodeka okazała się dużym wyzwaniem, więc w nowej bibliotece wykorzystano własnościowy kodek ORBX, od początku projektowany z myślą o zastosowaniu w przeglądarce. Od razu też rozwiązano problem zabezpieczania mediów przed piractwem – zamiast wykorzystywać systemy DRM, biblioteka pozwala na oznaczenie danego strumienia wideo unikatowym znakiem wodnym, przypisanym do użytkownika. W ten sposób otrzymuje on pełną swobodę wykorzystania swoich mediów, ale jeśli udostępniłby w Sieci oznakowane wideo, to właściciel praw autorskich od razu wiedziałby, do czyich drzwi zapukać.

Nowa technologia bardzo spodobała się Autodeskowi. Jeff Kowalski, dyrektor techniczny tej firmy, stwierdził, że klienci Autodeska nie będą już musieli dobierać specjalnie sprzętu pod oprogramowanie – lokalna platforma jest już bez znaczenia, wystarczy tylko by mogła odtworzyć strumień ORBX. Dla producenta własnościowego oprogramowania, jakim jest Autodesk, obecny stan JavaScriptu jest taki, że można dla niego pisać komercyjne oprogramowanie.

Na razie najlepiej ORBX.js działa w Firefoksie, zapewniając odtwarzanie strumienia 1080p/60 fps. Nieco gorzej radzi sobie Chrome (1080p/30fps), pozostałe przeglądarki (IE10, Opera i Safari) są wspierane na razie w ograniczonym zakresie. Biblioteka nie działa na iOS-ie, niestety mobilne Safari nie obsługuje WebGL. I jeśli Apple się dowie o tym, co ORBX oferuje, to raczej chyba nie chciałoby, by technologia ta mogła konkurować z natywnymi aplikacjami z AppStore – więc perspektywa wsparcia dla WebGL na urządzeniach mobilnych z Jabłkiem tylko się oddala.

W przyszłości kolejne wersje biblioteki Otoy i Mozilli przynieść mają wsparcie dla szybkiej dupleksowej komunikacji po WebSockets, obsługę obrazków kodowanych w WebP, wsparcie dla 12-bitowej głębi koloru i przezroczystości. Widać więc wyraźnie, że twórca Firefoksa dąży do tego, by dzięki takim wynalazkom jak wspomniany ORBX.js, podzbiór JavaScriptu asm.js czy skrośny kompilator emscripten, zlikwidować nie tylko wtyczki z przeglądarek, ale też i wszystko to, co przeglądarką nie jest.

Zabawne jest to, że przed taką przyszłością ostrzegał nas nie raz Richard Stallman – ale chyba nigdy nie przypuszczał on, że taką przyszłość zechce nam zafundować jeden z czempionów wolnego oprogramowania – Mozilla.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.