
Aplikację-słownik Ninjawords udało się zgłosić do Apple Store
dopiero za trzecim razem i w ocenzurowanej wersji. Jest to kolejny przypadek kontrowersyjnego odrzucenia aplikacji przez Apple.
Pierwsza wersja słownika została odrzucona ponieważ zawieszała się
na iPhone 3.0 OS beta. Kolejna, poprawiona, została znów odrzucona.
Tym razem jako powód podano, że zawiera słowa, które mogą być
uznane za nieprzyzwoite przez użytkowników iPhone lub iPod Touch.
Autorzy słownika usunęli więc z niego tyle słów, które mogłyby
zostać uznane za kontrowersyjne, ile mogli znaleźć. Zgłosili
program raz jeszcze, tym razem od nowa, tracąc miejsce w kolejce.
Pracownicy Apple Store znaleźli jednak jeszcze więcej
nieodpowiednich słów. Po dalszym ocenzurowaniu i oznaczeniu jako
dozwolony od lat 17, słownik został zaaprobowany.