r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple Watch przypomni nam o oddychaniu i przyniesie cyferblaty aktywności #WWDC16

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nie od techniki Tim Cook zaczął tegoroczne WWDC, lecz od strzelaniny w Orlando, mówiąc o „niepojętym akcie terroryzmu i nienawiści” i podkreślając, że Apple stoi po stronie różnorodności, która czyni nas silniejszą i wszystko popycha naprzód. Ta polityczna deklaracja spotkała się oczywiście z aplauzem – ale tu wszystko spotyka się z aplauzem, cokolwiek by nie powiedziano. Taka magia miejsca.

App Store zaczął 8 lat temu, mając 500 aplikacji. Dziś ma ich 2 miliony. Liczba pobrań – 130 mld razy. I podobno jest to najlepszy biznes dla deweloperów, którzy do tej pory zarobili na tym wszystkim 50 mld dolarów, ponieważ sukces deweloperów oznacza najlepsze aplikacje.

W takim tonie, przypominającym nieco Steve’a Ballmera zawołanie „Developers, developers, developers” przedstawił Tim Cook produkty Apple’a, a mówił tak, jakby nie słyszał co mówi. Cztery platformy Apple’a – a każda jego zdaniem definiuje swoją kategorię i zmienia świat. Naprawdę: Apple właśnie zrównało w znaczeniu Maka (najbardziej innowacyjny komputer osobisty świata), iPhone’a (który zmienił telefony na zawsze i stanowi wzorzec dla wszystkich), iPad (który zmienił szklaną płytę we wszystko, co chcesz) oraz watchOS i i tvOS.

r   e   k   l   a   m   a

Zaczynamy od watchOS-a. Obiecano zwiększenie wydajności i responsywności całego systemu – „aplikacje mają reagować natychmiastowo”, tak byś nie musiał czekać. Ulubione aplikacje zostaną zachowane w pamięci, będą mogły też aktualizować się w tle. I faktycznie, pokazano demonstrację watchOS-a 3, który cóż... wygląda na to, że uruchamia się szybciej, choć chyba nie tak natychmiastowo, jak to powiedziano.

Pojawił się także dock (wreszcie?), w którym można umieszczać ulubione aplikacje, i który ma sprawić, że Apple Watch będzie bardziej zrozumiały dla użytkowników (Maków oczywiście). Dostajemy też Centrum Sterowania (przeciągniecie palcem od dołu do góry) i łatwiejszą metodę odpowiadania na wiadomości, bezpośrednio w aplikacjach.

Zapowiedziano też mechanizm Scribble, pozwalający rysować litery by wpisać wiadomości, nowy system cyferblatów, łatwych do zmiany i całkiem widowiskowy, z bogatą biblioteką grafik – Myszka Minnie też tam jest. Zmieniać je możemy przeciągnięciem palcem, jak już myszka się znudzi. Najistotniejsza jest chyba jednak nowa kategoria cyferblatów do śledzenia aktywności.

watchOS 3 dostaje dwie nowe aplikacje systemowe – Reminders (przypomnienia?) oraz Find My Friends (znajdź moich przyjaciół). Zastosowanie pierwszej jest chyba oczywiste, to zwykłe listy zadań. Znajdywanie przyjaciół sprawić ma, że w tle będziemy zawsze otrzymywać aktualizacje położenia przyjaciół i rodziny (którzy nieopatrznie założyli Apple Watcha). Warto wspomnieć też o wbudowanym mechanizmie alarmowym. Sygnał SOS można wysłać za przedłużonym naciśnięciem przycisku, automatycznie wykona on połączenie na numer alarmowy z telefonu, lub z samego zegarka, jeśli masz dostęp do WiFi. Jak nie masz, to nie wykona. Przy okazji wraz z alarmem zostanie wysłany identyfikator informacji medycznych (MedicalID).

Jedność w różnorodności to jedno, ale rywalizacja nikomu przecież nie zaszkodziła. watchOS ma teraz pozwolić na analizowanie aktywności użytkowników i porównywanie ich ze sobą, tak że łatwo będziemy mogli sprawdzić, kto dziś więcej wykonał kroków czy innych mierzonych przez zegarek czynności. W ramach tego współdzielenia aktywności można bezpośrednio porozumiewać się z ludźmi z listy porównawczych kontaktów, by ich (przyjaźnie!) zachęcić do zrobienia jeszcze jednego kroku.

watchOS jest teraz tak wrażliwy, że nawet właściwie odezwie się do niepełnosprawnych na wózkach – oni dostają własne algorytmy fitness, zegarek nie będzie też im kazał wstawać, lecz przejechać się, pojawią się też specjalne pierścienie aktywności dla nich i zestawy ćwiczeń. To brzmi nieźle, ale następna możliwość dosłownie zapiera dech w piersiach. Otóż dzięki zegarkowi Apple będziecie pamiętali o oddychaniu. Nie byle jakim oddychaniu jednak, lecz oświeconym, jogicznym. Piękne wizualizacje interfejsu oddychania poprowadzą was ku polepszeniu zdrowia, a haptyczne sprzężenie zwrotne powie, kiedy naoddychaliście się już dość.

Na koniec przypomniano o najważniejszych zmianach dla deweloperów: działanie aplikacji w tle, aktualizacje w tle, szybsze uruchamianie, dostęp w czasie rzeczywistym do danych sensorycznych, sprzężenie z interfejsem usługi Apple Pay, oraz garść nowych interfejsów do grafiki, gier, wideo i zdarzeń dotykowych.

To wszystko już jesienią – i ma sprawić, że stary Apple Watch będzie jak zupełnie nowy (smart)zegarek.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.