r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple i Google razem idą na wojnę z trollami patentowymi

Strona główna AktualnościBIZNES

Firmy technologiczne różnego kalibru, jeśli działają na terenie Stanów Zjednoczonych, automatycznie narażają się na patentowe potyczki. Prawo patentowe, stworzone aby chronić wynalazców, niestety często wykorzystywane jest aby szybko się wzbogacić czy też złośliwie zrujnować konkurenta.

Mimo że firmy Google i Apple mają bardzo dużo wspólnego, rzadko mamy okazję widzieć je po tej samej stronie barykady. Walka z trollami patentowymi będzie jednym z nielicznych wyjątków, choć wciąż pamiętam, jak Google oskarżał innych, Apple'a również, o prowadzenie wojny patentowej w celu zniszczenia Androida. Obaj giganci mają dość tego, że rzucane są im w twarz frywolne pozwy, które kosztują miliony dolarów, hamują rozwój, a tak naprawdę nic nie wnoszą, niczego nie zmieniają i często są skazane na przegraną. Apple dołączył do Google'a i kilkunastu innych firm, które zwróciły się do amerykańskiego Sądu Najwyższego z prośbą o możliwość rewanżu.

Giganci przewodzą konsorcjum wnioskującemu o ułatwienie odzyskiwania kosztów obrony w przypadku, jeśli posiadacz patentu przegra sprawę. Obecnie często zdarza się, że z powodu nieudanego pozwu ze strony kukły, stworzonej tylko na potrzeby „ochrony” kilkunastu patentów, szanująca się firma zostaje z wielocyfrowym rachunkiem, wystawionym przez prawników. Odzyskanie kosztów obrony jest możliwe w „wyjątkowych przypadkach”, na przykład jeśli pozew był obiektywnie bezpodstawny bądź wniesiony w złej wierze, ale prawo patentowe zostawia sądom dowolność interpretacji. Decyzja sędziego prowadzącego sprawę musi jeszcze przetrwać apelacje.

r   e   k   l   a   m   a

Celem proponowanych przez nowe konsorcjum zmian jest ułatwienie odzyskiwania tych kosztów i podniesienie prawdopodobieństwa, że to przegrany będzie musiał opłacać prawników, na przykład jeśli bezsensownie przeciąga sprawę mającą obiektywnie znikome szanse powodzenia. W konsekwencji, troll trzy razy się zastanowi, zanim złoży pozew i będzie to dla niego nieco mniej dochodowe zajęcie. Czy Sąd Najwyższy przychyli się do tego pomysłu, przekonamy się za kilka tygodni. Właśnie toczą się dwie sprawy patentowe, które mogą wyznaczyć nowy precedens.

To oczywiście nie rozwiąże problemów z amerykańskim prawem patentowym. Raport GAO (Government Accountability Office) mówi, że za rozwój patentowego trollowania i wysyp podmiotów stworzonych tylko do posiadania patentów i pozywania innych, można winić trzy podstawowe czynniki. Po pierwsze, o czym już nie raz była mowa, przyznawane patenty są zbyt ogólne i zdecydowanie zbyt łatwe jest ich wykorzystanie w różnych sytuacjach. Po drugie, odszkodowania są zdecydowanie zbyt wysokie. I wreszcie, same patenty, w oczach ogółu, stają się niezwykle cennym dobrem, nie tylko dlatego, że mogą być bronią przeciwko zbliżonemu produktowi konkurencji.

Skalę zjawiska można uzmysłowić sobie, zaglądając do raportu Białego Domu. Według dokumentu, w 2012 roku ponad 100 tysięcy firm zostało pozwanych przez jednostki trudniące się tylko wyciąganiem odszkodowań za naruszenie patentów. W ciągu ostatnich 5 lat Google i Apple zostały pozwane przez firmy, które nie prowadzą żadnej działalności i posiadają tylko patenty, prawie 200 razy. Firma z Cupertino zatrudnia dwóch adwokatów, którzy w pełnym wymiarze godzin zajmują się tylko odpisywaniem na listy od domagających się opłat licencyjnych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.