r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple miało świetny rok, ale następny kwartał może rozczarować

Strona główna Aktualności

Apple może uznać 2012 rok fiskalny za bardzo udany. Firma zamknęła go z zyskiem na poziomie 41,73 miliarda dolarów, co jest wynikiem o blisko 61 procent lepszym niż rok temu. Mimo to inwestorzy nie są zadowoleni.

Siłą napędową koncernu okazał się iPhone, którego kupiło 125 milionów osób (niemal o 74 proc. więcej niż w 2011 r.). Na drugim miejscu uplasował się iPad, który trafił do 58,3 mln klientów (wzrost o 82 proc.), ale nie spełnił pokładanych w nim nadziei — przewidywana sprzedaż zmalała zwłaszcza w ostatnim kwartale, zapewne z powodu plotek dotyczących iPada Mini. W porównaniu z wynikami smartfonów i tabletów, pozostałe produkty Apple wyglądają niemal jak „statyści”. iPod znalazł co prawda ponad 35 mln nabywców, lecz jest to wynik o 18 proc. gorszy niż rok temu. Z kolei komputery Mac kupiło 18,15 mln ludzi (wzrost o 6 proc.), z czego aż cztery na pięć egzemplarzy stanowiły MacBooki. Stawkę zamyka AppleTV z 5,3 mln sprzedanych egzemplarzy. Mimo to firma nie ma się czego wstydzić, bo wynik ten jest dwukrotnie wyższy niż w 2011 r.

Sporym sukcesem może pochwalić się także iCloud, usługa przeznaczona do przechowywania danych w chmurze i synchronizowania wszystkich urządzeń. Jeszcze w lipcu 2012 r. korzystało z niej 150 milionów osób, a do końca września liczba ta urosła o kolejne 40 mln. Z kolei Bloomberg donosi, że Apple rozpoczęło negocjacje z wytwórniami płytowymi i chce uruchomić własną usługę strumieniowania muzyki w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2013 r. Wszystkie szczegóły mają być ustalone ponoć do połowy listopada.

r   e   k   l   a   m   a

Uwadze Apple nie umknęła wczorajsza premiera tabletu Surface. Tim Cook przyznał, że nie miał jeszcze okazji używać urządzenia Microsoftu, ale z tego, co przeczytał, wnioskuje, że jest to „raczej upośledzony” sprzęt. Prawdopodobnie można by zaprojektować samochód, który lata i pływa, ale nie sądzę, by taki model sprawdzał się w którymkolwiek z tych zastosowań — stwierdził.

Szef koncernu podjął również wątek iPada Mini. Jego zdaniem Steve Jobs miał rację mówiąc, że 7-calowe urządzenia są za małe i Apple nigdy by takiego tabletu nie zaprojektowało. Jak podkreślił, ekran iPada Mini wyświetla tyle samo pikseli, co ekran iPada 2, dzięki czemu właściciele nowego modelu mogą bez problemu korzystać z ponad 275 tysięcy aplikacji. iPad Mini jest produktem fantastycznym, a nie upośledzonym jak 7-calowe tablety. To zupełnie inna liga — porównał. Z kolei Peter Oppenheimer z Apple uważa, że iPad Mini został prawidłowo wyceniony. Kiedy zdecydowaliśmy się go stworzyć, nie chcieliśmy zaoferować małego, taniego tabletu. Naszym celem było zrobienie mniejszego iPada, który będzie oferował takie same wrażenia z użytkowania, jak duże modele — wyjaśnił.

Choć sprzedaż urządzeń Apple rośnie, nie da się nie zauważyć zjawiska kanibalizacji. iPhone systematycznie wygryza z rynku iPoda, premiera iPada Mini obniża zyski ze sprzedaży iPada, a MacBook wyraźnie dominuje nad stacjonarnym Makiem. Taki rozwój firmy i uwikłanie się w wiele inwestycji związanych z produkowaniem nowego sprzętu nie podoba się inwestorom, których zysk wyniósł 8,67 dolara od akcji, a nie prognozowane 8,75 dolara. Optymizmem nie napawa ich także kolejny kwartał — choć firma ma w nim zarobić rekordową sumę 52 miliardów dolarów, wcześniejsze prognozy mówiły o 55 mld. Co więcej, zysk z każdej akcji ma być o niemal 4 dolary niższy, niż pierwotnie zakładano.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.