r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple uderza w sprzęt Microsoftu: desktopowy komputer z dotykowym ekranem to absurd

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Wiceprezes marketingu Apple, Phil Schiller w wywiadzie udzielonym dla backchannel.com negatywnie wypowiedział się o stosowaniu wyświetlaczy dotykowych w laptopach i komputerach stacjonarnych. Firma z Cupertino uważa, że bardziej tradycyjne metody są lepsze, a urządzenia takie jak Microsoft Surface Studio są wręcz katastrofą.

Wraz z wydaniem Windowsa 8, systemu mającego połączyć świat desktopów z urządzeniami mobilnymi, Microsoft naciska na stosowanie dotykowych wyświetlaczy. W sprzedaży pojawiły się tablety, urządzenia hybrydowe i laptopy z Windowsem, które można obsługiwać za pomocą czułego na dotyk ekranu. Z kolei przepiękne Surface Studio przyniosło dotyk do komputerów stacjonarnych.

Microsoft nie wycofuje się ze swojej wizji obsługi komputera z wykorzystaniem dotyku. Apple jednak nie widzi sensu stosowania dotykowych ekranów w laptopach, a tym bardziej w sprzęcie stacjonarnym. Firma z Cupertino nadal stawia na bardziej tradycyjne metody wprowadzania danych – klawiaturę, gładzik, a teraz także Touch Bar – dotykowy ekran, ale zastępujący przyciski funkcyjne i umieszczony tuż nad klawiaturą. Nie zastępuje on klasycznego wyświetlacza, a służy jedynie do zapewnienia szybszego dostępu do najczęściej używanych funkcji w aplikacji.

r   e   k   l   a   m   a

Phil Schiller w ostatnim wywiadzie ujawnił, że Apple brało pod uwagę wprowadzenie dotykowych ekranów do pozostałych swoich urządzeń. Jednak po dokładnym rozważeniu, podjęto decyzję o pozostaniu przy tradycyjnych metodach interakcji. Wiceprezes Apple'a określił dotykowy ekran w desktopowym komputerze jako katastrofę. Użytkownicy stacjonarnego sprzętu oczekują pracy z myszką i klawiaturą, a nie pomieszania klasycznych metod z tymi znanymi ze smartfonów czy tabletów, jak ma to miejsce w Surface Studio.

Według Phila Schiller, 27-calowy iMac z dotykowym ekranem byłby absurdem. Nie wyobraża on sobie, aby do wybranych elementów trzeba byłoby sięgać do ekranu. Takie rozwiązanie ma być niewygodne i nie można w pełni zoptymalizować komputera stacjonarnego do dwóch różnych metod wprowadzania danych.

W przeciwieństwie do Apple, Microsoft stara się obecnie stworzyć nowe metody komunikacji użytkownika z komputerem. W Redmond widzą sens w dotykowych ekranach, to one mają wzbudzić zainteresowanie nie tylko przeciętnego Kowalskiego, ale także profesjonalistów. Dobrym przykładem jest Surface Studio, sprzęt skierowany między innymi do grafików. To właśnie dotykowym wyświetlacz ma usprawnić ich pracę i dać większe możliwości i precyzję niż przestarzała myszka i klawiatura.

Obecnie to Microsoft jest wizjonerem i stara się wyznaczyć trendy i przyszłość sprzętu. To w Redmond powstają pomysły, które jak niegdyś iPhone czy MacBook Air, mogą zauważalnie wpłynąć na rynek. Apple natomiast trzyma się tradycji i za rewolucję uważa Touch Bara w nowych MacBookach Pro, czyżby obie firmy zamieniły się rolami? Jeśli popatrzymy wyłącznie na ostatnie prezentacje sprzętu, to jak najbardziej możemy stwierdzić, że tak, dzisiejszy Microsoft zaczyna przypominać Apple za czasów Steve’a Jobsa.

Słowa Phila Schiller, jak i dotykowy wyświetlacz w Surface Studio, niebawem zweryfikuje rynek. Nowe MacBooki Pro sprzedają się fenomenalnie, ale nie oznacza to, że graficy nie przesiądą się iMaców na Surface Studio. Jeśli faktycznie nowy komputer Microsoftu zostanie doceniony, to możliwe, że Apple zweryfikuje wypowiedzi Phila Schiller i jednak zobaczymy iMaca z dotykowym ekranem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.