r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple wprowadza dwustopniową weryfikację użytkowników

Strona główna Aktualności

Ujednolicenie Apple ID dla wszystkich produktów spod znaku nagryzionego jabłka niewątpliwie ułatwia życie użytkownikom, ale przy okazji stanowi także spore zagrożenie. Dość boleśnie przekonał się o tym w ubiegłym roku Mat Honan, który używał jednakowego loginu nie tylko w przypadku Apple, ale także w wielu innych miejscach. To wystarczyło, by przy użyciu socjotechnicznych sztuczek możliwe było przejęcie jego kont i ostateczne „wyczyszczenie” danych przechowywanych w iCloud. Aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, koncern z Cupertino postanowił wdrożyć dwuetapowe uwierzytelnianie.

Po włączeniu usługi takie czynności, jak robienie z niezweryfikowanego urządzenia zakupów w iTunes, App Store i iBookstore, synchronizowanie plików z wykorzystaniem iCloud czy korzystanie z pomocy technicznej w zakresie Apple ID, będą wymagały podania 4-cyfrowego kodu przesłanego SMS-em lub poprzez aplikację Find My iPhone. Gdyby ktoś zgubił smartfona albo zapomniał hasła, odzyskanie konta będzie wymagało podania 14-cyfrowego kodu bezpieczeństwa, który koncern generuje losowo podczas aktywacji dodatkowych zabezpieczeń. Co ciekawe, dwustopniowej weryfikacji nie będzie można od razu włączyć jeśli niedawno dokonywano zmiany kluczowych informacji dotyczących konta (m.in. hasła lub pytania bezpieczeństwa). W takiej sytuacji użytkownik trafi pod obserwację, a Apple wyśle na jego adres e-mail z informacją o próbie aktywacji usługi. Dzięki temu koncern chce upewnić się, że nikt niepowołany nie będzie w stanie samodzielnie włączyć zabezpieczeń. Niestety, póki co na dwuetapową weryfikację mogą zdecydować się wyłącznie osoby mieszkające na terenie Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii, Irlandii lub Nowej Zelandii. Apple obiecuje, że będzie przyłączać do tego grona kolejne państwa, ale na razie nie wiadomo nic o konkretnych terminach.

Mobilne tokeny stają się coraz powszechniejsze, co wobec rosnącej popularności smartfonów i cyklicznych doniesień o atakach hakerów raczej nikogo nie powinno to dziwić. W przypadku Apple jest to sprawa wręcz kluczowa, bo według raportu Strategy Analytics firma ta prowadzi w rankingu popularności „chmur” dla osób prywatnych. Jego autorzy podają, że z iCloud korzystało aż 27 proc. spośród 2300 przebadanych Amerykanów. Na drugim miejscu uplasował się Dropbox (17 proc.), zaraz za nim wylądował Amazon Cloud Drive (15 proc.), a zaraz za podium z 10 proc. udziałem znalazł się Google Drive. (Warto przy tym zauważyć, że badacze nie wzięli pod uwagę SkyDrive). Co ciekawe, 9 na 10 użytkowników „chmur” Apple, Amazon i Google wykorzystywało je do przechowywania muzyki.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.