Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

EPSON L365 — minirecenzja

Akt 1. Wybór

Ostatnio stara drukarka (Epson Stylus D78, wzięta w posagu z żoną) zaczęła niedomagać. Podczas drukowania wydawała dźwięki jak stary Ursus C360, chyba ze starości zaczęła strasznie pić (atrament) - a płyny do starych Epsonów do najtańszych nie należą. Podczas kilku ostatnich wymian postanowiłem zaoszczędzić i karmiłem ją zamiennikami, jednak jakość druku pozostawiała sporo do życzenia, a do tego jakoś nigdy przekonania do zamienników nie miałem. Drugie urządzenie, HP Photosmart C3180, stojące w szafie, też do najnowszych technologicznie i najtańszych w eksploatacji nie należało, więc padła decyzja - kupujemy coś nowego. Wymagania - LAN/Wi-Fi, skaner, tania eksploatacja, w miarę przyzwoita jakość druku.
Kiedyś bez zastanowienia zacząłbym szukać jakiegoś urządzenia HP, ale pracując jeszcze w sklepie, pamiętałem że pod koniec mojej kariery sprzedawcy Epson wypuścił plujki z oddzielnymi pojemnikami na tusz, o bardzo dużej pojemności, dostępnych za śmieszne pieniądze (tusze, nie urządzenia). Szybkie zerkniecie do wujka Google i na placu boju pozostał Epson L365.
Urządzenie jest na naszym rynku od mniej więcej maja 2015 r., więc jakieś opinie powinny już być dostępne. Tak więc znowu zaprzęgam do pracy Google i... niestety, poza kilkoma testami praktycznie zero wyników. A mi chodzi o opinie zwykłych userów. Dopiero po chwili w jednym z serwisów znalazłem 6 czy 7 wpisów. 2 pisane na zamówienie (no ludzie, jak już musicie to robić, to piszcie bardziej laickim językiem, chyba tylko ktoś bardzo naiwny uwierzy w to że taką opinie pisał zwykły użytkownik urządzenia), dwie negatywne - tutaj było wytknięcie wad z których zdawałem sobie sprawę i sądziłem że nie będą miały dla mnie większego znaczenia, oraz 2 albo 3 pozytywne, ale w stylu:

Super urządzenie, bardzo fajnie drukuje, bardzo tania eksploatacja

czyli tak na prawdę nic nie mówiące. Trudno, będę musiał sprawdzić to wszystko sam.

Akt 2. Zakup

Zerknięcie gdzie najbliżej mogę je kupić, opracowanie planu działania, zrobienie kanapek na drogę, termosu z gorącą herbatą, pożegnanie z rodziną i w drogę. No dobra, poniosło mnie. Oskrobałem szyby w samochodzie i pojechaliśmy do najbliższego sklepu który miał to urządzenie. W sumie, to nie do najbliższego, tylko do tego w którym pracowałem, bo... bo tak. Schody zaczęły się już w tym momencie, bo okazało się że po obiekcie moich westchnień pozostał tylko szyld i pusta paleta. Po krótkiej rozmowie dowiedziałem się że jest to ostatnio jeden z popularniejszych modeli, a to jeszcze bardziej utwierdziło mnie w słuszności wyboru. Szybki przelot do następnego sklepu, gdzie na szczęście jeszcze kilka sztuk było.

Akt 3. Unpacking

Dobra, żartowałem. Jeżeli kogoś coś takiego podnieca, zapraszam na Youtuba, może coś znajdzie. Od siebie napiszę tylko tyle, że w pudełku było urządzenie, 6 pojemników z tuszami, każdy po 70 ml (tak, 6. Producent do zestawu wrzucił dwa dodatkowe pojemniki z czarnym tuszem, każdy teoretycznie na 4000 stron. Tutaj duży plus), skrócona instrukcja obsługi w x-językach oraz płytka z oprogramowaniem i sterownikami.

Akt 4. Instalacja i uruchomienie.

Tutaj niespodzianek nie było. Postępując wg instrukcji wszystko przebiegło sprawnie i bez problemów. Ale...
Sposób przelewania tuszu z butelek do pojemnika przy urządzeniu można by zmienić. Butelki nie mają żadnych zabezpieczeń, podczas przechylania dość łatwo o przypadkowe rozlanie.

Podłączenie do Wi-Fi. U mnie przebiegło bez problemu, pewnie u 99% innych użytkowników też problemu nie będzie, ale warunek jest jeden - WPS. Jeżeli mamy router bez tej funkcji, albo jest ona z jakiegoś powodu wyłączona, to bez podłączenia przewodu USB się nie obejdzie. Urządzenie nie posiada żadnego, nawet monochromatycznego wyświetlacza, więc nie ma jak ręcznie wprowadzić ustawień sieci.

Sporym minusem jest czas tego procesu. Po pierwszym uruchomieniu następuje kalibracja i zalanie głowic tuszem. Proces ten trwa ok. 20 minut, co z instalacją sterowników i oprogramowania łącznie daje ok. 40 minut - to wg mnie trochę dużo.

Akt 5. Użytkowanie

Na ten temat na chwilę obecną specjalnie dużo napisać nie mogę. Da się drukować, jakość i prędkość jest zadowalająca. Skaner działa, kopiować też się da. To tak w skrócie. Wystąpił mały problem przy próbie wydrukowania dwóch mniejszych zdjęć na większym arkuszu. Jedno było czarno-białe, drugie kolorowe. O ile kolorowe wyglądało ok., to czarno-białe wyszło w odcieniach brązu. Wydrukowane samodzielnie wyszło już prawidłowo (wiem że jakość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ale było robione aparatem w telefonie, wydrukowane, zeskanowane i dopiero wrzucone tutaj).

Producent udostępnił aplikację mobilną do obsługi po Wi-Fi. Na Androidzie działa ona całkiem sprawnie. Umożliwia drukowanie dokumentów, zdjęć, skanowanie (chociaż dostępne są tylko dwie rozdzielczości) - ma właściwie wszystko czego mi osobiście potrzeba.
Problem w tym że nie korzystam z Androida (testowałem na tablecie żony). Niestety, okazuje się że Windows Phone dla Epsona nie istnieje. Co prawda znalazłem program który pozwala drukować (PrintJinni), ale o skanowaniu mogę zapomnieć.
Pamiętam sprzed kilku lat podobne aplikacje dla urządzeń HP (tak, będzie trochę porównań do HPków - nie dlatego że mi ktoś za to płaci, ale dlatego że ich urządzenia znam najlepiej) - były one dostępne na praktycznie wszystkie popularne i mniej popularne platformy - Windows Phone, Android, iOS, BlackBerry. Można? Można.

Trochę o obsłudze samego urządzenia. Krótko mówiąc - jest słabo. Jak na taką cenę (ok. 700 PLN) jest wręcz tragicznie. Brakuje tutaj jakiegokolwiek wyświetlacza. Wcześniej wspomniałem już że będzie to problemem przy manualnym konfigurowaniu sieci. Przy kopiowaniu także nam to nie pomoże. Opiszę tutaj jak to wyglądało przy wspomnianym w pierwszym akapicie HP C3180. Wybierałem czy kopia ma być kolorowa czy czarno-biała, jakość kopii (3 poziomy) oraz ilość kopii i wciskałem "Start". Tutaj mam dwa przyciski - "Kopia kolorowa" oraz "Kopia czarno-biała". Chcąc zrobić 10 kopii, trzeba stać przy urządzeniu i co jakiś czas wciskać przycisk. W instrukcji wyczytałem, że równoczesne wciśnięcie obu tych przycisków ma skutkować zrobieniem kopii do komputera. Tylko którego, skoro podłączonych jest kilka? Podejrzewam że funkcja ta działa tylko przy podłączeniu po USB.

Jak na urządzenie pracujące w sieci przystało, udostępniony został panel do zarządzania przez przeglądarkę. Może zamiast opisu, wrzucę screena

oraz dla porównania coś od konkurencji (tak, HP), dostępne w urządzeniu które można kupić za podobne pieniądze.
Jest też podobno możliwość drukowania wysyłając maila na adres przypisany do urządzenia. Tej opcji powiem szczerze nie sprawdzałem. Jest to funkcjonalność zerżnięta od HP, gdzie działa to całkiem sprawnie. Miejmy nadzieję że tutaj jest podobnie.

Akt 6. Podsumowanie

Gdybym miał wymienić 3 zalety tego urządzenia, to byłoby to po kolei:

  1. Tania eksploatacja.
  2. Bardzo tania eksploatacja.
  3. Mega tania eksploatacja.
Butelki z tuszem o pojemności 70ml kosztują po ok. 25 PLN.
Wady:

  • Urządzenie kosztuje ok. 700 PLN, a wykonanie i wyposażenie jest na poziomie urządzeń, które można kupić za 3 razy mniejsze pieniądze.
  • Brak jakiegokolwiek wyświetlacza oraz czytnika kart pamięci (chociaż przy braku wyświetlacza i tak nie miałby on tutaj sensu).
  • Panel zarządzania przez www wygląda jakby był robiony na kolanie. W ubiegłym stuleciu.
  • Brak automatycznego dupleksu (większość urządzeń w tym przedziale cenowym takowy posiada).
  • Brak wyświetlania poziomów tuszu.
  • Aplikacje mobilne dostępne tylko na Androida i iOS.

Pewnie po przeczytaniu tego tekstu doszliście do wniosku że teraz pluję sobie w brodę że kupiłem taki crap. Nic bardziej mylnego. W pierwszym akapicie napisałem czego oczekuję: LAN/Wi-Fi, skaner, tania eksploatacja, w miarę przyzwoita jakość druku. Reszta, czyli praktycznie to wszystko co opisałem jako wady, nie ma dla mnie większego znaczenia, gdyż albo z tego nie korzystam, albo mogę się bez tego obejść.
Jaki więc był cel tego wpisu? Cóż - sam szukając opinii na temat tego urządzenia nie znalazłam praktycznie nic wartościowego. Mam nadzieję że te kilka zdań powyżej pomoże w wyborze komuś innemu. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
GBM MODERATOR BLOGA  19 #1 05.01.2016 07:44

Tusz to alkoholem izopropylowym, albo innym o dużym procencie - zejdzie od razu :)

A recenzja bardzo spoko. Nie wiem tylko, czemu "mini" bo nie jeden bloger pisze "recenzje" co najmniej o połowę krótsze ;)

Areh   16 #2 05.01.2016 07:48

@GBM: mini, bo tylko liznąłem temat eksploatacji urządzenia, a to że inni... ja nie jestem "inni" :P

funbooster   8 #3 05.01.2016 09:46

Wygodniej jest strzykawką uzupełniać tusz.

Autor edytował komentarz.
Areh   16 #4 05.01.2016 09:52

@funbooster: podwójna robota - z butelki do strzykawki, ze strzykawki do pojemnika przy urządzeniu.

funbooster   8 #5 05.01.2016 09:57

@Areh: Tak się bawiłem, kiedy uzupełniałem tusz w HP. Potem długie minuty spędzone na czyszczeniu dyszy. Na koniec i tak padła po 7 latach korzystania, ostatnie jej lata aby coś wydrukować, musiałem ustawić tryb na najwyższą jakość, jedna strona A4 drukowała się ~60 sekund. Drukarka nie żałowała sobie tuszu ;)

  #6 05.01.2016 11:18

Właśnie ze względu na to papranie się tuszem nie kupiłem takiego urządzenia tylko Brother-a J105 (zresztą tańszego o 200 złotych) choć tanie buteleczki kuszą.:)

bachus   19 #7 05.01.2016 12:32

No już mam w szufladzie dyżurne rękawiczki jednorazowe - taka cienka folia, 200 sztuk ;-) Co do samych tuszy... w ten weekend się narobiłem. Mam 3-letniego Epsona z zamiennikami, tylko napełniam. Po napełnieniu trzeba np. spinaczem zewrzeć styki na nich, żeby je zresetować (tusze Epsona są właśnie tak zabezpieczane przed napełnianiem, że elektronika blokuje dalsze drukowanie...). No i drugi zamiennik ostatnio odmówił mi posłuszeństwa, nie dawało go się zresetować. Delikatnie pojemnik rozłożyłem (a raczej część z elektroniką) i pod spodem płytki była... zwykła bateria guzikowa mała jak do zegarków. Wymieniłem, zamienniki dalej drukują.
Co do Epsonów - wyjątkowo upiorne, ale tanie w eksploatacji drukarki. To co ja mam, co ma siostra - świetnie drukują, można setki razy napełniać a dalej dobra jakość druku. Jedyny problem - wszystkie domowe Epsony mają problem z mechaniką, po kilkuset stronach zaczynają źle prowadzić papier, trzeba go bardzo dokładnie wkładać do drukarki.
Podstawa to jednak przedrukować co pewien czas, mam nawet przypomnienie w kalendarzu "drukarka", żeby chociaż raz na 3 tygodnie puścić wydruk z kolorami. Jak nie używałem z pół roku, to już myślałem że sprzęt do wywalenia. Wydruki testowe robiłem, nic, pusto. Na końcu już miałem wywalić do kosza, ale według jakiegoś poradnika - podłożyłem pod karetkę kilka ręczników papierowych, na dużą strzykawkę założyłem wężyk akwariowy pasujący na wejście dyszy i przepłukiwałem kilka razy... gorącą wodą pod ciśnieniem. Puściło, rozpuściło tusz. Rozpisałem się,

Autor edytował komentarz.
sr57be45   5 #8 05.01.2016 16:48

@GBM: ale @Areh dobrze zatytułował to mini recenzja nawet zdjęcia całej drukarki nie ma ;)

http://forum.benchmark.pl/blog/178/entry-522-epson-l365-recenzja/#

Gdy nie ma parcia na kolor to od +300 jest laser z wifi od HP, +4xx skaner i wifi.

Resztę można przeznaczyć na kolorowe cyfrowe wydruki SRA3 i fotolaby przy założeniu że nie ma się artystycznych wymagań ;) .

Autor edytował komentarz.
  #9 05.01.2016 20:44

@Areh: "Jaki więc był cel tego wpisu? Cóż - sam szukając opinii na temat tego urządzenia nie -> znalazłam <- praktycznie nic wartościowego. Mam nadzieję że te kilka zdań powyżej pomoże w wyborze komuś innemu. "

AlbatrosZippa   10 #10 05.01.2016 21:27

Tusz zmywam zmywaczem do paznokci lub rozpuszczalnikiem. Ja od prawie czterech lat mam HP 3515. Tusze przy moim drukowaniu (a drukuje dużo) wytrzymują 0,5-1 rok. Wadą jest to że pękł mi zawias od skanera oraz czasem odmawia drukowania

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #11 05.01.2016 22:28

Czyli jesteś zadowolony z zakupu?

Areh   16 #12 05.01.2016 22:33

@Shaki81: spełnia moje oczekiwania.

  #13 06.01.2016 15:23

"Woda z mydłem nie dały sobie rady" ... nie raz tak miałem ... płyn do mycia naczyń i zmywak.

  #14 06.01.2016 15:24

@sr57be45: Laser nie jest lepszy od atramentu a wtym przypadku to i do sublimacji możesz użyć.Poczytaj troszkę więcej.

  #15 06.01.2016 15:26

@ZłyHans (niezalogowany): Tańsze ale i droższe w eksploatacji. W twoim przypadku płacisz 0,08zł/stronę w epsonie 0,02zł/stronę. Czyli zasada droższego urządzenia a tańszego w eksploatacji się sprawdza. Poza tym ty nie widzisz ile masz tuszu w pojemniku i w trakcie drukowania nie dolejesz atramentu. No chyba że zakupisz pojemniki CISS do brothera. Ale jak widzisz to dodatkowy koszt czyli wyjdzie tyle samo co za epsona a i tak będziesz droższy w eksploatacji.

tylko_prawda   10 #16 06.01.2016 21:05

@GBM: Spirytus?

  #17 06.01.2016 21:47

..... "Brak wyświetlania poziomów tuszu"
na logikę poziom tuszu widzisz sam. Urządzenie nie ma możliwości odczytania jego stanu(ile wlejesz tyle jest). Tak samo HP tego nie mają, jest to tylko teoretyczny poziom wynikający z analizy zużycia poszczególnych kolorów przez dysze. Co do mycia rąk to płyn do mycia naczyń i gąbka do zmywania wystarczą.

ettidinad   6 #18 06.01.2016 22:26

@Anonim (niezalogowany): Ja ostatnio się pozbyłem starej atramentówki A3, która zawsze była u mnie tylko jako dodatek do lasera. Atrament to jest faktycznie dobry do druku zdjęć na papierze fotograficznym i druku na niestandardowych nośnikach, na których nie zostanie utrwalony nadruk z drukarki laserowej + sublimacja.

  #19 06.01.2016 23:11

@Anonim (niezalogowany): Pisząc, że buteleczki są tańsze masz oczywiście rację - sam napisałem "choć tanie buteleczki kuszą". To urządzenie które kupiłem akurat jest wyjątkowo wydajne bo czarny pojemnik kosztujący ok. 35 zgodnie z danymi producenta starcza na 2400 stron (gorzej jest z kolorem) ale to i tak nic wobec wydajności buteleczki która starcza na 4000 stron (jak zerknąłem wyżej) i kosztuje bodajże 25 złotych. Podobną wydajność mógłbym osiągnąć ewentualnie na zamiennikach (i to tylko w czerni) z którymi mam różne doświadczenia i raczej staram się unikać. Jak najbardziej zwykle im droższe urządzenie tym tańszy druk. Jak najbardziej też do firmy warto kupić urządzenie z buteleczkami ale ... Ja nie firma, drukuje stosunkowo niewiele i buteleczki jednak są nieco niewygodne w użytkowaniu dlatego postanowiłem kupić to co kupiłem i nieco zaoszczędzić na cenie. Co do poziomu tuszu to mam akurat jego podgląd tak wyświetlaczu rządzenia jak i w komputerze więc nie ma problemu.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #20 07.01.2016 08:43

@tylko_prawda: Też zadziała ;-)

sr57be45   5 #21 07.01.2016 12:51

@Anonim (niezalogowany): Nie potrzebuje sublimacji. Mam stary laser na LPT który nie chcę do końca zakończyć zepsuć i jeszcze działa, w przyszłości tylko laser bez obaw o wysychanie, dolewanie, resetowanie, czyszczenie itd , a drukuję rzadko. ;)

Daniel303   2 #22 08.01.2016 01:21

Ja dobrze czytam? Tak fajnie działają tusze w epsonie? Że wystarczy tylko je napełniać? Ja odkąd miałem HP DJ 3650 (leży trup w szafie i nie chce ruszać się mimo że zasilacz sprawny - może ją naprawię w przyszłości??) już dawno nie mam drukarki. Jest coś fajnego w okolicach ~350zł ze stajni Epsona z podobnymi właściwościami jak w tej recenzji?

Areh   16 #23 08.01.2016 08:56

@Daniel303: sama drukarka, to chyba na obecną chwilę Epson L130, ale musiałbyś dołożyć trochę ponad 150PLN.

Daniel303   2 #24 08.01.2016 22:08

@Areh: Dziękuję za odpowiedź.

Edit: przeglądałem teraz w kilku sklepach i jest kilka drukarek w tej przedziale cenowej. L110, L120, L130, L310 - czym one są w ogóle różnią bo oprócz szybkości druku to nie widzę innych różnic...

ettidinad   6 #25 10.01.2016 19:19

@sr57be45: U mnie też tylko laser, ale znów drukuję bardzo dużo. Atramentowe są dla mnie za wolne przy ustawieniu normalnej jakości wydruku (pomijając HP serię X) + do tego głowice jednak są wrażliwe na jakość atramentu i nie są bardzo wytrzymałe.
W tym Epsonie jest CISS, więc - patrząc przez pryzmat moich potrzeb- nie trzeba co chwila dolewać tuszu, bo przy drukarkach na małe wkłady musiałbym chyba je codziennie zmieniać, a czasami nawet jeden wkład nie starczyłby na wydruk jednego zadania mającego 700 stron w jakości przynajmniej normalnej.
No i jednak grafika z kolorowego lasera wygląda naprawdę bardzo dobrze nawet na zwykłym papierze, a tekst jest bardzo ostry.
Konkurencją dla lasera mogłyby być drukarki stałoatramentowe (Tektronix, Xerox).
Przyznam jednak, że koszt wydruku na tym Epsonie jest zachęcający.

Autor edytował komentarz.
  #26 11.01.2016 18:14

Mam tą drukarkę od lipca 2015. Zaznaczam, że wybierałem ją według potrzeb i te spełnia mi całkowicie. Nalanie tuszów nie sprawiło mi ŻADNYCH problemów, nie uświniłem się tak jak autor. Tusze są wodoodporne - krótko po wyschnięciu polimeryzują i deszcz czy krótkotrwałe zalanie ni szkodzi im. Atramentu jest na kilka lat domowego użytku. Poziom tuszów jest świetnie widziany z boku. Miałem stary - kupiony razem z poprzednią drukarką - zestaw papierów do drukowania zdjęć. Zrobiłem próbę - wydruk wyszedł tak rewelacyjnie, że nikt nie chciał wierzyć, że to z domowej drukarki.

  #27 23.03.2016 02:02

@GBM: od IPA nie schodzi właśnie...

  #28 03.06.2016 07:39

Właśnie kupiłam epson L365 i nie polecam, właśnie robie kopie dokumentów, ok. 200 stron i stoję jak kretyn przy urządzeniu bo trzeba przyciskać za każdym razem guzik a i tak nie "łapie" urządzenie i trzeba czekać by znowu kliknąć na przycisk aż załapie. Że też wcześniej nie poczytałam recenzji tylko zawierzyłam panu ze sklepu. Jedynie drukuje tanio, reszta robienie skanu i kopiowanie dokumentu dłuugo trwa.

Areh   16 #29 03.06.2016 09:37

@wr (niezalogowany): po kilku miesiącach użytkowania także mogę stwierdzić że jedyny plus tego urządzenia to tanie drukowanie. Przy moim przerobie tuszu mam na kilka lat, więc w tym czasie raczej urządzenia się nie pozbędę, ale później, mało prawdopodobne żebym kupił ponownie coś z tej firmy.

Autor edytował komentarz w dniu: 03.06.2016 09:38
  #30 18.06.2016 14:26

@wr
Zastanawiam się nad zakupem tej drukarki. Dlaczego Areh zmieniłeś zdanie?

  #31 18.06.2016 14:35

@wr Ta drukarka nie ma "podajnika", więc wiadomo, że do kopiowania dokumentów wielostronicowych się nie nadaje. Dlatego ostatecznie dałeś mi do myślenia, bo ja co prawda nie będę używał jej do masowego kopiowania, ale skanowanie/archiwizowana wielostronicowych dokumentów będzie mi się zdarzało i nie wiem, czy nie lepiej jest mieć kosztowniejszych druk ale łatwiejsze archiwizowanie dokumentów. Może Areh masz jakieś podpowiedzi - najlepiej sprzęt do 500 PLN.

Areh   16 #32 20.06.2016 08:45

@KShihOO (niezalogowany): w pracy mam trochę droższe w eksploatacji urządzenie, ale jeżeli chodzi o wykonanie i obsługę, to bez porównania do tego Epsona - HP OfficeJet Pro 8600. Tego modelu pewnie już w sprzedaży nie ma, ale rozejrzałbym się za jakimś jego następcą.

  #33 06.09.2016 14:52

Wychodzi na to że trzeba się przeprosić z Brother T500W bo tu brak fizycznych klawiszy daje popalić, u Brother`a dużo lepiej się drukuje i kopiuje tylko konfiguracja jest uciążliwa jak ma się długie chasło.

  #34 15.09.2016 11:44

Osobiście jestem bardzo zadowolony. Przesiadłem się z całkiem nowej HP, która była koszmarnie droga w eksploatacji choć dużo wygodniejsza. Mój budżet spowodował rezygnację z dupleksu, kart pamięci i wyświetlacza. Radzę sobie spokojnie bez tego. Prędkość wydruku zadowalająca, jakość także. Najlepsze jest to, że nie muszę się zastanawiać, czy muszę coś wydrukować bo koszt wydruku praktycznie równa się kosztowi papieru :) Dużo taniej niż laser. 4 ryzy papieru w miesiąc i żadnych problemów. Jedynym problemem była instalacja na drugim kompie z xp, ale też dało radę. Opcja wydruku przez maila bardzo użyteczna.

  #35 04.10.2016 19:38

Dlaczego nikt nie pisze o tzw. resecie pampersa? To pułapka wszystkich drukarek Epsona. Po prostu - zużyty tusz przy czyszczeniu głowic jest odprowadzany do tzw. poduszek ( pampersów ), które trzeba co jakiś czas wymieniać ( bądź zwyczajnie prać w roztworze detergentu ) - co wiąże się z rozebraniem urządzenia, a ponadto elektronicznie skasować. Serwis Epsona liczy sobie krocie za tę usługę, a mniej zaawansowani użytkownicy mogą mieć problem z dotarciem do odpowiednich programów w Internecie. Dlatego warto pisać o tej niedogodności.