Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Komentarz unieważniony

Pewnie nie raz na najpopularniejszym serwisie aukcyjnym w Polsce spotkaliście się w komentarzach użytkowników z wyszarzonym, przekreślonym komentarzem negatywnym oraz notatką pod spodem:

Komentarz unieważniony (12 lis 2014, 10:28): Kupujący i Sprzedający zgodzili się na unieważnienie komentarza do tej transakcji.

Opiszę tutaj sytuację kiedy to na mnie próbowano wymusić unieważnienie negatywnego komentarza przez firmę w której miałem wątpliwą przyjemność dokonać zakupu.

A zaczęło się to tak.

Pewnego dnia okazało się że musimy w firmie jeden z serwerów przenieść do innej szafy rackowej. Niby prosta sprawa, ale w trakcie operacji wyszło na to, że w tej nowej rozstaw belek jest trochę większy niż standardowy i aktualnie posiadane szyny okazały się za krótkie. Szybkie przejrzenie ofert sklepów i okazuje się że takich jak potrzebuję nigdzie nie ma. Pozostało Allegro. Ofert kilka, ale wszędzie sprzedawane były szyny dokładnie takie same jak te posiadane przeze mnie, czyli 74cm. W końcu trafiłem na aukcję gdzie nie było podanych wymiarów. Szybkie pytanie do sprzedającego:

Witam.

Jak długie są te szyny? Tzn. przy jakim maksymalnym rozstawie belek w szafie będę mógł je zamontować?

Jak dla mnie dość precyzyjnie określające o co mi chodzi. Dość szybko otrzymałem odpowiedź:
Witam. Max 150cm

Pozdrawiam

Wydało mi się że to trochę dużo jak na szyny, ale cóż, sprzedawca z profesjonalnej firmy raczej zna się na tym lepiej niż ja, pseudoinformatyk, więc zaufałem odpowiedzi i kliknąłem w "Kup teraz" (gdzie jest bold?). Po kilku dniach przyszła paczka. Po rozpakowaniu okazało się, że szyny które przyszły są dokładnie takiej samej długości jak te które miałem do tej pory. Postanowiłem sprawę wyjaśnić.
Witam.

Właśnie dostałem przesyłkę i albo zostały wysłane złe szyny, albo wcześniej zostałem wprowadzony w błąd. Tych szyn nie zamontuję w szafie o rozstawie belek max. 150 cm, a co najwyżej 74 cm. podejrzewam że zostały wysłane szyny z innej aukcji, o które tez pytałem i tam dostałem informację że szyny są do max. 74 cm.

No i w tym momencie zaczęły się schody. Jako że po 4 dniach nie doczekałem się odpowiedzi, postanowiłem zadzwonić. Dowiedziałem się że mogę złożyć reklamację (nawet przesłano mi formularz reklamacyjny), odesłać go razem z szynami i czekać na decyzję.

Chwila, chwila. Ja nie chcę składać reklamacji. Reklamować można produkt wadliwy, a ja dostałem produkt w pełni sprawny, tylko że nie ten za który zapłaciłem. Kolejny telefon i dowiedziałem się że pani która mnie obsługiwała skontaktuje się z ich informatykiem lub szefem i zdecydują co z tym fantem robimy oraz oddzwoni lub napisze maila. Niestety, narada chyba trwała bardzo długo, albo natłok innych prac spowodował że chyba o mnie zapomniano. Przed 15 przypomniałem się mailowo i po jakimś czasie otrzymałem odpowiedź:

Witam,

Proszę Pana do dogłębnym zbadaniu sprawy, okazuje się, że mieliśmy rację podając informację o długości szyn.

74 cm jest to długość złożonych a 150 cm jest to maksymalny wysów szyny.

Kiedy odpisałem że wyraźnie pytałem o to

przy jakim maksymalnym rozstawie belek w szafie będę mógł je zamontować?

otrzymałem odpowiedź:

Niestety nie sprzedajemy belek a co za tym idzie nie wiemy jakie wielkości posiadają, nie zrozumieliśmy się ale nie wiem jak Pan chce wymienić szyny które na rynku nie wystpują?

Nie pozostało mi nic innego, jak poprosić o zwrot pieniędzy:

Ale sprzedają Państwo szyny i to o nie pytałem. Zapytanie było proste: "przy jakim maksymalnym rozstawie belek w szafie będę mógł je zamontować?" - nie wiem co tutaj można źle zrozumieć. Szyny mają ograniczniki, wystarczyło wziąć miarkę i zmierzyć. Zapytałem, otrzymałem odpowiedź, kupiłem. Skoro nie ma możliwości wymiany, bo nie ma na co, zmuszony będę zwrócić towar jako niezgodny z informacją jaką od Pani uzyskałem.
Jako że przez dwa dni nie doczekałem się żadnej odpowiedzi, postanowiłem wytoczyć cięższe działa. Pocztą wysłałem pismo którego skan zamieszczam poniżej (dane osobowe pousuwałem):
Tutaj przyznaję że trochę zaniedbałem sprawę, bo to ważniejsze sprawy były, bo to urlop itp. Przypomniałem sobie o wszystkim po miesiącu. Kiedy upewniłem się że żadnego pisma zwrotnego nie dostałem, na wskazane w piśmie konto nie wpłynął żaden zwrot, postanowiłem napisać jeszcze jednego maila:
Witam ponownie.

10 września wysłałem do Państwa pismo którego kopię zamieszczam w załączniku. 12 września list został odebrany przez kogoś z Waszej firmy. Do dzisiaj nie odnotowałem zwrotu pieniędzy ani też nie otrzymałem żadnej odpowiedzi z Państwa strony. Rozumiem że chcą Państwo załatwić to przez Rzecznika Praw Konsumentów?

Jak nietrudno się domyślić, na maila żadnej odpowiedzi nie dostałem. Postanowiłem poszukać trochę info o tej firmie i trafiłem na ich stronę na Facebooku, a tam zobaczyłem takie coś:
Certyfikat był wystawiony na właściciela firmy. Pomyślałem sobie naiwnie, że skoro ten pan ma taki certyfikat, to będzie starał się załagodzić sprawę i będzie miał bardziej życzliwe podejście do klienta niż zwykły pracownik jego firmy. Przecież nie zdobył tego papierka tylko po to żeby móc go powiesić sobie w gabinecie i pochwalić się jego skanem na FB. No cóż. Po krótkiej rozmowie telefonicznej dowiedziałem się że to nie jego sprawa i żebym załatwiał to z pracownikiem z którym do tej pory się kontaktowałem. A więc jednak. Chodziło tylko o papierek, bo informacji wyniesionych ze szkolenia ten pan jednak nie potrafi wykorzystać w praktyce. Postanowiłem dać ostatnią szansę pani z która załatwiałem sprawę od początku. Po kolejnym kontakcie telefonicznym usłyszałem po raz kolejny, że pani skontaktuje się z szefem i da mi jak najszybciej odpowiedź. Czekałem tydzień czasu. Jak się domyślacie, bezskutecznie. Po tygodniu wystawiłem firmie negatywny komentarz na Allegro:
Mailowo dopytałem o parametry produktu. Po zakupie okazało się że zostałem wprowadzony w błąd. Wymiana maili ok do czasu prośby o zwrot pieniędzy. Później cisza. Pismo z prośbą o zwrot pieniędzy z tytułu rękojmi - bez odpowiedzi przez miesiąc. OMIJAĆ
Moim zdaniem komentarz zasłużony. Wystawiłem także im opinię na ich stronie na Facebooku, ale bardzo szybko zastała ona usunięta.

Jeszcze tego samego dnia dostałem maila:

Witam,

Bardzo proszę o usunięcie komentarza, zwrócimy wszytkie koszty. Zależy nam na dobrej opini i zdecydowanie nie zależy nam na negatywnej ocenie Pańskiej sprzedaży co się stanie jeśli nie uda się nam dojść do polubownego rozwiązania sprawy.

A więc jednak da radę. Tylko dlaczego dopiero po negatywnym komentarzu i dlaczego miałbym usunąć mój komentarz, skoro nie jest on kłamliwy, tylko jest skróconym opisem przebiegu całej transakcji? Wysłałem więc informację zwrotną:
Skoro zależy Wam na dobrej opinii, jak Pani pisze, to dlaczego przez ponad miesiąc byłem totalnie olewany i ignorowany? Przez ponad miesiąc nie otrzymałem odpowiedzi na wysłane pismo. Dlaczego, po naszej ostatniej rozmowie telefonicznej, pomimo Pani zapewnień o zajęciu się sprawą, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, czyli po raz kolejny zostałem po prostu olany? Skoro zależy Wam na dobrej opinii, to musicie sobie na nią zapracować. Jak na razie idzie Wam to bardzo słabo.Nr konta podałem w przesłanym piśmie, jest tam też adres na który proszę przesłać fakturę korygującą. Jak już to wszystko zostanie załatwione, proszę o kontakt.
Później nastąpiła wymiana jeszcze kilku maili z pytaniami o to gdzie wysłać fakturę korygującą (za pierwszym razem wysłali błędną, trzeba było odsyłać i prosić o korektę faktury korygującej), poproszono mnie też o wysyłkę szyn, co też zrobiłem. Do tego zwrot pieniędzy poszedł z innymi danymi niż te które podałem w ww. piśmie, ale jednak w końcu otrzymałem zwrot kasy.

Po wszystkim otrzymałem maila:

Witam Panie Marcinie,

Szyny doszły przelew na kwotę 138 zł również na podane dane.

Mam nadzieję, że uda się nam w końcu zakończyć naszą transakcję zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami ( anulowanie negatywnego komentarza)

Pozdrawiam serdecznie,

Powiem tak, trochę się zdziwiłem tymi "wcześniejszymi ustaleniami". Stwierdziłem że zmarnuję jeszcze kilkanaście sekund mojego czasu i odpiszę:
Jakoś nie przypominam sobie takich ustaleń, wręcz przeciwnie, napisałem że jak najbardziej swoim podejściem do klienta zasłużyliście na taki komentarz.

Z Allegro przyszedł także mail z informacją o prośbie o unieważnienie komentarza. Jako że jestem wrednym burakiem, prośbę odrzuciłem.

Wszystko to trwało od początku września do ok. połowy listopada. Pieniądze w końcu odzyskałem, jedyną "stratą" z mojej strony był koszt przesyłki towaru do sprzedawcy oraz niezbyt miły komentarz odwetowy na Allegro:

Bardzo nie uprzejmy i złośliwy allegrowicz wymusza pieniądze od sprzedawców na allegro pseudo informatyk, burak nic więcej jak podobne komentarze aareh negatywne 0szust który psuje opinie allegro. AAREH= PROBLEM. Więcej o nim dla info na priv.. UWAGA
Nie do końca wszystko rozumiem i ciekaw jestem czego na priv można by się dowiedzieć, ale jakoś nie bardzo się tym przejmuję. Ciekawy jestem tylko, ile osób zgodziło się na unieważnienie komentarza w takiej sytuacji i nie mówię tutaj konkretnie o tej firmie.

Jeżeli ktoś jest ciekawy co to za firma, znajdzie ją na moim profilu na Allegro w komentarzach. Komentarzy negatywnych nie mają dużo, przeważają pozytywne (mają kilka kont, można sprawdzić wszystkie), ciekawy jestem tylko tego, ile osób, brzydko mówiąc, olało sprawę i nie wystawiło komentarza, bo chciało w końcu odzyskać pieniądze, albo bało się komentarza odwetowego.

Mam nadzieję że ktoś dobrnął do końca. 

sprzęt porady inne

Komentarze

0 nowych
  #1 14.11.2014 13:03

Prawidłowo, wielokrotnie sypię negatywem jak sprzedawca coś spieprzył. Mi tam nie zależy na zwrotnych (zawsze oddają negatywa), bo nic nie sprzedaję, za to im klientela ucieka.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #2 14.11.2014 13:05

Stary, chyba za łagodnie z nimi rozmawiałeś. Napisałbym do Allegro opisując cała sprawę by mu zawiesili konto :) Spór transakcyjny i co tylko się da. Ja jako sprzedawca, jeśli coś spartolę, staję na uszach by nie stracić klienta.

Pieniądze są do odzyskania ale zaufanie trudno odzyskać.

lordjahu   20 #3 14.11.2014 13:05

No to miałeś nie przyjemną sytuację. Moim zdaniem powinieneś podać nazwę firmy/sklepu w którym dokonałeś zakupu - tak w razie czego, by wiedzieć z kim nie prowadzić interesów.

budda86   9 #4 14.11.2014 13:07

Podejrzewam, że całkiem sporo osób odpuszcza sobie negatywny komentarz właśnie dlatego, że nie chce dostać zwrotnego negatywa.

Ponadto niektórzy mają po prostu miękkie serduszka :)

  #5 14.11.2014 13:08

I dobrze im tak. Sama byłam pokrzywdzona przez ActivCom2 i nie mam zamiaru tam kupować :P

januszek   19 #6 14.11.2014 13:11

Allegro od dawna jest już bazarem. A na bazarach jak wiadomo: "widziały gały co brały" :) Swoją drogą, czego można wymagać od bazarowych handlarzy, skoro nawet zawodowi handlowcy do działów reklamacji zatrudniają trolle, vide: http://januszek.info/opineo-apteka-melissa.png ;)

drunkula   8 #7 14.11.2014 13:17

Nie bój nic, każdy kto choć trochę myśli, widząc taki komentarz zwrotny już sobie prawidłowe zdanie wyrobi.

Błąd na błędzie, interpunkcja, słownictwo... zawsze mnie bawią tacy "poważni sprzedawcy"

xomo_pl   21 #8 14.11.2014 13:18

@Areh ukrycie danych poszło ci dość kiepsko bo dane odczytałem ze zdjęcia bez problemów także @lordjahu dane masz na wyciągnięcie ręki prawie :)

co do tematu to osobiście uważam, że takie coś jak cofanie komentarza powinno zostać usunięte a co najwyżej wprowadzona opcja komentarza do komentarza w razie poprawy sytuacji...

neXt___   12 #9 14.11.2014 13:18

No widzisz, taki oszust z Ciebie!
Szkoda, że nie wrzuciłeś tu nazwy sklepu, ku przestrodze.

corrtez   12 #10 14.11.2014 13:20

Widac firma krzak i niczego sie nie uczy. A teraz po tekscie tu jeszcze wiecej osób sie o niej dowie.

Jusko   13 #11 14.11.2014 13:25

Niestety często się tak zdarza - osobiście pamiętam faux pas z prezentem urodzinowym dla chrześniaka. Prezent oczywiście przyszedł, chrześniak odpakował ale...brak niektórych elementów całości w pudełku. Szybki telefon pod numer z aukcji i "panie, no nie teraz - proszę pobrać formularz reklamacyjny z www i wypełnić" (a ja nie reklamuję towaru bo ten jest ok, chcę tylko brakujące elementy aby dosłali, które były zresztą wymienione w opisie aukcji).

Innym razem przyszedł do mnie z aukcji przedmiot, gdzie opis aukcji nieco rozmijał się z szarą rzeczywistością. W zasadzie sprzedawca wiedział co sprzedaje, ale wszystko sprowadzał z Chin i w zasadzie nie bardzo interesował się jaki towar sprzedaje realnie, po wyjęciu z pudełka.

Z kolei trzeci przykład sprzed jakichś 4 lat to koleś, którego przesyłka szła do mnie jakoś ponad miesiąc, poczta nie miała o niej zielonego pojęcia, no ale on "wysłał" oczywiście (wartość ok. 200zł). Po miesiącu wywalczyłem wysyłkę "następnego" towaru gdyż dobrze zdawałem sobie sprawę, że robi mnie w konia i nic nie wysłał. Po ponad 2 miesiącach towar otrzymałem, ale wystawiłem komentarz NEUTRALNY, bo towar w sumie doszedł, ale czas realizacji i kłopoty to katastrofa. W zamian otrzymałem pierwszego i jedynego negatywa w ciągu jakoś 11 lat na Allegro - oczywiście winny byłem ja, bo "nie umiałem znaleźć towaru po liście przewozowym" (jakim niby liście przewozowym?!). Koleś ma dziś zbanowane konto, więc pewnie dostał za swoje.

Niestety jest wielu sprzedawców krzaków na Allegro - chyba jakaś mentalność, aby "złapać frajera", wziąć pieniądze i potem można się już wypiąć na klienta, bo kasa już jest, no to co się śpieszyć z wysyłką albo sprawdzić kompletność wysyłki. A przyznać się do winy już niewielu sprzedawców potrafi i doskonale widać, że brak im zaplecza wiedzy jak takie sprawy rozwiązywać i to z korzyścią... dla nich i jeszcze większego zadowolenia klienta.

Autor edytował komentarz.
GBM MODERATOR BLOGA  20 #12 14.11.2014 13:32

Jejciu, jak pięknie jest czytać kolejne teksty Areha... :-P

Dobra robota Stary, ale mogłeś ich jeszcze bardziej przycisnąć, a tutaj z nazwą firmy lecieć - lepiej, żeby już więcej nie nacinali ludzi...

Wpis jest świetny, masz mój głos! ;-)

Areh   17 #13 14.11.2014 13:33

Nazwy firmy celowo nie podałem, ale jak napisałem, w tekście jest nazwa mojego konta na Allegro, kto będzie dociekliwy, ten znajdzie komentarz (zresztą, jak widzę, nazwa firmy padła już w komentarzach). Ci bardziej dociekliwi pobawią się skanami :D Pozdrawiam @xomo_pl

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #14 14.11.2014 13:39

@budda86 #4: I trafiłeś w sedno - to jest sprzeczne z filozofią budowania wizerunku na podstawie komentarzy, ale od pewnego czasu gdy coś jest nie tak - zwyczajnie odpuszczam sobie pisanie negatywa, aby zaoszczędzić nieprzyjemności.

Autor edytował komentarz.
Samurai   16 #15 14.11.2014 13:44

Fajny tekst :) Co do allegro to jest tam dużo mało kompetentnych ludzi. Pamiętam jak raz wygrałem aukcje telefonu stacjonarnego po czym koleś zażądał ode mnie kwoty dwukrotnie wyższej bo on tyle dał w sklepie i taniej nie sprzeda.

anakkin   6 #16 14.11.2014 13:49

W takich momentach brakuje mi opcji ignorowania użytkowników, żeby przypadkiem z rozpędu/gapiostwa nie kupić nic więcej od nich.

januszek   19 #17 14.11.2014 13:51

@anakkin: Fakt, czarna lista działa tylko w drugą stronę...

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #18 14.11.2014 14:05

Mam zupełnie odmienne zdanie na ten temat jak komentujący i sam autor. Spojrzałem na sytuacje z 2 stron i co do zdarzenia, no cóż, to nic nowego. Takie rzeczy mają miejsce. Nieporozumienia się zdarzają. Masz 10-14 dni na zwrot, jak coś się nie podoba, dzwonisz i mówisz, że towar ci nie pasje i odsyłasz (EDIT: nie dotyczy firm, zapomniałem ;) ). Uważasz, że kupujący wprowadził cię w błąd, ale czy jesteś tego w 100% pewny? Odnoszę wrażenie, że nie do końca. Przyznam się szczerze, że jako laik zrozumiałem za pierwszym razem twoje pytanie dokładnie tak samo, jak zrozumiał je sprzedawca. Jest bardzo nieprecyzyjne. Też bym ci pewnie podał 150.

W dodatku dziwi, że nie zapaliła ci się czerwona lampka, jak to wspomniałeś we wpisie, że wydało ci się to dużo i przyjąłeś za pewnik profesjonalizm tej firmy. Tylko pytanie, jak mogłeś przyjąć za pewnik, to co ci napisali, skoro to nie jest odpowiedź na twoje pytanie? Napisali ci przecież max. 150cm? Zupełnie tego nie rozumie, bo to dla mnie laika nie jest logiczne, jak taka odpowiedź mogła cię usatysfakcjonować, skoro to oczywiste, że to maksymalny rozstaw. To bardzo dziwne zachowanie z twojej strony. Sprzedawca podał ci prawidłowy parametr, max 150cm i odpowiedział dokładnie na zadane pytanie. Czasami należy pytać, jak by się zadawało pytanie 5 latkowi, bo tam też pracują ludzie i mogą coś źle zrozumieć, pomylić się itp. Moim zdaniem (laika), pytanie nie było precyzyjne i zbyt lakoniczne. W dodatku, dlaczego nie zapytałeś zwyczajnie o długość minimalną i maksymalną szyn. Tutaj sprawa byłaby oczywista.

Nie chcę osądzać, ale w moim odczuciu to ty popełniłeś więcej błędów niż sprzedający. Zadałeś nieprecyzyjne pytanie, wprowadzające w błąd sprzedawcę (mnie to w błąd wprowadziło). Sprzedający nie dość, że odpowiedział ci właściwie na zadane pytanie, to jeszcze został oskarżony o popełnienie błędu. W dodatku nie poczuwając się do winy (w moim odczuciu słusznie), sprzedawca chciał się dogadać. Patrząc na to z takiej perspektywy, to świetny sprzedawca. Wręcz wzorowy :) Choć błędy też popełnił, długo nie odpisując i wystawiając dość niemiły i oszczerczy komentarz.

Tak wiem, pewnie jestem w błędzie i źle rozumuje, a za chwilę poleci na mnie grom hejtu, że nie stoję po stronie kolegi :) Ale nie bawmy się w sentymenty, takie mam zdanie na ten temat. Mogę się mylić, ale zawsze staram się patrzeć na pewne rzeczy z 2 stron. A tutaj można by zrobić 2 proste czynności. Zadać pytanie o minimalny rozstaw i jak nie pasuje poprosić o możliwość zwrotu. Tyle... a rozpętała się z tego niepotrzebna wojenka. Złośliwość w postaci niezgodzenia się na anulowanie komentarza, też jest w takim świetle nieuzasadniona.

Na Allegro jestem od 11 lat, nigdy nie dostałem negatywa. A było wiele różnych sytuacji. Wszystko jest kwestią dogadania się i podejścia. Nawet z najmniej przyjemnymi sprzedawcami można się jakoś dogadać. Ty jednak nie chciałeś od początku tego zrobić. Uznałeś winę sprzedawcy za bezsprzeczną, nie uznając swoich błędów w całym tym zajściu. Myślę, że wytoczyłeś działa przeciwko sprzedawcy zupełnie niepotrzebnie.

Autor edytował komentarz.
Axles   17 #19 14.11.2014 14:10

Bardzo dobrze zrobiłeś, takie firmy trzeba tępić i oznajmiać światu, bo internet to potęga :) Ja osobiście od takiej firmy jak ta ActiveCom2 nie kupiłbym nic, bo już odstraszyłby mnie procent pozytywów, 98% to nie za wiele o czym nie raz się przekonałem. Za to sprzedawca, który ma 100% pozytywów i konto kilka lat to prawdziwa perełka i bez wahania u takiego kupuję.

@DjLeo nie wnikając kto więcej, a kto mniej błędów zrobił faktem pozostaje to, że bardzo długo zwlekali z oddaniem kasy, mimo że od razu nawet zapodali formularz reklamacyjny. Jak będziemy bronić sprzedawców to dojdzie do tego o ile już tak nie ma, że to my - kupujący - będziemy musieli się płaszczyć, aby nam łaskawie sprzedali taki towar jak my chcemy.

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #20 14.11.2014 14:11

Jakbyś chciał być jeszcze bardziej "złośliwy", to mógłbyś ich pomęczyć w sądzie za tego "oszusta".

Samurai   16 #21 14.11.2014 14:20

@DjLeo: Nie obraź się ale gdyby sprzedawca chciał się dogadać to nie robiłby tego przez 2 miesiące z hakiem. Dodatkowo jak chełpi się takim dyplomem publicznie to chyba do czegoś się zobowiązuje? Osobiście jak bym miał taką sytuację to chciałbym ją załatwić jak najszybciej.

Areh   17 #22 14.11.2014 14:20

@DjLeo: jak tak czytam to co napisałeś, to faktycznie, laik mógłby nie do końca zrozumieć to pytanie. Ja jednak nie pytałem laika. Do tego towar kupowałem na FV i już przy pierwszej rozmowie telefonicznej kiedy próbowałem wyjaśnić sprawę sprzedawca poinformował mnie, że w tej sytuacji nie przysługuje mi prawo do zwrotu towaru. Duży wpływ na moje podejście miało tez praktycznie całkowite olewanie mnie przez pracownika tej firmy. Piszesz też o "złośliwości w postaci niezgodzenia się na anulowanie komentarza". Jaka to niby złośliwość? Dlaczego miałbym go anulować? Żeby kolejni przyszli klienci myśleli że wszystko jest ok? Przecież nie było i nie jest.

Luki_2   8 #23 14.11.2014 14:24

@Areh ja bym wystawił pewnie neutrala, negatyw to może za ostro, ale czy ja wiem czy nie negatyw? Na pewno do Twojego celu typu "pokazanie, że nie wszystko było ok" wystarczyłoby to.

Areh   17 #24 14.11.2014 14:26

@Luki_2: neutrala mógłbym wystawić w momencie gdybym odzyskał pieniądze. W momencie kiedy wystawiałem komentarz byłem całkowicie olewany przed sprzedawcę i nie zanosiło się na pozytywne rozwiązanie sprawy.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #25 14.11.2014 14:30

@Samurai: Nie powiedziałem, że sprzedawca nie jest bez winy, bez przesady :)
@Areh pewnie nie znamy wielu szczegółów, ale fakt faktem, trochę nieuwagi z Twojej strony w tej całej sytuacji też było. Chyba nie zaprzeczysz.. Trzeba się cholernie pilnować na allegro. Ja kiedyś kupiłem np. wentylator, który miał zdjęcie z pilotem, ale w aukcji w parametrach nie było pilota :) Według allegro priorytet ma opis aukcji nad zdjęciem :) I pies pogrzebany. Tak samo kupiłem klawiaturę do laptopa, z dziwnymi klawiszami (niemieckie), nie zwróciłem uwagi na zdjęcie :). A kupiłem na firmę i też lipa.. ledwo wyszedłem z budynku i już nie mogłem zwrócić :) Także są różni sprzedawcy... Trzeba po prostu zadawać proste pytania, jasne i się pilnować. Ostatnio np. kupiłem nawilżacz powietrza dla dziecka. A na rynku są 2 modele, jeden bez diod wskazujących stan urządzenia, drugi z nimi. A na aukcjach i takie i takie zdjęcia na raz :) Nie wiemy czegoś, dzwonimy, mailujemy pytamy. Jak sprzedawca olewa nas, my olewamy jego... Ale to człowiek się uczy całe życie..

januszek   19 #26 14.11.2014 14:36

@DjLeo ma rację. To szafę, Arehu, winieneś reklamować a nie szyny ;P

dzikiwiepsz   12 #27 14.11.2014 14:36

Nie wiedziałem że na allegro siedzą takie retardy i chamy normalnie trollownia extremalna, a ten ostatni cytat w wpisie to jak dla mnie zwykłe pomówienie.

Luki_2   8 #28 14.11.2014 14:41

@Areh miałem na myśli unieważnienie negatywa > wystawienie neutrala

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #29 14.11.2014 14:45

@januszek: Przeinaczasz takim komentarzem sens mojej wypowiedzi.. poza tym totalnie nie odnosi się twój koment do niczego co jest w tej dyskusji... :/

januszek   19 #30 14.11.2014 15:22

@DjLeo: [powaga mode on] Na tą sprawę można spojrzeć z obu stron. Od strony sprzedawcy wygląda to tak, że On się zna na *sprzedawaniu* i na pewno nie jest specjalistą od sprzedawanych przedmiotów. Szyny do szafy rackowej to nie jest towar konsumencki. Dla sprzedawcy te szyny to tylko kod w programie magazynowo-sprzedażowym. Kupowanie niekonsumenckiego i niestandardowego towaru na allegro to moim zdaniem w 110% proszenie się o kłopoty. Dlatego ten wpis oceniam na focha i komentuję go w sposób żartobliwy. [powaga mode off]

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #31 14.11.2014 15:24

@DjLeo: Jeśli szafa byłaby OK to sytuacja by nie zaistniała i zakup w firmie ActivCom byłby całkowicie zbędny :P

Komentarz Januszka jak najbardziej jest na miejscu ;)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #32 14.11.2014 15:24

@januszek: A to teraz rozumie już :D

  #33 14.11.2014 15:36

No cóż, niestety wszystko co napisane się zgadza z moim doświadczeniem.
1. jest mnóstwo sprzedawców którzy wypisują absolutne bzdury i rzeczy niezgodne z rzeczywistością. Ja przykładowo mam uczulenie na akryl, z tego powodu nie mam nawet dywanów w domu, bo akrylowe są niemal wszystkie, a wełniane są raczej drogie. Praktycznie co czwarty-piąty ciuch jaki kupiłem na A. zawiera akryl pomimo że w aukcji jest napisane inaczej. Część sprzedawców nawet wciska kit w mailach jak robię zapytanie. O dziwo prawie nigdy nie zdarza się coś takiego w przypadku ciuchów używanych - tam obfotografowana jest metka, sprzedawcy też bardziej skorzy do pomocy.
W przypadki IT za to często rozpoznanie bojem przez sprzedawców w przypadku używanego sprzętu - "nie wiedziałem że nie działa".
2. przy wystawieniu negatywa dostaje się negatywa pomimo że wszystko zrobiło się z regułami sztuki. Za co dostaje się tego negatywa? Nie wiem, bo skoro płacę z góry, a dostaję coś niezgodnego z opisem, a sprzedawca rżnie głupa to ja jestem poszkodowany a nie on.
3. opieka Allegro jest iluzoryczna. Kiedyś mieszkałem w Poznaniu na Kasprzaka, a Allegro było na Jarochowskiego - szedłem do nich osobiście bo to było 200 metrów, a cała ekipa to było z 30-40 osób. I ta ochrona Allegro działała. Obecnie musiałbym drałować przez miasto aby zderzyć się z korporacją (bo Allegro to teraz klasyczne korpo) na Junikowie. Obecnie jedyna ochrona Allegro to osiłki pilnujące drzwi w "Pixelu".

eimi REDAKCJA  17 #34 14.11.2014 15:38

Na Allegro jest pełno sprzedawców nie tyle prostych, co nawet prostackich. Pamiętam, jak jakieś dwa lata temu kupiłem tam jakiś seks-gadżet. Czekałem tydzień na dostawę, drugi tydzień, zacząłem dzwonić do właścicielki firmy dowiedziałem się że wysłała towar, potem że nie wyszedł z winy pracownika, ale że zostanie wysłany, potem że omyłkowo został wysłany gdzie indziej i drugiego egzemplarza gadżetu nie ma...

Zmęczony tym gadaniem poprosiłem o zwrot pieniędzy. Nie dostałem zwrotu, więc założyłem spór w Centrum Sporów. Kilka godzin później otrzymałem telefon od męża właścicielki, w którym zostałem wyzwany od "zboczeńców i pedałów", pan mąż raczył mnie też zapewnić, że jak odwiedzi Wrocław, to zrobi ze mną porządek, "bo wie, gdzie mieszkam". Zadzwoniłem do właścicielki, by powiedzieć, jej by uspokoiła swojego chłopa lepiej, bo to źle się dla jej biznesu skończy - zostałem zjechany od kłamców, którzy oczerniają jej męża. Z najwyższym bólem oznajmiła jednak, że towar zamówiła specjalnie z Niemiec i wyśle mi następnego dnia.

Ot taki to koloryt lokalny biznesów allegrowych...

januszek   19 #35 14.11.2014 15:48

@eimi: na "prawdziwego polaka" trafiłeś ;)

  #36 14.11.2014 15:58

@Pangrys: Zawiesili by mu konto HAHAHAHA.

  #37 14.11.2014 16:34

"Brak możliwości zwrotu przy zakupie na firmę. NIE POLECAM!
[Odpowiedź z : 11 sty 2013, 14:30 ] Prawo zwrotu bez podania przyczyny dotyczy jedynie konsumentów a nie firm. Klient otrzymał towar w 100% zgodny z opisem. Wystawia negatywa tylko dlatego że po kilku tygodniach zasilacz przestał mu być potrzebny. Nie jesteśmy wypozyczalnią"

Existimati   9 #38 14.11.2014 16:35

Ja tu jakiś czas temu opisywałem moją sytuację z serwisem Medion po tym, jak wysłałem im swój laptop Lenovo. Podczas czytania Twojego wpisu miałem wrażenie, że obie sytuacje są podobne.

Ja na Twoim miejscu bardziej bym im pocisnął. Dobrze, że nie odpuściłeś.

Autor edytował komentarz.
Artigiusz   9 #39 14.11.2014 16:52

A ja miałem ciekawszą sytuacje, napisałem pewnego razu maila by otrzymać dokładniejsze informacje dotyczące pewnej zabawki. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi więc zapomniałem o sprawie.Zaskoczył mnie kurier 2 tygodnie po fakcie z ową zabawką. I tak oto byłem 80zł do przodu :)

Areh   17 #40 14.11.2014 16:59

@Artigiusz: a może przysłali Ci zabawkę żebyś sam obejrzał i odpowiedział sobie na zadane im pytania? Tylko skąd mieli Twój adres, bo takowy dostaje się na Allegro dopiero w momencie dokonania zakupu.

msnet   19 #41 14.11.2014 17:00

@DjLeo: Dawno dawno temu kupiłem sobie dwie kości pamięci do mojego komputera. Okazało się jednak, że mój ówczesny komputer takich pamięci nie obsługuje. Złożyłem reklamację i dwa dni później dzwonił do mnie właściciel firmy, który akurat był w USA (dzwonił z tamtejszego numeru), żeby jakoś problem rozwiązać. W tym przypadku ze strony sprzedawcy nie było żadnej, nawet najmniejszej chęci rozwiązania problemu, jaki miał @Areh.

Artigiusz   9 #42 14.11.2014 17:19

@Areh: Dawno to było więc nie pamiętam dokładnie, może i podałem. Ale nie dostałem na pewno żadnego negatywa dotyczącego, kompletne zero.
Albo zamówiłem strój do karate a dostałem 2. Widocznie "szczęśliwe dziecko" jestem

  #43 14.11.2014 17:56

Moim zdaniem kupujacy popelnil blad, przeciez to oczywiste. Jestem adminem dosc duzej serwerowni i raczej bym nie wpadl na to, ze szyny maja wiecej niz 100cm od belek minimalnie. Ja przynajmniej z takimi szafami sie nie spotkalem. Dziwny blad.

fras   8 #44 14.11.2014 18:00

Jeśli cała odpowiedź na pytanie ofertowe brzmiała:

"Witam. Max 150cm
Pozdrawiam"

to znak, że korespondujemy z kmiotem, który nie potrafi (albo nie chce) sklecić kilku zdań. Nigdy nie wiadomo co on faktycznie zrozumiał, co sobie dopowiedział, co miał na myśli.

nic ciekawego   10 #45 14.11.2014 18:02

Dla mnie na allegro panują dosyć dziwne zasady. Kupuję towar, kontaktuję się ze sprzedawcą, płacę. W tym momencie sprzedawca powinien wystawić komentarz a nie czekać na to że przy negatywnej ocenie sprzedaży wystawi mi po złości negatywa. Tylko jedna firma w której się zaopatruję na bieżąco wystawia jako pierwsza komentarz i to jest uczciwe.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #46 14.11.2014 18:18

@nic ciekawego #42: Ostatnimi czasy na Allegro system komentarzy w ogóle wydaje się podupadł. Normą jest wystawianie komentarzy po paru tygodniach, miesiącach...roku(!)...lub wcale. Nie ma musu na komentarz zatem jeden wystawi, drugi zapomni, trzeci wystawi jutro/pojutrze/przypomni mu się za tydzień i wystawi jak mu się znów przypomni, a czas ucieka i wtedy pewnie nigdy nie będzie wystawiony już.

Gdybym otrzymał komentarz za każdy zakup na Allegro, to miałbym teraz jeszcze raz tyle komentarzy, co mam aktualnie.

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #47 14.11.2014 18:20

@nic ciekawego: oczywiście, że tak- komentarz pozytywny powinien być automatycznie przez sklepy wystawiany jak kasa wpłynęła...

moh3r   11 #48 14.11.2014 18:23

@Artigiusz: Wiesz, że zgodnie z prawem nie możesz przywłaszczyć sobie omyłkowo przysłanej rzeczy?

januszek   19 #49 14.11.2014 18:25

@Artigiusz: Dostałeś dwa a zapłaciłeś za jeden?

ekloszard   6 #50 14.11.2014 18:45

Sposób załatwiania sprawy, komentarz odwetowy itd. jest ewidentnie chamski i to nie podlega dyskusji. Sprzedawca powinien za to utonąć i nie mam co do tego wątpliwości.

Jest tylko jedna poważna skaza, którą zauważył DjLeo, olbrzymia nieuwaga przy kupowaniu bądź co bądź specjalistycznego osprzętu na rynku wtórnym(!) i to w formie wysyłkowej. Tu nie ma zmiłuj, jak nie korzystasz z oficjalnego kanału dystrybucji (rozumiem to doskonale, bo drogo) to się musisz znać, albo dopytać co i jak od A do Z. A Ty tego nie zrobiłeś, Twoje pytanie było zwyczajnie do bani, za mało konkretne, trzeba było poprosić o zdjęcie sprzętu chociażby z przystawioną metrówką...

Szara rzeczywistość po drugiej stronie medalu (sprzedawcy) wygląda tak, że "fachura" robi zakupy za "grosze" w kanale dystrybucji zwanym "odzyskiem". Jak kupi źle, pretensje ma do wszystkich tylko nie do siebie. Sam traci czas i zamraża własne pieniądze, a firmie w której zrobił zakupy generuje zbędne koszty (przesyłki, zwroty, księgowanie - wycofanie operacji, strata czasu pracowników).

  #51 14.11.2014 19:00

Taki dyplom ("profilowanie klienta", "pokonywanie obiekcji klientów") na pewno robi wrażenie na klientach ("umiem manipulować tandetnymi technikami"). Dziwne, że autora nie zaprogramował tak by nie miał obiekcji ^^
Na Allegro mało kto wie co sprzedaje - gdyby autor to wiedział nie byłoby problemów.
Po nieudanym zakupie zamiast straszyć i pisać inne głupoty trzeba było od razu odesłać i zażądać zwrotu pieniędzy (bez żadnego powodu masz na to 10 dni).
Tak więc 50/50. Oboje godni tych negatywnych komentarzy.

MrGreenfall   6 #52 14.11.2014 19:04

W cafe allegro już od dłuższego czasu proszą się o usunięcie możliwości wystawienia komentarza odwetowego.

Dlaczego kupujący, który wpłaca pieniądze od ręki, czeka i nie dostaje, ma być poszkodowany złą opinią?

I jakie pieniądze Ty chciałeś wymusić od nich?
Przecież to Twoje pieniądze.

Trzeba zrobić baner i niech każdy normalny wrzuci go jako avatar.
Klęska w ramach zemsty musi ich dotknąć :P

  #53 14.11.2014 19:08

Niestety taki już jest. Na Allegro można spotkać niekompetentni sprzedawcy i klientów. Kilka razy miałem takich przypadków. Trzeba być ostrożny i nieufny na Allegro. Co za świat.

Jusko   13 #54 14.11.2014 19:34

@kerbal (niezalogowany) #51: Nie kolego - firma nie ma tak prosto :-) Zwrot w ciągu 10 dni bez podania przyczyny ma konsument, uznawany za osobę fizyczną. Kupując na firmę nie możesz się tak łatwo już wykręcić - jeśli sprzęt jest uszkodzony, niezgodny z umową etc - można skorzystać z rękojmi lub gwarancji.

Firma nie może rozmyślić się "ja tego nie chcę jednak" niczym konsument i wycofać, bez podania przyczyny w ciągu 10 dni.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #55 14.11.2014 19:36

@MrGreenfall #52: Bardzo ciekawie by się zrobiło, gdyby jakaś dobra dusza podesłała po prostu tej firmie link do owego wpisu. Przynajmniej już wiem, jakiej firmy unikać (#5).

Podejrzewam, że bardzo miło by im się zrobiło, jak pięknie użytkownicy oddolnie tworzą im PR :-)

Autor edytował komentarz.
Darthnorbe   13 #56 14.11.2014 19:48

@Pangrys: "Napisałbym do Allegro opisując cała sprawę by mu zawiesili konto :) "
Niestety nie jest tak jak piszesz, raz też dostałem zwrotnego negatywa mimo że wina moja była taka jak autora tekstu.
Allegro odpowiedziało że komentarze to sprawa między kupującym a sprzedającym i to my powinniśmy się gogadać.

  #57 14.11.2014 19:48

@Jusko w takim razie to dość niesprawiedliwe, bo kupując przez inteternet nigdy nie jesteśmy do konca pewni co kupujemy (zdjęcia poglądowe, podróbki, itd).
Więc rękojmia powinna zadziałać (towar niezgodny z umową).

  #58 14.11.2014 20:13

A czemu chciałeś odstąpić od umowy z powodu rękojmi? Towar zakupiłeś elektronicznie, więc miałeś 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny. Stwierdzenie, że towar ma wadę, gdy sprzedawca ma inne zdanie, a sąd nie stanął po niczyjej stronie i chęć rezygnacji z tego powodu imiplikuje, że rezygnacja nie jest prawdziwa. Chyba, że sprzedawca nie sprzedaje jako firma i nie ma działalności gospodarczej, wtedy US na niego nasłać.

danyll   7 #59 14.11.2014 20:27

@@Areh i tak podziwiam za taką cierpliwość. Jednak można było dużo prościej - wg prawa masz prawo do zwrotu zakupionego towaru na odległość (przez Internet), w ciągu 10 dni od otrzymania musisz poinformować sprzedającego o zwrocie, a potem masz 14 dni na zwrot. Do tego zakładasz spór na allegro o zwrot kosztów przesyłki jako transakcja która nie doszła do skutku/została unieważniona. Dalej wystawiasz zasłużonego negatywa i masz gdzieś że on Ci w odwecie również da negatywną opinię. Ja przynajmniej jak patrzę po negatywach to widzę, że w obie strony był negatyw, i bardzo rzadko jest wina kupującego. A allegro błyskawicznie rozwiązuje spory i byś kasę dostał w ciągu 2 tygodni od zakupu z powrotem (i to raczej max czas). Dlatego nie rozumiem trochę tych pokrętnych ścieżek i wymiany tysiąca maili, zamiast tylko jednego maila z chęcią zwrotu (tu można dodać jeszcze list, chociaż to już nie jest wymagane) i założenie sporu rozwiązałoby sytuację dużo szybciej ;-)

moh3r   11 #60 14.11.2014 20:35

@danyll: Wielokrotnie tu już wspomniano, że zakup był "na firmę" i prawa konsumenta nie mają tutaj zastosowania.

Maciej_S   9 #61 14.11.2014 20:38

Ten cały Mateusz napisał w negatywnym komentarzu, że jesteś burakiem. A dlaczego tak napisał? Bo sam jest burakiem, bardzo go to boli, i chyba zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie tego zmienić. Żadne kursy i szkolenia nie przynoszą efektów, jeśli takiemu człowiekowi słoma z papci wystaje. Zresztą widać po jego polszczyźnie w tym komentarzu, że to wieśniak...

  #62 14.11.2014 20:50

Dlatego zawsze lepiej unikać małych prywatnych sklepów w zakupach internetowych.

  #63 14.11.2014 20:59

Ewidentny błąd kupującego... nie widzę tutaj wiele winy sprzedawcy, oprócz nieuprzejmości. Choć kto wie jak kolega Areh zachoywał się wobec sprzedawcy telefonicznie. Ten wpis nie powinien być na głównej portalu, przecież to tylko jeden wielki żal i smutek (rozżalenie) na sprzedającego, w dodatku na swoje własne życzenie. Kto umieszcza wpisy z bloga na główą portalu?

danyll   7 #64 14.11.2014 21:05

@moh3r: Nie doczytałem wszystkich komentarzy, ale w takim przypadku zastosowanie ma kodeks cywilny Art. 556. wzwyż, a nawet sam paragraf 1 by wystarczył w tym przypadku. Artykuł ten obowiązuje dla firmy która kupiła od towar od innej firmy, więc dokładnie przypadek o którym mowa.
PS.
Uważam też, że prawo do zwrotu konsumenckiego można by sądowo podważyć jako firma, bo jest tam mowa tylko o zwrocie bez uzasadnienia zwrotu, a nie ma o zwrocie uzasadnionym :) Ale w sumie to i tak dla firmy odpowiedni będzie kodeks cywilny i zasady zwrotu z tytułu rękojmi, czyli ten artykuł który wyżej podałem:)
Udanych zakupów - tym bardziej że święta idą:)

  #65 14.11.2014 21:06

"Reklamować można produkt wadliwy, a ja dostałem produkt w pełni sprawny, tylko że nie ten za który zapłaciłem."

Gwoli ścisłości reklamować można nawet rzecz bez wad - sprzedawca po prostu odrzuci reklamację. Natomiast za wadę, która podlega reklamacji, uważa się przypadek, gdy przedmiot umowy ma zmniejszoną wartość, UŻYTECZNOŚĆ ze względu na oznaczony w umowie cel lub okoliczności, NIE MA WŁAŚCIWOŚCI o których kupujący był zapewniony przez sprzedawcę lub gdy rzecz jest niekompletna. W tym wypadku problem polega na pomieszaniu dwóch tematów w jednym pytaniu i niejasnej odpowiedzi sprzedawcy, którą zasugerował się autor. Moim zdaniem jest to nieporozumienie i wina leży po obu stronach a nie po stronie tylko firmy.

Druga sprawa to to, że autor faktycznie próbował wymusić odstąpienie od umowy, gdyż sprzedawca ma prawo do reklamacji się ustosunkować tzn. może ją uznać albo odrzucić i w konsekwencji pozostaje sprawa w sądzie. Na miejscu autora cieszyłbym się, że nie chcieli iść do sądu.

Po trzecie spraw reklamacyjnych NIE należy załatwiać mailowo. Nie ma dowodu, że mail został odczytany czy dostarczony toteż nie można mieć pretensji do sprzedawcy nawet jeśli e-maila olał. Listu poleconego ZPO natomiast nie da się "olać" - nieodebranie lub milczenie i tak uważa się za skuteczne powiadomienie sprzedawcy.

Po czwarte należy pamiętać, że z rękojmi za wady (art 556 i 560 KC) może korzystać TYLKO osoba prywatna względem innej osoby prywatnej albo firma przeciwko firmie. Jeśli mamy do czynienia z relacją konsument-firma to rękojmia nie ma zastosowania.

P.S. To nie prawnicza paplanina - sam kilka razy reklamowałem toteż musiałem się dokształcić i chciałem poinformować innych :)

  #66 14.11.2014 21:47

Jak nie wiecie, jak sprawę załatwić, zadzwońcie na infolinię UOKiK. Ciężko się czasami dodzwonić ale potrafią pomóc w prewencyjnym działaniu przed sądami. W moim imieniu pomogli mi z jednym uczciwym inaczej sprzedawcą i nie musiałem ciągać się po sądach. Nota bene sądów nie lubię, bo dwa razy byłem zmuszony do użerania się poprzez nie ze sprzedawcą i w jednym przypadku mimo zasądzonego zwrotu kosztów nie otrzymałem do dzisiaj ani złotówki, a pan sprzedawca nadal ochoczo zarabia na Allegro. Nie bardzo mam ochotę dalej to ciągnąć ale co zrobić? I co najśmieszniejsze ludzie bardzo boją się wystawić negatywa, bo boją się odwetu w komentarzu. Neutralny to często akt odwagi jest. Jakaś paranoja.

M@ster   17 #67 14.11.2014 23:50

@nic ciekawego: Gdyby było obowiązkiem to co sugerujesz to był by wysyp naciągaczy pt.: dostałem towar ale napiszę że uszkodzony, odcień jest o 0,1% inny niż na zdjęciu, itd itd... zaraz by się pełno januszy znalazło co by chciało to wykorzystać, a sprzedający nie miał by się jak bronić przed szantażem kupującego. Jest jeszcze kilka innych sytuacji w których dochodziło by do nadużyć, np.: nieodebranie pobraniówki. Ogółem obecny system nie jest może idealny ale to co sugerujesz nie jest lepsze.

  #68 15.11.2014 00:15

Polecam dwie rzeczy:
Komentować, punktować sprzedawców!
Patrzeć na komentarze odwetowe! Jeśli sprzedawca komentuje odwetowo, to po prostu jest tragiczny.

20% sprzedawców na Allegro nie ma pojęcia o przepisach prawa, allegro i innych. Ustalają dumpingowe ceny, następnie lekceważą klienta. Te 20% może tak postępować, ale muszą się liczyć z konsekwencjami, między innymi z negatywnymi komentarzami.

que_pasa   9 #69 15.11.2014 00:17

@Jusko: "I trafiłeś w sedno - to jest sprzeczne z filozofią budowania wizerunku na podstawie komentarzy" - bezsensem jest w ogóle możliwość wystawiania komentarzy przez sprzedających.

@moh3r: "Wielokrotnie tu już wspomniano, że zakup był "na firmę" i prawa konsumenta nie mają tutaj zastosowania." - dlatego ja w niepewnych przypadkach biorę najpierw paragon, a potem proszę o fakturę do paragonu. :)

Autor edytował komentarz.
Bucic   9 #70 15.11.2014 00:26

"klient niepoważny"
Najcięższa sprzedawcowa obelga na allegro.

Od jakiegoś czasu plagą jest zamieszczanie w treści aukcji zapisów sprzecznych z parametrami ustalonymi dla aukcji, np. ustawione jest wysyłka natychmiastowa/towar od ręki, a w treści aukcji "staramy się, żeby towar zamówić dla państwa jak najszybciej".

Towar powinienem dostać po maks. 2 dniach. Po trzech dniach od zakupu delikwent raczył >odpisać< na moje pytanie o towar i poinformować mnie, że dostaną towar za dwa dni. Wielce się za negatywny komentarz obraził i zostałem oficjalnie "klientem niepoważnym". Jeszcze pewnie 'antykapitalistą' przy okazji :D

Często mamy pretensje do panoszącego się na allegro cwanaiactwa, a to do allegro powinniśmy mieć pretensje, bo często na to pozwala!

Autor edytował komentarz.
Bucic   9 #72 15.11.2014 00:34

I jeszcze a propos certyfikatu tego pana. Warto podkreślić, że obiektywnie tego typu praktyki (PR, współczesny marketing...) to zwykłe @$@wo i uczynienie z tego zawodu czy nawet gałęzi przemysłu nie sprawia, że przestaje to być @$@wo.

spart   3 #73 15.11.2014 08:48

Kupujący tak bardzo upośledzony, zadaje tak precyzyjne pytania do sprzedawcy jak 5 latek bo wszyscy mają wiedzieć co ma na myśli.

  #74 15.11.2014 09:03

@DjLeo: zgadzam się z Tobą. Na nieprecyzyjną bądź nie do końca zrozumiałą odpowiedź należy zareagować. Wykonać telefon, wydać te 2 zł na rozmowę, aby później mieć spokój...

  #75 15.11.2014 09:22

Kupujący dał ciała, a wszyscy jak stado owiec rzucili się na sprzedawcę. Tak...sprzedawca jest zawsze winien. Bzdura.. W tym przypadku w zupełności nie dziwie się sprzedawcy, nie dość, że klient ma pretensje o swój własny błąd, to jeszcze ma jakieś żądania. Z tego co widzę po komentarzach na aukcji tego sprzedawcy, to tylko w przypadku Areha został dodany aż tak niemiły komentarz. Czytając ten tekst, widać trochę roszczeniowy charakter kolegi, więc nikt bez powodu nie wystawia takiego komentarza. Widocznie solidnie wkurzył tego sprzedawcę. A to, że to niby profesjonalna firma, nie zwalnia kupującego z myślenia i zadawania jasnych pytań. Ten wpis to jeden wielki hejt na sprzedawcę i próba postawienia siebie po stronie osoby pokrzywdzonej. Kolega tym wpisem chyba tylko sam sobie trochę dokopał, bo osoby które potrafią myśleć, dostrzegą, że to kupujący jest tutaj osobą która dała ciała a nie sprzedawca.

scripter1   7 #76 15.11.2014 11:05

Ważną sprawę poruszyłeś.
Mi się przydarzyło że firma od której coś zakupiłem i której wystawiłem w pełni zasłużonego nagatywa poprosiła mnie o unieważnienie komentarza po ponad roku od transakcji, jako że komentarz wystawiam dopiero po całkowitym sfinalizowaniu transakcji a w przypadku jakichś wątpliwości po ich wyjaśnieniu lub wyczerpaniu możliwości oczywiście odmówiłem krótko odpisując że komentarz był zasłużony.

Ja nigdy nie unieważniam swoich komentarzy a przeglądając czyjeś komentarze przed transakcją biorę pod uwagę przede wszystkim negatywy i komentarze neutralne, również te unieważnione.

Piotrek2255   11 #77 15.11.2014 12:19

Twój sprzedawca przynajmniej znał prawo(choć go nie przestrzegał) ja Accu24 musiałem telefonicznie uczyć co to jest niezgodność towaru z umową i że sprzedawca przez 24 miesiące również odpowiada za wady, a nie tylko producent. Tak, uczyłem tego sklep Accu24 z 15 tysiącami przeprowadzonych transakcji.

Najlepsze jest to, że do dzisiaj moje akumulatorki gdzieś wędrują i nie wiadomo gdzie są, akumulatorki za 27zł, a przedzwononiłem już 14zł i wysłałem list za 4,2zł.

DiamondBack   13 #78 15.11.2014 12:44

@Pangrys: Zawiesili konto? hehehe wolne żarty.

Dwukrotnie zostałem bezczelnie oszukany na allegro i mimo udowodnienia, że sprzedawca sprzedaje podróbki jako oryginał i w cenie oryginału. Zgłaszane i wyjaśniane obsłudze allegro. NIC z tym nie zrobili.

Jusko   13 #79 15.11.2014 13:46

@DiamondBack #75: Dlatego Allegro pod względem pomocy coraz mniej mi się podoba. Gdy dochodzi do komplikacji - bywa, że radź sobie sam (mimo programu ochrony).

Osobiście miałem wielu klientów (sprzedawców) w karierze zawodowej, którzy zwyczajnie zakładali własne sklepy internetowe z prostego powodu - uciec jak najdalej od Allegro, z przyczyn różnych.

Niestety jeśli chodzi o polskie aukcje - nie ma niestety godnej alternatywy Allegro. Niby jest OLX (choć nieco inny profil), jest Świstak ale mało co tam jest. Pozostaje eBay lub inne serwisy zagraniczne.

Autor edytował komentarz.
michal9326   2 #80 15.11.2014 18:54

Ja mam natomiast inny przypadek. 28. października zamówiłem na Allegro termometr samochodowy. Od razu wysłałem pieniądze z konta i wysłałem maila z informacją i potwierdzeniem przelania kasy. Następnego dnia wysłałem maila, żeby wysłano mi numer nadania przesyłki. Czekałem na wiadomość i przesyłkę do 3. listopada, po czym zapytałem sprzedającego czy w ogóle wysłał przedmiot. Oczywiście nie odpowiedział na żadną z wiadomości i nie odbierał telefonu. Ostatniego maila wysłałem 4.11. z informacją, że jeśli nie dotrze do mnie przesyłka do 7 listopada, lub nie otrzymam o niej informacji, to zgłoszę sprawę do Allegro.
Na tę wiadomość również allegrowicz nie odpisał, toteż zgłosiłem sprawę. Dopiero po zgłoszeniu sporu otrzymałem wiadomość z numerem przesyłki i prośbą o zakończenie sporu.
Okazało się, że paczkę wysłano 31.10. a rzekomo doręczono ją 4 lis.
Teraz muszę dowiedzieć się na poczcie co stało się z moją paczką. Miałem podpisaną zgodę na dostarczanie przesyłek poleconych do skrzynki, toteż nie wiem czy listonosz ją tam wrzucił i ktoś ją podwędził, czy komuś doręczył.
To już jest na mojej głowie.
Muszę teraz zakończyć spór i wystawić komentarz. Wystawię raczej neutrala ze względu na brak jakiegokolwiek kontaktu, a dzisiaj dostałem już pozytywny komentarz do aukcji od sprzedającego. :D
Co myślicie o tym?
Ale eseja walnąłem. :D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #81 15.11.2014 21:20

Nie jest to Allegro takie złe. Dwa tygodnie temu kupiłem klawiaturę do lapka. Klawiatura była uszkodzona, Jeden telefon do sprzedawcy, a on prosto z mostu - to co zwracamy pieniądze czy wysyłamy drugą? Szczęka mi opadła, bo sprzedawca mi powiedział, że uszkodzoną mam im odesłać dopiero jak przyjdzie druga. Czyli ja się chce to można.

Areh   17 #82 15.11.2014 22:21

@Shaki81: to nie kwestia Allegro, tylko sprzedawcy. Mi też się zdarzało że sprzedawca wysyłał mi drugi przedmiot w miejsce uszkodzonego nie chcąc nawet zwrotu tego pierwszego.

  #83 15.11.2014 23:17

Tez miałem podobną sytuację.
Ja po miesiącu użerania się wystawiłem w końcu negatywa, oni mi również negatywa. Choć ja ze wszystkiego się wywiązałem. Pisząc do Allegro nic nie wskórałem. I na tym Allegro powinno się teraz skupić.

Co to za komentowanie jak każdy boi się odwetu ?

  #84 15.11.2014 23:52

Oj tam…uczepiliście się "biednej" firmy z Allegro ;) Ja kupiłem telefon, NOWY, dostałem UŻYWANY. Kiedy zadzwoniłem z zapytaniem o co c'mon, dostałem wpierw grzeczne "tak, nie jest nowy, ale był mało uzywany - jakiś tydzień". Kiedy zwróciłem uwagę, że nie ma różnicy czy tydzień czy dzień, a nawet miesiąc - bo uzywany to nie nowy, dostałem odpowiedź "jak panu nie odpowiada to niech go pan sobie wystawi na Allegro".
Aby było jasne, zakup "od firmy". Jak już ktoś napisał, na Allegro zaczyna tworzyć się bazar, niczym u Ali Ah Ahmeda Alhabaliego w Medynie. I ciesz się, że przy okazji nie dostałeś jeszcze w twarz, bo jako kupujący radość masz mieć z tego, co dostałeś, nie to co oczekiwałeś.

  #85 16.11.2014 22:12

1/4 handlu na allegro to robienie klienta w "oko". W branży komputerowej (tą znam) normalką jest: - sprzedaż sprzętu naprawianego (refurbished, renew) pod różnymi śmiesznymi hasłami w stylu: leżaki magazynowe itp -sprzedaż sprzętu z importu nie posiadającego w Polsce wsparcia serwisowego, - pseudogwarancje firm zamiast gwarancji importerów lub dystrybutorów itp. itd.

StarterX4   10 #86 17.11.2014 01:27

Co za tępa firma "ActivCom", najpierw ignorują, a potem odwetują marnym i kłamliwym komentarzem. Zapisze se ją w razie czego na przyszłość.
I nic, tylko omijać to ścierwo...

StarterX4   10 #87 17.11.2014 01:35

@Anonim (niezalogowany) #75: czyżby to pisał pracownik tej marnej, oszukanej firmy? hehehehe idźcie lepiej z tą waszą firmą na rusy, zarobicie fortune na bezmózgim rządzie Putina :D

  #88 20.11.2014 20:38

Na szczęście nawet anulowane komentarze są wciąż widoczne na allegro, tylko przekreślone, więc przed zakupem można je sobie spokojnie poczytać. A co do firmy to każda z nich ma min. 90 % pozytywnych komentarzy, w tym nieraz po kilkanaście naraz od jednego użytkownika. Taka allegrowa specyfika...

Jaro070   16 #89 30.11.2014 19:17

@Areh

Możesz mi zdjać perma z forum żebym mógł Ci odpisać na PW?

True_Lukass   6 #90 09.12.2014 17:57

A mnie zastanowiło, że dwa z czterech negatywów, które Autor otrzymał, zaczynają się od identycznego (napisanego z takim samym błędem) sformułowania "Bardzo nie uprzejmy i złośliwy allegrowicz". Dziwne to trochę.

Areh   17 #91 10.12.2014 09:06

@True_Lukass: nie moja wina że za handel na Allegro biorą się ludzie którzy nie potrafią pisać poprawnie po polsku.

True_Lukass   6 #92 10.12.2014 21:32

@Areh: Ha, wcale nie twierdzę, że Twoja, a pisownia znacznej części komentarzy (szczególnie negatywnych, od młodocianych użytkowników) jest przerażająca. Ale nie jest to znowu tak często spotykana zbitka (nieuprzejmy, złośliwy). Wygląda, jakby jedna osoba pisała, chociaż konta różne...

  #93 29.10.2015 16:18

@no_i_dobrze (niezalogowany): takie guwniarze jak ty to tylko opinie psują uczciwym