Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Lenovo Moto X Force - podsumowanie dwóch tygodni użytkowania

Testowany sprzęt oddałem już jakiś czas temu, a do dzisiaj nie mogłem się zebrać żeby coś napisać. Letni okres temu nie służy. A to urlop, a to jakieś HotZloty - no nie było kiedy. W tej chwili postaram się to nadrobić.
Jeżeli ktoś liczył na to, że przeprowadzę ekstremalne testy wytrzymałościowe powierzonej mi Moto X Force - muszę go rozczarować. Telefon był traktowany łagodnie. Stwierdziłem że przetestuję go po prostu normalnie go używając, z małym wyjątkiem. Swojego telefonu raczej nigdy nie włożyłbym do kieszeni razem z innymi przedmiotami, typu klucze itp. Tutaj, jako że producent tak bardzo zachwalał wytrzymałość jego ekranu, postanowiłem zrobić wyjątek i kiedy tylko przypomniało mi się o tym, wkładałem do tej samej kieszeni właśnie wspomniane wyżej klucze.
Ale po kolei.

Obudowa

Nie bardzo jest tutaj do czego się przyczepić. Nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy, wszystko jest ze sobą dobrze spasowane. Tworzywo z którego wykonane są plecki jest na tyle chropowate, że nie trzeba używać żadnego etui, silikonu itp. żeby nie bać się, że wyślizgnie nam się z dłoni. Dostęp do przycisków nie jest w żaden sposób utrudniony. Niestety, tak jak sporo innych telefonów wypuszczanych ostatnio na rynek, także tutaj nie ma możliwości dostania się do baterii.

Wyświetlacz

AMOLED jak to AMOLED - przyzwoite kolory, jasność i kontrast ok. Nie było większych problemów z nim nawet w dość sporym słońcu. Rozdzielczość, jak wspomniałem już w poprzednim wpisie, wg mnie zbyt duża jak na takie małe urządzenia. Nigdy nie bawił mnie wyścig na cyferki, byle tylko jak najlepiej wyglądało to w materiałach marketingowych. Może i 1440 x 2560 px (544 ppi ) przy 5,4" wygląda dobrze, ale na co dzień używam 720 x 1280 px (294 ppi) na 5" wyświetlaczu i różnicy specjalnie nie zauważyłem. Jak dla mnie lepszym rozwiązaniem byłaby niższa rozdzielczość, która przełożyłaby się na dłuższy czas pracy na baterii (która w tym telefonie i tak jest bardzo dobra, ale o tym niżej).
Co do strony bardziej fizycznej - wg producenta, wyświetlacz praktycznie nie do zbicia. Może i tak, młotkiem go nie testowałem, ale po jakimś czasie, noszony w kieszeni razem z kluczami, pokrył się delikatnymi ryskami (chociaż tutaj głowy nie dam czy nie było ich wcześniej, bo zacząłem go oglądać dopiero po tygodniu noszenia, wcześniej na to uwagi nie zwracałem, a ryski można dojrzeć dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się wyświetlaczowi).

Powiadomienia

Bardzo spodobało mi się wykorzystanie czujnika oświetlenia(?). Wystarczyło przesunąć dłonią nad wyświetlaczem żeby uaktywnił się wygaszacz, czyli nie trzeba było za każdym razem używać przycisku power żeby podejrzeć godzinę i powiadomienia z aplikacji. Wyciągamy słuchawkę z kieszeni i już. W jakimś, minimalnym, ale jednak, stopniu rekompensowało to brak diody powiadomień. Wydaje mi się że w telefonie z tej półki cenowej jednak nie wypada oszczędzać na czymś takim jak ta dioda. Tutaj spory minus.

Bateria

Tutaj mogłem bardziej się postarać z testami, ale zwyczajnie nie było kiedy. Telefonu używałem tak jak każdego innego do tej pory. Włączone LTE i wi-fi. Telefon w zasięgu wi-fi przez większość dnia. Baterię naładowałem na maksa pierwszego dnia, później przez okres niecałych 2 tygodni ładowałem ją jeszcze trzy razy. W tym czasie był normalnie eksploatowany. Kilka rozmów dziennie, kilka(naście) smsów, trochę FB, chwila w necie z użyciem Firefoksa. Do tego kilka fotek itp. Czyli użytkowany był niezbyt intensywnie. Stara Lumia 730, gdzie wi-fi włączałem tylko na żądanie, włączony był tryb 2G, a 3G tylko kiedy była potrzeba, wytrzymywała mi na ładowaniu 2-3 dni. Redmi 3, przy podobnym użytkowaniu, wytrzymuje do 4 dni.
Co do samego ładowania - proces ten trwał bardzo krótko - na dołączonej ładowarce trwało to niecałe 2h (od ok. 20 do 100%)
Tak więc biorąc pod uwagę wielkość oraz rozdzielczość wyświetlacza, procesor i całą resztę - wytrzymałość baterii oceniam tutaj na 5+.

Aparat

Główny aparat, z matrycą 21Mpx i rozdzielczości 5248x3936 px robi na papierze wrażenie. Jak to wyszło w rzeczywistości, widać na losowo we wpis wrzuconych zdjęciach. Więcej można zobaczyć tutaj (nie ma ich dużo).
Tragicznie za to wypadła mega nieintuicyjna aplikacja do obsługi aparatu. Jest doskonałym przykładem na to, jak nie powinna ona wyglądać.

Ogólne wrażenia

Bardzo miło zaskoczył mnie czysty Android w wersji 6.0.1 zainstalowany na tej słuchawce. Do tej pory używałem tylko MIUI na Redmi3 i muszę stwierdzić, że jednak ten czysty przemawia do mnie dużo bardziej. Na MIUI musiałem sporo się namęczyć żeby zadziałało coś tak prostego jak powiadomienia z FB, Messengera itp. Tutaj to po prostu działa.
Jakość rozmów - nie ma do czego się przyczepić. Rozmówcę zawsze było słychać wyraźnie, bez szumów, było po prostu ok.
Multimedia - nie testowałem. Telefonu nie używam do słuchania muzyki, czy oglądania filmów, tak więc nawet specjalnie nie przeszkadzało mi to, że w obudowie jest zamontowany tylko jeden głośniczek mono.
Zastosowany procesor oraz 3GB RAM sprawiają, że nawet odpalone kilka aplikacji na raz chodzi całkiem sprawnie, przełączanie między nimi odbywało się szybko, bez lagów. Tutaj też nie ma na co narzekać.

Podsumowując - Lenovo Moto X Force jest smartphonem z wyższej półki i z tym nie ma za bardzo jak dyskutować. Czy jest wart pieniędzy za jakie jest dostępny na rynku? Jak dla mnie nie. Za taką kwotę bez problemu kupimy telefon z diodą powiadomień (dla mnie w tej chwili to coś obowiązkowego), dwoma głośniczkami, a nie tylko atrapą która udaje jeden z nich. Jeżeli prawdą jest to co producent pisze o wyświetlaczu, to będzie on dobrym wyborem dla osób mniej ostrożnych, którym często coś leci z rąk. Czysty, nie zaśmiecony system też jest sporym plusem.
Osobiście zacząłem się jednak zastanawiać nad poprzednikiem, Moto X Play, który prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości zastąpi żonie kończącą się już pomału S3.
 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
GBM MODERATOR BLOGA  19 #1 20.08.2016 16:11

Nie powiem, ale telefon warty rozważenia. Zdjęcia nie wychodzą najgorsze :)

Autor edytował komentarz w dniu: 20.08.2016 16:11
BloodyEyes   7 #2 20.08.2016 16:24

Wszystko fajnie, ale dlaczego opis poszczególnych zagadnień opatrzony jest zdjęciami z wycieczki po lesie?

"dwoma głośniczkami, a nie tylko atrapą która udaje jeden z nich."

Czy aby na pewno nie palnąłeś głupoty? Może ta atrapa, to nie atrapa a mikrofon? Podobne opinie były o niedziałającym głośniku w iPhone.

Autor edytował komentarz w dniu: 20.08.2016 16:29
gowain   18 #3 20.08.2016 17:27

@BloodyEyes: a wystarczyło przeczytać... "Jak to wyszło w rzeczywistości, widać na losowo we wpis wrzuconych zdjęciach".

Wg mnie Motorole, mimo zmian właścicieli, nadal trzymają dobry poziom. Ja na co dzień noszę mojego smartfona w kieszeni i nigdy nie przejmuję się czy jest z kluczami czy nie. Zazwyczaj gorzej takie noszenie znosi tylna obudowa niż ekran :)

BloodyEyes   7 #4 20.08.2016 18:43

@gowain: Dziękuję za wskazówkę, ale przeczytałam. Pewne fragmenty nawet dwa razy, aby upewnić się, że dobrze widzę.

W dalszym ciągu nie widzę sensu recenzowania całego urządzenia, skoro ma się zamiar przedstawić tylko i wyłącznie zdjęcia wykonane aparatem.

Semtex   17 #5 20.08.2016 19:43

Co do wyświetlacza to nie odrobiłeś zadania domowego, te wyświetlacze są "nietłukące się". zastosowano na nich warstwę foli, która gdy się porysuje to się ją zdejmuje i aplikuje nową ;) To takie zabezpieczenie out of box. Mocno zastanawiam się nad tym modelem....

MacGregor   7 #6 20.08.2016 20:35

@BloodyEyes: Daj spokój. Obrazki to nie wszystko. Nie każda recenzja musi być nie wiadomo jaka. Z pomiarem pojemności baterii (której i tak nie da się zmierzyć w domu) czy innymi bajerami. To co najważniejsze dla ZU jest zawarte i to się liczy.

dripix   3 #7 21.08.2016 09:22

@Areh: Jestem wiernym użytkownikiem telefonów Moto (przez ostatnie 3 lata mam już 3 telefon z tej serii). Z czystym sumieniem mogę Ci polecić Moto X Play, którego sam obecnie używam. Za te pieniądze, za które obecnie go kupisz - nie ma się co zastanawiać (ja kupowałem swojego parę tygodni po premierze za ponad 1400 PLN - a i tak uważam, że było warto) Jedyne co mnie w nim irytowało po przesiadce z Moto G. to jego rozmiar. Do 5,5 cala trudno się tak od razu przyzwyczaić. Więc jeśli małżonka ma małe dłonie, to zastanówcie się nad tym dwa razy ;-)

adamk1985   11 #8 21.08.2016 16:31

Krótko i na temat... Recenzja jak recenzja ;-)

darek719   37 #9 22.08.2016 11:31

Telefon bardzo fajny! :) Co do czujnika oświetlenia, ta opcja wymaga przyzwyczajenia, każdy odruchowo łapie za telefon lub przyciski. A tak w ogóle ta opcja nawet chyba jest w telefonach Microsoftu :)

  #10 22.08.2016 13:06

Man, jak masz takie testy robić, to moze lepiej idź na grzyby.

X-force to aktualnie jeden z najbardziej wypasionych androidów.
Ma wszystko, od duzej baterii po bezprzewodowe ładowanie i wysoką gęstość pixeli pod VR.

Areh   16 #11 23.08.2016 08:11

@sociaalkaos (niezalogowany): man, nie ma wszystkiego. Choćby takiej dość przydatnej diody powiadomień.

pocolog   11 #12 23.08.2016 16:52

Fajne zdjęcia człowieku z lasu ;) Zazdraszczam okoliczności przyrody.
Recenzja bardzo fajna. Zdjęcia telefonu i dane techniczne są wszędzie dostępne, więc suche powielane wszędzie recki omijam szerokim łukiem. Tutaj przynajmniej jest coś od siebie z codziennego użytkowania.
No ale za brak crash testu młotkiem duży minus!

Jaahquubel_   12 #13 01.09.2016 15:46

Test aparatu mi się nie podoba, bo prawie wszystkie zdjęcia są w tych samych warunkach. A pozostałe też nie wszystko pokazują. Jak to się sprawuje w pomieszczeniach, przy zdjęciach "imieninowych"?

Pod testem K5 napisałem, że rozważę zakup. I tutaj napiszę to samo. Ale przy tak wielki telewizorze, brak rysika, choćby i takiego o szczątkowych możliwościach, to porażka. Standard, ale i tak po prostu porażka.