Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mój pierwszy raz

Jako że jestem najświeższym pracownikiem działu IT w firmie, na mnie spadła wątpliwa przyjemność zajmowania się wszelakiej maści sprzętem. Padł router - wymyśl coś, musi być Wi-Fi, bo goście muszą skorzystać. No i wymyślam. Przegrzebię szafy, skoczę na inne piętro, zabiorę na chwilę z sali konferencyjnej i do czasu kupna nowego jakoś to się kręci.

Ostatnio jednemu z pracowników zaczął szwankować laptop. Laptop to HP z serii Probook, a usterka to uszkodzona matryca - do połowy wyglądało to tak jakby świecił co drugi piksel. Za nic w świecie nie mogłem dowiedzieć się kiedy był kupowany i gdzie są papiery od niego. Nic to - myślę sobie. Zobaczymy co powie strona producenta. Znalazłem odpowiednią zakładkę, wklepałem nr seryjny i okazało się że sprzęt jest objęty gwarancją do września. Odnalazłem odpowiedni nr telefonu, dzwonię i nawet nie musiałem słuchać jakiegoś hitu przez 15 minut. Chyba tylko 2 razy musiałem wybrać opcję na klawiaturze telefonu i już rozmawiałem z żywym człowiekiem. Po opisaniu usterki ustaliliśmy że to faktycznie kwestia sprzętowa i przed wysyłką mogę wymontować dysk twardy. Kiedy wspomniałem o braku dokumentów, usłyszałem że do niczego nie będą mi potrzebne. Problem z głowy. Pakować sprzętu też nie miałem - kurier miał mieć opakowanie przygotowane na laptopa. Coraz lepiej. Umówiliśmy się na odbiór na dzień następny. W międzyczasie miałem tylko zrobić zdjęcie usterki i przesłać na podany adres. Po wszystkim dostałem maila z numerem zgłoszenia itp. dzięki któremu mogłem śledzi sprawę.

Następny dzień rano - dzwoni pan z HP potwierdzić adres odbioru itp. Okazuje się że system skądś wziął błędny kod pocztowy, więc prawdopodobnie kurier jednak dzisiaj mnie nie odwiedzi. No cóż - zaczyna się. Za łatwo do tej pory szło. Następuje ręcznie poprawienie adresu i obietnica przysłania kuriera na dzień następny.

Piątek koło południa - zjawia się kurier. Pakujemy sprzęt, podpisanie papierów i żegnam sprzęt. W tym momencie jestem pewien że 2 tyg. to minimum (pracowałem kilka lat w sklepie z elektroniką i wiem ile czasami takie sprawy trwały). To był piątek.
Przez nawał pracy jakoś nie specjalnie o sprawie myślałem. Dzisiaj rano (czwartek) odebrałem maila

Pragniemy poinformowac, ze Panstwa produkt zostal dzis wyslany przez centrum napraw firmy HP i zostanie do Panstwa dostarczony dnia 31/01/2014.
Opis przeprowadzonych napraw bedzie mozna znalezc w liscie dolaczonym do urzadzenia.
Nie ukrywam że całkiem miłe zaskoczenie. 6 dni (4 robocze) i sprzęt wraca. Jednak widać tutaj różnice w traktowaniu klientów indywidualnych i biznesowych. Nie było to ostanie zaskoczenie, bo okazało się że kurier nie przyjechał jutro, tylko już dzisiaj. W dokumentach faktycznie była notatka z informacją co zostało zrobione (czyli wymieniona matryca + podobno kilka plastikowych elementów noszących lekkie ślady zużycia/uszkodzenia).

Wszytko zostało załatwione szybko, sprawnie, bez jakichś bzdurnych procedur. Jak widać można. Nie wiem czy miałem takie szczęście, czy tak to zawsze wygląda. Po tym czego naczytałem się w sieci byłem przygotowany na coś zupełnie innego. Wiem że nie jest to dobry temat na wpis. Dużo lepiej czyta się o tym jak to ktoś został potraktowany z góry, jak to po naprawie sprzęt wracał w jeszcze gorszym stanie, o ile ktoś w ogóle raczył go naprawić. Ale skoro masa ludzi pisze o tym jak to źle zostali potraktowani przez rożnego rodzaju serwisy, to dlaczego ja nie mogę napisać o tym jak w moim wypadku wszystko poszło jak po przysłowiowym maśle? W tym wypadku za całokształt mogę serwisowi HP wystawić 4+ (byłaby 5 gdyby nie błędny kod pocztowy).

Wpis chcę zakończyć życząc Wam takich samych doświadczeń z przedstawicielami wszelkiej maści serwisów. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #1 31.01.2014 06:28

Dzięki Areh za wpis bo przynajmniej wiadomo, że nie każdy serwis leci sobie w kulki. To naprawdę dobra wiadomość :)

Pełna profeska i brawa dla serwisu .

lordjahu   20 #2 31.01.2014 08:02

A widzisz ? Pierwszy Raz nie musi być zły :D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #3 31.01.2014 08:49

Czyli można. Trzeba tylko troszkę dobrej woli i wszystko można załatwić bez nerwów.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #4 31.01.2014 09:13

No to spoko, dobrze wiedzieć, że jednak istnieją profesjonalne serwisy :)

btw. Dobrze Ci idzie blogowanie! :)

Pozdrawiam,
GBM

  #5 31.01.2014 09:58

Mojemu znajomemu serwis Hp tak zmasakrował drogiego laptopa że szkoda gadać. Widać było że męczyli się aby go otworzyć.

djDziadek   17 #6 31.01.2014 10:00

W śród morza narzekań, dobrze poczytać, że jakaś firma działa profesjonalnie ;)

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #7 31.01.2014 10:02

Ja kontakt z serwisem HP miałem dwa razy i za każdym razem byłem bardzo zadowolony. Naprawa wykonana szybko i profesjonalnie, no i tylko w kilka dni. Po aktualizacji Windows 8 do wersji 8.1 i zainstalowaniu nowej wersji sterowników AMD system nie chciał wstać, a próba przywrócenia narzędziem wbudowanym system kończyła się komunikatem o prośbie włożenia płyty instalacyjnej Windows 8.1, z tego co się zorientował sporo osób miało z tym problem. Telefon do HP, krótka rozmowa i pendrive z obrazem systemu wysłany do mnie, bez żadnych problemów. Jak najbardziej polecam serwis HP.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #8 31.01.2014 10:12

@Scorpions.B: A pendrive podarowali, czy prosili zwrócić? :P

krisp   5 #9 31.01.2014 10:22

Moja przygoda z serwisem HP trwała jeszcze krócej, padła mi płyta główna (coś nie poszło z wgraniem biosu. Serwis oczywiście moją reklamację przyjął bo powiedziałem że nagle wszystko padło, lapek to tez ProBook. We wtorek pojawił się kurier a już dwa dni później na moim biurku leżał naprawiony sprzęt. To trwało w sumie 48 H, według mnie rekord :)

Areh   17 #10 31.01.2014 10:22

@GBM - podejrzewam że koszta wysyłki w dwie strony byłyby większe niż wartość pena.

  #11 31.01.2014 10:46

Wymiana matrycy u znawcy tematu to góra 15 min. roboty, więc nie dziwota że lapek szybko wrócił. :)

Axles   17 #12 31.01.2014 11:01

Od czasu do czasu trafi się tak dobrze jak w twoim przypadku i w sumie dobrze, że to opisałeś. Mnie też zdarza się, na szczęście coraz częściej, że serwis potrafi mile zaskoczyć i to wcale nie jakiś gigant typu HP, widać dla niektórych jeszcze klient się liczy.

marach-82   4 #13 31.01.2014 11:13

Fajnie, że u HP można wysłać bez dysku - w przypadku np. Samsunga wysłać musisz całego laptopa.
Serwis pewnie nie jest hp tylko ten sam co naprawia inne firmy, autoryzowany. Jeśli to Regenersis to miałeś po prostu farta, jest nawet strona na fejsbuku - poszkodowani przez Regenersis.

Areh   17 #14 31.01.2014 11:16

@teton - wiesz dlaczego nie zabierają starych, uszkodzonych części, chociaż to ich obowiązek? Bo później muszą sporo płacić za ich utylizację. Nie ja to sobie wymyśliłem. Taką informację uzyskałem (oczywiście nieoficjalnie) od pracownika Della.

Areh   17 #15 31.01.2014 11:19

@marach-82: teoretycznie trzeba z dyskiem, taką informację nawet dostajemy mailem przed przygotowaniem sprzętu do wysyłki. Ale jako że na tym dysku były dane które poza firmę wyjść nie mogły, poza tym, i tak by z niego nie odpalili systemu bo cały dysk jest zaszyfrowany, po rozmowie telefonicznej udało się "wynegocjować" możliwość wymontowania dysku przed wysyłką (kiedy było już pewne że usterka jest na 100% fizyczna).

krauzaw   2 #16 31.01.2014 11:35

Ja również dobrze wspominam przygody z serwisem, tylko że jest to serwis Acera. Zgłosiłem uszkodzony dysk, który sam uszkodziłem, bo pracował jako dysk zewnętrzny i pewnego dnia spadł z biurka. Kurier przyjechał na następny dzień po laptopa. Po tygodniu miałem już gospowrotem w domu. W opisie dołączonym do urządzenia wypisali, że został wymieniony dysk twardy oraz urządzenie zostało wyczyszczone z zanieczyszczeń (czy jakoś tak).

PAMPKIN   11 #17 31.01.2014 11:35

Też mam o serwisie HP bardzo dobre zdanie, zawsze w kilka dni - najbardziej zawodni są kurierzy albo centrala UPS, czasem są nie następnego dnia tylko dwa dni po zgłoszeniu, ale nie zawsze.

ArtiDiTu   2 #18 31.01.2014 11:38

Taki pozytywny wpis powinien trafić do szefów tego serwisu , żeby mogli podziękować swoim pracownikom...wrrróć , co ja pisze . Oby tylko się nie dowiedzieli , że ich pracownicy pracują solidnie i się starają , bo historia uczy , ze tacy pracownicy dostają potem po ... tam , gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
BTW, poważnie , jakoś trzeba propagować że " się da" , bo naród nam się rozbestwił i mu się nie chce.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #19 31.01.2014 11:38

@GBM
32 GB do dyspozycji, zastanawiałem się czy czasem nie wykorzystać tego pena, w końcu obraz mam już wykonany, ale po ColdZlocie postanowiłem zostawić tego pena w spokoju ;D
@Areh
Tym bardziej, że wysyłka nie była z Polski :)

marach-82   4 #20 31.01.2014 11:43

A pamiętasz może nazwę serwisu?

marach-82   4 #21 31.01.2014 11:44

@ScorpionsB

lol czy Ty myślisz że HP wział jego laptopa do USA i tam naprawiał?

Zapewne naprawa odbywała się w jednym z dużych serwisów autoryzowanych w Polsce czyli np. Regenersis lub Telmark. A te serwisy nie ciesza się dobrą opinią.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #22 31.01.2014 12:18

@marach-82
Nawet podejrzewam, że mój laptop trafił w ręce samej Meg Whitman ;)


Proszę o czytanie ze zrozumieniem ;) Chodziło mi o pendrive z obrazem systemu.

lyncz   7 #23 31.01.2014 12:28

Też się pochwalę pozytywnym doświadczeniem, tylko że serwisu Dell. Na drugi dzień od zgłoszenia przez formularz usterki przyjechał do mnie serwisant i wymienił w laptopie płytkę z gniazdami(gniazdo od słuchawek po 12 miesiącach przestało całkowicie działać). Bez zbędnych pytań i sprawdzania czy to na pewno nie moja wina.

msnet   19 #24 31.01.2014 13:47

Zazdroszczę tym, którzy mają dobre doświadczenia z serwisem. Ja kiedyś miałem problem z laptopem Asusa - padł układ zasilający i komputer działał tylko na baterii (której ładowanie też nie działało). Ponieważ stało się to miesiąc od zakupu, odesłałem to w ramach gwarancji do autoryzowanego serwisu Asusa (nazwy firmy nie pamiętam). To prawda, że byli szybcy - od wysyłki do odbioru od kuriera minął niecały tydzień. Ale co się okazało? Napisali w informacji zwrotnej, że laptop był sprawny, a więc reklamacja była nieuzasadniona (dziwne to, bo jakoś nie chciał działać po podpięciu do prądu, nawet na innym zasilaczu, a ten mój podpięty do innego komputera jakoś nie miał problemów z zasilaniem), to jeszcze ktoś go nieumiejętnie złożył, psując kilka przycisków (np. włącznik - raz wciśnięty nie chciał wrócić do pierwotnej pozycji). Na plus można tu podać to, że zaczął działać na zasilaniu sieciowym. Poinformowałem ich o tym, to chcieli, bym im znowu odesłał laptopa. Zrezygnowałem z ich "oferty" i sam rozbebeszyłem laptopa i naprawiłem przyciski. Jednocześnie zauważyłem ślady świadczące o tym, ze układ zasilający został wymieniony. Czyli jednak moja reklamacja była uzasadniona, skoro coś naprawiali.
Reasumując - ta przygoda tak mnie zniechęciła do serwisu gwarancyjnego, że jak w jednym z następnych laptopów (MSI) puściło lutowanie gniazda zasilającego (powodując fizyczne problemy z dostarczaniem prądu elektrycznego z zasilacza), zaniosłem sprzęt do miejscowego serwisu i naprawili mi to za 80zł w ciągu jednego dnia. Swoją drogą to mnie też nauczyło, żeby nie kupować już więcej laptopów MSI, w których problemy z gniazdem zasilającym są powszechne.

SweetDreams   10 #25 31.01.2014 16:30

Mają już po prostu duże doświadczenie w naprawach gwrancyjnych :E
http://www.21th.pl/?ranking-najbardziej-awaryjnych-laptopow,124

saturno   10 #26 31.01.2014 18:52

//Jednak widać tutaj różnice w traktowaniu klientów indywidualnych i biznesowych.//
Ot i cała prawda. Wolą czasem dołożyć parę $ żeby nie stracić w przyszłości więcej.

  #27 31.01.2014 23:09

@ArtiDiTu
Raczej żeby nie się dowiedzieli o machinacjach takich jak przykładowo tu wymienione z dyskiem czy BIOSem, bo w przyszłości przez takich użyszkodników naprawy będą trwały dwukrotnie dłużej, ze względu bardziej wnikliwe badania sprzętu.

t0m3k_   8 #28 01.02.2014 02:41

Bardzo podobnie wyglądała moja sytuacja w kontaktach z serwisem Nikona, kupiłem obiektyw za 8 tysięcy złotych a po trzech tygodniach siadła optyka i zdjęcia straciły ostrość. Następnego dnia kurier u mnie (wtorek) a w sobotę z powrotem, przed robotą zdążyli :D

sceri   4 #29 03.02.2014 13:04

@SweetDreams

Ranking po prostu wzorcowy.
Uznany, profesjonalny portal, godne uznania źródła danych i dobry podział produktów na właściwe kategorie.