Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Toshiba M50-A-110 + Ubuntu + Podsumowanie testów

Testy dobiegły końca, sprzęt odesłany, a u mnie pozostało poczucie winy. Dostarczono mi do domu dość fajny sprzęt który miałem przetestować i opisać. Plany były całkiem spore. Miało być porządne testowanie baterii, sprawdzenie jak mobilny procesor Intela radzi sobie w porównaniu z dużym, desktopowym bratem podczas renderingu wideo. Miałem odpalić kilka gierek (nawet kilka ze Steama zassałem), ale pograłem tylko przez ok. 1h w Left2Death 2 - gra bez specjalnych wymagań sprzętowych, więc grało się całkiem płynnie nawet przy nie najgorszych ustawieniach. Był też plan sprawdzenia jak radzi sobie kontroler USB 3.0, bo kiedyś testowałem to na kilkunastu innych laptopach i wyniki wołały o pomstę do... (wołajcie sobie gdzie kto ma ochotę).
Niestety, plany planami, a życie życiem.

Skończyło się na próbie przetestowania WiDi - co z tego wyszło, kto czytał ten wie. Może gdybym nie próbował rozwiązać problemów z tym związanych udałoby się przeprowadzić chociaż testy USB, ale żem człowiek uparty, to nie chciałem odpuścić i to chyba był błąd.
No i właśnie stąd to poczucie winy - w tym czasie sprzętem mógł "pobawić" się ktoś inny, kto pewnie skatowałby go na kilka/naście innych sposobów a Wy mielibyście o czym poczytać.

No, może nie do końca tylko WiDi testowałem. Po przeczytaniu wpisu msnet'a postanowiłem sprawdzić jak z najnowszym Ubuntu radzi sobie dziecko Toshiby.

System odpalałem z pamięci USB i tutaj już całkiem pozytywne zaskoczenie. Nie liczyłem czasu ze stoperem, ale system nie odpalał się dłużej niż zainstalowany na dysku Windows 8.1. Po odpaleniu bez problemu działały obie karty sieciowe (WiFi oraz LAN) więc z połączeniem z Internetem nie było problemu. Bluetooth - sytuacja identyczna jak u kolegi msnet - urządzenia wykrywane (w zasadzie jedno posiadałem - Nokie w Windows Phone 8), parowanie się udawało, ale przy próbie przesyłania plików dokładnie takie same objawy jak we wspomnianym wyżej wpisie. Wychodzi na to że to nie problem sprzętu, tylko systemu operacyjnego i jego obsługi tej technologii.

Touchpad (gładzik?) działał tylko w podstawowym zakresie. Multitouch już nie był obsługiwany, przez co nawet tak prosta rzecz jak przewijanie stron internetowych nie była zbyt wygodna. Klawisze funkcyjne (Fn) także odmówiły współpracy.

Trochę lepiej sprawa wyglądała z multimedialnością. Po doinstalowaniu VLC i na wszelki wypadek kilku podstawowych kodeków bez problemu można było posłuchać mp3, czy obejrzeć film (nie będę pisał o formatach, bo po instalacji kodeków nie ma problemu z obsługą praktycznie każdego). Przewód HDMI + TV i bez problemu udało się rozszerzyć pulpit i na zewnętrznym wyświetlaczu uzyskać rozdzielczość 1920x1080. Swoją drogą - pod Linuksem (nie piszę że pod Ubuntu, bo pod innymi dystrybucjami działa to podobnie) działa to dużo lepiej niż pod Windowsem. Rozszerzony pulpit to nie tylko tapeta. To po prostu drugi, pełnowartościowy pulpit ze swoimi ikonami, menu itp. Kamerka też wykryta i jej obsługa nie nastręczała większych problemów. Nie mogłem zmusić jej do działania tylko pod Cheese Webcam Booth (dioda sygnalizująca pracę kamery się zapalała, ale obrazu nie było), za to pod Camorama Webcam Viewer wszystko działało jak należy. Testy wbudowanego mikrofonu także zakończone pełnym sukcesem.

Minusem, i to z tego co mi wiadomo nie tylko pod Ubuntu, jest obsługa (albo jej brak) technologii Optimus. Wykryta została tylko karta Intela. Wiem że da się to obejść/naprawić, ale dla ZU nie będzie to tak proste jak pod Windowsem. Wskaźnik baterii także pokazywał sporo krótszy przewidywany czas pracy na akumulatorze. O ile pod Windowsem było to 6-7 godzin, to tutaj "tylko" 4.

Czy zatem testowany przeze mnie laptop jest gotowy na Ubuntu (bez "grzebania", bo pewnie większość niedziałających rzeczy da się naprawić) - zdecydowanie nie. O ile krótszy czas pracy na baterii niektórzy byliby w stanie przeżyć, to brak obsługi touchpada oraz przycisków funkcyjnych moim zdaniem dyskwalifikuje ten system. Chociaż z drugiej strony - po instalacji "czystego" Windowsa do tych rzeczy też trzeba sterowniki doinstalować. Osobiście jednak wolałbym uniknąć niepotrzebnych nerwów i pozostać przy fabrycznie zainstalowanym systemie.

Jak więc oceniam Toshibę M50-A-110 za całokształt? Cóż, jestem pozytywnie zaskoczony tym sprzętem, zwłaszcza po moich wcześniejszych doświadczeniach z tą firmą. Aluminiowa obudowa, elegancki wygląd, bardzo dobrej jakości głośniki (jak na laptopa), żywotność baterii tylko trochę mniejsza niż podaje producent (przy normalnej pracy, z jasnością ustawioną na ok. 50-60% bez problemu dało się ponad 5 godzin pracować) - praktycznie wszystko na plus. Dodatni plus. Są też plusy ujemne. 4 GB RAM. Niby wystarczająco, ale jednak przy 8 komfort pracy byłby sporo lepszy. Do tego z wyglądu sprzęt wygląda na wyższą półkę, a ta aż prosi się o dysk SSD. Wiem że to podniosłoby cenę o kilkaset PLNów, ale gdybym miał do wyboru ten sam model w formie jaką dostałem, oraz o 500-600 zł droższy z usprawnieniami które wymieniłem - wybrałbym droższy. Kto pracował na dyskach SSD wie o czym mówię.

Chyba pora zakończyć. Jeszcze raz chcę przeprosić wszystkich za zmarnowanie okazji do ciekawych testów i wpisów. Plany planami, a życie życiem. Następnym razem nie podejmę się czegoś takiego. Wiem że są osoby które z takim zadaniem poradzą sobie dużo lepiej. 

linux sprzęt

Komentarze

0 nowych
  #1 31.01.2014 17:52

Ubuntu daje złudne poczucie obcowanie z Nie-Linuxem, oczywiście błędne poczucie i żadne czary Canonicala tego nie zmienią.
Każdy Linux wymaga odrobiny samodzielności i wysiłku przy ustawieniu (jednorazowym) sobie wszystkiego. Podobnie jest z każdym instalowanym samodzielnie systemem.

Wszystko poza Optimusem (tu pretensje do nvidii) całkiem dobrze działa pod każdym Linuksem (jądro wszędzie jest to samo).

Nie da się zrobić instalatora, który byłby w stanie rozpoznać wszystkie możliwe konfiguracje sprzętowe.

ximian   1 #2 31.01.2014 18:03

Mnie zastanawia ogólnie co z Bluetooth - może coś z Nokią się nie lubi?
Optimusa nawet nie trzeba używać, wgrywa się bumblebee i bateria "się przedłuża", jest też wbudowany PRIME ale to nie jest automatyczna technologia (i nie wyłącza karty jak nie jest używana)

Ale ogólnie widzę, że jako tako działa

xomo_pl   21 #3 31.01.2014 18:41

oj tak, SSD to jest coś, co powinno szybciej być dostępne w laptopach- daje lepszego kopa niż kupno i5 zamiast i3 przykładowo...

Jusko   13 #4 31.01.2014 20:37

@ximian #2

Ogólnie coś z blueZ jest nie halo od pewnego czasu, jeśli chodzi o implementację bluetooth. Ja już 3 lata temu po któreś aktualizacji blueZ'a miałem problem aby sparować w ogóle mojego ówczesnego Samsunga Corby. Myślałem, że to wina Debiana Testing,

Potem były kolejne problemy aż do dzisiejszego wpisu i na różnych distrach - to jakieś problemy z przesyłami (np. do telefonu OK ale już nie działało z telefonu) niezależnie czy była to Nokia, Samsung, LG. Raz działało, raz nie, jak tam się temu chciało. Podobnie jaja zawsze z Bluetooth na On po starcie systemu. Także w pewnym momencie po prostu używałem kabla do operacjach na telefonie i nawet nie sprawdzałem działania z Niebieskim Zębem. Może to wina samego Blueza, jak wspomniałem - ja pierwsze cyrki widziałem już 3 lata temu, sprawdzane na różnych laptopach (poprzedni i dzisiejszy).

Kaleson   4 #5 31.01.2014 22:12

Z ciekawości wpisałem w Google ten błąd który jest na screenie @msnet

http://askubuntu.com/questions/356692/gdbus-errororg-openobex-error-failed-unabl...

Jest tu prosta "solucja" (każdy ZU by sobie poradził), z tego co widzę bugfix też jest już w drodze.

aPoCoMiLogin   8 #6 31.01.2014 22:55

[[O ile krótszy czas pracy na baterii niektórzy byliby w stanie przeżyć, to brak obsługi touchpada oraz przycisków funkcyjnych moim zdaniem dyskwalifikuje ten system. Chociaż z drugiej strony - po instalacji "czystego" Windowsa do tych rzeczy też trzeba sterowniki doinstalować.]]

Nie to że obrońcą ubuntu jestem czy coś, bo nie jestem, ale te dwa zdania dobrze wskazują na to że lepiej jest instalować sterowniki na windowsie żeby wszystko działało, niż instalować je na ubuntu, który bez odpowiednich sterowników i tak współpracuje z większością sprzętu. Seems legit.

marach-82   4 #7 01.02.2014 10:39

Kolejny bezsensowny test na systemie live.

marach-82   4 #8 01.02.2014 10:48

Poza tym co do technologii optimus masz http://bumblebee-project.org/

xomo_pl   21 #9 01.02.2014 12:07

a mi tam test się podoba- pokazuje co zastanie user, który zechce linuxa....

saitoh   6 #10 01.02.2014 14:09

@zomo_prl:
Chyba chciałeś napisać: zechce Ubuntu.
Chyba to odróżniasz?

Maks Baum   4 #11 01.02.2014 16:26

Wg mnie nie jest ważne że tracimy godzinę pracy na baterii tylko że skraca się jej żywotność niestety.
Ja jak instaluję linuxa (obecnie jestem zachwycony wyglądem elementary) to wyciągam baterię i jadę tylko na zasilaczu.
Oczywiście raz na jakiś czas wsadzam baterię i używam windowsa.

Areh   17 #12 01.02.2014 16:33

Spróbuj z tej Toshiby wyjąć baterię. Producent nie przewidział takiej opcji.

Kaleson   4 #13 01.02.2014 16:45

Co do żywotności to można ją znacząco wydłużyć instalując TLP

http://linrunner.de/en/tlp/tlp.html

Jaro070   16 #14 01.02.2014 19:21

@Areh

Sprawdzałeś Ubuntu LiveCD czy LiveUSB? '

Co do czasu pracy na akumulatorze, to pewnie dużo pomoże zmiana kernela na jakiś dedykowany do procesora, który jest w tym laptopie.

Areh   17 #15 01.02.2014 19:27

@Jaro070 - nie spotkałem się z wersją LiveUSB. Zassałem normalne Ubuntu 64-bit, za pomocą Unetbootin nagrałem na pena i z tego odpalałem.

Jaro070   16 #16 01.02.2014 21:33
Areh   17 #17 02.02.2014 11:27

@Jaro070 - przecież to niczym od metody którą ja wykorzystałem się nie różni. Użyty został tylko inny program.

Jaro070   16 #18 02.02.2014 14:05

@Jaro070

LiveUSB to system zainstalowany na pendrive, można zmieniać jego konfigurację i dodawać/usuwać programy i nie trzcimy tego po wyłączeniu komputera.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Live_USB

Jaro070   16 #19 02.02.2014 14:05

Źle skopiowałem. Miało być @Areh zamiast mojego nicku.