r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Argumenty RIAA graniczą z głupotą

Strona główna Aktualności

To opinia sędziów federalnego sądu apelacyjnego Dystryktu Kolumbia (USA), który w piątek obalił decyzję sądu niższej instancji, nakazującą firmie Verizon Communications Inc. ujawnienie nazwisk abonentów podejrzanych o nielegalną wymianę nagrań w Internecie.

Odrzucono twierdzenie RIAA (stowarzyszenie amerykańskich producentów audiowizualnych), że Verizon jest odpowiedzialny za nielegalną wymianę nagrań w Internecie, ponieważ pliki z takimi nagraniami przechodzą przez jego sieć. Sąd apelacyjny uznał, że w ustawie z 1988 roku o ochronie praw autorskich, na którą powołuje się RIAA, nie ma nawiązania do bezpośredniej wymiany przez Internet plików, zawierających chronione utwory.

Sędziowie sądu apelacyjnego wyrazili współczucie przemysłowi nagrań muzycznych i przyznali, że toczy się gra o dużą stawkę, ale też podkreślili, że nie jest rolą sądów modyfikowanie ustawy.

Przemysł nagrań muzycznych zdążył już na podstawie swojego twierdzenia oskarżyć 382 osoby o piractwo. Teraz procesy te stanęły pod znakiem zapytania.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.