Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Microsoft Flight - zjeść czy wypluć?

"Microsoft Flight" to nowe dziecko Microsoftu które jest teoretycznie "darmowe". Może to śmieszne, ale gry z serii "Microsoft Flight Simulator" były moim hamulcem przeciwko zmianie Windowsa na Linuksa. Do tej pory pracuję na obu systemach, gry i aplikacje takie jak Flight Simulator X Deluxe trzymają mnie dość długo przy kompie. Co tu dużo gadać - jestem maniakiem wirtualnych lotów - głównie maszynami typu Cessna i innymi małymi tnącymi powietrze samolocikami.

Szok, ekscytacja, irytacja i inne emocje

Instalacja

Kiedy dowiedziałem się, że microsoft wypuścił "Microsoft Flight" - rzuciłem się do ściągania uprzednio czytając wymagania systemowe. Zastanawiałem się jak mój leciwy już Intel Core 2 Duo 2.20, 2 giga ramu i śmieszne 256 mb grafiki pociągnie to "nowe dziecko" jednak strona rozwiała moje obawy i z uśmiechem na twarzy począłem radośnie uruchamiać instalkę. I tu był początek irytacji - w wymaganiach na stronie gry widniał napis iż potrzebne jest 10 giga miejsca na dysku. Pomyślałem sobie "OK" podłączając dysk usb i rozpoczął się proces instalacji.

Co prawda instalator pyta nas gdzie ma być zainstalowana gra (oczywiście wybrałem pożądaną ścieżkę do dysku zewnętrznego), ale okazuje się, że 10 giga miejsca musimy mieć także na dysku systemowym a nie jedynie docelowym, czego domyśliłem się po sześciu błędach instalacji. Szkoda, że w wymaganiach nikt o tym nie wspomniał a i błędy instalacji nie mówiły nic o tym, że brakuje miejsca - cóż, bywa... Totalny idiotyzm potrafi się pojawić wszędzie.

Po instalacji

Potem było już tylko gorzej ponieważ gra faktycznie się zainstalowała. Uruchomiłem, zmieniłem rozdzielczość na nieco mniejszą, skonfigurowałem ustawienia grafiki tak, by te mniej dla mnie istotne miały wartość "low" a te bardziej istotne "high", wzniosłem oczy ku niebu i rozpoczęło się wczytywanie pierwszej misji.

Uruchomienie pierwszej misji

Pół godziny później misja była wczytana - to naprawdę grzecznie ze strony producenta, że dał mi czas na zrobienie herbaty, posiłek i wykonanie paru innych rzeczy. Niestety zawiodą się Ci którzy myślą, że tak będzie za każdym razem, przy ponownym uruchomieniu wszystko działo się już w możliwym do zaakceptowania czasie. Ale przejdźmy do gry.

Grafika i wydajność w moim odczuciu poprawiła się o niebo - żadnego spadku FPS, przycinek i innych przypadków które zauważałem w FSX. Microsoft zmienił domyślną w tego typu grach oś myszy co sprawiło, że misję zawaliłem zanim usłyszałem co mam w niej zrobić. Cóż za miły postęp...

Wróciłem po zmianie ustawień i zaczął mnie irytować już tylko domyślnie włączony (nie wiem jak to lepiej nazwać) "celownik". We wcześniejszych wersjach mieliśmy możliwość obserwacji "kompasu" na lewym górnym rogu ekranu który oznaczał nam cel i przy okazji podawał jego wysokość. W "Microsoft Flight" już tego niestety nie ma. Na celu będziemy mieli widoczną jedynie odległość pomiędzy nami a punktami docelowymi.

Dobrym rozwiązaniem okazało się jednak umieszczenie potrzebnych nam informacji rozciągniętych na górze ekranu takich jak prędkość, procenty wydajności silnika, aktualna wysokość i tym podobne - chociaż szczerze z przyzwyczajenia już bardziej zwracałem uwagę na to co w kokpicie...

Czas na Mission Impossible.

Zaczynamy w locie, za zadanie mając zaliczenie bliskiego spotkania z przestrzenią pomiędzy balonami, lekko zdezorientowany (ponieważ oznaczonym celem był balon a nie przestrzeń w jego pobliżu) "przywaliłem" - mówiąc delikatnie, w balon po czym obserwowałem zderzenie z ziemią przy okazji zaliczając pewnego rodzaju załamanie psychiczne podczas komunikatu gry o nie wysuniętym podwoziu (no cóż, nie spodziewałem się, że po uderzeniu w ziemię kołami do góry, podwozie należy wysunąć, mój błąd).

Kolejne misje były równie bezsensowne i stanowiły niejako samouczek, którego niestety nie udało mi się pominąć. Zresztą nie chciałbym go przeskoczyć skoro dowiedziałem się że punkty w nim zdobyte mają moc sprawczą by nasza "ranga" skoczyła w górę. Po małym uspokojeniu się, bezproblemowo przeszedłem misje początkowe i w końcu moim oczom pojawiła się wizja całkiem dobrego produktu.

Nareszcie można się zachwycić - podsumowanie

Sceneria, ogólnie grafika i fizyka są odwzorowane poprawnie. Modele maszyn, są pełne detali, kokpit cieszy oko a całkiem sprawna gra przy pomocy klawiatury i myszki (jak dla mnie łatwiejsza nawet niż użycie innych kontrolerów) po uprzednim zaznajomieniu się z "klawiszologią" może dać nam naprawdę odprężającą rozrywkę.

Zabrakło niestety okienka "ATC" w którym mogliśmy w poprzednich częściach porozumiewać się z wieżą kontroli lotów, jednak jak wiemy zniknęło też słowo "simulator" więc jako gra "przypominająca" symulator po kilku minutach może być w naszym odczuciu rewelacyjna. Dodano też opcję checkpoint'ów które znacznie ułatwiają życie podczas niepowodzenia misji na którymś jej etapie - nie musimy już przelatywać jej całej by osiągnąć cel a możemy spokojnie wznowić ją od momentu który zaliczyliśmy.

Pomimo początkowych zatem utrudnień, grę jednak zaliczę do udanych - wyrzucono szereg opcji, wstawiono multum nowych, w końcu zajęto się optymalizacją, dzięki czemu mamy dobrze wykonany projekt z pewnymi drobnymi błędami. Jeżeli zatem wyposażeni jesteśmy w cierpliwość, dojdziemy zapewne w którymś momencie do naszej oazy spokoju i zaspokojenia oczekiwań od tej produkcji. Przerażać może instalacja, pierwsze uruchomienie i "Games for Windows" oraz zakładanie konta online. Potem jest już tylko lepiej.

Na koniec dodaję też kilka screenów prezentujących uruchamianie, menu oraz gameplay gry Miscrosoft Flight:

Wszystkim fanom serii polecam obowiązkowo. Do zobaczenia w locie - machnijmy sobie skrzydłami na powitanie gdzieś w powietrzu.

Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...
Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!
 

gry

Komentarze

0 nowych
Druedain   13 #1 02.03.2012 12:08

Kiedyś grałem sobie w grę F22 coś tam coś tam. Chyba dość leciwy tytuł, ale grało się przyjemnie, jeśli się lubiło prawdziwy realizm i gapienie się w ekran monitora przez pół godziny zanim wieża pozwoli na start. Na szczęście można było zamiast tego wybrać sobie własną mapkę, ustawić giwery, jako przeciwników formację Boeingów 747 latających w po okręgu i bawić się w strzelanie do kaczek, próbować przebić się przez atmosferę i zwiedzić kosmos lub wykręcić korkociąg płaski i jak najniżej nad ziemią odpalić silniki na 100% :D Niestety takie coś nudzi się dość szybko. Nigdy nie dotarłem nawet do momentu zdobycia wyższej rangi :(

Z symulatorów jednak bardziej lubię FPSy. Np. wczoraj sobie zainstalowałem (bardzo ładnie przez Wine działa :) ) Stalkera, który mimo klimatów sci-fi jest dość realistyczny. Wyłączyć sobie celownik i bawić się w quasi-realistycznego FPSa :)

W FlightGear, zakładam, grałeś. Co możesz o tym tytule powiedzieć?

Druedain   13 #2 02.03.2012 12:08

To było chyba F22 Total Air War.

Arkadiuszzz   5 #3 02.03.2012 12:32

@Druedain
Cóż, spędziłem trochę czasu przy Flight Gear, ale realizm był dla mnie zbyt upośledzony, grafika zbyt pstrokata i prosta, sterowanie mało intuicyjne i ogólnie się zawiodłem. Aczkolwiek przyznam że przez te lata mogło się coś zmienić - po prostu po sparzeniu się na tym symulatorze, już do niego nie wróciłem, chociaż przyznam, że sam projekt jest rewelacyjny.
Co zaś się tyczy symulatorów wojennych to raczej nie przepadam - wolę latać samolotami cywilnymi niż bojowymi ;)
First person shooter to już inna bajka ;) Do tej pory katuję chociażby F.E.A.R Combat ;)
Chociaż to BF 2 będzie dla mnie mistrzowskim tytułem pomimo tego, że nie mam ochoty w niego grać.

Ave5   8 #4 02.03.2012 17:52

@ Autor

Daleki jestem od ewangelizacji, ale na Linuksie jest fajnawy FlightGear, więc polatać też można.

@ Druedain

Kocham stalkery za klimat, pomysły i wiele rzeczy, ale BŁAGAM - nie pisz że są realistyczne, bo pod tym względem akurat kuleją najbardziej :D

Krogulec REDAKCJA  20 #5 02.03.2012 21:26

@Arkadiuszzz: Kilka uwag:
1. Nie rozpoczynaj praktycznie każdego zdania od nowej linii - cholernie źle się czyta takie wpisy (a jeszcze gorzej poprawia)
2. Dodaj chociaż 1-2 screeny

Jeżeli poprawisz wpis, puścimy go na główną.

Druedain   13 #6 03.03.2012 01:40

@Ave5 Żaden ze mnie pro, choć zdarza mi się pograć przez cały dzień. Chodzi mi o różnicę między grami a la Quake, a takimi, w którym można kogoś zastrzelić jednym nabojem i z najgorszym wyposażeniem jednym strzałem zastrzelić kogoś z najlepszym wyposażeniem.

Arkadiuszzz   5 #7 03.03.2012 11:52

@Ave5
Wiem, że jest Flight Gear , ale nie trafia w mój gust... Akurat z symulatorów lotu przypadły mi tylko te od MałoMiękkiego. Są bardziej dokładne jeżeli chodzi o warunki panujące w powietrzu i mniej nudzą grafiką.

@Krogulec
Dzięki za uwagi. Poprawię wpis, nie zawsze mam czas i możliwości, żeby przeredagować, zrobić screeny i tak dalej.

DawidDS4   5 #8 04.03.2012 01:51

Autorze słuchałeś/czytałeś instrukcje co do pierwszej misji? Ta kobieta żartobliwie mówiła, żebyś ich czasem nie skasował (balonów). A MS Flight to symulatorem raczej nie jest, bo są nimi tytuły z serii Flight Simulator.
Martwi mnie hostowanie, znajomy nie może dołączyć za to losowi ludzie i owszem.

DawidDS4   5 #9 04.03.2012 01:53

To co do komentarzy o tym symulatorze. Ciągle wspominasz, a we wpisie wyjaśniłeś :|

n33trox   6 #10 04.03.2012 10:47

Ja pozostanę jednak przy FS2004. Już nawet nie FSX, bo mój piecyk nie daje mu rady i w ogóle jakiś jest niewygodny w obsłudze. FS2004 to jest to. Mogę sobie wybrać dowolną trasę jaką chcę, kilka add-onów, no i przede wszystkim mój kochany Boeing 747-400 od PMDG :) Kocham odrzutowce pasażerskie.

  #11 04.03.2012 12:15

A raczej nie, żeby ewangelizować, ale FlightGear (i Xplane) chwalą się sporym odzwierciedleniem realności lotu, przy którym MSFS jest tylko zabawką, ale nie wiem, nie jestem pilotem :P

Grafika jest ogólnie kiepska, ale jeśli masz mocniejszy sprzęt to w Flightgearze ustawiasz wszystkie opcje graficzne na ON i jakoś ładniej to wygląda :P

neonesis   1 #12 04.03.2012 12:50

O ironio, tak jak mówi @fervi.doctor, FlightGear ma o wiele lepiej odwzorowany realizm lotu niż każda gra lotnicza ze stajni Microsoftu :) Różnica widoczna jest najmocniej w modelach lotu śmigłowców. Ba, FlightGear bez problemów radzi sobie z lotami suborbitalnymi.

revcorey   6 #13 04.03.2012 13:36

"A raczej nie, żeby ewangelizować, ale FlightGear (i Xplane) chwalą się sporym odzwierciedleniem realności lotu, przy którym MSFS jest tylko zabawką, ale nie wiem, nie jestem pilotem :P "
one są używane do symulatorów lotów dla pilotów cywilnych m.in z tego co pamiętam.

xomo_pl   20 #14 04.03.2012 14:22

najpierw się pobiera klient GfWL, ile następnie jest GB do pobrania?

grałeś klawiatura+mysz czy pad?

Arkadiuszzz   5 #15 04.03.2012 17:44

@DadwidDS4
Dałeś dwa komentarze których nie zrozumiałem - możesz powiedzieć to w inny sposób ?

@n33trox
Fakt - jednak wesja 2004 jest wygodniejsza i działa na bardziej leciwych kompach, jednak już się przyzwyczaiłem do FSX'a ;)

@fervi.doctor @neonesis
Zrozumcie, że to zawsze są odczucia subiektywne.

@revcorey
Xplane i Microsoft Flight Simulator są używane w symulatorach dla pilotów. O FlightGear nie słyszałem jeszcze.

@zomo_prl
Wszystko pobiera się naraz poprzez instalator, generalnie pokazuje ogoło 1,4 giga. Ale szykuj się na więcej.

@ ogół
Mój znajomy z Włoch pracuje na lotnisku od 20 lat, w niejednym samolocie również siedział. Też lubi sobie jednak polatać wirtualnie (na przykład podczas pracy w biurze ;) testował różne symulatory, jednak stwierdził, że te od Microsoftu są najlepszej jakości jeżeli chodzi o balans pomiędzy grafiką i fizyką. Jeżeli on stwierdził, że realizm w tej grze mu najbardziej odpowiada, to ja mu szczerze ufam. Nie mówiąc o tym, że sam również miałem okazję to i owo doświadczyć ;)

Arkadiuszzz   5 #16 04.03.2012 17:46

@zomo_prl
Grałem na zestawie klawiatura + mysz ;) Powiem szczerze, że po zapamiętaniu skrótów klawiatury - można zdziałać cuda a i sterowanie myszką jest dla mnie wygodniejsze, kiedyś próbowałem sterowania klawiaturą, ale jednak to nie dla mnie ;)

  #17 04.03.2012 18:43

@Arkadiuszzz
To nie nasze subiektywne odczucia, tylko raczej zasłyszane :P Xplane i FG chwalą się wysoką realistyką, nawet NASA podobno używa i wspiera(ła?) FlightGear'a.

Ogólnie "latałem" tylko na FS2k2, i powiem szczerze, chowa się ... Nie mówię o grafice, bo to się NIE LICZY w symulatorach. Liczy się realność, a tamten produkt jej nie miał, był ułatwiony, prosty, taki blee

Arkadiuszzz   5 #18 04.03.2012 19:51

@fervi.doctor
Nie mówię, że to TYLKO WASZA subiektywna opinia. Mówiłem o tym, że z zasady każda ocena gry będzie subiektywna (również moja) ;)

neonesis   1 #19 04.03.2012 21:15

@Arkadiuszzz
Oczywiście że masz prawo do własnej opinii nt. gry, ale wysoki realizm modelu lotu w FlightGear jest faktem, a nie czyjąś opinią - zwyczajne modele symulacji i lotu dla poszczególnych samolotów są dokładniejsze, jak i to że brane jest pod uwagę więcej zmiennych (pogodowych, klimatycznych et cetera).

@fervi.doctor
W moim przypadku nie zasłyszane, bo latam we FlighGear'rze nie od wczoraj ;)

Każdemu co jego :)

Arkadiuszzz   5 #20 04.03.2012 22:45

@ neonesis
Nie wiem, być może nie sprawdzałem jakichś zaawansowanych ustawień, albo projekt poszedł do przodu, bo ostatnio pamiętam, że czułem się jakbym sterował mydelniczką w powietrzu.
Być może Ty również nie zaglądałeś do ustawień poszczególnych symulatorów produkcji Microsoft...
Btw. właśnie skończyłem lot w Microsoft Flight i załamałem się bo albo realizm jest już powyżej realizmu albo odkryłem dziwnego rodzaju bugi...

kewin86   2 #21 05.03.2012 14:24

Mam głupie pytanie bo się nie znam:
Na co w samolotach typowo "cywilnych" umieścili celownik ? o_O

Arkadiuszzz   5 #22 05.03.2012 18:41

@ up
Chyba żeby ułatwić sterowanie - nie wyszło im...

Bucic   9 #23 06.03.2012 20:48

Wytwory od MS mogły uchodzić za symulatory dekadę temu. Obecnie ledwo łapią się do tej kategorii, o byciu w czołówce nie wspominając. Jak chcecie zobaczyć, co oferują >współczesne, najlepsze< symulatory, to obejrzyjcie poniższe filmy:
http://www.youtube.com/watch?v=CLQtBV73ofM
http://www.youtube.com/watch?v=xCpbNZBHmzM

Bucic   9 #24 06.03.2012 20:48

http://www.youtube.com/watch?v=HRmaX31xhZI
http://www.youtube.com/watch?v=2RT8OVLF14k

Dobre rzeczy robią na platformie od MS dopiero autorzy dodatków
http://www.youtube.com/watch?v=k-E50TqJfGk
a i ci nie są w stanie pokonać wielu ograniczeń, jak choćby uproszczonego modelu lotu.

  #25 09.04.2012 13:22

Cóż po recenzji nie dowiedziałem się zbyt wiele...zero konkretów, niby następca FX...a tutaj brak okienka ATC...Przecież FX to podstawa, samo latanie to dodatek, bo fizyka imo nie jest najwyższych lotów. Co z nawigacją? zero informacji. Odwzorowanie lotnisk? tanie swobodne? planowanie tras? Paliwo? etc... Nie wspomnę już o lataniu przy użyciu klawiatury, nie wiem na jakim poziomie trudności grał autor, ale nie wyobrażam sobie lądowania w ciężkich warunkach pogodowych, bez ILS'a przy użyciu klawy...co z kontrolą przepustnicy, ustawieniu klap itd obserwacją wszystkich przyrzadów pokładowych i tego co za osłoną kabiny...? chyba, że co chwile uzywamy pauzy...Słabo niestety.

  #26 07.05.2012 20:12

Dla mnie lipa. Nie ma nic wspólnego z poprzednimi grami microsoftu. Gra dla młodzieży od lat 8. Zwykły arcade.

  #27 07.06.2012 20:55

Witam,
Mam takie pytania - nie znam się wiec pytam ekspertów ;P a jeśli mam zajrzeć w inne miejsce to walcie śmiało :P

Zależy mi na grze - symulatorze- z otwartym DUŻYM światem - czyli najlepiej całym - co polecacie??. Komp udźwignie wszystkie wasze propozycje, a jak nie to zrobię tak by udźwignął :P

Czy jest możliwość gry online?? mam na myśli że np będę dolatywać do NY i będę musiał krążyć nad miastem bo inni gracze będą lądować - czy jest coś takiego czy to mój chory wymysł ? :D

Czy wasze propozycje będą kompatybilne z tym? http://www.saitek.com/uk/prod/yoke.html


Z góry dziękuje za pomoc i do zobaczenia w przestworzach :)

  #28 26.08.2012 00:27

Vatsim dla fsx lub fs2004. Wielki swiat wirtualnych lotow. Poczytaj trenuj i lec

  #29 21.09.2012 10:28

Witam,
mam pytanie czy na laptopie Sony SVE14A1S6E http://www.saturnpolska.com/notebook-sony-sve14a1s6e,id-296155 da radę odpalić to cudo. mój syn marzy o takim symulatorze, a ja chciałabym zrobić mu niespodziankę i takowy zakupić :) i jeszcze jedno pytanie czy nie ma problemu aby kupić symulator używany( tzn czy nie jest on np. przeznaczony do jednorazowej instalacji, i używany już nie pójdzie na innym kompie). zapewne moje pytania mogą wydać się idiotyczne :D ale ja kompletnie się na tym nie znam a nie chciałabym kupić coś co później nie zadziała i mój młody wpadnie w rozpacz :)
z góry bardzo dziękuje za pomoc

Arkadiuszzz   5 #30 11.10.2012 13:45

@Buncia - na tym laptopie, pójdzie niemal wszystko ;) Co do symulatorów to zależy o który pytasz, ten który ja opisałem jest darmowy i można najwyżej wykupić dodatkowe miejsca lub samoloty. Są inne symulatory które opisano w komentarzach. Na ogół można odkupić od kogoś jakiś program lub grę z kluczem poza małymi wyjątkami, więc spraw małemu symulator, dokup jakieś urządzenia do sterowania, żeby mu było łatwiej i życz od nas wszystkiego najlepszego.

  #31 20.09.2013 15:10

Z tego co mówicie Flight Simulator is death...:( Tylko dla tego symulatorka nie powiedziałem złego słowa o microsofcie widać poszli na łatwizne i As real as its gets już sie nie liczy. Pozostane przy swoim X-ie tak długo aż nie będzie alternatywy.

  #32 12.03.2014 23:02

Kolejne darmowe badziewie do wyłudzania pieniędzy. W porównaniu do simulatora X żałosne. Bez realnej kasy nie pograsz. Po dwóch godzinach do śmietnika