Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Z życia "Tweakera" na Windows. Walka do (prawie)końca - nigdy format

Kim jest tytułowy "Tweaker"

Tweakerem nazywam użytkownika systemu który "kombinuje" z ustawieniami Windowsa by uzyskać najlepszą wydajność, funkcjonalność, wygodę i bezpieczeństwo swojego systemu.

Tweaker używa do tego celu przestawiania trybu uruchamiania usług systemowych oraz nie tylko systemowych, wyłączania zbędnych wpisów z automatycznego uruchamiania (autostart) oraz modyfikacji rejestru systemowego ręcznie oraz przy użyciu zautomatyzowanych programów. Tweaker też używa programów które monitorują pracę systemu i czynią zarządzanie nim nieco łatwiejszym.

Co Tweaker może osiągnąć? Opis z przykładem z życia

Najczęściej tweakując system osiągamy lepszą wydajność. Oznacza to, że gra która wcześniej nie chciała nam się uruchomić zawieszając na pół godziny - teraz włącza się szybciej i pracuje płynniej (jednak nie tylko do gier odnosi się zasada działania optymalizacji - na grze skupimy się ze względu na jej oczywiste wymagania)
Dowodem na poparcie tej tezy jest przykład wzięty z życia. Dwa lata temu odwiedzając znajomego próbowałem mu pomóc uruchomić "Burnout Paradise" - na początku gra mieliła przez pół godziny ekran ładowania i zawieszała system.
System mojego przyjaciela to Windows XP professional.
Ram 512, procek AMD 1,6 (lub 1,8 bo nie pamiętam dokładnie)
Kilka kroków do "sukcesu" :

Po pierwsze wyłączyłem zbędne usługi oraz procesy, by zmniejszyć pobór zasobów na Jego leciwym sprzęcie. Nie dało to większych efektów, jednak narzędzie do optymalizacji ramu (najpierw MiniMem od Kerkia, z czasem MemoryBooster od Rizone Software) poradziły sobie doskonale z zadaniem, gra załadowała się po dwóch minutach a optymalizowanie procesów "w locie" uczyniło grę w miarę płynną.

Czego potrzebuje Tweaker i czy sprawa jest warta zachodu

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że to czego Tweaker potrzebuje jest zależne od czasu który chce poświęcić konfiguracji. Niektórzy wolą się babrać godzinami ustawiając ręcznie wartości i wpisy rejestru, inni zaś wolą włączyć program, wybrać interesujące ich opcje i zapisać.
Dla tych pierwszych ściągi będą bardzo przydatne na początku a sieć roi się od tutoriali dotyczących ręcznej konfiguracji rejestru.
Dla drugich również internet przygotował prezent w postaci darmowych i płatnych programów, które naprawdę mogą zwalić z nóg (niektóre nawet "zwalić" system).

Baśń o przyjacielskich menadżerach systemowych

Jeśli chcemy mieć jak najlepszą kontrolę nad systemem nic chyba nie uszczęśliwi nas bardziej niż wymiana systemowego menadżera zadań który jest zwyczajnie mało funkcjonalny i niewygodny na inny menadżer zadań pozwalający na pełną kontrolę usług i procesów.
Dla przykładu ja od lat jestem zauroczony SystemExplorerem który pozwala na szybki dostęp do konfiguracji autostartu, usług i ich trybu uruchamiania, procesów, sprawdzania podejrzanych plików przez najnowsze skanery antywirusowe, dostępu do sterowników, punktów przywracania, połączeń sieciowych i czego jeszcze dusza zapragnie. Rozgromił niejedno zagrożenie i nauczył mnie wiele w porównaniu do wiedzy jaką miałem na początku mojej przygody.
Czasem kiedy nasz system jest zainfekowany a nie używamy antywirusa (chociażby z oszczędności zasobów) pomóc nam może w uporaniu się z automatycznie uruchamianymi procesami program od Glary Soft o wdzięcznej nazwie "Security Process Explorer" - możemy dodać do listy zablokowanych procesów to co zabiera nam zasoby uruchamiając się bez potrzeby lub wirusy automatycznie startujące masę procesów. Zasada działania jest prosta - uruchamiamy program, dodajemy żądany proces (lub procesy) do listy zablokowanych i nasz przyjaciel sam zadba o "ubijanie dziada" dopóki nie znajdziemy wyjścia by inaczej poradzić sobie z problemem.

RAM i priorytet procesu

W sieci roi się od programów które mają optymalizować zużycie ramu - najczęściej jednak ich użycie mija się z celem ponieważ większość z nich by wyczyścić ram, zwyczajnie najpierw go zapełnia zmuszając aplikacje do "oddania" jego części.
Efektem jest co prawda zmniejszenie zajętej pamięci, ale także obniżenie responsywności systemu i aplikacji, więc często odczucie takiego zabiegu będzie sprzeczne z oczekiwaniami.Są też bardzo nieliczne aplikacje które czyszczą ram wykorzystując nieco inny sposób używając "Global Memory Compression" lub w inny sposób zmuszając procesy do oddania zbędnej pamięci na nowo do dyspozycji systemu bez uprzedniego zapełniania ramu.
Te właśnie technologie obsługują trzy znane mi darmowe programy: MemoryBooster (trudno dostępny w sieci, ale moim zdaniem najlepszy), MiniMem (ograniczony konfiguracją) oraz FreeRAM XP pro (wbrew sugerowanej nazwie działa od systemu XP po 7 i jest prawdziwym zbawcą przy wyciekach pamięci).
Dzięki małemu zapotrzebowaniu na zasoby i możliwość konfiguracji automatycznego odświeżania programy poprawiają zużycie ramu, nie obciążając przy tym systemu i aplikacji jak w przypadku wymuszonego zapełnienia pamięci.

Innym zabiegiem w walce o responsywność jest zmiana priorytetu procesu danej aplikacji. Możemy tego dokonać ręcznie w uprzednio wymienionym "System Explorer" lub skorzystać z funkcji takich programów jak "TuneUp Utilities" (płatny) czy "Process Tamer" (darmowy).
Zasada działania - aplikacja która jest dla nas ważniejsza otrzymuje większy priorytet w przetwarzaniu przez procesor, lub odwrotnie - aplikacja która "zżera" zasoby procesora zmniejszając responsywność dostaje mniejszy priorytet by wszystko działało równie płynnie. Wszystko zależy od użytego programu i jego konfiguracji.

Nie będziesz miał innych sposobów optymalizacji przede mną

Programy do automatycznej optymalizacji i konserwacji. Weryfikują aktualne ustawienia systemu, pytają nas o to co jest nam potrzebne lub nie - ewentualnie pytają nas o to jaki poziom wydajności chcemy osiągnąć i do jakich celów.
Bezkonkurencyjny w mojej opinii jest program od IObit - Advanced System Care. Używam go od lat. Wersja darmowa dokonuje automatycznej optymalizacji jedynie co do podstawowych ustawień, ale nadal spełnia nieocenioną rolę. Wersja płatna jest w mojej opinii "bogiem" innych optymalizatorów - jest warta swej ceny. Pozwala na wybór typu naszego połączenia z internetem oraz wyboru trybu optymalizacji (dom, biuro, gracz - wysoka wydajność) - dzięki temu dostosowuje naszą konfiguracje idealnie do potrzeb i uwarunkowań.
Można też użyć TuneUp Utilities, ale miłością do niego nie pałam, chociaż popis możliwości konfiguracji jest imponujący.
Z niewygodnymi ustawieniami w systemie Windows XP pomoże nam "Doctor XP".
Z systemem Windows 7 - "Ultimate Windows Tweaker" lub polski "Sunrise Seven" .

Miejsce na dysku, wróć do mnie ukochane...

Z czasem użytkowania systemu, zaśmieca się on. Opróżnianie ręczne folderów tymczasowych, usuwanie niepotrzebnych plików i śmieci może być nie tylko niewygodne ale i czasochłonne a czasem niewykonalne. I tu z pomocą przyjdą nam narzędzia. Używałem ich sporo, jedne były lepsze, inne gorsze, jeszcze inne wywaliły system, lub pozbawiły programy możliwości uruchomienia ;)
I właśnie w związku z tym wymienię te które problemów mi nie przyniosły a odzyskały najwięcej miejsca.
Na miejsce numer jeden na podium zasłużył sobie DiskMax od KoshyJohn. Po pierwszym użyciu u kolegi - zwolnił ponad 2 giga miejsca nie powodując uszczerbku dla działania systemu i programów. Oczywiście Advanced System Care o którym pisałem wcześniej również czyści miejsce na dysku, ale czasem to za mało. Miejsce drugie? BleachBit. Z całą stanowczością.
Możemy wyłączyć również hibernację systemu, co nie powoduje zbytnich strat w sumie oraz wyłączyć tworzenie Punktów Przywracania Systemu - to może być efektem problemów jeśli mamy tendencję do namieszania w ustawieniach.

To się ładuje ZA WOLNO

Częsty problem. Z pomocą przyjdzie nam program Game Booster od IObit (darmowy) i defragmentacja. Game Booster pomoże nam uruchomić wybraną aplikację w najwyższym trybie wydajności. Wyłączy procesy i usługi których nie potrzebujemy w tej chwili i przywróci je zaraz po wyłączeniu aplikacji którą przy jego użyciu włączyliśmy. Dodatkowo sprawdzi aktualność naszych sterowników, umożliwi defragmentację konkretnego folderu aplikacji, oraz zmieni tymczasowo konfigurację systemu i priorytet procesu. Miodzio. Co do defragmentacji możemy użyć wbudowanego w system programu lub aplikacji zewnętrznych które pozostawiam do dyspozycji czytelnika.
(Uwaga! Defragmentacja to zajęcie bardzo często czasochłonne. Może trwać 20 minut, godzinę, pół dnia - zależy od ilości danych do zdefragmentowania i użytego programu. Dlatego zalecane jest jej wykonanie gdy nie zamierzamy używać komputera, by nie odczuwać zwolnionej reakcji systemu)

Program się wysypał. Krótka historia..

Kiedy próbowałem przy użyciu programu do pobierania torrentów pobrać jedną z dużych dystrybucji GNU/Linuksa każdy z możliwych "pobieraczy" wysypywał się wskutek błędu po losowym czasie - ponieważ nie zawsze byłem obecny przy komputerze, lub nie zawsze zauważałem ten fakt (a także dlatego, że nie chciało mi się cały czas włączać programu przerywając pracę) pobranie torrenta było niemożliwe. Pojawiło się z mojej głowie pytanie - czy jest program który uruchomi ponownie torrent po tym jak pojawi się błąd? Pytanie poprowadziło do przydatnych efektów.
ReStartMe - to niewielka i darmowa aplikacja która monitoruje wybrane przez nas procesy i jeśli nie będą uruchomione - sama je włączy.
TimeComX Basic - również darmowa aplikacja, która pomoże nam w zarządzaniu nie tylko tym co chcemy aby było uruchomione, ale również który proces chcemy zakończyć i przy jakich warunkach - prawdziwy kombajn posiadający masę funkcji.
Gdyby ktoś był ciekaw natury błędu który mnie witał to doszedłem do wniosku, że była to wina karty graficznej kończącej swój żywot w przeciągu następnego miesiąca. Nie wiem jak to możliwe, ale po wymianie karty problem zniknął samoistnie.

Monitorujemy sieć i naprawiamy w przypadku błędu

Użytkownicy sieci WiFi czasem spotykają się z błędem połączenia który powoduje ograniczony dostęp do sieci. Jeśli nie chcemy klikać "napraw" lub czekać na samoistne zniknięcie problemu możemy proces naprawy zautomatyzować.
Connectivity Fixer od Badosoft jest darmowym rozwiązaniem monitorującym stan połączenia (nie tylko WiFi) a w razie problemów próbującym połączenie naprawić.
Do automatycznego łączenia z siecią jeśli funkcja Windowsa nas nie satysfakcjonuje możemy użyć darmowego WeFi.

Odinstalowałem, ale i tak zostały śmieci, lub - Nie mogę odinstalować

Często wbudowany deinstalator pozostawia ślady po programie na dysku i w rejestrze. Odinstalowanie programu przy użyciu RevoUninstaller pozwoli na dokładną deinstalację która nie pozostawi śladów. Program pomoże nam również jeśli deinstalator nie poradzi sobie z usunięciem aplikacji z powodu błędu/uszkodzenia.

Problem z ustawieniami, coś mi nie działa - czyli innymi słowy "SPAPRAŁEM", jak uciec przed formatem

Czasem na wpół śpiąc, łapiąc wirusa, będąc początkującym, czy też zbyt pewnym siebie i swoich magicznych możliwości zwyczajnie coś zepsujemy. A to program się nie włącza, a to jakaś usługa ma problem, a to chciałbym wrócić do oryginalnych ustawień systemu, ale nie wiem w co ręce włożyć - mówiąc wprost "zepsułem, nie mam kopii ustawień, wyłączyłem przywracanie systemu, byłem głupi - Boże pomóż".
Kiedy jesteśmy w sytuacji gdy nasza desperacja dochodzi do punktu bez odwrotu, (czytaj : dość, robię format) warto jest spróbować jeszcze dwóch rozwiązań ostatecznych.
Rozwiązanie pierwsze to program przywracający ustawienia domyślne.
Sprawdzonym przeze mnie i działającym jest "RefreshPC". Jest to darmowy i bardzo dobry program który ustawi nas w punkcie z którego zaczynaliśmy zabawę czyli domyślnych ustawień. Przywróci domyślne ustawienia rejestru oraz usług, wyczyści foldery tymczasowe i dane prefetch. Nie usunie nam żadnych programów ani danych prywatnych.

Alternatywą jest potężny program o nazwie Combofix, to ostateczne rozwiązanie. Bomba atomowa, wybuch słoneczny, ciężka artyleria, król sztuki walki - dlatego należy go używać w ostateczności a używając należy pamiętać o tym że:
Nie powinieneś używać żadnych programów podczas jego działania.
Naprawdę. Nie żartuję. ŻADNYCH.
- A może bym chociaż pograł w międzyczasie?
-<brzdęk patelnią w głowę> Nie !
Program monitoruje uruchomione procesy oraz ich zachowanie, wykrywa zagrożenia i stara się przywrócić oryginalne ustawienia systemu oraz próbuje usunąć to co uzna za szkodliwe lub zbędne (żegnajcie toolbary, drobne infekcje, szkodliwe wirusy i menadżerze zadań którego sobie ustawiłem jako domyślnego) ciach - po prostu nie ma.
Nie możesz przerwać pracy tego programu, nie możesz restartować komputera, nie możesz wprowadzać samodzielnie zmian zamykając procesy czy dokonując zmian konfiguracyjnych. Jeśli zawiesi się - po prostu się módl bo nic innego nie zostało poza twardym resetem i nadzieją, że system wstanie.
Co prawda mi nigdy program nie wyrządził żadnej szkody i zawsze ratował mój system, ale to "Specnaz" - tego nie używasz przy byle powodzie. Masa użytkowników przez nierozważne użycie miała problemy z systemem. Jeśli jednak używasz z głową - przyda się.

Na dziś koniec - jeśli chcecie bym edytował i dodał screeny, linki do programów, bardziej szczegółowe opisy użycia albo zrobił podobny wpis jeśli chodzi o dystrybucję GNU/Linuksa, albo w ogóle jak Wam coś nie pasuje - przelejcie swoją frustrację w komentarzach ;) Tylko logicznie i z głową - będę wdzięczny.

Niech System Operacyjny będzie z Wami

 

windows porady hobby

Komentarze

0 nowych
Demagog   4 #1 01.12.2012 11:38

Nie obraziłbym się za jakieś podsumowanie, który programy są za free (a jeszcze lepiej opensource), a które są płatne

Arkadiuszzz   5 #2 01.12.2012 11:41

Demagog - programy są darmowe, te które są płatne - mają stosowną adnotację. Czy chcesz abym zrobił listę wymienionych programów i zaznaczył w każdej linijce który jest darmowy a który płatny? Od razu mówię, że opensource nie będę zaznaczać, bo za dużo miałbym szukania na stronach producenta...

  #3 01.12.2012 11:51

Ja już się zdążyłem przekonać, że im więcej "tweakerów", tym większy syf i zamęt w systemie.
W efekcie niemal już ich nie używam i częstotliwość robienia u mnie formatu znacznie spadła. Jedyne godne uwagi to te programy do lekkiego czyszczenia, a co za tym idzie, bardziej bezpiecznie np. CCleaner (bez wgrywania dodatkowych list).

Arkadiuszzz   5 #4 01.12.2012 11:57

@lukasamd Wiesz, to zależy czego się używa. I jaki jest pożądany przez nas efekt. Zgodzę się z Tobą, że używanie niektórych z optymalizatorów może prowadzić do problemów, szczególnie gdy używa się ich jednocześnie. Jednak wybrałem listę która jest u mnie obecna od długiego czasu i nie przyniosła efektów niepożądanych. Czy miałeś problemy po użyciu któregoś z wymienionych programów? Jeśli tak podaj nazwę i niepożądany efekt. Taka lista też się przyda.

Ps. Dziękuję tak w ogóle za komentarze, ostatnio dodałem wpis, poszedł na główną i zero komentarzy - zastanawiałem się czy coś się zawiesiło, czy był niezbyt ciekawy czy może nie zostawiłem nikomu już miejsca na wtrącenie czegokolwiek. Teraz przynajmniej wiem, że ktoś przeczytał i ma swoje zdanie.

Autor edytował komentarz.
Semtex   17 #5 01.12.2012 14:24

Ja bym ten wpis zamknął w jednym zdaniu: Kup SDD ;)

  #6 01.12.2012 14:47

@Arkadiuszzz:
Lista byłaby dosyć długa i znalazłoby się na niej większość popularnych aplikacji, więc chyba nie ma sensu jej tworzyć :)
Już nie chodzi mi tyle o uszkodzenia czy padnięcie systemu, co działania odwrotne do zamierzonych. Też kiedyś wyłączałem "zbędne usługi", czy nawet szykowałem obrazy Windowsa skrojone pode mnie (nLite, vLite itd.). Z czasem zauważyłem jednak, że w najmniej oczekiwanych momentach coś nie działa, czego nie da się skonfigurować (idealny przykład: wyłączenie usługi od Bluetooth a potem próba wejścia w Urządzenia = niekończące ładowanie się apletu)... postanowiłem nie ruszać i okazało się, że nie dość że działa, to system wcale nie jest mniej żwawy po pewnym okresie użytkowania.

Oczywiście nie przekreślam wszystkich tego typu narzędzi, ale większość z nich... to coś kiepskiego. No i jak napisał semtex - SSD. Ja mam taki dysk i nie widzę żadnej potrzeby grzebania - a do SSD też jest tyle "porad optymalizacyjnych", że szkoda słów. Większość z nich nie daje żadnego rezultatu, lub przeciwny do zamierzonego.

yuwo   7 #7 01.12.2012 15:20

Większość "tweaków" w zasadzie nie działa. Braków sprzętowych nie da się przeskoczyć "optymalizacją" systemu. Można sobie jedynie poprawić co najwyżej samopoczucie. Poza tym, to raczej efekt placebo, ten zysk na wydajności (w większości przypadków). A nawet jeżeli faktycznie wydajność się poprawiła, to w tak niewielkim stopniu, że nie jest warta poświęconego na to czasu.

Jako były posiadacz laptrupa, mam w tym pewne doświadczenia. Przyspieszyć działanie kompa można... kupując nowy :-)

yuwo   7 #8 01.12.2012 15:27

A jeszcze jedno - mianowicie chodzi o wydajność przeglądarek. Temat ciekawy z uwagi na promowanie tzw. wsparcia renderowania stron www (cokolwiek by to miało znaczyć :-) przez kartę grafiki. I tu pewna ciekawostka. W zależności od konfiguracji sprzętowej, w przypadku, gdy przeglądarka nie obsługuje danej karty grafiki, a ma ustawione korzystanie z karty grafiki, to może to spowalniać działania całej przeglądarki. Dopiero wyłączenie tego ustrojstwa powoduje, że przeglądarka działa normalnie. Piszę tu o Firefoksie, który robił mi takie numery :-)

I pytanie: ile osób zmieniło kompa przez błędną konfiguracje programów (np. włączenie wsparcia sprzętowego we flashu, w przypadku, gdy nie ma się obsługiwanej karty grafiki spowalnia filmy - zacinają się, a po wyłączeniu tej opcji najczęściej wszystko wraca do normy, nie mówiąc już o antywirusach, które mogą pożreć 50% zasobów kompa).

Arkadiuszzz   5 #9 01.12.2012 16:10

@semtex - ssd jest drogi i ma krótszą żywotność od zwykłych dysków z tego co wiem.
@lukasamd - nie mogę się zgodzić z Twoją opinią nawet gdybym chciał, ale tylko ze względu na to, że sam nie miałem podobnych problemów ani z bluetoothem ani drukarkami, ani WiFi - przy innych tweakerach niż opisane a i owszem, zdarzyło się że coś nie działało tak jak miało, ale przy tych pozostałem właśnie dlatego że okazały się być dla mnie bezpieczne nawet przy wyśrubowanych ustawieniach, może dlatego, że producenci mieli łeb na karku.
@yuwo - większość a i owszem. Ashampoo na przykład ma takie badziewie że szkoda słów. Ale co do braków sprzętowych zgodzę się tylko w części - tak jak napisałem u mojego znajomego udało się przeskoczyć barierę można rzec nie do pokonania bez tweakowania systemu i oprogramowania zewnętrznego, jeśli efekt placebo to z 20 minut i zwiechy do 2 minut i płynnego działania to każdy takie placebo chce mieć ;) Co do przeglądarki to temat ciekawy. Może jakiś wpis byś wysmarował na blogu analizując problem?

Semtex   17 #10 01.12.2012 16:37

@Arkadiuszzz
Przyzwoite SSD 64GB pod system nie jest już tak strasznie drogie ;) Odkładając jakieś drobne można w pół roku sobie kupić coś dobrego ;)
Co do awaryjności i żywotności, jeżeli wiesz co omijać to nie będzie źle, jednak to jest temat na Forum.

Używam SSD od ponad roku i praca na innym PC bez niego powoduje sporo "frustracji" ;)

Autor edytował komentarz.
  #11 01.12.2012 16:43

Napisz jak zoptymalizować dystrybucję Linuksa, masz spore pole do popisów (S3C, Gallium, HDPart itd.)

revcorey   6 #12 01.12.2012 16:44

Jak czytałem o ramie to złapałem się za głowę. Jakie zmuszanie aplikacji do oddania pamięci? Niby jak to sobie wyobrażasz. O ile to jakieś środowisko używające GC robi to automatycznie, to aplikacje dajmy w c++ nie zwrócą ci pamięci bo jakiś magiczny program mu każe. Ba jak są wycieki pamięci to pamięć zwrócona zostanie tylko przy zamknięciu aplikacji. Te programy zwyczajnie czyszczą bufory(które są czyszczone jeśli zaczyna brakować pamięci swoją drogą). Jedyne co zyskujesz a raczej tracisz to że inne programy wolniej się uruchamiają.
Po artykule na temat nowego słowa tweaker mogę powiedzieć.
Tweaker- Osoba która nie wie jak działa system operacyjny korzysta z magicznych aplikacji z netu.
Wiem że to okrutne ale taki obraz wyłania się z wpisu.

" zrobił podobny wpis jeśli chodzi o dystrybucję GNU/Linuksa,"
Wybacz nie wydaje mi się żebyś miał dość wiedzy. Linuks w możliwościach optymalizacji bije na głowę windows. Począwszy od kompilacji kernela z patchami po prosta podmianę planisty dysku.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #13 01.12.2012 16:45

Sporo mniej frustracji, jeśli poczytasz fora i blogi będziesz wiedział jakie dyski SSD kupić bez obaw o czas działania czy awaryjność.
Pozatym w XP korzystałem z dwóch skryptów, z CCleanera, edytowałem sysoc.inf i nic więcej nie trzeba było robić. Każdy kolejny program w końcu zabiera miejsce i zasoby :)

@revcorey
Masz rację, zgadzam się z twoją opinią.

Autor edytował komentarz.
Fafrocel   8 #14 01.12.2012 16:50

W cudowne aplikacje przyspieszające PC nie wierzę ale o autostart i wyłączanie niepotrzebnych usług w systemie dbam.

Arkadiuszzz   5 #15 01.12.2012 16:54

@semtex - tak, ale ta technologia potrzebuje jeszcze długiego rozwoju zanim będzie wystarczająco stabilna - 64 GB to nie jest coś nadzwyczajnego, nawet głupi pendrive tyle może posiadać. Cenowo po prostu jest to wciąż nieopłacalne, poza tym z tego co mi wiadomo, to krótsza żywotność jest potwierdzona - inna technologia niestety szybkość zapisu i odczytu co prawda jest ogromna, ale eksploatacja też dużo szybsza. Rozumiem, że przy takiej pracy na SSD - nie chce się wracać do tego co było, ale "od ponad roku" to nie jest jakoś specjalnie długo. Normalne dyski mogą pracować bezawaryjnie kilka, kilkanaście lat a o SSD z pewnością tego powiedzieć nie można. Więc dla mnie cieszenie się chwilą posiadania dysku i danych na nim nie jest równe nagłemu zawodowi z powodu awarii i utraty wszystkiego. Bardziej bym wykorzystywał SSD do innych celów niż system. Prędzej bym na nim instalował programy - tego nie żal tracić, żal za to tracić dane z systemówki a nie wszystko upilnujesz na "D: " zawsze coś się zapisze na "C:" . Jednak życzę Ci aby SSD działał Ci jak najdłużej. Poza tym tego wpisu na pewno nie można byłoby zamknąć w "kup SSD" bo to odmienne tematy i rozwiązania.

@fervi.doctor - oczywiście pomyślimy ;)

Arkadiuszzz   5 #16 01.12.2012 16:57

@revcorey - zgadzam się z Twoją opinią, opisałem to po prostu obrazowo bo po pierwsze nie wiedziałem jak to ująć a po drugie starałem się raczej skupić na efektach które zobaczy user.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #17 01.12.2012 17:00

@Arkadiuszzz
Jakieś potwierdzenia na temat twoich rewelacji o SSD czy powielasz zasłyszane opinie ?? Dyski magnetyczne ostatnio robią też oraz gorsze, to nie to co kiedyś jeśli chodzi o jakość i trwałość. SSD wbrew pozorom, przynajmniej w teorii mają całkiem długi czas eksploatacji. Za krótko są na rynku by ferować wyniki o ich krótszym czasie użytkowania.

Autor edytował komentarz.
Semtex   17 #18 01.12.2012 17:06

@Pangrys
Plus szansa na uszkodzenie mechaniczne HDD jest znacznie wyższa.

Co do samych SSD, można powiedzieć że wyszły już z "wieku dziecięcego" stąd ich większa stabilność i dopracowanie.

Arkadiuszzz   5 #19 01.12.2012 17:10

@ Pangrys - w drugą stronę: Jakieś potwierdzenia Twoich rewelacji? O tym przekonamy się po upływie czasu jak sądzę. Jestem za sprawdzonymi rozwiązaniami.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #20 01.12.2012 17:24

@Arkadiuszzz
Zapytaj Redakcję DP (Cebulę lub Docenta) o ich przygody z masowym padaniem dysków w serwerowni DP i to fabrycznie nowych dysków. Takich opinii znajdziesz dużo więcej. Nie ufaj mi, spytaj a się dowiesz.

Jeszcze jakieś pytanie ?? :)

pawcio1212   6 #21 01.12.2012 19:27

Porównujesz 3 różne rzeczy jakby one były takie same lub prawie identyczne.Dysk,Ram,system operacyjny:np Uruchamianie tamtej aplikacji w 30minut było uwarunkowane ramem i dyskiem a nie systemem.
System sprawdza czy w ramie jest dość miejsca np 200MB nie ma ramu to dysk wsadzi aplikacje i z dysku będzie korzystał jak z ramu(prędkość mała) po twoim "zapchaniu ramu" i zwolnieniu go system będzie miał 250MB wolnych więc mógł wsadzić tam aplikację aplikacja urosła do 400MB to resztę aplikacji,części systemu przerzucił na dysk, a tą aplikację zostawił w ramie.

A co do dysków to:
Wytrzymałość podaje się w MTBF (Mean Time Between Failures) – średni czas bezawaryjnej pracy.
Gdyby dyski SSD pracowały tak samo wolno co HDD to myślę że czas pracy były niewiele mniejszy u SSD.Problem jest taki że dyski SSD pracują dużo szybciej (około 4 krotnie) więc zamiast używać dysku przez 1 godzinę używamy go przez 15 minut(chyba jest różnica).Mniej dysk działa to dłużej wytrzyma.
Twoja defragmentacja jest tak fajna że skraca życie dysku HDD, a przy SSD nie sie wykonuje się defragmentacji, ponieważ to zmniejsza jego prędkość.

Tweaker to osoba która psuje komputer.
Trzeba umieć rozróżnić tweaky systemu od czyszczenia systemu czego ty w tym wpisie nie zrobiłeś.
Jeżeli uznając twój wpis za prawdziwy to jak usunę jakiś plik to znaczy że jestem "Tweakerem".

Twoje piorytety nie przyśpieszą komputera tylko spowolnią inne aplikację np twojego optymalizatora żeby program o wyższym priorytecie lepiej działał.(pisząc wszędzie o przypieczeniu komputera każdy może mieć wrażenie, że w tym miejscu też o to chodzi, bo nie wyjaśniłeś tego).

A co z miejscem na dysku??
A to że napisałeś tam tak dużo informacji że ...
Zacznijmy od DiskMax, jeżeli usunął 2GB to jest słaby inny program(nie będę dawał nazwy bo nie będę reklamował go chyba że chcesz) oddał około 8GB wolnego miejsca plus ja jeszcze dodałem 3GB miejsca na dysku bez wyłączania przywracania systemu(co by pewnie dało 10% partycji czyli około 3-10GB).
Fajne porównanie co nie :P

Combofix,Combofix hmmmm
Nie bez powodu na naszym forum jest permanentny zakaz używania tego programu(chyba że zaleca to ktoś znający się na tym).
Combofix lubi zrobić kaszankę z systemu bo coś mu nie pasuje(i robimy format).To jest potężne narzędzie i bardzo niebezpieczne.Najpierw się skanuje system programem nieingerującym i daje się logi na forum po czym skanowanie kilkoma programami przed wirusami.

Więcej nie będę pisał następnym razem jak robisz wpis to rozejrzyj się trochę wokół tego zagadnienia oraz nie dawaj własnych doświadczeń bez dowodów.Nie zapomnij zrobić wykresów tych programów.Do tego ci będzie potrzebna kopia zaśmieconego systemu i czyszczenie jej różnymi programami, ale mając na uwadze, żeby nie porównywać programów z programami które dodatkowo czyszczą np punkty przywracania albo zapasowe kopie plików bo wtedy test nie będzie porównywał "jakości czyszczenia".

A na koniec małe pytanko dlaczego tytuł jest o formacie a tutaj masz krótką wzmiankę o nim a resztę masz o optymalizacji czegoś co świetnie działa.(Xp to jeszcze nie do końca, ale win7 na 100% nic nie trzeba zmieniać tylko dać mu 2 tygodnie na przyspieszenie swojego działania).

Tweakowanie nie jest dla domowego użytkownika która po zrobieniu wszystkiego zyska 2 FPS więcej w grach jedyne co się stanie to straci funkcjonalność systemu.
Twekowaniem się zajmują overclockerzy, którzy muszą mieć większą wydajność i robią z tego testy ale normalnemu użytkownikowi to tylko ccleaner i revouinstaller wystarczy.

PS.Przepraszam, że nie wszystko opisałem ale po prostu to są najważniejsze rzeczy.
PS2. Bez dowodu nie udowodnisz nam nic, a jednostkowe przypadki się nie liczą.

Autor edytował komentarz.
  #22 02.12.2012 00:47

@Arkadiuszzz:
Ja używam SSD Crucial M4 128 GB prawie 1,5 roku, intensywnie (min. wielokrotne szyfrowanie całości) i też jakoś żadnych problemów nie mam. To, że OCZ dał ciała w seriach 2 i 3 swoich dysków nie oznacza, że wszystkie są kiepskie. Argument z ceną... kiepski. Na ogół osoba pisocząca na SSD po jego kupnie zmienia zdanie o 180 stopni i uważa, że był wart każdego grosza. Dlaczego? Bo to nie tylko wzrost szybkości startu (co prezentuje każdy filmik typu HDD vs SSD), ale ogromny wzrost komfortu pracy ze wszystkimi aplikacjami.

Obecnie to HDD jest wąskim gardłem i np. jak jakiś znajomy wydaje spore pieniądze na PC/lapa bez SSD, to o ile jest przed zakupem, staram się namówić na taki dysk. Jeżeli nie zdążę, pozostaje "ponabijać się" z tego jak wolno uruchamiają się aplikacje na najnowszych i7-ach, 16 GB RAM itd. w porównaniu do słabego kompa z SSD.
No ale dopóki nie kupisz, to się o tym sam nie przekonasz.

Co do żywotności, to wygląda to tak:
http://www.xtremesystems.org/forums/showthread.php?271063-SSD-Write-Endurance-25...


@pawcio1212:
MTBF to parametr głównie marketingowy.


EDIT:
U mnie stan SSD wygląda tak:

http://i.imgur.com/Qhz67.png

Biorąc pod uwagę jak go katowałem szyfrowaniem (które zapisuje cały dysk) to sądzę, że padnie za jakieś... 10 lat. Naprawdę, tragedia i szkoda było na to kasy, no nie? :(
(jakby ktoś nie załapał, żart)

Autor edytował komentarz.