r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Arkusze Google już dostępne w trybie offline

Strona główna AktualnościINTERNET

Między Google a Microsoftem trwa zażarta walka o użytkowników internetowych pakietów biurowych. Na początku listopada na prowadzenie nieznacznie wysunął się gigant z Redmond, który wprowadził do Office Web Apps wiele zmian podskórnych (w tym możliwość jednoczesnej edycji dokumentu przez kilka osób). Na odpowiedź z Mountain View nie trzeba było długo czekać – Google kilka ostatnich tygodni poświęciło na dopracowanie arkuszy kalkulacyjnych, dodając m.in. możliwość pracy w trybie offline.

By aktywować nową wersję usługi, w Dysku Google należy przejść do ustawień, wybrać kartę Edytowanie i zaznaczyć opcję „wypróbuj nowe Arkusze”. Włączenie trybu offline wymaga kilku dodatkowych kliknięć – nie obejdzie się bez zainstalowania stosownej aplikacji dostępnej tylko dla Chrome i wyrażenia zgody na pracę bez połączenia z Internetem. (Użytkownicy, którzy kiedyś wykonali te kroki dla dokumentów tekstowych lub prezentacji Google, nie muszą ich powtarzać). Od tego momentu wszystkie wprowadzone lokalnie zmiany będą automatycznie synchronizowane po ponownym połączeniu z Siecią.

Oprócz tego wprowadzono mnóstwo zmian w samej aplikacji. Zniknęły limity 256 kolumn w arkuszu, 400 tys. dowolnych komórek i 40 tys. komórek zawierających formuły we wszystkich arkuszach oraz 200 arkuszy na skoroszyt – nowa wersja obsługuje po prostu do 2 mln komórek. Dla łatwiejszego odróżnienia, nazwie każdego arkusza można przypisać inny kolor. Google popracowało także nad prędkością ich przewijania, choć przy bardzo dużej ilości danych mogą pojawić się opóźnienia.

r   e   k   l   a   m   a

W nowej wersji aplikacji długi tekst automatycznie przepływa do sąsiednich, pustych komórek. Jeśli natomiast są one zajęte, tekst zostaje obcięty i konieczne jest włączenie zawijania, by wyświetlić go w całości. Oprócz tego Google wprowadziło ponad 20 nowych funkcji (m.in. SUMIFS, COUNTIFS, AVERAGEIF), z których korzystanie ma być łatwiejsze za sprawą nowego sposobu wprowadzania. Podczas wpisywania nazwy funkcji, aplikacja automatycznie wyświetla podpowiedzi dotyczące składni, a także koloruje kolejne elementy. Jeśli formuła zawiera błąd, po najechaniu kursorem na komórkę pokazywany jest dymek z informacją, w czym tkwi problem.

Koncern chwali się też nową opcją filtrowania danych. Dzięki niemu możemy szybko tworzyć i nazywać nowe reguły, ograniczając lokalne wyświetlanie arkusza do wybranego zakresu (nie ma to wpływu na innych użytkowników). Rozbudowano narzędzie Znajdź i zamień – pojawiła się możliwość określenia zakresu przeszukiwanych komórek, jak również wyszukiwania i zamieniania formuł, a nie tylko ich wartości. Google popracowało również nad formatowaniem warunkowym, pozwalając na uzależnienie go od zawartości wskazanych komórek.

Z mniejszych zmian warto wspomnieć o możliwości obróconego wklejania skopiowanych komórek, czyli zamianie wierszy na kolumny i odwrotnie. Poza tym arkusze „nauczyły się” ponawiać ostatnią czynność przy użyciu kombinacji CTRL + Y.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.