Artykuł: Scribus w praktyce

16.02.2008 21:05, Autor: Redakcja, Kategoria: News
NewsImage

Na łamach vortalu wielokrotnie już wspominaliśmy o Scribusie - programie do składu publikacji DTP, rozpowszechnianym na licencji GNU GPL.

Program ten jest dość dobrze znany użytkownikom Linuksa i to nie tylko tym, których interesuje tematyka DTP. Jest to bowiem nie tylko pierwszy tak rozbudowany program DTP, ale też jeden z najciekawszych i wręcz modelowych projektów Open Source. Scribus jest rozwijany systematycznie od kilku lat, z dużym zaangażowaniem coraz większej liczby osób uczestniczących w projekcie. Pierwsza wersja 1.0 Scribusa dla tych systemów została udostępniona czerwcu 2003 r. - od tego czasu program przeszedł prawdziwą ewolucję. Obecnie program jest z powodzeniem wykorzystywany do profesjonalnych celów.

Scribus umożliwia tworzenie różnego rodzaju publikacji - od prostych broszur poprzez biuletyny i gazetki do nawet książek. Cechuje się przejrzystym interfejsem, którego część rozwiązań i elementów nasuwa skojarzenia z takimi legendami jak chociażby QuarkXPress. Co ważne dla wielu użytkowników, interfejs ten jest polskojęzyczny, a sam program oferuje obsługę polskich znaków narodowych i dzielenie wyrazów. Scribus pozwala na wykorzystywanie czcionek TrueType, Type 1 i OpenType. Definiowanie kolorów jest możliwe w standardach RGB i CMYK. W publikacjach można wykorzystywać pliki graficzne w najpopularniejszych formatach (m.in. SVG, EPS, PSD, TIFF, JPEG, PNG). Umożliwia też generowanie elektronicznych publikacji w formacie PDF (również formularzy).

Dziś prezentujemy obszerniejszy materiał, który ma za zadanie przybliżyć sposób obsługi tego niezwykle ciekawego programu początkującym użytkownikom. Zapraszamy do lektury artykułu Scribus w praktyce.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (58)  

Avatar
biazol (niezalogowany) | 16.02.2008 21:26#1

W domu to mogę sobie na nim pogrzebać (+ Inkscape, + GIMP), ale w pracy to jednak InDesign (+ Illustrator, + Photoshop).

A propos open source - czy jest jakiś komercyjny program, który by nie miał darmowej alternatywy?

Avatar
grizz (niezalogowany) | 16.02.2008 22:00#2

protel?
labView?

Avatar
imem (niezalogowany) | 16.02.2008 22:14#3

@grizz
"protel?"
a KiCAD ? :>
http://www.lis.inpg.fr/realise_au_lis/kicad/

Avatar
anonim (niezalogowany) | 16.02.2008 22:57#4

Adobe/Macromedia Flash - niema darmowej alternatywy nawet na zbliżonym poziomie

Avatar
Lech® (niezalogowany) | 16.02.2008 23:04#5

@anonim
"Adobe/Macromedia Flash - niema darmowej alternatywy nawet na zbliżonym poziomie"

Gnash

Avatar
Jurgi (niezalogowany) | 16.02.2008 23:09#6

A jak się mają możliwości (proszę obiektywnie!) Scribusa w porównaniu z PageMakerem oraz InDesignem? Da radę je SWOBODNIE zastąpić?

Avatar
Rawus (niezalogowany) | 16.02.2008 23:19#7

@Lech®
Gnash z tego co czytam to jest alternatywa dla Flash *movie player*, czyli dla czegos co i tak jest darmowe, wiec bez sensu ;), anonimowi chyba chodzilo o to czy jest jakas alternatywa dla aplikacji tworzacych flash'a, a nie dla samych playerow (ktore i tak sa darmowe...)

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 16.02.2008 23:22#8

@biazol - Zbrush. Ten nie ma nawet konkretnej komercyjnej alternatywy, poza o wiele slabszym mudboxem.

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 16.02.2008 23:27#9

@Rawus
"Gnash z tego co czytam to jest alternatywa dla Flash *movie player*, czyli dla czegos co i tak jest darmowe, wiec bez sensu ;),"

Nie bez sensu, bo Flash Player jest zamknięty, a gnash nie. Chodzi o kwestie licencyjne przy dystrybucjach opartych 100% na OpenSource...

@Jurgi
"A jak się mają możliwości (proszę obiektywnie!) Scribusa w porównaniu z PageMakerem oraz InDesignem? Da radę je SWOBODNIE zastąpić?"

Wypróbuj. Za darmo dają, więc nic nie stracisz...
Zależy do czego używasz. Jeśli składasz książki to mimo wszystko nie. Jeśli broszury, gazetki (tzw. mała poligrafia) to jak najbardziej.

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 16.02.2008 23:36#10

Swoja droga jak to jest ze Scribus sobie radzi z CMYKiem a GIMP wciaz nie...

@Gunther, Jurgi - wlasnie bede probowal zlozyc w nim kwartalnik uniwersytecki. Co prawda powiedziano mi, ze zakupia program ktory mi do tego potrzebny (bo "wszystko ma byc profesjonalnie" :) ale postanowilem, ze zanim rzuce panu rektorowi cene za InDesigna to zmierze sie ze Scribusem. W tym wypadku uzycie InDesign'a czy Quarkxpress'a przypomina mi troche strzelanie z armaty do komara ;) Zobaczymy czy program podola.

Avatar
sabby7890 (niezalogowany) | 17.02.2008 0:02#11

@Nezumi

Powiedz rektorowi, że weźmiesz połowę mniej kasy do swojej kieszeni, ale pouczysz się Scribusa, aby móc robić wszystko na takim poziomie jak w InDesign (o ile się da, nie znam się na tym:P)

Oni oszczędzą, Ty zarobisz:P

Avatar
biazol (niezalogowany) | 17.02.2008 0:07#12

@ Nezumi
Wczoraj walczyłem z plug-inem Separate+ do GIMP-a. Niestety nadal chyba nie udało mi się tego podpiąć. Ściągnąłem z Adobe profile CMYK, skopiowałem je do katalogu w systemie, ale nie wiem co z tą wtyczką. Nadal mam w trybach tylko RGB i skalę szarości.
Więcej tutaj:
http://www.gimpuj.info/dyskusje/obsluga-cmyk-separate-t6676.0.html;new#new

Avatar
biazol (niezalogowany) | 17.02.2008 0:10#13

Mówi się, że Scribus nie radzi sobie z publikacjami wielostronicowymi. Ale przecież na InDesign też nie składa się setek stron jednocześnie. Scribusa mam na kompie, ale jakoś brak czasu, żeby się z nim zaznajomić. W pracy siedzę (niestety jeszcze tylko przez 2 tyg.) na InD i muszę powiedzieć, że wymiata. Szefowa siedzi obok i pracuje na Xpressie - ciągle klnie na niego.

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 17.02.2008 0:45#14

@sabby7890 - Niech wiedza zwolennicy OS ze jak cos jest wystarczajaco dobre to nie waham sie tego uzyc, chocby w pracy :D (z linuksem wciaz sie waham :P). To bedzie robota na conajmniej rok, a mnie prawde powiedziawszy sklad akurat malo bawi - mysle ze scribus nie da rady WSZEDZIE tam gdzie InDesign ale taki kwartalnik nie wymaga jakichs super wykreconych rzeczy. Wole zeby 'owali licencje Photoshopa do CS3 zamiast kupowac cos co nie bedzie az tak potrzebne.

@biazol - z tego co slyszalem (nie wiem jak jest w przypadku tego plugina) to GIMP jedynie "udaje" separacje CMYK z powodow licencyjnych. Tak wiec tak czy owak - cienko. Ja juz jestem i tak uzalezniony od Photoshopa w takim stopniu, ze musieliby zamknac Adobe i nie wypuszczac nowych wersji, albo jakos totalnie skaszanic nastepna, zebym sie przesiadl na cokolwiek innego...

Co do InDesign'a - mialem to samo :D Program wymiatal a oslawiony Quark byl rownie przereklamowany jak cala macowa platforma na ktorej sie z nim meczylem. Niech plona w piekle za te stracone nerwy ;)

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 17.02.2008 1:16#15

Dobra alternatywa,wiele ludzi ma piraty,gdzie nie wykorzystują nawet 20% możliwości programu,wiadomo,że nikt przy pomocy Scribusa nie będzie składał 600 stronicowej książki,zresztą w domu i tak tego nikt nie robi,za to Scribus nada się do stworzenia gazetki szkolnej,itp.

Avatar
Szorstki (niezalogowany) | 17.02.2008 1:48#16

Składałem gazetkę na ID i muszę przyznać, że program genialny- a jak stwierdził kolega z roku, praca w Scribusie przypomina rzeźbienie w skale :)

...delikatnie mówiąc ;]

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 17.02.2008 3:27#17

@Szorstki - nie doluj mnie zanim jeszcze zaczalem, ok? :D

Avatar
Krzysztof Gudowski (niezalogowany) | 17.02.2008 11:01#18

Wbrew opinii InDesign służy również do składu wielostronicowego. Scribus niestety jeżeli chodzi o profesjonalen publikacje wydawnicze do pięt mu nie sięga... Jeżeli przyjdzie trochę zautoamtyzować wiele procesów i dodać obsługę xml, program leży i kwiczy.

Avatar
przemek1234 (niezalogowany) | 17.02.2008 11:02#19

@anonim
jest darmowy zamiennik dla flasha nawet kilka np Powerbullet Presenter (niestety zaniechany dwa lata temu ale strona wciaz istnieje)

Avatar
ehh... (niezalogowany) | 17.02.2008 11:17#20

@anonim -jest alternatywa, nazywa się "flash for linux" albo inaczej "f4l", nie testowałem tego programu, ale podobo jest bardzo dobry.

Avatar
teknon (niezalogowany) | 17.02.2008 12:02#21

Czy można do zainstalować pod Gnome?

Avatar
byAdii_22 (niezalogowany) | 17.02.2008 12:30#22

@teknon
Mozna, jak widzę masz Ubuntu, a on samodzielnie dociągnie brakujące składnii. WM nie ma znaczenia :)

Avatar
anonim (niezalogowany) | 17.02.2008 12:30#23

@Lech jest wersja SUN'a.

Avatar
Arakhija (niezalogowany) | 17.02.2008 13:05#24

Ten Scribus jest o lata świetlne oddalony wstecz od InDesigna, moze do gazetki szkolnej by sie nadawal..

Avatar
Sci-Clone (niezalogowany) | 17.02.2008 13:36#25

@anonim

Swish - używam... polecam...

Avatar
Piotr (niezalogowany) | 17.02.2008 13:39#26

drodzy Państwo! Więcej umiaru bo dyskutujecie o programie, który ktoś dał wam za darmo. Może i są lepsze tylko który z was je kupi? Niedawno w knajpce słyszałem żale przedstawiciela fimy, który żalił się, że on jeżdzi służbową wektrą a konkurancja ma audi! Po prostu wychodził na dziada. Wolne oprogramowanie jest lepsze lub gorsza ale za to darmowe. Może warto by wspomóc zapaleńców którzy coś wnoszą a nie tylko gimp jest do bani bo czegoś tam nie ma. Pozdrowienia!

Avatar
ukaszek (niezalogowany) | 17.02.2008 14:14#27

To jednak, jak mi sie wydaje, wciaz program tylko dla hobbystow.
W programach tego typu jest wazne nie tylko to cio program potrafi, ale rowniez to czy materialy produkcyjne wygenerowane przy jego pomocy sa poparwne (reka do gory kto odwazylby sie wypuscic z tego programu materialy do produkcji wartej 200 000 zl - ja na pewno nie).
Jak program radzi sobie z obsluga kolorow Pantone'owych (obsluguje je wogole)?
Jka jest z poprawnoscia obslugi jezyka PostScript?
Naprawde zycze temu programowi jak najlepiej, ale puki co nie jest to narzedzie dla profesjonalistow... niestety.

Avatar
akuku (niezalogowany) | 17.02.2008 15:13#28

@ukaszek Ale gazetki szkolne też trzeba jakimiś programami robić i tu scribus zostawia drogiego profesjonalnego konkurenta daleko w tyle. Nie widzę specjalnie sensu kupowania ID żeby wydawać niskonakładowe niekomercyjne pisemka

Avatar
cornelia (niezalogowany) | 17.02.2008 15:24#29

to super

Avatar
cornelia (niezalogowany) | 17.02.2008 15:25#30

to jest ekstra

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 17.02.2008 16:30#31

|
@ukaszek

„W programach tego typu jest wazne nie tylko to cio program potrafi, ale rowniez to czy materialy produkcyjne wygenerowane przy jego pomocy sa poparwne (reka do gory kto odwazylby sie wypuscic z tego programu materialy do produkcji wartej 200 000 zl - ja na pewno nie).”


Otóż to! Pełna zgoda.


------------------------
@akuku

„Ale gazetki szkolne też trzeba jakimiś programami robić”

Wystarczy microsoftowy Publisher z Office’a, a od biedy nawet Word (zależy też, jakie kto ma w danej szkole ambicje :)


„Nie widzę specjalnie sensu kupowania ID żeby wydawać niskonakładowe niekomercyjne pisemka”

Oczywiście. I zapewne w takich zastosowaniach sprawdzi się Scribus.
|

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 17.02.2008 21:12#32

@ukaszek - piszesz oczywistosci. Nikt nie zabiera sie do skladu nowej czesci Harrego Pottera na Scribusie podobnie jak nikt nie bedzie robil efektow do najnowszego Batmana na blenderze. Nie ta polka, nie to przeznaczenie. Ale jak wczesniej pisalem - zeby zabic komara nie musisz miec bazooki, prawda?

Avatar
Kipisz (niezalogowany) | 17.02.2008 21:55#33

Przepraszam, ale widzę po komentarzach, że znacie ten program tylko pobieżnie. Scribisa już trzeba dosyć długo się uczyć tak jak innych programów DTP. Z przygotowaniem materiałów do druku profesjonalnego wysokiej jakości nie ma najmniejszego problemu. Książka czy album kilkaset stron to żaden problem dla Scribusa. Trzeba tylko do tego odpowiednio mocnego kompa i Linuxa. Inne programy DTP też wymagają odpowiednio mocnego sprzętu. Windows nie nadaje się do żadnego programu DTP. W zestawieniu z Gimpem i Inkscape Scribus może zrobić naprawdę dużo. Ograniczeniem może być tylko nasza wyobraźnia. Scribusa trzeba tylko dopasować do swojego profilu pracy (dodać potrzebne czcionki, profile barwne itp.) by wykorzystać pełnię jego możliwości. Porównywanie programów do DTP jeśli jest się przyzwyczajonemu do tylko jednej opcji mija się z celem. Twócom tego typu oprogramowania wcale nie zależy na tym by je do siebie upodabniać a jedynie na by mogły wykonać zadania do jakich służą. Publikacje wykonane w Scribusie i ID oczywiście, że będą się różnić, ale będą tak samo dobre. Gazetki szkolne w Scribusie to już przeszłość.

Avatar
Kipisz (niezalogowany) | 17.02.2008 22:06#34

Do składu obszernych publikacji wszelkiego typu polecam LaTex - i jego odmiany. Temu programowi nic nie dorówna, ale trzeba się go uczyć parę lat.

Avatar
Blabla (niezalogowany) | 17.02.2008 22:11#35

@Nezumi
Akurat Blendera czasem używają w profesjonalnych zastosowaniach (rzadko bo rzadko, ale jednak). Blender aż tak od konkurencji nie odbiega, prędzej chodzi o przyzwyczajenia, a ówcześni graficy zwykle zaczynali od komercyjnych programów.

Avatar
skladacz (niezalogowany) | 17.02.2008 23:42#36

Kipisz, "Windows nie nadaje się do żadnego programu DTP"
Rozumiem, ze to stwierdzenie poparte jest wieloletnia praktyką? Cóż, widać ja i wiele innych osób zajmujących się profesjonalnie DTP żyje w błogiej nieświadomości.

PS. Żeby nie było, pracowałem na Windowsie, obecnie pracuje na Macu i prawda jest tylko jedna, wszystko zależy od osoby która wykonuje daną pracę. Platforma, czy też program w którym wykonję daną pracę ma drugorzędne znaczenia.

Avatar
ukaszek (niezalogowany) | 17.02.2008 23:43#37

@akuku | IPHASH : 2P-8Z-09-0G | 17.02.2008, 14:13
Opera/9.50 (J2ME/MIDP; Opera Mini/4.0.9800/264; U; pl)
Ale gazetki szkolne też trzeba jakimiś programami robić i tu scribus zostawia drogiego profesjonalnego konkurenta daleko w tyle. Nie widzę specjalnie sensu kupowania ID żeby wydawać niskonakładowe niekomercyjne pisemka

-Zgadzam sie.

@Nezumi | IPHASH : L7-0R-E6-7G | 17.02.2008, 20:12
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US; rv:1.8.1.12) Gecko/20080201 Firefox/2.0.0.12
Nikt nie zabiera sie do skladu nowej czesci Harrego Pottera na Scribusie podobnie jak nikt nie bedzie robil efektow do najnowszego Batmana na blenderze. Nie ta polka, nie to przeznaczenie. Ale jak wczesniej pisalem - zeby zabic komara nie musisz miec bazooki, prawda?

- j.w.

@Kipisz

-
1. Teraz do detepu wystarczy zwykly komputer - komp za 4-5 tys. jest w zupelnosci wystarczajacy.
2. Jesli chodzi o porownanie programow, to pracowalem na wielu (najwiecej na Quarku i InDesignie - po pare tysiecy godzin) i stwierdzam, ze InDesign zostawil konkurecje daaaleko w tyle.
3. Napisz ile materialow do drogich produkcji wypuszczales z tego programu.
4. Odpowiedz na moje pytania.
5. @"Do składu obszernych publikacji wszelkiego typu polecam LaTex - i jego odmiany." - Zapewne chodzi Ci o program Tex, ktory jest darmowy, rozwiajny od lat (autor placi za kazda znaleziona dziure w zwiazku z czym jest to chyba program z najmniejsza liczba bledow na swiecie XD) oraz obslugiwany z linii polecen - NIE DZIEKI!

Podsumowujac mam wielka nadzieje ze Scribus bedzie sie dalej szybko rozwijal, by zagrozic najwiekszym.

Avatar
Kipisz (niezalogowany) | 18.02.2008 1:38#38

Do: "składacz". Pracowałem na windzie (9x) i PeageMaker 6,5. Stabilności komfortu to w tym zestawienu zbytnio nie miałem. Scrbus został stworzony do Linuxa a ID do Maca. Nie wiem praktycznie ja chodzi para XP i ID. W większości mam kolegów, którzy pracują na Macach i ich opinie powieliłem - być może jest inaczej, sory. Wiem jedno, że Scribus nigdy nie będzie tak pracował na windzie jak w linuxie.
Do: "ukaszek" Nie wiem co znaczy droga produkcja. Pracuję normalnie. W dzień jako informatyk a po południu jako grafik składam do druku albumy, kalendarze, plakaty, broszury, książki, gazety itp. Są to czasami obszerne publikacje. Klient wcale się nie interesuje w czym to robię - grunt, że jest zadowolony. Wszystko to robię w linuxie i bałbym się po doświadczeniach z PM tego robić w win. LaTeX (GNU) do linuxa nie jest płatnym programem (do win też chyba nie) Można zacząć od prostych edytorów Kile czy LyXa. Tutaj nie będę udawał znawcy bo zajmuję się nim potrosze od kilkunastu miesięcy. Polecam Scribusa do zabawy pod win a do pracy pod linux. Jeśli ten program będzie tak się rozwijał jak do tej pory konkurencja z ID będzie bardzo ciekawa.

Avatar
Loombago (niezalogowany) | 18.02.2008 1:55#39

@Nezimu GIMP do wersji 3.0 jeszcze nie będzie posiadał. To kwestia rozszerzenia jednej bilbioteki z której korzysta gimp.


Co do Scribusa trochę niewygodnie mi się na nim pracowało ale ma cholernie duży potencjał.

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 18.02.2008 5:49#40

@Blabla
"Akurat Blendera czasem używają w profesjonalnych zastosowaniach (rzadko bo rzadko, ale jednak)."
Smiem stwierdzic po prostu NIE. Nie ma takiej potrzeby. Walka na profesjonalnym poziomie (mowie tu o produkcji gier i SFX) toczy sie pomiedzy aplikacjami komercyjnymi, rowniez ze wzgledu na ta wlasnie walke wiele z nich ma calkiem przystepne ceny. Mozliwosci Blendera zas - choc zaskakujaco duze maja sie nijak do tego co potrafi taka Maya czy Houdini.
Choc powtarzam - swietny program, tylko po cholere tworcy wywazaja otwarte drzwi ze swoim "wspanialym" interfejsem...

@Kipisz
"Windows nie nadaje się do żadnego programu DTP."
Taaa... A Boeingi na tej zasadzie sie nie nadaja do latania.

"Trzeba tylko do tego odpowiednio mocnego kompa i Linuxa."
Jesli mialbys wybrac branze w ktorej linuks najslabiej sobie radzi - postaw na DTP.

"Porównywanie programów do DTP jeśli jest się przyzwyczajonemu do tylko jednej opcji mija się z celem."
Ale tutaj niepodzielnie kroluja InDesign i Quarkxpress, chocbys nie wiem jak kombinowal wiec, bedzie to prawdopodobnie jedna z dwoch opcji...

"Pracowałem na windzie (9x) i PeageMaker 6,5. Stabilności komfortu to w tym zestawienu zbytnio nie miałem."
Ja pracowalem na G5 z macOSem ktorymstam i ID - tez nie moge "zarzucic" temu zestawieniu ani wygody ani stabilnosci ;)

"...a po południu jako grafik składam do druku albumy, kalendarze, plakaty, broszury, książki, gazety itp."
To w takim ukladzie nie tyle jestes grafikiem co DTPowcem ;)

@Loombago - wiem ze nie wynika to z technicznej niemozliwosci, dziwi mnie tylko ze jeszcze tego nie dodano.

Avatar
Aminokwas (niezalogowany) | 18.02.2008 11:04#41

@Blabla

Z tym blenderem to pojechałeś, profesionaliści mają odpowiedznie narzędzia i babrać się z topornym interfejsem Blendera nie mają potrzeby, a i nawet ochoty. To jak posiadacz photoshopa sięgał by po painta. Blender jest jaki jest, w mojej ocenie interfejs tego programu to typowa nieprzemyślana sieczka, która przyprawia o ból głowy bo zamiast zajmować się kreacją, zajmujesz się walką z idiotycznymi i nie przemyślanymi rozwiązaniami.

Avatar
que_pasa (niezalogowany) | 18.02.2008 12:57#42

@Nezumi
Jesli mialbys wybrac branze w ktorej linuks najslabiej sobie radzi - postaw na DTP.

Generalnie prawda, dodałbym jeszcze grafike, bo jednak Gimp'owi brakuje trochę do photoshopa. Tego ostatniego znów używałem ostatnio do "zwykłego" przerabiania zdjęć kolorowych na cz. b. Nawet w tak teoretycznie prostych rzeczach photoshop jest o niebo lepszy. Podobnie jest pewnie z ID.

Avatar
Jack The Ripper (niezalogowany) | 18.02.2008 15:31#43

@que_pasa
"Tego ostatniego znów używałem ostatnio do "zwykłego" przerabiania zdjęć kolorowych na cz. b."

Lol, z tym to Ashampoo Photo Commander doskonale sobie poradzi. Widzę jednak, że trzeba jednak ukraść Photoshopa bo "profesjonaliście' nie przystoi używać darmowego softu, nawet do tak banalnych czynności.

Avatar
Aminokwas (niezalogowany) | 18.02.2008 15:51#44

@Jack The Ripper

Trochę przesadzasz gdyż z góry zakładasz, że @que_pasa od razu musi ukraść photoshopa.
Typowa mentalność, a może po prostu ma triala, a może ma egzemplarz z licencją, a ty nie zrozumiałeś tekstu i sadzisz tutaj insynuacje. Może warto dwa razy się zastanowić zanim komuś coś zarzucisz? Nie mierz innych swoją miarką.

Avatar
Jack The Ripper (niezalogowany) | 18.02.2008 16:09#45

@Aminokwas

W naszym pięknym kraju mało kto zaprząta sobie głowę takimi "wymysłami" jak trial. Króluje "licencja" torrent, szczególnie w odniesieniu do profesjonalnego, drogiego softu(oczywiście niezbędnego w każdym gospodarstwie domowym) i wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Skończmy z hipokryzją, stawiam dolary przeciw kasztanom, że i w tym wypadku nie jest inaczej.

PS. Istnieje minimalna szansa że się jednak pomyliłem, jeżeli tak, to obiecuję że odszczekam wszystko ;)

Avatar
que_pasa (niezalogowany) | 18.02.2008 16:34#46

@Jack The Ripper

mam legalną 6-ke :)

@Jack The Ripper
nawet do tak banalnych czynności.

Tu masz kilka sposobów na te banalne czynności. Ja używam jeszcze kilkunastu innych.

http://tinyurl.com/3dp6a2

Avatar
Zimny (niezalogowany) | 18.02.2008 18:42#47

@ Jack the Riprer

"Króluje "licencja" torrent, szczególnie w odniesieniu do profesjonalnego, drogiego softu(oczywiście niezbędnego w każdym gospodarstwie domowym)"

Nie zapominaj, że niektórzy korzystają z tych programów w pracy lub na uczelni. Są też tacy co korzystają z programów studenckich i mają programy w bardzo korzystnych cenach. I nie widzę powodów dla których nie mieliby siętu odzywać.

@ que_pasa

"Tu masz kilka sposobów na te banalne czynności. Ja używam jeszcze kilkunastu innych."

Osobiście wolałbym link do strony, w której jest pokazane dlaczego w Gimpie te czynności są nie do wykonania lub "photoshop jest o niebo lepszy". Nie jestem grafikiem - z ciekawości bym przeczytał.

Avatar
que_pasa (niezalogowany) | 18.02.2008 19:13#48

@Zimny

pierwsza wada gimpa to brak maksymalnie 8-bitów kolorów na kanał
druga brak CMYK
dalej juz nie wymieniam bo to juz dyskwalifikuje program do moich zastosowań

Avatar
Loombago (niezalogowany) | 18.02.2008 20:26#49

@que_pasa mnie jeszcze mierzi brak folderów na warstwy jak zrobią te 3 rzeczy to raczej nie o kupnie PSa mysleć nie będę.

Avatar
que_pasa (niezalogowany) | 18.02.2008 20:50#50

@Loombago
to raczej nie o kupnie PSa mysleć nie będę.

Ja swojego photoshopa kupiłem za 25 euro. Zupełnie przez przypadek w sklepie w Brukseli leżał sobie przez kilka lat i nikt go juz nie chciał, a mi wersja 6 w zupełności wystarczy więc nawet się nie zastanawiałem. Za to że go wziąłem to nawet gratis dostałem 10 szt. płyt CD-R LightScribe:)

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 18.02.2008 21:35#51

@que_pasa - a poza tym upgrade zawsze kosztuje mniej niz nowa wersja, zawsze oplaca sie posiadac oryginaly bo przesiadki na nowsze wersje nie sa wcale az tak bolesne jak czesto niektorzy twierdza. Co do zamiany na odcienie szarosci - fajnie ze pokazujesz okazyjnie te rozne sposoby. Moze to wielu pomoc zrozumiec ze to nie zawsze jest OT TAK desaturacja zdjecia po prostu. Z reszta czesto i tak musze sie pobawic troche fotka po zamianie na skale szarosci, zeby to jakos wygladalo...

Avatar
Gremlin_obibok (niezalogowany) | 19.02.2008 0:04#52

@Nezumi

No bolesną sytuacją jest ta związana z Photoshopem CS2, chyba najbardziej bublowata wersja. Dlaczego bolesna? Wiele osób kupiło CS2 zanim wymieniło aparat fotograficzny (mam tu na myśli nawet kwestię dni czy tygodni).
Co się okazało po zakupie najnowszych modeli lustrzanek, że Adobe olało aktualizację Camera Raw dla Photoshopa Cs2 i wypuściła Camera Raw wyłącznie dla Photoshopa Cs3 z obsługą nowych modeli aparatów. Owszem jest konwerter ale nie po to się buli gruby szmal za tego typu oprogramowanie, żeby zostać przez producenta wykołowanym w taki sposób. W tej kwestii na forach Adobe można znaleźć całą masę postów zirytowanych klientów.
Adobe ewidentnie chciało i chce zapomnieć o tym jaki shit wyprodukowali i jak potwornie wadliwy jest Cs2. Skargi szły nawet od ludzi z Macami stacjonarnymi, które się krztusiły przy Cs2.
O takich sytuacjach się nie mówi ale o tym jak producent/monopolista jest wielce poszkodowany przez piractwo to jest krzyk i jazgot na cały internet. Pojawia się tutaj mentalność Kalego.

Avatar
Kipisz (niezalogowany) | 19.02.2008 0:23#53

@Nezumi
Zamawiający najczęścieściej w moim przypadku przychodzi z pomysłem typu : "chcę mieć to i to. Stajesz się wtedy fotografem, projektantem, grafikiem i na końcu DTPowcem. Żeby było ciekawiej to tekst też często przygotowuje się samemu, bo klient mówi: "Pan wie lepiej jak to trzeba ująć" Tak to wygląda w jednoosobowej "firmie". PeageMakerem skończyłem bo pod XP PM 6,5 stracił część swojej funkcjonalności a nakładka z ID kosztowała 2,7 tys zł. Zacząłem szukać innej alternatywy. Oczywiście, że szkoda było mi zostawić PS 6 (do dzisiaj go używam pod XP bo w linuksie nie zabardzo chciał się "emulowac") Do Scribusa nie potrzebny jest CMYK w końcowym przygotowaniu do druku doskonale załatwia rozbarwienia PDF/X-3. Nie chcę mówić co jest lepsze. Chcę tylko powiedzieć, że zestaw Scribus + Gimp + Inkscape dosonale się nadają do wysokiej jakości prac przeznaczonych do druku i ze swej strony polecam małym firmom oraz osobom, które zaczynają. Tak zwane zestawy profesjonalne dardzo drogie a zestaw (S + G + I) jest nie tylko za darmo ale bardzo szybko się rozwijają. Opini o małych możliwościach Scribusa czy Gimpa nie potwierdzam, Inkscape mogłoby być dardziej rozbudowane. Pozdrawiam

Avatar
Nezumi (niezalogowany) | 19.02.2008 6:35#54

@Gremlin_obibok - slusznie. Glupia sytuacja, ale Adobe ma taka pozycje ze po prostu pogrywa sobie brzydko czasami.
@Kipisz - ta, wiem jak jest, zawsze mnie wpienialo jak klient dostarczal mi materialy w postaci... opowiesci co by chcial i jeszcze wykazujac kompletne zaskoczenie faktem ze zdjecia ze stockow kosztuja czesto troche.
Co do emulacji PSa to ostatnio byl artykul na DP w ktorym wspominano ze sie ladnie CS chyba czy nawet CS2 emuluje na nowym WINE. Sprawdz jesli mozesz i powiedz czy to nie aby znowu propaganda a potem okazuje sie ze jest duzo mniej rozowo.
Niech sie rozwijaja darmowki na potege - taka konkurencja moze tylko nam wyjsc na dobre.

Avatar
biazol (niezalogowany) | 19.02.2008 10:39#55

A ja caly czas czekam,az JAck The Ripper odszczeka to, co powiedzial wczoraj nt. legalnosci Photoshopa que_pasa (que_pasy?).

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 19.02.2008 18:15#56

@que_pasa
Te banalne czynności wszystkie (poza LABem) można wykonać na Gimp. Plus kilkanaście innych oczywiście, nie mówiąc o możliwościach modyfikowania niemal każdej z nich (krzywe, wartości dla kanałów, jasność, kontrast, etc)...
Co oczywiście nie rozwiązuje problemu 8 bitów i CMYKa...
Ponieważ ja robię grafikę wyłącznie na swój użytek lub do sieci, mnie Gimp wystarcza. Ale oczywiście nie miałbym nic przeciwko możliwości używania pod *niksami Photoshopa.

Avatar
Kipisz (niezalogowany) | 20.02.2008 0:01#57

@Nezumi
Sprawdzę CS2 pod Wine na Fedora 8. Której używam bardziej do testów niż do pracy. Ze względu na skopaną Fedora pozostałem jeszcze przy 6 - ce. Z wersji na wersję przechodzę bardzo ostrożnie. Muszę jeszcze sprawdzić czy jest nowy Wine pod 8 - kę (Red Hat zawsze był nieco za innymi a ja z lenistwa wolę RPMy niż źródełka) Sprawdziłem, że pod Fedorą 8 najnowszą wersję scribusa też trzeba "ustawić", np. bez wybrania stylów nie ruszy (ustawienia domyślne trochę skopane) Pod innymi odmianami linuxa Ubuntu czy Suse jest ok, ale przy większym obciążeniu systemy zwalniają a na fedorce potu nie widać. Nie wiem jak najnowsze Suse - słyszałem że przyśpieszyło. Poszukam triala CS2 i dam znać (próba w sobotę) Pozdrawiam

Avatar
Kipisz (niezalogowany) | 29.02.2008 11:10#58

Ubuntu 7.10, nowe Wine CS2 Ruszyło ale z błędami. Bez entuzjazmu.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av