r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Astrofotografia w GIMP-ie w końcu będzie taka, jak powinna

Strona główna Aktualności

GIMP był często kojarzony z fotografią astronomiczną, ale trzeba przyznać, że obecnie nieszczególnie się do tego zastosowanie nadaje. Podstawowym ograniczeniem zawsze był brak wysokiej precyzji głębi koloru, co na szczęście już się zmienia dzięki wprowadzeniu w wersji 2.6 bibliotek GEGL. Możliwość pracy w trybie, w którym głębia koloru jest zapisana na 32-bitowych liczbach zmiennoprzecinkowych otworzyła nowe możliwości przed fotografami, w tym właśnie miłośnikami zdjęć obiektów kosmicznych.

W styczniu Michael Natteter i Michael Henning zabrali się za porządkowanie kodu i implementację obsługi wysokiej głębi koloru w starym już komponencie przeznaczonym do importu plików FITS (Flexible Image Transport System), w których przechowywane są dane naukowe (może to być 1-wymiarowe spektrum, 2-wymiarowe zdjęcie lub 3-wymiarowe odwzorowanie przestrzeni), w tym często właśnie zdjęcia astronomiczne (poza obrazem przechowuje on również ogromne ilości metadanych, w tym informacje o kalibracji i dane fotometryczne, przykłady można znaleźć tu). GIMP 2.9 z otworzy więc większość 16- i 32-bitowych plików FITS w ich natywnej głębi. Libre Graphics dostarczył kilka przykładów ilustrujących, dlaczego ma to tak duże znaczenie (i przy okazji, że testowany obecnie GIMP 2.9 radzi sobie znacznie lepiej z manipulacją gamma, choć to najlepiej sprawdzać samemu). Na zdjęciu pochodzącym z Obserwatorium Chandra widzimy Drogę Mleczną.

Na stronie tego obserwatorium znalazły się również materiały wprowadzające do używania GIMP-a do pracy z danymi astronomicznymi, w tym do kolorowania zdjęć, dzięki czemu są tak efektowne. Poniżej obraz pozostałości po supernowej w gwiazdozbiorze Kasjopei (Cas A), jaki można osiągnąć podążając za tą instrukcją z wykorzystaniem GIMP-a 2.8. Ładnie, ale mogło być lepiej.

r   e   k   l   a   m   a

Ponieważ dostępne są dużo bardziej zaawansowane narzędzia tego typu (otwarty ESO_MIDAS czy choćby spełniający podobne zadanie FITS Liberator dla Photoshopa) nie należy na razie spodziewać się, że naukowcy w jeden dzień przesiądą się na kolejnego stabilnego GIMP-a po jego premierze. Na razie importer jest w stanie otworzyć i zapisać pliki, ale przydałoby się jeszcze zadbać o jego stabilność i zaimplementować przynajmniej możliwość skalowania obrazów. Z czasem jednak ten zestaw powinien zyskać przychylność hobbystów, którzy mają szczęście posiadać bardziej zaawansowany sprzęt, zwłaszcza jeśli już korzystają z GIMP-a w innych sytuacjach.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.