Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jakich ja czasów dożyłem...

Ten wpis nie był planowany. Nie powinien nawet powstać. Dosłownie przed chwilą spotkało mnie jednak coś, co aż sprowokowało mnie do sięgnięcia po ostateczną broń masowego rażenia - bloga. Chcę się wyżalić, chcę przedstawić mój punkt widzenia i usłyszeć, jak to widzą inni. A o co dokładnie chodzi?

Prawa autorskie

Tak, tak, dokładnie o to. Jak każdy, mam jakieś poglądy na ten temat i tak jak jestem choćby za zostawieniem samopas konwerterów wszelkiej maści, tak rozumiem samą ideę tychże praw i jeżeli są one rozsądnie aplikowane, to nie mam absolutnie żadnych pretensji.

Otóż przed chwilą wrzucałem sobie na YouTube kilka krótkich filmików zrobionych moją testową kamerą Samsunga. Ot, kolejne materiały do nadchodzących wpisów. Pośród nich znalazły się filmiki z imprez wszelkiej maści.

Upload się skończył, wchodzę w menedżera filmów, a tam taki kwiatek:

Dopasowanie z materiałami innych podmiotów

Klikam ów odnośnik, bo jestem autentycznie ciekaw o co biega - przeglądałem wszystkie filmiki sporo razy i nie pamiętam, żebym w ogóle rejestrował na nich muzykę. I co się okazuje?

Paranoja

Ano że chodzi o to, że na 18 z kolei filmiku z jednej imprezy między 1:40 a 3:00 słychać strzały...tfu, słychać fatalnej jakości 'Highway to Hell' puszczone z głośników na hali.

Chwila, moment. Pomijając jakość nagrania, to ową muzykę puścili organizatorzy wydarzenia a ja nie miałem, nie mam i nigdy nie będę miał na to żadnego wpływu. Nagrałem sobie filmik z dźwiękiem bo chciałem uwiecznić reakcje publiki, dźwięk biegnących koni, komentarze spikera i tym podobne sprawy. Nijak nie ma możliwości odfiltrowania tego od lecącej sobie gdzieśtam w tle, zniekształconej piosenki (i to nie całej).

Przekonany o swojej racji wybieram opcję 'Spór'. Nie będę się długo pastwił nad nazwą tego przycisku, chociaż ja nie zamierzam się z nikim spierać - chcę tylko kogoś grzecznie przekonać że bezzasadnie się czepia, czy to automat czy człowieka. Wybieram pierwszą z brzegu pasującą mi logicznie opcję (nie najbardziej, bo takowej nie ma). I co?

Korpo>logika

Zdębiałem. Zamiast jakiejkolwiek możliwości sfinalizowania mojej opinii dostałem...tekstowe pouczenie że mogę spadać na drzewo o treści:

Moim zdaniem to roszczenie dotyczące praw autorskich jest bezzasadne, ponieważ:
Nie sprzedaję filmu ani nie zarabiam na nim.

Nie ma znaczenia, czy wykorzystując treść, czerpiesz korzyści finansowe czy nie. Dopóki nie masz zezwolenia właściciela, treść nie jest Twoja.

Wut? Nie polemizuję tutaj z logiką wypowiedzi, bo wiem przecież że to iż umieszczę piosenkę na kanale nie znaczy od razu, że to moja treść. Ale niezbyt rozumiem co to robi tam, gdzie jest, czyli w opcjach dotyczących danej sprawy, zamiast choćby w FAQ.

Krok wstecz, inna opcja. Tym razem wymaga się ode mnie imienia i nazwiska. Po jaką cholerę? Rozumiem pole na wyjaśnienie i ze trzy checkboxy że tak, ja naprawdę jestem pewien że jestem pewien że jestem pewien że jestem pewien, ale nijak nie potrafię ogarnąć rozumem wymogu podania personaliów.

Finał

Czy mam prawa do tej piosenki? Nie. Czy chcę oszukać kogokolwiek? Nie. Czy przejmuję się adnotacją w menedżerze? Nie. Czy sprawa jest ogromna i poważna? Nie.

Czy w dobrej wierze uważam, że nic złego nie zrobiłem? Tak. Czy YouTube umożliwił mi szybkie i proste wytłuszczenie mojej opinii? Nie. Czy widzę tutaj przykład tego, jak niewinny użytkownik ma pod górkę przez automaty i wszechobecne roszczenia wytwórni? Tak.

Czy mi się sytuacja podoba? Nie.

Z czystej ciekawości nie ruszałem nic. Nie wypełniałem żadnych odwołań, bo jestem niewinny. Odwoływać to się mogą ci, co są winni i mają od czego. Nie edytowałem też muzyki w materiale video. Ja sobie poczekam i zobaczę, jak to automat i słabo opłacany obywatel Indii w wielkim centrum moderacji dużych serwisów rozwiążą. 

internet inne

Komentarze

0 nowych
Humanoid   5 #1 09.04.2013 21:34

Widzę i nie wiem, o co chodzi. Inaczej: rozumiem przesłanie wpisu i sam nie wiem o co chodzi w "korpo - logice".

Czyli: brawo! Nie jest odosobniony ;]

Autor edytował komentarz.
Dimatheus   22 #2 09.04.2013 21:34

Hej,

Generalnie nie jesteś sam. W takim układzie również należy zastanowić się nad tym, na jakim tle robisz zdjęcia - a nóż zdarzy się tak, że w kadrze znajdzie się jakaś kamienica, której właściciel nie wyraża zgody na fotografowanie. Oj, co by to było, gdybyś zrobił - olaboga - zdjęcie na tle jakiejś budowli militarnej... Rozumiem, że prawa autorskie trzeba chronić - sam też tworzę, więc coś o tym wiem - ale ostatnimi czasami walka ta zamienia się właśnie w paranoję i przerost formy nad treściom. A z tego nic dobrego być nie może, niestety.

Pozdrawiam,
Dimatheus

Chemical Attack   4 #3 09.04.2013 21:40

Prawa autorskie to bagno.. jako były naukowiec odczułem ich działanie na własnej skórze, a nawet realizowanych projektach badawczych, która nagle przestały być moje.. To chore, a najgorsze że nic na to poradzić nie można.

Kpc21   10 #4 09.04.2013 21:50

To co zrobiłeś jest jak najbardziej zgodne z polskimi prawami autorskimi. Nie wiem jak z amerykańskimi, ale pewnie też. To roszczenia przeciwnika są bezzasadne. Problem w tym, że żadnemu sądowi nie będzie się chciało tego rozpatrywać jeśli nie poniesiesz jakichś poważnych strat finansowych, a jeśli będziesz uporczywie wrzucać takie filmy, Google nie będzie się zastanawiać, tylko cię zbanuje.

lucas__   13 #5 09.04.2013 21:52

A ja jestem pełen podziwu dla tego automatu, ze wyłapał ten fragment. Ale z drugiej strony nie dziwię się googlowi. Wolą działać prewencyjnie nawet, jeśli dzieje się to kosztem użytkownika. I tak wiedzą, że mają monopol

tfl   8 #6 09.04.2013 21:55

@Ave5

Youtube korzysta z automatow. Tutaj nie ma bandy hindusow, bo ich by nie starczylo.

Jesli na imprezie masowej jest puszczana muzyczka - organizator imprezy placi za to organizacji zbiorowego zarzadzania. Jesli Ty nagrywasz te muzyczke i umieszczasz na YT - powinienes miec swiadomosc, ze lamiesz prawa autorskie. I nie jest wytlumaczeniem, ze nie czerpiesz z tego korzysci majatkowych. Dura lex sed lex.

@Chemical Attack

Dla naukowcow prawo autorskie (to polskie) jest wyjatkowo klarowne. W zasadzie - wszystko co robisz w pracy (niezaleznie czy jestes naukowcem, malarzem obrazow do hoteli, autorem wierszykow na kartki swiateczne czy programista) - wszystko nalezy do twojego pracodawcy, chyba, ze sie unaczej umowiles.

LonngerM   12 #7 09.04.2013 22:01

Jakiś gościu wstawił filmik z wyjazdów w plener gdzie słychać dźwięki przyrody: szum wody w strumyku, szczekanie psów, śpiewanie ptaków... Jakie jego było zdziwienie jak wstawili mu reklamę przed filmikiem bo ścieżka dźwiękowa należała do jakiejś organizacji xD

Kłócił się długo i dopiero jak nagłośniono to przez media to korporacja z YT na czele ustąpili, ale przeprosin nie uzyskał...

Paranoja:/

przemol96   5 #8 09.04.2013 22:01

@lucas__

Monopol mają, tylko na jak długo? Ja zawsze lubiłem YT, ale od momentu kiedy usunęli mi w pełni autorski teledysk z utworem nagranym przez piłkarzy ręcznych z mojej szkoły, gdzie nie było nic niestosownego ani też żadnych wulgaryzmów nie było. A cała produkcja była nasza... No to przepraszam jak mnie tu nie chcą to idę do konkurencji tj. Vimeo.

kamilkowy   3 #9 09.04.2013 22:09

vimeo dobra sprawa, a sam spoglądam coraz bardziej na dailymotion, ale na tym drugim problem jest z przesadą w druga stronę

dzikiwiepsz   12 #10 09.04.2013 22:16

Podobno kapitalizm i demokracja miały być super a wychodzi na to że mamy zgniły kapitalistyczny bandytyzm który nie jest w cale lepszy od komunizmu. W socjalizmie to przynajmniej nie było trollingu patentowego i tych posranych praw autorskich które oczywiście nie mają nic w spólnego z rzeczywistością. I za pewne całe piractwo (to rzeczywiste, prawdziwe) o którym tak teraz głośno stanowi może 30% reszta to czysty idiotyzm żyjący w własnym świecie, teraz nawet uczciwych ludzi taktuje się jak przestępców.

lucas__   13 #11 09.04.2013 22:16

@przemol96

Googlowi marzy się przerobienie YouTube na serwis z komercyjna treścią, za które mógłby pobierać opłaty itd., aby to zrobić musi pozyskać, wielkie wytwórnie muzyczne, stad te nadgorliwe automaty. Nie żeby mnie jakoś to szczególnie cieszyło

Ave5   8 #12 09.04.2013 22:24

@ tfl

Wiem że automat to wyłapuje w filmie, ale teoretycznie można w Sporze wpisać jakieś własne wypociny. Stąd pomysł z hindusami, bo jak automat ma je niby odczytywać i interpretować? Chyba, że to też jest z góry olewane, co byłoby raczej niefajne.

przemor25   14 #13 09.04.2013 23:04

Oj tak, Jutjub coraz bardziej staje się niegościnny dla twórców. I nie winię w tym Jutjuba tylko te wszystkie Komisje Europejskie, Zaiksy, Sraiksy itd... Google musi działać w granicach prawa i lepiej dla Google'a żeby stracił jednego oburzonego użytkownika niż płacić milionowe (miliardowe) kary za niestosowanie się do prawa.

wajdzik   6 #14 10.04.2013 00:36

@tfl: Piszesz, że jeśli ktoś nagrywa muzykę puszczaną podczas imprezy masowej i wstawia takie nagranie na YT to łamie prawa autorskie.
Skoro to impreza masowa, a nagranie na YT nie ma na celu publikowanie konkretnie danej piosenki tylko coś na kształt relacji, a organizator zapłacił za puszczenie tej piosenki i nie zabronił nagrywania, to chyba nie ma potrzeby uiszczania opłaty licencyjnej.

2099   8 #15 10.04.2013 07:43

Nadchodzą "ciekawe czasy". Pomijając aspekt kultury osobistej strach sobie głośno pierdnąć- może się okazać że to kogoś beat zastrzeżony.

tfl   8 #16 10.04.2013 07:48

@wajdzik

Mowisz, bo tak sadzisz? Czy mowisz, bo to wiesz? Przytocze fragment ustawy o prawach autorskich:

art 26.

Wolno w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać utwory udostępniane
podczas tych wydarzeń, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji.

Banan   10 #17 10.04.2013 09:24

Ja właśnie wczoraj szukałem muzyki do filmików do mojego nowego kanału na YouTube. Wreszcie znalazłem pasującą muzyczkę na licencji Creative Commons. Trochę trzeba poszperać, żeby niczyich praw nie złamać, bo później są problemy na YouTube.

  #18 10.04.2013 09:53

To jest sytuacja 1 na 100. Pozostałe 99 to celowe łamanie praw autorskich i dobrze, że automat to odfiltrowuje. Google wybiera mniejsze zło.

Swoją drogą gdyby była opcja wyciszenia fragmetu ze znalezionym łamaniem praw autorskich to byłoby idealnie. Wiem, że w tej sytuacji dźwięki się nakładały, dlatego trzeba by wyciszyć tylko te konkretnue znalezione.

  #19 10.04.2013 10:59

Każdy dźwięk da się wyciszyć lub zastapić w dowolnym fragmęcie filmu w programie Adobe After Effects ew. Adobe Premiere.Wersja Trialowa jest ogólniedostępna i wystarczająca na tak krótką realizację.
Dziękuje, Dobranoc

corrtez   12 #20 10.04.2013 12:28

Hahahahahah, sorry ale nie moge :D

Coraz blizej paranoi. Filmik z wakacji niedlugo bedzie tak wygladal jak zdjecia z Street view. Wszystko rozmazane... Kretynizm.

Autor edytował komentarz.
luqass   13 #21 10.04.2013 16:18

Miałem to samo, z tym, że dostałem ostrzeżenia, i blokade wrzucania filmów dłużyszych niż 15 minut. Powód? Chciałem wrzucić kilka filmów z koncertu, nawet nie ogólnie dostępnych, tylko dla osób dysponujących linkiem, tłumaczenia też na nic się nie zdały.
btw. nie długo dojdzie do tego, że w filmach nie tylko nie będzie można umieszczać muzyki, ale także żadnych logo marek. Znaczkli na ubraniach, logo marek samochodowych wszystko będzie ocenzurowane.

Bucic   9 #22 10.04.2013 17:10

Moim zdaniem takie rzeczy dzieją się zbyt rzadko i dotykają zbyt małej liczby osób, a innego sposobu na nauczenie ludzi o skutkach karmienia monopoli nie ma niż dostanie przez nich po łbach. Są usługi do wrzucania miksow - wrzucają na youtube. Slajdy - youtube. Nagrane przez siebie filmy - youtube.

W_tym_temaciE   5 #23 10.04.2013 17:18

Wrzuć to z powrotem do edytora, podczas trwania Highway to Hell walnij czcionką 8 "recenzję" tego utworu na cały ekran, wtedy od ich roszczenia się odwołaj, w końcu istnieje Prawo Cytatu :P
@Banan
Nie trzeba dużo szukać muzyki na licencji CC.
Gorzej ze znalezieniem fajnego utworu.

JanStefan   6 #24 10.04.2013 19:40

Bawi mnie to, że wielu ludzi nie wie co to są prawa autorskie i z czym to się je.

Po pierwsze:
Wykonać zdjęcie mogę nawet osobie która sobie tego nie życzy, a znajduje się w przestrzeni publicznej. Jedynie ograniczenie jakie jest naniesione to "upublicznianie zdjęcia". W tym przypadku należy uzyskać zgodę, chyba że jest to osoba publiczna - np. polityk.

Tym samym nie trzeba zastanawiać się na jakim tle robisz zdjęcie, o ile jest wykonywane z miejsca publicznego itd. itp.

W pełni zgadzam się z tfl, dlatego też aby coś rejestrować na chociażby imprezach sportowych należy mieć koncesje, która to przewiduje wszelkie opłaty i daje możliwość emisji. Wg mnie owa sprawa nie jest skomplikowana. Są pewne reguły, wystarczy się do nich dostosować. W tym przypadku aby oszukać automat Google, wystarczy dać podkład muzyczny dostępny na wolnej licencji.

Wiele osób krytykuje prawo w tym prawa autorskie i słusznie bowiem wiele jest w nich nieprawidłowości - braku logiki, natomiast większość z tych osób po prostu nie umie poruszać się po tym "świecie", świecie praw autorskich i natrafia na trudności.

Teraźniejszość daje nam wiele możliwości - wielu ludzi tworzy na wolnej licencji dając możliwość wykorzystywania ich utworów, a także prawa autorskie które to w jakimś stopniu (jeżeli ktoś ma odmienne podejście do własności, czy strategii promocji produktu) chronią interes. Podsumowując dla każdego coś dobrego.

Dlaczego pakiet office ma być wolny? Czy chcesz aby każdy wchodził do twojego wybudowanego domu, kiedy ten ktoś sobie zechce, chyba nie. Firma odpowiedzialna za stworzenie pakietu udostępnia produkt na takich warunkach na jakich ty zapraszasz swoich gości do domu.

Masz inną filozofię - wykonaj program i udostępnij go innym.

Jedyne co mi się nie podoba, w prawach autorskich to to (i tu wracając do przykładu), że zasady panujące w domu powinny być zgodne z jakimiś innymi ogólnymi zasadami. Mam tu na myśli to, że właściciel domu nie może wymagać iż będę chodził po jego domu na jednej nodze, a niektóre patenty właśnie w ten sposób ograniczają działania - chodzi mi o próbę patentowania koła, czyli czegoś odkrytego na nowo, nieznacznie się różniącego i opatentowanie rzeczy wyglądu itd. który z góry się nasuwa, ciężko mi dać przykład, ale to tak jakby kiedyś przy tym szale patentowym opatentował monitor panoramiczny, albo kwadratowy, co jest dla czegoś co ma coś wyświetlać naturalnym kształtem. Wg mnie to jest największym problemem i głupotą obecnego podejścia do praw autorskich, ale z drugiej strony czy nie jest to nie do obejścia ich własną bronią? Czyli jeżeli ktoś zaprojektuje coś i to coś ma taki łuk, a ty zrobisz nieco inny to przecież nie jest to samo, czym prostsze rzeczy się opatentuje tym łatwiej wykazać ich różnicę.

PS
Sorki, że trochę namieszałem z prawami autorskimi i patentem ale w tym kontekście nijako się nakładają.

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
  #25 14.04.2013 20:59

Zobacz co się dzieje na chomikuj.pl. Dokładnie to samo o ile nie gorzej.
Szemrane firmy pozakładały sobie filtry i przywłaszczają sobie co nie ich.
Na jednym chomiku obserwuję kilku operatorów telekom. są tam bieżące cenniki, reklamy, wywiady dostępne na YT. Raz, jakaś z dupy wzięta firma od praw autorskich przywłaszczyła sobie darmowego Acrobat Readera, raz zrobił tak TVN, bo w nazwie pliku reklamy było nazwisko "gwałciciela Ukrainek", chociaż reklama nie była ani ich, ani ich własnością ani nie miała niczego wspólnego z tą badziewną telewizją. Podobnie było z Polsatem, ZPAV i innymi pomiotami.
Chomikuj.pl w wiadomości pisze, by zgłaszać nieprawidłowości. W rzeczywistości, gdy się do nich napisze, to mają to w tyłku. Ani przepraszam, ani pocałuj mnie w dupę ani nie zmodyfikują filtrów.

  #26 15.04.2013 09:04

Youtube wyrzuca tysiące wyników dla "Highway to Hell" w tym na czołówce eleganckie pełne wersje nie tylko z VEVO. Więc nie wiem po co te dywagacje prawne. Po prostu Ave5 miał pecha.

I powiedzmy sobie szczerze, na YT jest trochę legalnych nagrań i masa nielicencjonowanych więc cytowanie polskiego prawa autorskiego i przywołowywanie ZAIKSU w odniesieniu do portalu jest w tym momencie śmieszne.