Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sweeper, czyli brak śladów w KDE

Od dawna jestem zwolennikiem dodatku Sanitisminau do Firefoksa. Za jego pomocą mogę jednym kliknięciem pozbyć się wszystkich cookiesów, historii przeglądanych stron itp. Naturalnie ochrona przed rozmaitymi agencjami i służbami to żadna, ale przynajmniej znajomi pracujący od święta na moim komputerze nie zobaczą tego, czego bym nie chciał aby widzieli.

No dobrze, to Firefox. Ale co by było, gdyby mieć takie wygodne narzędzie dla nieco szerszej ilości danych, powiedzmy systemowych? O ile pod Windowsem takich czyścicieli trochę jest, to pod Linuksem - wydawałoby się - niespecjalnie. Czy aby na pewno?

Najciemniej zawsze...

Pod latarnią, w tym konkretnym przypadku będącą metaforą dla KDE. Otóż istnieje napisane w QT narzędzie do szybkiego usuwania powierzchownych śladów pracy na danej maszynie - tytułowy Sweeper.

Jak widać, ilość opcji nie jest porażająca. Możliwe do zaznaczenia pozycje dotyczące sieci wręcz pokrywają się z Sanitisminau, skupmy się więc na tym, co Sweepera czyni dla mnie użytecznym:

  • Czyszczenie zawartości schowka, w tym Klippera. Ma on (przynajmniej u mnie) tendencję do dość trwałego przechowywania relatywnie dużej ilości haseł, wliczając w to te, które kopiuję do przeglądarki albo do dokumentów na dysku, więc taka opcja jest bardzo przydatna.
  • Ostatnio używane dokumenty. Już nie zdarzy mi się sytuacja, że przez zerknięcie do odpowiedniej sekcji KMenu znajomi wyczają, jaki jest tytuł nowego opowiadania które piszę w sekrecie.
  • "Historia uruchamianych programów" nie jest wcale tym, na co wygląda. Tak naprawdę pozycja ta oznacza wyczyszczenie listy aplikacji odpalanych za pomocą KRunnera
  • Czyszczenie listy ostatnio uruchamianych programów akurat średnio mi się przydaje, bowiem nie posiadam żadnych gier z gołymi babami, pirackich tytułów AAA czy innych podobnych atrakcji. Niemniej miło, że autorzy nam taką funkcjonalność oferują.
  • Bufor miniaturek, przydatne gdy mamy jakieś sekretne pliki.
  • Werdykt

    Sweeper z pewnością nie jest profesjonalnym narzędziem dla agenta 007 czy pr0 pirata zasysającego co się tylko da z torrenta. Wszystko jest jednak kwestią kontekstu, bowiem ten mały programik pochodzi ze stajni KDE. Tym samym nie dość, że spodoba się lucasowi (pozdrawiam), to należy Sweepera traktować właśnie jako gadżet systemowy, taką niezbyt popularną, ale dostępną opcję tegoż środowiska graficznego. Pomijając aspekt prywatności, czyszcząc to i owo można zwolnić miejsce na dysku i odciążyć trochę system.

    Strona projektu KDE Sweeper

    Z chęcią widziałbym nieco bardziej rozbudowaną wersję takiego narzędzia, taki odpowiednik CCleanera dla Linuksa. A Wy? 

linux oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
GregKoval   8 #1 23.11.2013 14:49

>>"Czyszczenie zawartości schowka, w tym Klippera. Ma on (przynajmniej u mnie) tendencję do dość trwałego przechowywania relatywnie dużej ilości haseł, wliczając w to te, które kopiuję do przeglądarki albo do dokumentów na dysku, więc taka opcja jest bardzo przydatna."

Wklejasz hasła plain textem?

Ave5   8 #2 23.11.2013 15:46

Hasła nie w sensie do banku/poczty itp, tylko hasła wyszukiwania oczywiście ;]

Druedain   13 #3 23.11.2013 17:39

@GregKoval
KeepAssX, czy inne tego typu patenty kopiują hasła do schowka, więc w sumie kopiuje się ich treść. Tyle, że KeepAssX potrafi czyścić Klippera (niestety w całości, a nie tylko wybrane hasło). http://www.keepassx.org/ w wersji Alpha jest obsługa nowszej wersji baz danych KeepAssa, ale brakuje wielu funkcji, więc jak kto lubi.

GregKoval   8 #4 23.11.2013 22:05

@Druedain

Dla mnie to po prostu dziwne. Klipper nawet zaznaczone hasła traktuje jako wykropkowany tekst.

Ryychuu   5 #5 23.11.2013 22:27

@GregKoval: Myślę, że Ave chodziło o frazy które wypisuje w wyszukiwarce i np zaznacza ;) wszystko co zaznaczysz z automatu pojawia się w Kliperze ;)

lucas__   13 #6 23.11.2013 22:33

@_lucasowi
Nie znam gościa ;p To jakiś nowy bloger?

  #7 24.11.2013 00:33

"Z chęcią widziałbym nieco bardziej rozbudowaną wersję takiego narzędzia, taki odpowiednik CCleanera dla Linuksa. A Wy?"

"ale przynajmniej znajomi pracujący od święta na moim komputerze nie zobaczą tego, czego bym nie chciał aby widzieli."

A ja nie. :)
Na Linuksie nie ma "czyścicieli" ponieważ każdemu użytkownikowi przypisuje się oddzielne konto a resztę załatwia mechanizm praw dostępu do plików/katalogów. Udostępnianie swojego komputera "znajomym" jeszcze rozumiem ale udostępnianie swojego konta na nim to częsta choroba użytkowników Windows. :)

Ave5   8 #8 24.11.2013 12:27

@ Ryychuu trafił w sedno moich problemów z Klipperem ;)

GregKoval   8 #9 24.11.2013 13:30

@Ave

Schowek można czyścić skrótem klawiszowym. Dla mnie to trochę dziwne żeby tworzyć dla tak prostej funkcji samodzielny program, nawet jeśli posiada on też inne funkcje. Zasada KISS w natarciu :)

  #10 24.11.2013 14:20

Jeżeli ktoś nie korzysta z KDE4 to żeby to zainstalować zależności pochłaniają ponad 300MB do instalacji. Mogło by powstać coś nie zależne od KDE.

pavbaranov   6 #11 25.11.2013 05:51

@Anonim - Kto Ci każe instalować narzędzie stworzone dla danego środowiska i z nim związane jeśli nie używasz tego środowiska? Zainstalujesz też CCleanera by go przez wine odpalić?
Oprócz opisanego Sweepera jest np. BleachBit (http://bleachbit.sourceforge.net/) dostępny praktycznie w każdej dystrybucji, napisany w pythonie, który nie wymaga takich zależności (nb. używasz jakiejś dystrybucji opartej o deb, skoro ciągnie Ci aż 300MB zależności).