Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Utopia, kurka wodna!

Witam,

Na wstępie pragnę przeprosić za zastój z wpisami. Listę tematów jak najbardziej mam, problem niestety w czasie. A teraz do rzeczy.

Zapisałem się niedawno na zajęcia dotyczące fenomenu Internetu. Wybór dość oczywisty, jako typowy nerd ciekaw jestem niektórych problemów w oczach innych ludzi oraz jak postrzegają wszystko osoby mniej techniczne. Muszę przyznać, że materiały w formie pdf mają bardzo interesującą treść, z czasem może zapytam autorów o pozwolenie na wrzucenie fragmentów na bloga i skomentowanie ich przeze mnie.

Wczoraj pojawił się do dyskusji temat cenzury Internetu. Nie będę ukrywał - jestem jej kompletnie przeciwny, zresztą jak każdej innej formie cenzury. W dyskusji udział biorą wyłącznie wykształceni (mniej lub bardziej) młodzi ludzie. O zdrowych i racjonalnych, wydawałoby się, punktach widzenia.

Ale....

Ale nie, znów nie udało się. Otóż kwiat polskiej młodzieży (a konkretniej próbka reprezentatywna tegoż)....sam z siebie popiera cenzurę Internetu (!) i debatuje między sobą nad możliwymi środkami jej wdrożenia (!!). Ale może mają ku temu powód?

Otóż powodem takiego aplauzu jest to, że.....drażnią ich brzydkie słowa. Rozumiem, sam nie lubię czytać trolli używających samych wulgaryzmów, ale na Boga! W książkach też są przekleństwa. A telewizja i radio? Ile posad cenzorów dla młodych będzie, od razu pozbędziemy się bezrobocia!

Cenzura słów to nie wszystko. Młodzież jest też za ściganiem i karaniem przez służby (autentyczne słowa, bynajmniej nie z książki o komunizmie) ludzi za rzeczy wypisywane w Sieci. Argument za: "jeżeli obrażam kogoś na ulicy, dostanę w nos", więc czemu nie zastosować tego w Internecie.

Moje pytanie dla geniusza który ten argument wymyślił - czy po obrażeniu kogoś na ulicy, kogo nawet tam nie ma, policja Cię ściga? Czy jeżeli teraz oficjalnie, na łamach tego bloga DP, nazwę Cię idiotą, co niniejszym czynię - mam szykować koktajle Mołotowa do bitwy o mój dom?

Inny kwiatek:

"żeby w internecie pisać tak, jak rozmawiasz na co dzień w sytuacjach półoficjalnych, np. w sklepie."

W imię tego, ze kogoś drażnią niektóre słowa, mamy wszyscy udawać że żyjemy w świecie idealnym? Nikt nie klnie, nikt nikogo nie obraża, wszyscy są mili? Marks byłby dumny! To ja poproszę bez torby ekologicznej.

Kolejne minuty lektury jeszcze bardziej jeżą włosy na głowie. Poparcie dla pomysłu Radosława Sikorskiego dotyczącego ścigania z litery (bez)prawia trolli piszących o nim cokolwiek. Gdziekolwiek. Potraficie sobie wyobrazić naszą kochaną policję znajdującą te miliony trolli na miliardach stron i te biliony pozwów w sądzie? I dlaczego osoba publiczna oburza się, że ktoś pisze o niej niepochlebnie? To ja jako nauczyciel będę może pozywał uczniów którzy na przerwach na mnie złorzeczą (a wyłapię to chyba podsłuchami, bo jak inaczej)....

To nadal nie koniec. Razem z cenzurą przyszedł światły pomysł wykluczenia anonimowości z Internetu. Całego. Pomijając że to też jest awykonalne, czemu to ma niby służyć? To nie tak, że jak znamy imię i nazwisko drugiej osoby to ta automatycznie staje się milutka. Przypuśćmy, że zamiast "DoucheMcDouchebag666" obraża kogoś z Was "Jan Kowalski" . Czy to coś zmienia? W Polsce takich Kowalskich jest na oko 65357687. Czy samo to nie uprawnia ich do poczucia anonimowości, które to imię i nazwisko miały znieść? Zdjęcie też niewiele da, a wręcz otworzy wrota do świata stylizacji na innych ludzi o takim samym imieniu dla zabawy.

Strachem wieje, głupich sieją

Kiedy raz na jakiś czas któryś z polityków (ostatnio jakiś eurodeputowany) wychodzi z pomysłem cenzury i kontroli Internetu, użytkownicy portali które śledzę (hint: nie Onet) mają raczej zdroworozsądkowy punkt widzenia i są przeciw. Przez długi czas żyłem przez to w złudnym przeświadczeniu, że świat nie zwariował i takie idiotyzmy nigdy się nie zdarzą.

Ale okazuje się, że młodzi ludzie chodzący na wybory i decydujący o świecie sami wychodzą z inicjatywą cenzury i kontroli Internetu. I to nawet nie w imię piractwa czy cyberprzestępstw, ale tego że coś drażni ich poczucie estetyki! Jeżeli ten fenomen jest szerzej rozprzestrzeniony, to nie pozostaje nic innego jak szykować się do walk partyzanckich o wolność słowa. Wszystkim nadwrażliwcom oficjalnie dedykuję poniższy obrazek:

A czytelników zapraszam do Komentarzy, może przekonacie mnie że to tylko ja trafiłem na takie niefortunnie dobrane 200 osób... 

Komentarze

0 nowych
  #1 23.10.2011 20:48

Vegeta's power is over 9.000! Your argument is invalid. To do tych wszystkich umysłowo pochlastanych, z pomysłami cenzurowania i ścigania bezprawnego. W końcu mamy wolność słowa, tak czy nie?

  #2 23.10.2011 20:50

Również zgadzam się, że gdzie jak gdzie, ale w internecie cenzura po prostu nie pasuje. Jak ktoś nie chce czytać "brzydkich słówek" - nikt go do tego nie zmusza. Zawsze istnieje wybór, co chcemy czytać/oglądać, stąd jakakolwiek cenzura jest moim zdaniem bez sensu.

  #3 23.10.2011 21:55

Coz demokracja polega na tym ze kazdy ma prawo do wlasnego zdanoa o to co ty uwazasz za zdroworozsadkowe dla innych jest kretynizmem. a za obrazanie innych ludzi w naszym kraju mozna poniesc kare. zreszta nazywanie innej osoby odiota tylko dlatego ze ma inne zdanie swiadczy tylko o twoim niskim poziomoe. kazdya prawo do swojego zdania, nawet kesli mie zgadza sie ono z twoimi pogladami.

qdominik   6 #4 23.10.2011 22:27

niedługo pewnie zabronią komentarzy, bo to tam najwięcej bluzgów
jeśli ktoś sam chce ograniczać swoją wolność to nic nam do tego. Ale wara od mojej wolności!

Ryan   15 #5 24.10.2011 10:47

Strasznie śliski temat, IMO. Bo cenzurę można uzasadniać masą w miarę obiektywnych powodów, np. ochroną dzieci. Zanim ktoś krzyknie "od ochrony dzieci są rodzince!" zastanówmy się, czy rozłożone w spożywczaku na rozkładówce świerszczyki też potraktowalibyście jako problem rodziców. Albo porno puszczone zamiast bajki na dobranoc.

januszek   18 #6 24.10.2011 11:05

@Ryan: Zakaz pornografii zwiększył by jej oglądalność co najmniej dwukrotnie, praktycznie już na drugi dzień po jego wprowadzeniu ;)

skicio   7 #7 24.10.2011 12:34

Również jestem przeciwny cenzurowaniu internetu.

I moim zdaniem ludzie, którzy poważnie myślą o wprowadzeniu cenzury do sieci, nie są do końca świadomi jak to wszystko działa. Internet rządzi się swoimi prawami, a próba ingerencji w jego 'naturę' zapewne obróci się przeciw każdemu, kto spróbuje ją zmienić.

Druedain   13 #8 24.10.2011 13:23

@Kidney Failure baju baju.

@januszek Zakaz to żadne wyjście, ale nie Ryan dobrze kombinuje. Miecz tnie w obie strony… Drastyczne ograniczanie dostępu do alkoholu w Szwecji to żadna tajemnica (o czym też @Ryan ostatnio pisał (choć to była chyba Norwegia? Pod tym względem jeden pies), jednak o efektach chyba nikt głośno u nich nie mówi. Ze wstydu… Wystarczy wsiąść na prom Szwecja – Niemcy, albo Norwegia – Polska, żeby stać się obserwatorem chwilowego wyzwolenia Skandynawów (ceny i dostępność alkoholu to dla nich wystarczający powód do wejścia na prom. Nawet nie ważne gdzie się nim dopłynie).

Chciałbym coś mądrego wnieść do tematu, ale muszę przyznać, że nie potrafię dzięki posiadanej wiedzy ocenić czego zwolennikiem wolałbym być: czy absolutnego braku cenzury, czy cenzury treści groźnych, co byłoby obarczone tym, że staliby za tym ludzie mogący chcieć skorzystać z władzy.

januszek   18 #9 24.10.2011 13:58

Opisani we wpisie ludzie, pragną aby powstało COŚ na kształt np sieciowej Policji, która będzie ich w Sieci bronić, np przed "brzydkimi wyrazami" ;) Jak widzę, ten problem - stricte socjologiczny - zamienia się w komentarzach w dyskusję nad tym czy cenzura jest potrzebna, czy nie ;)

ps. Gorąco tu wszystkim polecam lekturę opowiadania "Ogień" ze zbiorku "Noteka 2015" Konrada Lewandowskiego... :)

Druedain   13 #10 24.10.2011 17:06

@januszek Abstrahując od tego, że pomysł na ogólnopolską skalę nie do zrealizowania, to mogę się założyć, że można sobie zainstalować w przeglądarce jakieś filtry brzydkich słów. Co więcej, na niektórych portalach sama administracja takie rzeczy instaluje (np. Epuls – dość nieszczęśliwie jednak, bo wyraz „ku.rwa” przejdzie, a „porachuje” już nie, bo automat uznaje, że to jest mniej elegancka forma „już czas panowie”, a nie „policzę”).

Rozwiązanie wydaje się bardzo atrakcyjne, jednak narzucanie tego wszystkim użytkownikom powinno być tępione. Jeśli mam ochotę oglądać brzydkie rzeczy to sobie wyłączam filtry w Google'u, bo w tym przypadki oni odgórnie niczego mi nie filtrują (jak jest w przypadku treści politycznych się nie wypowiadam, bo nie wiem, ale przypadek chiński każe zachować sceptycyzm).

Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że dla lemmingów to nie jest takie oczywiste, a tendencja jest by się dostosowywać do lemmingów, zamiast douczania ich (proszę nie traktować tego określenia obraźliwie, bo faktem jest, że istnieje masa użytkowników nie ma pojęcia (z lenistwa?) o zagrożeniach czyhających w internecie).

Komentarze moje są chaotyczne, bo jak wspominałem wcześniej nie mam zdania wyrobionego na ten temat.

Jaahquubel_   12 #11 24.10.2011 17:39

Nie jestem za cenzurą, nie jestem za tworzeniem państwa policyjnego, ale i nie jestem za wpadaniem w przeciwną skrajność.

Gdyby komentarze na popularnych portalach wielotematycznych były przyzwoicie moderowane, nie byłoby sprawy strachu przed "brzydkimi słówkami".

@stawikpiastnz
"Coz demokracja polega na tym ze kazdy ma prawo do wlasnego zdanoa"
Demokracja polega na tym, że lud sprawuje władzę za pośrednictwem przedstawicieli wybranych w wolnych wyborach.
Prawo do własnego zdania ma każdy człowiek, niezależnie o ustroju. Inna sprawa, czy to zdanie wolno mu rozpowszechniać i czy ma ono wpływ na cokolwiek.

@Kidney Failure
"Również zgadzam się, że gdzie jak gdzie, ale w internecie cenzura po prostu nie pasuje. Jak ktoś nie chce czytać "brzydkich słówek" - nikt go do tego nie zmusza. Zawsze istnieje wybór, co chcemy czytać/oglądać, stąd jakakolwiek cenzura jest moim zdaniem bez sensu."
Równie dobrze można powiedzieć, że jak ktoś nie chce dostać w zęby, niech nie wychodzi z domu.
Dopóki miejsc z "brzydkimi słowami" trzeba sobie szukać, to jeszcze spoko. Ale jeżeli na takie miejsca trafia się przypadkiem, wbrew własnej woli, to gorzej. Nie chcę być epatowany agresją, tak samo jak nie chcę być zmuszany do wąchania smrodu z czyjegoś papierosa.

@Ryan
Głos rozsądku in the Digital Age. ;)

Od kontroli lepsza jest samokontrola. Wymagajmy jej od siebie i innych.

floyd   14 #12 24.10.2011 18:14

Nie da się zadowolić wszystkich. Może podział stron, portali na te gdzie można wszystko i te z ograniczeniami oznaczanymi np. specjalnym znaczkiem, tak jak niektóre filmy czy programy w TV.
Niech ci co lubią bluzgać realizują się tam gdzie jest na to miejsce.
Gdy nie było internetu to takie miejsce było w ubikacjach upstrzonych napisami o wiadomej treści.
@qdomink piszesz: "...niedługo pewnie zabronią komentarzy, bo to tam najwięcej bluzgów
jeśli ktoś sam chce ograniczać swoją wolność to nic nam do tego. Ale wara od mojej wolności!"
Gdybyś w moim domu nadużywał tego co nazywasz wolnością słowa, to była by to ostatnia Twoja wizyta. Swoją specyficzną wolność realizuj w swoim domku, a nie w moim.
Osobiście staram się omijać strony gdzie nadużywa się słownictwa uważanego za wulgarne i to nawet nie dla tego, że tak bardzo mnie to drażni, ale tak się dziwnie składa, że ci co umieją dobrze przeklinać nie mają też nic mądrego do powiedzenia (sprawdzone!!!) czyli szkoda czasu na czytanie.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #13 24.10.2011 19:42

Hmm... drażni mnie fakt że na świecie istnieją właśnie młode osoby, które są za bardzo ambitne i żądają idealnego świata - a pogląd wyrobili na hasłach ludzi, którzy myślą podobnie, a wysoko doszli. Nie mogą zrozumieć że życie to życie, rządzi się swoimi prawami - nie zawsze przyjaznymi dla nas. Niestety z takimi osobami (przynajmniej w jakimś procencie) mam do czynienia na co dzień. Ale staram się być tolerancyjny wobec ich postaw i poglądów.
Tutaj jest kolejny przykład. Osoby (w dodatku młode) - chcą cenzury Internetu, ponieważ przeszkadzają im przekleństwa. W mojej opinii - ten wymysł jest bzdurą. Jestem przeciwnikiem cenzury Internetu, ale pewne rzeczy oczywiście trzeba objąć specjalnym nadzorem - chociażby pedofilię w sieci - to jest dopiero temat z który robi się za mało. Przy takiej sprawie, przekleństwa to jest pikuś.
Tak jak Druedain powiedział, wystarczy odpowiedni filtr w przeglądarce. Na pedofilię trzeba konkretnego bicza w postaci pospolitego ruszenia społeczności Internautów wobec pedofilii. Abstrahując, że pedofilia jest społecznie pogardzana - to i tak jest mało, nadal bardzo mało.
Przepraszam że uczepiłem się takiego tematu, ale jest to problem bardzo poważny - a gdy słysze o cenzurze Internetu wywołanej przez "przekleństwa", to ręce opadają...

kamil_w   10 #14 24.10.2011 20:57

Temat to ciężki i skomplikowany. Jest dużo za i przeciw po każdej ze stron. Sam jestem za wolnością słowa, bo jest to rzecz piękna, ale istnieje zasadnicza różnica pomiędzy wolnością słowa, a sposobem jego wygłaszania. Obecnie w internecie panuje całkowity brak kultury i wszechobecny brak poszanowania dla naszego języka. A z resztą co tu dużo gadać - internetowa rzeczywistość jest odmienna od tego, co widzimy za oknem. Przykład:
Na Facebooku czasem widzę, że dziewczyny dostają komentarze pod swoimi zdjęciami o różnej treści m.in. od nieznajomych. Spotkałem się z sytuacją, gdy obcy facet pod zdjęciem znajomej napisał "ruchałbym", a ona potraktowała to jako komplement i mu podziękowała. Gdyby taka sytuacja zdarzyła się np. na przystanku autobusowym koleś ten dostałby od niej w pysk.

floyd   14 #15 24.10.2011 21:11

Jeszcze jedna uwaga z mojej strony:
Wydaje mi się, a raczej jestem pewien, że takie zwroty jak: "wolność słowa", "cenzura" są po prostu nadużywane.
W walce o wolność słowa chodziło o możliwość wyrażanie poglądów politycznych, a nie możliwość przeklinania czy rzucania wyzwiskami po adresem osób publicznych. Jeżeli uczeń kładzie nogi na stoliku i woła: "mamy przecież wolność", to więcej ma to wspólnego z anarchią niż z dobrze rozumianą wolnością.
Sposób wyrażania się też bardziej świadczy o naszej kulturze i także nie wiele ma wspólnego ze szczytnym hasłem wolności słowa. Przykładów można dawać wiele, jak to niektórzy podciągają pod hasła wolnościowe całkowicie naganne zachowania. np. wszczynanie awantur na stadionach. Trzeba to nazwać po imieniu, to są dążenia do anarchizacji życia społecznego i nie mają nic wspólnego z wolnością.
Administratorzy, moderatorzy portali internetowych tak jak na http://dobreprogramy.pl mają pełne prawo dbać o kulturę wypowiedzi i też nie ma to nic wspólnego z cenzurą, o ile się to słowo właściwie rozumie.

Ave5   8 #16 24.10.2011 21:23

@ floyd

Zgadza się, użyłem pewnych uproszczeń, czy może raczej skrótów myślowych. Wyszła jednak z tego taka fajna hiperbola, że zostawiłem te wyolbrzymione pojęcia :)

@Ryan

Restrykcje pedofilii to rzecz ważna, ale nie o tym jest wpis.I źródło także nie poruszyło tego tematu (a może to i lepiej...)


Cieszy mnie konstruktywny odzew. Zwłaszcza @januszek celnie ujął sprawę - poza cenzurą chodzi i problem socjologiczny, oczywiście komentarze o obu chętnie przeczytam :)

corrtez   11 #17 24.10.2011 22:05

Cenzura netu niczego nie rozwiáze za to stworzy szará strefe. Moze byc równiez naduzywana przez wladze by usuwac nieprzychylnych tejze wladzy osobników (nie tylko za komuny robiono takie rzeczy, teraz tez sie to zdaza). Trzeba edukowac ludzi a nie karac. Jak juz wspomnial Jaahquubel_ moderatorzy powinni sie wziác do roboty, usuwanie wulgarnych komentarzy napewno by nauczylo ludzi ze trzeba to pisac inaczej bo sie taki koment nie pojawi.

A niestety swiat nie jest czarnobialy. Predzej czy pózniej na te zle rzeczy i miejsca bedziemy sie musieli natknác czy nam sie to podoba czy nie. Czy to w necie czy w realu.

SnajperskY   4 #18 24.10.2011 22:45

[...]
Poparcie dla pomysłu Radosława Sikorskiego dotyczącego ścigania z litery (bez)prawia trolli piszących o nim cokolwiek.
[...]

Polecam mniej nadinterpretować, a bardziej trzymać się faktów.

[...]
a wyłapię to chyba podsłuchami, bo jak inaczej
[...]

Strike #1. A może po staremu, bez skrajności?

[...]
mają raczej zdroworozsądkowy punkt widzenia i są przeciw
[...]

Strike #2. Nie widzę tutaj niczego zdroworozsądkowego prócz automatycznego buntu przeciw narzucaniu jakichkolwiek ograniczeń. Chyba, że przytoczysz jakieś racjonalne argumenty, których w tekście nie znalazłem.

[...]
nie pozostaje nic innego jak szykować się do walk partyzanckich o wolność słowa
[...]

Strike #3! Autor zdecydowanie powinien oddać się refleksji nad zdroworozsądkowym znaczeniem terminu "wolność słowa". Podpowiem, że bluzganie oraz obrażanie, poniżanie i inne narzędzia leczenia kompleksów/pompowanie ego nie są...tfu...nie powinny być z nim utożsamiane.

[...]
Pomijając że to też jest awykonalne
[...]

Więcej wyobraźni, więcej wyobraźni. To już się dzieje, jest taka możliwość. Możesz swobodnie prowadzić dyskusję używając swojego konta z portalu społecznościowego. Blisko?

[...]
czemu to ma niby służyć?
[...]

Pozwolę sobie odwrócić pytanie. Czemu ma służyć anonimowość w sieci? Tutaj masz o tyle łatwiej, że wystarczy podsumować bez niepotrzebnego gdybania. "Wolności słowa"? Proszę Cię...

Z troską obserwuję "odważne" i jak najbardziej publiczne wypowiedzi znudzonej młodzieży z portali społecznościowych. Do tego dodajmy szczyptę pikantnych zdjęć i już mamy przepis na...wystawienie sobie śmierdzącej oceny w dorosłym życiu. Obecnie jakby niewielu zdawało sobie sprawę, że internet nie zapomina. Późniejsze tłumaczenia opierające się na błędach młodości mogą niewiele pomóc. A wypowiedzi i zdjęcia będą wracać.

Moim zdaniem wzmożona moderacja jest z góry przegranym pomysłem. Delikatne ograniczenie anonimowości, prędzej czy później, wprowadzi mechanizm wzmożonej samokontroli. Może nie dziś, może nie jutro, ale czas zweryfikuje. Wystarczy kilka nagłośnionych "wpadek" z przeszłości i lampka się zapali :)

4lpha   9 #19 24.10.2011 23:11

Dobry wpis, jak zwykle...
Jestem za całkowitą wolnością, jednak moderacja powinna być.

Druedain   13 #20 25.10.2011 00:02

@sunbeam96 Potwierdź, że Twoja wypowiedź to był żart, bo sam nie wiem co myśleć…

GBM MODERATOR BLOGA  19 #21 25.10.2011 08:27

@Ave5: Chodziło mi tylko o to, że w całym szumie "cenzury Internetu" ludzie skupiają się na pierdołach, o których właśnie wspomniałeś (przekleństwa) - a nie myślą o rzeczach niezwykle istotnych i niebezpiecznych - jakimi są pedofile w sieci.
Pozdrawiam ;)

Ryan   15 #22 25.10.2011 10:36

@Ave5: Nie pisałem o pedofilii a treściach, które nie powinny trafić w ręce dzieci. Ale nawet jeśli bym pisał - milczenie nie sprawia, że coś przestaje istnieć. :S

JanStefan   6 #23 25.10.2011 11:58

Z wolności słowa trzeba umieć korzystać, tak samo jak z pralki, komputera, czy też samochodu. W przypadku, gdy ludzie nie umieją korzystać, to nie jest im to potrzebne. Aby jednak nauczyć ludzi z korzystania z tych narzędzi, trzeba wprowadzić jakieś uregulowania. Dzięki temu powstaje "prawo ruchu drogowego" instrukcja obsługi. Dokumenty te, pozwalają nam na pewne działania i ograniczają.

Dlaczego ma być inaczej z wolnością słowa? Wprowadzenie zasad, a i cenzurowanie tych wypowiedzi, które ustalonych zasad nie przestrzegają, to nic tylko i wyłącznie nauka kultury wypowiedzi, która w pełni umożliwi korzystanie z daru jakim jest "wolność słowa"

Pozdrawiam

JanStefan   6 #24 25.10.2011 12:06

Aha, i jeszcze jedno,... nie lubię, jak ludzie ignorują pewne zagrożenia. Przekleństwa, chociaż każdemu się zdarzają, to dużo mówią o człowieku. W dodatku, umiejętna komunikacja, w której to nie ma przekleństw - czyli nie jest nacechowana negatywnymi emocjami, sprzyja komunikacji. Co przekłada się na zrozumienie. W dzisiejszych czasach, niestety, bardzo dużo osób ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, więc dbanie o kulturę języka jest jak najbardziej pożądane. Wyśmiewacie pisząc: są ważniejsze, sprawy niż "przekleństwa". Przepraszam, za tak odważne stwierdzenie, ale nauczcie się kultury! Czy to takie trudne?

W domu, w szkole, na uczelni w pracy, sobie gadajcie jak chcecie. Tam mogą obowiązywać luźniejsze więzi. Ale wypowiadając się w internecie, pomyślcie o tym, jakbyście przemawiali do narodu. Można inteligentnie, można i głupio, ale to tylko o Was świadczy, i wcale nie różni tak bardzo, od takiego znienawidzonego polityka, bo tam odpowiedzialności za słowa nikt nie ponosi.

Pozdrawiam

januszek   18 #25 25.10.2011 13:22

@Ryan: W Polityce właśnie czytałem artykuł, traktujący o treściach jakie nie powinny trafić do dzieci. Polecam: http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1520436,1,kawiarnia-literacka.read

@GBM: Nikt tu nie mówi o tym aby uznać "pedofilię w sieci" za dozwoloną w imię wolności słowa... Skąd Ci się więc to wzięło?

@JanStefan: Wszystko ok - ale nadgorliwość cnotą nie jest - przejawem kultury także nie jest... ;)

Ave5   8 #26 25.10.2011 14:40

@ SnajperskY

Counter Strike #0

Takie fakty podało źródło i odnoszę się tylko do ich interpretacji. Sam od polityki stronię.

Counter Strike #1

Ale czemu bez skrajności? Skoro tylko dla brzydkich słów cenzurujemy internet (przyznasz, proces czasochłonny), to od razu róbmy wszystko skrajnie.

Dwójkę pominę.

Counter Strike #3

A ja polecam czytać też inne Komentarze, przynajmniej te autora.

Pytanie czemu służy anonimowość jest bardzo ciekawe. Dla mnie osobiście najważniejsze jest to, że jest niejako lekiem na mojego Aspergera (lekkiego, ale zawsze) - mogę np.spytać sklep o cenę przedmiotu bez podanej ceny bez imienia, nazwiska i zdjęcia. Ale to tylko ja.

SnajperskY   4 #27 25.10.2011 15:37

@Ave5

[...]
Takie fakty podało źródło
[...]

Źródła niestety nie zauważyłem stąd naturalna sugestia, że to Twoja interpretacja. Zapodasz?

[...]
A ja polecam czytać też inne Komentarze, przynajmniej te autora.
[...]

Skomentowałem treść wpisu. Niespecjalnie czułem potrzebę śledzenia komentarzy. Jeżeli coś wnoszą to proponuję zaktualizować tekst.

[...]
Ale czemu bez skrajności?
[...]

Skoro nie rozumiesz "zalet" skrajności to niestety nie pomogę.

[...]
Skoro tylko dla brzydkich słów cenzurujemy internet
[...]

My, czyli ta grupa "niefortunnie dobrane 200 osób". Stawiam, że również tutaj spłaszczyłeś ich intencje. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że słowa tam wypowiedziane nie do końca odzwierciedlały rzeczywiste potrzeby. Ludzie czasem coś paplają nie do końca widząc swoją własną intencję. Musisz wziąć na to poprawkę, szczególnie operując na tłumie. Ty słyszysz "usuńmy przekleństwa", a ja to odbieram jako wołanie o zwiększenie kultury w sieci. Mogło tak być?

Serio, jedynym orężem w walce z chamstwem w sieci, który potrafisz sobie wyobrazić to cenzura?

[...]
spytać sklep o cenę przedmiotu bez podanej ceny bez imienia, nazwiska i zdjęcia. Ale to tylko ja.
[...]

Liczyłem na głębszą refleksję wynikającą z obserwacji innych uczestników anonimowego świata. Zauważ, że cała heca nie wzięła się, ponieważ komuś przeszkadzała anonimowość w kontaktach ze sklepami.

Szkoda, że pominąłeś #2, bo ciekaw byłem racjonalnych argumentów przeciw zwiększeniu kultury w sieci i/lub ograniczeniu anonimowości.

Kończąc, odnoszę nieodparte wrażenie (czytając po raz kolejny Twój wpis), że generalnie jesteś przeciwny jakimkolwiek zmianom w śmietniku i oazie "wolności słowa" zwanym internetem, bo...tak już jest i tak ma zostać...bo, to ogranicza swobodę. Mylę się?

Pozdrawiam

kamil_w   10 #28 25.10.2011 15:57

JanStefan napisał:
"Z wolności słowa trzeba umieć korzystać, tak samo jak z pralki, komputera, czy też samochodu. W przypadku, gdy ludzie nie umieją korzystać, to nie jest im to potrzebne."

No nie wiem. Znam mnóstwo ludzi, którzy na potrafią korzystać z komputera, ale go posiadają i uważają, że nie potrafią bez niego żyć.

Uważam, że floyd trafił tutaj w sedno sprawy. Wolność słowa, wolnością słowa, ale to co dziś panuje w sieci to pewnego rodzaju ruch anarchistyczny, który jest niezdrowy.

  #29 25.10.2011 15:57

@Druedain | 25.10.2011 0:02

Źle się wyraziłem...
Chodziło mi o całkowitą wolność słowa w internecie, jednak poszczególne strony powinny być moderowane zgodnie ze swoim regulaminem (np. zero przekleństw).

DannyPL   5 #30 25.10.2011 18:36

@Ave5
"Kurka wodna" w tytule? Taki wulgaryzm? Cenzurować, cenzurować i jeszcze raz cenzurować! ;)

GBM MODERATOR BLOGA  19 #31 25.10.2011 18:57

@Januszek:Nie, nie chodzi mi o to żeby uznać pedofilie za dozwoloną w imię wolności słowa - wręcz przeciwnie. Chodzi mi o to że ludzie rozmawiający o cenzurze Internetu argumentują sens wprowadzenia cenzury poprzez mnogość przekleństw. Co tak naprawdę jest pierdołą w porównaniu do takiej pedofilii - obnaża to po prostu ich niewiedzę o zasadach działania mechanizmu jakim jest Internet.
Chodzi mi także o to, że oprócz wolności słowa są też inne ważne rzeczy jak np. pedofilia (nawet nie wiem czy ta rzecz nie jest ważniejsza).
Pozdrawiam :)

Ave5   8 #32 25.10.2011 21:08

@ SnajperskY

Zapodać mogę, ale co najwyżej jako screenshot, chyba że masz dostęp do tego kursu na platformie UW ;)


"Stawiam, że również tutaj spłaszczyłeś ich intencje"

Awersja jakaś, żeby z góry to zakładać?

"Serio, jedynym orężem w walce z chamstwem w sieci, który potrafisz sobie wyobrazić to cenzura?"

Ja - nie. Oni - tak, i tutaj jest problem. Stan rzeczy na chwilę tego komentarza jak najbardziej aktualny (w sensie, nikt innego nie zaproponował, pewnie sam coś rzucę).

I, także kończąc, nie do końca. Jestem przeciwny dopóki ktoś nie wysunie naprawdę racjonalnych argumentów za oraz dobrego rozwiązania. Rzucanie "ogromne filtry automatyczne bo razi mnie słowo cholera" do tego się nie zalicza. A nakaz odzywania się do siebie jak w sklepie pod groźbą policji tym bardziej. Torbę eko?

SnajperskY   4 #33 26.10.2011 08:15

@Ave5

[...]
Awersja jakaś, żeby z góry to zakładać?
[...]

Awersja mocne słowo, ale kompletnie chybione. Niczego z góry nie zakładam o czym mogło sugerować słowo "również". "Również" czyli bazuję na jakiś innych przemyśleniach, które w sumie zmierzają do budowania opinii.

[...]
w sensie, nikt innego nie zaproponował, pewnie sam coś rzucę
[...]

Tutaj kłania się czytanie komentarzy pod własnym tekstem.

[...]
Ja - nie.
[...]

Niestety to widać. Bije brakiem jakiejkolwiek Twojej refleksji na ten temat. Próby zrozumienia odważnych tez rzuconych przez grupę 200-tu. Skupiłeś się na obsmarowaniu samych postulatów dorzucając parę skrajności, co sprowadza wpis do tytułu "A co myślicie o cenzurze i likwidacji anonimowości w sieci?". Treści mogłoby nie być czego dowodem jest większość komentarzy.

[...]
Jestem przeciwny dopóki ktoś nie wysunie naprawdę racjonalnych argumentów
[...]

I vice versa. Wpis nie zawiera żadnych kontr-argumentów. Co więcej niepotrzebnie zakładasz, że wszyscy

[...]
mają raczej zdroworozsądkowy punkt widzenia i są przeciw
[...]

Błąd. Dlaczego uważasz, że bycie przeciw jest zdroworozsądkowe skoro nie rozumiesz postulatów?

[...]
Torbę eko?
[...]

Już mam. Nawet kilka. Nim też jesteś przeciwny?

"Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego" - Winston Churchill. Jesteśmy świadkami skrajnego postrzegania demokracji przez pryzmat baaaardzo szeroko pojętych swobód obywatelskich wliczając w to "wolność" słowa. Co śmieszne chętnie tej wolności nadużywają osoby, które same nieszczególnie cenią sobie, gdy inni jej używają wobec nich samych... Jak każda bańka, także demokracja w takim wydaniu prędzej czy później pęknie.

januszek   18 #34 26.10.2011 09:19

@SnajperskY: Poproszę o źródło tego cytatu, podobno z Churchilla... ;)

skicio   7 #35 27.10.2011 22:39

@januszek Faktycznie Churchill trochę inaczej się wyraził wygłaszając przemówienie w Izbie Lordów 11 listopada 1947.

"[...] Indeed, it has been said that democracy is the worst form of Government except all those other forms that have been tried from time to time; [...]"

treść przemówienia tutaj:
http://hansard.millbanksystems.com/commons/1947/nov/11/parliament-bill#column_207

SnajperskY   4 #36 28.10.2011 11:58

@januszek

Możesz spokojnie wyruszyć na poszukiwania - google działa :) Ale przesłanie jest jasne?

@skicio
Racja, Churchill nie przemawiał po naszemu.

januszek   18 #37 28.10.2011 15:26

@SnajperskY: Dla mnie jesteś spalony ;)