
W dzisiejszym odcinku cyklu "Bądź legalny" przedstawiamy
program, który z pewnością nie jest przeznaczony dla tzw. masowego
odbiorcy. Jest to jednak kolejne rozwiązanie udowadniające, że
nawet zaawansowane, branżowe produkty nie muszą kosztować
kilkadziesiąt tysięcy złotych. Produktem, o którym mowa jest
BricsCad V5 - stworzone w oparciu o IntelliCAD narzędzie
wspomagające proces projektowania.
Programy typu CAD kojarzą się zazwyczaj wszystkim z AutoCAD -
flagowym produktem firmy Autodesk. Jak to zazwyczaj bywa z
zaawansowanymi rozwiązaniami dla profesjonalistów, nie jest to
jednak produkt tani. Koszt podstawowej, pełnej wersji AutoCAD 2005
PL na jedno tylko stanowisko to oszołamiająca, nie tylko dla
"zwykłego śmiertelnika", kwota około 24 000 zł brutto (!). Istnieje
jeszcze teoretyczna alternatywa tego samego producenta, w postaci
zubożonej wersji sygnowanej oznaczeniem LT. Jednak, koszt zakupu
AutoCAD 2005 PL w wersji LT, wynoszący blisko 5 000 zł brutto,
mimo, że dużo niższy od pierwowzoru jest i tak, jak na nasze
warunki, barierą nie do przeskoczenia dla wielu biur
architektonicznych.
Rozwiązań bezpłatnych w tej branży praktycznie nie ma. Te nieliczne
i mało popularne, które można policzyć na palcach jednej ręki - to
np. prezentowane w vortalu A9CAD i freeCAD. Pomijając nawet fakt,
że oferują ograniczoną funkcjonalność w stosunku do produktów
Autodesku, to w profesjonalnych zastosowaniach dyskwalifikujący dla
nich jest brak lub niedoskonała obsługa formatu DWG uznawanego za
standard w tej branży. Według orientacyjnych szacunków na świecie
istnieje ponad 2 mld. rysunków w tym formacie. Pełna obsługa DWG
jest zatem niezbędna dla zachowania 100% kompatybilności, co w
przypadku programów do projektowania jest po prostu niezbędne.
Skutki potencjalnych błędów w projekcie, wynikłych z wadliwej
wymiany danych łatwo sobie można wyobrazić - katastrofa budowlana
to bardzo realny scenariusz...
Powróćmy więc do rozwiązań komercyjnych. Tu programów
konkurencyjnych do AutoCAD jest bardzo dużo. Zanim jednak do nich
przejdziemy - szczypta historii. Do 1997 roku Autodesk trwał na
niezagrożonej pozycji lidera w branży programów typu CAD. Wiedzy o
stworzonym przez siebie formacie DWG nie udostępniał innym firmom,
w efekcie czego jego obsługa przez konkurencyjne produkty była
niedoskonała (mimowolnie nasuwa się skojarzenie z edytorem tekstów
Word Microsoftu i wykorzystywanym przez niego formatem DOC).
Sytuacja ta odmieniała się w 1997 roku, kiedy to dziewięciu
programistów Autodesku zrezygnowało z pracy i przeszło do firmy
Visio. Tak się akurat złożyło, że byli to ludzie odpowiedzialni za
prace rozwojowe nad programem AutoCAD i bardzo dobrze znali
specyfikację formatu DWG...
Ich wiedza zaowocowała stworzeniem programu o nazwie IntelliCAD
charakteryzującego się pełną obsługa formatu DWG. To spowodowało,
że aplikacja odniosła wielki sukces i ogromny udział w rynku
amerykańskim. W 1999 roku prawa do programu IntelliCAD zostały
sprzedane konsorcjum ITC (IntelliCAD Technology Consortium), które
skupia obecnie firmy zajmujące się dalszym rozwojem produktu. Każda
z firm wchodzących w skład ITC dzięki wnoszonym opłatom ma dostęp
do kodu źródłowego IntelliCAD (ten model można by nazwać
żartobliwie "zamkniętym" Open Source ;-). Na bazie tego kodu firmy
opracowują własne wersje aplikacji, które podobnie jak swój
pierwowzór wyróżniają się świetną obsługą formatu DWG. Przy wyborze
komercyjnych programów typu CAD, warto zatem zwrócić uwagę na jedno
z takich rozwiązań.
Wśród wielu programów stworzonych przez firmy wchodzące w skład ITC
wyróżnia się właśnie opisywany BricsCad tworzony przez firmę o tej
samej nazwie. Jest on wobec innych odmian IntelliCAD jednym z
najbardziej zaawansowanych i rozbudowanych produktów. Właściwie
należałoby powiedzieć, że nie jest on odmianą ale produktem
bazującym na kodzie IntelliCAD. Sam producent nie jest też zwykłym
developerem kolejnej odmiany IntelliCAD - od wielu lat zajmuje się
tworzeniem oprogramowania do wspomagania procesu projektowania. O
jego pozycji świadczy chociażby to, że oprócz głównego produktu
BricsCad V5 oferuje także wiele bardzo zaawansowanych rozwiązań
specjalistycznych m.in. Architecturals - dla branży
architektonicznej, Structurals - dla budowlanej, ElsoftCAD - dla
elektrycznej.
Wróćmy jednak do BricsCad V5. Produkt ten oprócz omawianej już
pełnej obsługi formatu DWG, oferuje zbliżone możliwości do AutoCAD
i dużo bardziej rozbudowane niż AutoCAD LT. Zacznijmy od tego, że
przeniesienie środowiska projektowego z AutoCAD jest całkowicie
bezproblemowe. BricsCad współpracuje z bibliotekami symboli,
czcionkami (SHX), skryptami (SCR), menu (MNU), oferuje obsługę
procedur AutoLISP (o których szerzej za chwilę) oraz taką samą
listę poleceń. Mamy oczywiście możliwość pracy z wieloma
dokumentami jednocześnie (funkcja niedostępna w starszych wersjach
AutoCAD 14 i wcześniejszych). To bardzo ważna funkcjonalność,
umożliwia bowiem przeglądanie wielu projektów jednocześnie i np.
możliwość kopiowania między nimi obiektów.
Nie będę się jednak w tym miejscu skupiał na opisywaniu
szczegółowych, bardzo rozbudowanych zresztą, możliwości programu.
Osoby na co dzień wykorzystujące oprogramowanie CAD wszystkie takie
możliwości z łatwością wychwycą. Ograniczę się do zwrócenia uwagi
na kilka interesujących funkcji. Jedną z nich jest możliwość
obsługi obrazów rastrowych. BricsCad V5 umożliwia wczytywanie i
manipulowanie obrazami rastrowymi co jest bardzo pomocne w
codziennej pracy. Dzięki temu możemy pod tworzony projekt
wprowadzić np. zdjęcia lotnicze, mapy geodezyjne dla projektów
zagospodarowania terenu czy po prostu dokumentację archiwalną -
stare rysunki projektowe, które kiedyś były tworzone przecież
ręcznie i nie ma do nich cyfrowych źródeł.
Ponadto, BricsCad V5 za pośrednictwem oprogramowania LightWork
Design 3D, w pełni wspomaga generowanie powierzchni
trójwymiarowych, które umożliwiają tworzenie wysokiej jakości
modeli 3W. Wyświetla je jako obrazy szkieletowe, z usuniętymi
liniami ukrytymi, z cieniowaniem powierzchni oraz jako w pełni
renderowany realistyczny materiał ilustracyjny. Można wybrać
spośród wstępnie ustalonych efektów oświetlenia, materiałów
powierzchniowych oraz tła, wzmocnić realizm renderingu powierzchni
strukturalnych takich jak beton czy dywan, przypisać materiały do
warstw wyszukanych w spisie. Takie możliwości oferuje oczywiście
wiele wyspecjalizowanych narzędzi ale tu, w przeciwieństwie do
AutoCAD LT, są one dostępne "z pudełka" i bez konieczności
ponoszenia dodatkowych nakładów finansowych.
Bardzo przydatny jest także tzw. XRef Manager umożliwiający
podłączanie dodatkowych plików do projektu. Jest to bardzo pomocne
np. przy projektowaniu poszczególnych kondygnacji budynku w celu
sprawdzenia czy sporządzone rzuty się pokrywają. Możliwością, która
dla wielu projektantów będzie stanowić jeden z najważniejszych,
jeżeli nie najważniejszy, atut BricsCada jest, wspomniana już,
pełna obsługa procedur AutoLISP automatyzujących pracę z projektami
(czego również nie oferuje AutoCAD LT). Dzięki temu możemy w sposób
automatyczny uruchamiać bezpośrednio większość procedur AutoLISP, a
istniejące procedury ADS (AutoCAD Development Systems) obejmujące
również DCL mogą być uruchomione po ponownej kompilacji.
Dla użytkowników, którzy już kiedyś zetknęli się z IntelliCADem
ważna będzie zapewne informacja, że ogólne działanie programu
zostało znacznie poprawione, w tym m.in. obsługa myszy jest obecnie
płynna i bezproblemowa. W BricsCad V5 wprowadzono ponadto
całkowicie nowe środowisko drukowania/plotowania oferujące obecnie
te same możliwości co AutoCAD. Proces plotowania przebiega przy tym
bezproblemowo i poprawione zostały błędy występujące niekiedy w
starszych edycjach. Osoby, które preferują oprogramowanie w naszym
rodzimym języku z pewnością ucieszy fakt, że BricsCad V5 posiada
polskojęzyczny interfejs. Dla tych, którzy z kolei uważają to za
wadę, bo są przyzwyczajeni do wersji angielskiej, informujemy, że i
taka jest też dostępna.
Nawet nie wgłębiając się szczegółowo w możliwości programu (oddaję
to, jak już pisałem, ewentualnym zainteresowanym), widać, że
BricsCad V5 jest produktem nie ustępującym swojemu głównemu
konkurentowi. O jego sile świadczy chociażby to, że jego środowisko
jest wykorzystywane jako baza dla innych rozwiązań (również
polskich producentów) np. BIK (Budikom), CP System (CAD Profi), CAD
Kuchnie (CAD Projekt) i wielu innych. A wszystko to uzyskujemy za
stosunkowo niewielką cenę, stanowiącą zaledwie około 1/20 ceny
pełnej wersji AutoCAD. Tym samym, mam nadzieję, po raz kolejny
dajemy kłam opinii, że oprogramowanie komercyjne jest zbyt drogie,
co stanowi dla wielu moralne usprawiedliwienie wykorzystywania
nielegalnych, pirackich jego wersji.
Wszystkich zainteresowanych zakupem opisywanego programu,
tradycyjnie zapraszamy do internetowego sklepu z oprogramowaniem CHStudio.pl.
Aktualna cena BricsCad V5 w opisywanej wersji Classic wynosi 1199
zł netto (1462,78 zł brutto). BricsCad V5 w wersji Pro (wzbogacony
o obsługę Visual Basic for Applications oraz możliwość edycji i
modelowania brył ACIS) to koszt 1650 zł netto (2013 zł brutto).
Wysyłka w obu przypadkach jest bezpłatna. Dodatkowo, wszyscy
czytelnicy naszego vortalu mogą otrzymać 3%
specjalnego rabatu wpisując kod promocyjny
dobreprogramy przy składaniu zamówienia.
Szczegółowe opisy obu wersji programu oraz ich polskojęzyczne
wersje testowe udostępniamy w dziale: PROGRAMY -> Grafika ->
Programy
do projektowania CAD
Dotychczas w cyklu "Bądź legalny" opisywaliśmy:
Microsoft
Office 2003 za 488 zł, Microsoft
Windows XP za 439 zł, CorelDRAW
9 za 670 zł, Adobe
Photoshop za 580 zł, Norman
Virus Control za 73 zł, AntiVirenKit
2004 za 153 zł, Internet
Security Suite za 230 zł, Pinnacle
Studio 9 PL za 439 zł, VideoStudio
8 za 373 zł, PDF
Transformer za 243 zł, Paint
Shop Pro 9 za 573 zł, 3ds max 7
za 530 zł oraz Adobe
Premiere Elements za 439 zł.