Blogi na dobrychprogramach - Marzec - właściwe (9)

Wczoraj opublikowałem podsumowanie miesiąca na dobrychprogramach. Jednak ten wpis był żartem na 1 kwietnia i informacje w nim zawarte pochodziły z 23 marca, ponadto zostały dodatkowo zmodyfikowane. Wszystkich, którzy nabrali się na mój żart pozdrawiam i zapraszam na właściwe podsumowanie miesiąca marca.

Liczba wpisów w stosunku do marca w roku ubiegłym prawie się podwoiła. Teraz jest to 193 wszystkich wpisów i aż 124 na stronie głównej bloga.

Liczba blogerów również się zwiększyła. W marcu ubiegłego roku było o dwudziestu "pisarzy" mniej niż w roku bieżącym.

Siłą rzeczy i komentarzy przybyło. Nikt chyba przyglądając się poniższemu wykresowi nie powie, że trzy tysiące trzysta dwadzieścia pięć komentarzy pod wszystkim marcowymi wpisami to mało.

Blogi na dobrychprogramach - Marzec (9)

Już kwiecień! Więc nadszedł czas na dziewiąte podsumowanie miesiąca na blogu dobrychprogramów.

Niestety liczba wpisów na blogu kolejny miesiąc z rzędu jest mniejsza niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym. A wygląda to następująco:

Oczywiście z blogerami nie mogło być inaczej. Tylko dlaczego tak się dzieje?

Komentarzy pod wszystkimi wpisami było 1560 czyli identycznie jak w październiku 2011 roku, więc nadal mało =|

Niestety pierwsza trójka blogerów według liczby wpisów nie zostanie opublikowana, bo zbyt wielu blogerów znalazło by się na tej liście - jakaś połowa. Natomiast TOP 10 wpisów według komentarzy przedstawia się następująco:

Bardzo wyraźnie widać jak duża jest różnica pomiędzy podium, a resztą wpisów. Mam nadzieję, że niebawem dacie z siebie więcej, a do mojego podsumowania będą się dostawać coraz lepsi blogerzy z jeszcze lepszymi wynikami. Niestety jeden zdeterminowany użytkownik chciał pójść drogą na skróty i dostać się do mojego podsumowania, goniąc mnie po lesie...

http://www.youtube.com/watch?v=jRRIQtIVK14 

Serwery GG układają się do snu

Od kilku dni miewam problemy z logowaniem się do GG. Nie jest to ciągłe zachowanie lecz po pewnym czasie stało się denerwujące. Dlatego postanowiłem przyjrzeć się sprawie bliżej.

Wczoraj włączam komputer i tlen zalogował mi się do wszystkich protokołów prócz GG. Pomyślałem "Poczekam chwilkę". Uruchamiam przeglądarkowe GG żeby włączyć radio wyskoczył mi błąd. Zerkam na komórkę. Tu również nie działa. Jakoś udało mi się Open FM uruchomić ale komunikator nie włączał się znacznie dłużej niż zwykle. Klikam kontakt i piszę maila do GG Network o następującej treści.

Witam. Ostatnio dość często występuje u mnie "Błąd połączenia z serwerem GG". Czy macie jakieś problemy z serwerami komunikatora, a jeśli tak to jak szybko zostaną rozwiązane?

Dość szybko otrzymałem odpowiedź.

Witam,
Ze względu na chwilowe problemy techniczne, może występować problem z
logowaniem się i użytkowaniem komunikatora. Za powstałe utrudnienia
przepraszamy.

Tuż po otrzymaniu tego maila problemy zniknęły. Przypomniał mi się mój ulubiony odcinek pirata.

Można zdziałać tak wiele za tak niewiele

Wiele osób narzeka na różne darmowe aplikacje, że są nie w pełni przetłumaczone, że mają jakieś tam braki. Ale biadolić może każdy. Okazuje się, że pomóc też.

Wiele z takich aplikacji jest rozwijana jako otwarte oprogramowanie. Najczęściej tworzy je grupka zapaleńców, którzy hobbistycznie poświęcają swój wolny czas na rozwijanie takiego programu. Teraz ktoś powie, że nie jest programistą więc nie może nic pomóc. Otóż niekoniecznie. Posłużę się przykładem programu do obróbki grafiki rastrowej Pinta. Aby pomóc w tłumaczeniu aplikacji wystarczy się zarejestrować na launchpad.net i już można pomagać.

Teraz inna osoba może powiedzieć, że zawsze miała słabe oceny z języków. Moim zdaniem tania wymówka. Sam nie jestem zbyt dobry z angielskiego. Powiem więcej jest to moja pięta achillesowa. Ale kilka prostych wyrazów przetłumaczyłem bez problemu. Zaś tych, którzy będą się bardzo udzielać może czekać nagroda w postaci umieszczenia jego imienia i nazwiska, bądź nicku w programie w zakładce "O programie".

Już nie rzucę pendrivem w ścianę =|

Czytaliście już mój wpis "Co prócz oczywistego? Pendrivem w ścianę"? Jeśli nie proszę przeczytać, bo jest on powiązany z tym wpisem.

Od moich testów pendirva OCZ ATV 16GB minął miesiąc normalnego użytkowania. Jest 4 Marca, właśnie pobrałem Windows 8 Consumer Preview. Sięgam po mojego OCZ-a, wkładam do portu USB i... no właśnie nic się nie dzieje. Pomyślałem sobie "No świetnie, znowu to samo!". Nie pomogła zmiana portu ani podłączenie do innego komputera. Zero reakcji. Później dioda zaświeciła się ze dwa razy i tyle, było po niej.

W poniedziałek po szkole wybrałem się z kolegami dać pendirva na gwarancję. Jak wytłumaczyłem sprzedawcy co i jak, dostałem wydruk z moim imieniem i nazwiskiem oraz polecenie żeby zapytać o postępy reklamacji w sobotę. Tak też uczyniłem. W sobotę nie mieli żadnej odpowiedzi. Poniedziałek, wtorek, środa... nadal nic (zawsze jak przychodziłem to w radiu akurat leciała "kancelaria" (ukryty język polski)).

Blogerzy! Zero kosztów, lepszy efekt

Od rozpoczęcia CeBITu obserwuję na blogach dziwny trend, który mi się bardzo nie podoba. Nie wiem czy to z lenistwa, czy po prostu bardziej skupiacie się na treści ale w sporej większości ostatnich wpisów nie było ani jednego obrazka. Jak widzę taki wpis po prostu go wyłączam. Jednak po chwili przełamuję się i czytam go lecz nie z taką chęcią jak te wpisy, w których jest choć jeden element graficzny. Przykładam do tego bardzo dużo uwagi i nawet rozważam czy nie wprowadzić do każdego swojego wpisu krótkiego epizodu w postaci filmiku. Nawet wiem gdzie nagrywał bym te filmiki ale o tym dowiecie się dopiero (chyba) przy następnym wpisie. Ten ciąg zdań nie przełamanych żadną grafiką po prostu mi nie leży. Nawet wolę narysować własną buźkę niż wrzucać co popadnie ale moim zdaniem najgorzej jak nie ma żadnych obrazków, bo wtedy tekst jest ciągły, suchy i bez smaku. Gdy widzę taki wpis wyglądam mniej więcej tak:

 

Blogi na dobrychprogramach - Luty (8)

Mamy pierwszy dzień marca, a więc czas na 8 podsumowanie miesiąca w formie liczbowej.

W lutym zaczęła się pogoń o gwarantowaną wejściówkę na HotZlot, a więc wydawać by się mogło, że na blogu było znacznie więcej wpisów, niż w ubiegłym roku. Lecz nie jest to prawdą.

Niestety w lutym było o 7 wpisów mniej niż w analogicznym okresie rok temu. Mimo, iż w tym roku był jeden dzień gratis. Czyżby jednak wam nie zależało na HotZlocie? Mi by zależało, ale jeszcze nie spełniam wymagań wiekowych.

Przejdźmy dalej. Tendencja spadkowa dotyczy również liczby blogerów między lutym 2011, a 2012 - ubyło 8 autorów.

Komentarzy pod wszystkimi wpisami było 2728.

W styczniu aż 10 blogerów znalazło się w pierwszej trójce blogerów według liczby wpisów. Natomiast w miesiącu lutym są to 3 osoby (8/3/2012) - (zestawienie/miesiąc/rok)

1. lucas__ w lutym pisał głównie o KDE i systemach Linuxowych.

2. Ja w lutym oprócz

Mobilne GG

Z samego rana zanim gdziekolwiek pojawiły się na ten temat informacje pobrałem z Android marketu nowe mobilne GG. Jakie zmiany zostały wprowadzone? Sprawdźmy =)

Oprócz reklamy, paska wyszukiwania i serwisu informacyjnego w dolnej części wersji na komputery obie wersje nie różnią się szczególnie od siebie. Zaczynając od góry GG raczy nas minimalistyczną nawigacją, w której skład wchodzą kolejno od lewej do prawej:

  • Kontakty
  • Powiadomienia
  • Poczta
  • Radio (Do obsługi radia wymagane jest pobranie dodatkowej aplikacji.)

Każdy kontakt można oznaczyć gwiazdką, a avatary zostały zaprezentowane w bardzo minimalistycznej formie. W powiadomieniach oprócz poprawy czytelności od poprzedniej wersji nie zmieniło się chyba nic. Teraz wyglądają one tak:

Zaś okno rozmowy prezentuje się następująco:

Istotnym dodatkiem, którego nie było to ikonka game pada. Po kliknięciu na tą ikonkę wybieramy grę z pośród kilku klasycznych takich jak kółko i krzyżyk, warcaby czy poker.

Co prócz oczywistego? - Mój świecący zegarkobudzikotermometrokalendarz

Przedstawiam trzeci wpis z serii "Co prócz oczywistego?". W tej serii testuję/recenzuję/opisuję różne urządzenia i gadżety, które oprócz oczywistego zastosowania mają jeszcze jakieś dodatkowe, zapewnione przez producenta. Poza tym są jakoś związane z tematyką portalu. Niestety gadżet, który dziś testuję niezbyt można podciągnąć pod dobreprogramy. No trudno nie każdy wpis musi być pod główną, a więc zaczynamy.

O gadżecie

Zegarek kupiłem niegdyś w serwisie aukcyjnym, ponieważ stary i już wysłużony się popsuł. Jest to wersja druga popularnego na allegro budzika Kameleon. Niestety nie widziałem już żadnych aukcji tego modelu. Znalazłem tylko wersję pierwszą czyli taki mały sześcianik świecący na różne kolory.

Oczywistym jest, że zegarek pokazuje godzinę. Czasem też budzi nas z błogiego snu (budzik). Lecz nie każdy zastępuje nam termometr, a czasem dla mniej wymagających nawet kalendarz - to urządzenie wyświetla nam datę i dzień tygodnia. Timer oczywiście też jest. Pomoże on nam odmierzyć dokładny czas np. gotowania jajka.

Co prócz oczywistego? Obudowa, której nie ma

Pierwszym wpisem, który rozpoczął serię pod tytułem "Co prócz oczywistego?" był wpis "Co prócz oczywistego? - Pendrivem w ścianę". W tej serii testuję różne urządzenia i gadżety jakoś związane z tematyką portalu, które oprócz oczywistego zastosowania mają jeszcze jakieś dodatkowe, zapewnione przez producenta. Od razu uprzedzam, tym razem nie zamierzam niczym rzucać =)

Dlaczego taki tytuł?

"Obudowa, której nie ma"? - no właśnie, moje poszukiwania drugiej takiej obudowy (komputera PC) w internecie zakończyły się fiaskiem. Kupiłem ją w najbliższym mi sklepie Alsen, w którym stała sobie na wystawie. Najdziwniejsze jest to, że nawet na alsen.pl takiej obudowy po prostu nie było. Obudowę kupowałem rok temu, lecz dopiero przy pisaniu tego wpisu udało mi się odnaleźć ją w otchłaniach internetu.