Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moja przygoda z pamięcią flash firmy Kingston.

Sytuacja opisana w tym wpisie pochodzi z maja 2010 roku.

Pewnego dnia chciałem wrzucić kilka plików na mojego pendriva Kingston DataTraveler 101 2GB Hi-Speed. Zamiast informacji o czasie pozostałym do końca wgrywania danych, otrzymałem niezbyt miłą niespodziankę. Pojawił się komunikat o błędzie zapisu. Niestety brzmiał on następująco: "Dysk zablokowany". W efekcie nie mogłem ani usuwać, ani dodawać żadnych plików, a nawet nie było możliwości jego sformatowania. Pakiet antywirusowy również nic nie poradził w tej kwestii - nie zostało odnalezione żadne zagrożenie. Na szczęście, dane były dostępne do odczytu. Skopiowałem wszystkie dane i udałem się do sklepu, w którym kupiłem pendriva. Sprzedawca sam próbował rozwiązać problem. Lecz i on nic nie wskórał. Więc zdecydowałem się złożyć reklamację.

Aby wysłać towar w ramach gwarancji, nie był potrzebny rachunek (który posiadałem), lecz numer produktu. Znajdował się on na opakowaniu pudełeczka, w które zapakowany był pendrive. Tego pudełeczka niestety nie posiadałem. Sprzedawca na zapleczu znalazł pudełko od tego samego pendriva. Dzięki temu mógł spisać numer i wysłać na reklamacje. Po tygodniu dostałem pieniążki na zakup nowego, ponieważ tamten okazał się "trefny". Nie dostałem nowego produktu, bo ten już wyszedł z produkcji.

Źródło: okazje.info.pl

Wnioski:
Wszystko może się zepsuć bez winy użytkownika, nawet pamięć flash. Często jej okres gwarancji jest bardzo długi, nawet dożywotni, bo pendrivy raczej się nie psują. Chyba, że sobie popływa ale to już nie kwalifikuje się na gwarancje.
Nie tylko paragon jest ważny ale i pudełko. Przynajmniej co do pendrivów Kingstona. 

Komentarze

0 nowych
NRN   9 #1 16.07.2011 19:47

Sam nie przepadam za pendrive'ami Kingstone'a, wolę OCZ, szczególnie, że różnica jest 5 lat gwarancji vs. dożywotnia gwarancja ;)

Inna bajka, że pudełka zawsze należy zachowywać. Zawsze! Nawet jak nie ma miejsca. Przykładowo, dla HotZlotowych pendrive'ów (OCZ, a jakże :D) gwarancja jest... na pudełku!

Przyjemnego masz ekspedienta w sklepie. Więcej takich by się przydało, co próbują pomóc (tak jak z tym pudełkiem).

Ostatnia sprawa: wiek wiekiem, ale nad warsztatem jeszcze odrobinę powinieneś poćwiczyć :) Językowo oczywiście. Niemniej jednak, wpis jak najbardziej pozytywny... i coś czuję, że zainspirowany moją serią a'la Don Kichot xD

freeq52   8 #2 16.07.2011 20:42

A tak a propos - 2GB (jakiekolwiek) są jeszcze w sprzedaży? Bo szczerze, to dawno nie widziałem żadnego poniżej 4GB.

NRN   9 #3 16.07.2011 21:31

Egzemplarze reklamowe nieraz mają 1-2 GB jeszcze ;P Ale racja, w biedronkach są różne min. 4 GB ;)

Najbardziej mnie bawi fakt, że znalazłem właśnie u siebie w pokoju relikt przeszłości - kartę 16 MB z pierwszej cyfrówki, która starczała na 6-10 zdjęć xD

Banan   10 #4 16.07.2011 22:50

@freeq52

Jeszcze jest parę (http://www.alsen.pl/komputery,k1/nosniki-danych,k100/pamieci-flashdrive-usb,l101...). Dlatego też napisałem na początku: "Sytuacja opisana w tym wpisie pochodzi z maja 2010 roku". Wtedy go reklamowałem, a miałem go z rok więc jakieś 2 lata temu go kupiłem.

Banan   10 #5 16.07.2011 22:52

P.S.
Link wam może nie zadziałać, bo przykleił się nawias i kropka do linku. Mi działa mimo to =)

webnull   9 #6 17.07.2011 00:02

Posiadam dwie pamięci przenośne kingstona i jak na razie jestem zadowolony, dziwne, że trafiła Ci się tak wadliwa sztuka.

Wolfgar   7 #7 17.07.2011 00:13

Mi się zdarzyło 2 razy wyprać mojego OCZ (dokładnie takiego samego jak z hoztzlotu) i nic. Dalej działa. :)

T-B   3 #8 17.07.2011 00:14

Kiedyś musiałem szukać w domu bardzo starego pendrive'a o pojemności chyba 128 MB bo oscyloskopy w laboratorium na uczelni nie obsługują większych. Nie wiem jak poradzą sobie studenci za kilka lat.

kubut   18 #9 17.07.2011 01:07

Szczerze podziwiam...mi by się nie chciało... Wiem, ze to błąd, ale bardzo rzadko korzystam z gwarancji, szczególnie na takie rzeczy jak pendrivy. Ale postawę popieram, może kiedyś też się tego nauczę ;)

bart86   10 #10 17.07.2011 01:08

ja zakupiłem Patriota 8GB już ponad rok temu i jestem zadowolony :)

Spectator   8 #11 17.07.2011 08:16

Kiedyś kupiłem pendrive'a 2GB także właśnie kingstona. Po kilku miesiącach użytkowania padł podczas kopiowania plików na niego.

Co do sytuacji którą opisałeś, nie jestem pewien, ale możliwe, że mógłbyś go jeszcze uratować spod linuxa: zrzucenie danych na dysk i sformatowanie np w gparted. Czasami nośniki z którymi mamy problem pod windowsem bezproblemowo działają pod linuksem, nie wiem z czego to wynika. Miałem kilka takich sytuacji.

I prawda, sprzedawca zachował się wobec Ciebie bardzo miło. Albo nie miał za bardzo nic ciekawego do roboty albo dba o klientów... albo jedno i drugie :-)

Banan   10 #12 17.07.2011 09:19

@Spectator
Zapomniałem dopisać ale sprzedawca też próbował pod Linuxem coś zrobić i też nic się nie udało.

Banan   10 #13 17.07.2011 09:53

@sebt

Tobie to jak zwykle nic nie pasuje. Widocznie Ryanowi się spodobał innym też tylko ty wiecznie coś chcesz.

Aleks7   3 #14 17.07.2011 10:02

Też miałem ciekawą historię związaną z pamięciami kingstone. Parę lat temu kupiłem pendrive 4GB tejże firmy, przez rok sprawował się dobrze aż tu nagle znikł! Po prostu go niema! Przeszukałem cały dom ale go nie znalazłem ;D

Saracen   7 #15 17.07.2011 10:18

Ja kupiłem pendrajwa 2 giga rok temu i jest strasznie zadowolony.

@Aleks7
Dobre ;)

dmag   7 #16 17.07.2011 11:51

Mi się zepsuł kilka lat temu Kingston 1 GB (wówczas to była najczęściej spotykana pojemność), ale żadnych ważnych danych tam nie miałem i nie chciało mi się go reklamować. Zostawiłem na pamiątkę do dziś. ;) Później kupiłem PQI 2 GB, a w zeszłym roku w prezencie dostałem Kingstona 4 GB i obydwa działają dobrze do tej pory.

WooQash   8 #17 17.07.2011 12:19

Z pendrive'ami jest chyba trochę inaczej niż z innymi urządzeniami i tutaj trochę milej przyjmują zwroty, zwłaszcza, że producenci tych urządzeń chwalą sobie, że są raczej bezawaryjne i dają na to sporą gwarancję. Zastanawiam się czy można by było jakoś odzyskać dane w przypadku gdy nie dało by się nic odczytać i nie mówię tutaj o specjalnych firmach które się tym zajmują.

djfoxer   18 #18 17.07.2011 12:22

@NRN
"Inna bajka, że pudełka zawsze należy zachowywać. Zawsze! Nawet jak nie ma miejsca. Przykładowo, dla HotZlotowych pendrive'ów (OCZ, a jakże :D) gwarancja jest... na pudełku! " - NIEPRAWDA! NIE WPROWADZAJ W BŁĄD! Może za komuny tak było :P Obecnie posiadanie oryginalnego pudełka nie jest obowiązkowe! Raczej chodzi o to, żebyś nie przyniósł 30-częściowej maszynki do mięsa w torebce foliowej ;) Taki zapis na pendrivach OCZ, to lipa. Równie dobrze, mógłby ktoś napisać, że nie uwzględnią gwarancji, jeśli nie dostarczysz im krwi jednorożca :P Najczęściej na opornych sprzedawców, którzy nie chcą przyjąć reklamacji, działa teflon do UOKiK. :)

MaRa   8 #19 17.07.2011 12:28

Ależ pendrivy się psują wcześniej czy później. Nie wiem dlaczego, może im się ładunki elektryczne uciekają. Średnio po 3-4 latach.
Tak tylko się wydaje, że nie ma części ruchomych, więc nic nie może się popsuć.

Choćby plastik chłonie wilgoć z powietrza, a obudowy chipów są z plastiku (w wojsku, samochodach i lotnictwie są z ceramiki, różnica kilka groszy na chipie, ale jakby się nie psuło po kilku latach, to producenci by splajtowali).
Z powodu efektu tunelowego nie da się utrzymać ładunków elektrycznych na tranzystorach, zawsze będą jakieś przecieki.
Zarówno w powietrzu, jak i materiałach konstrukcyjnych, są pojedyncze cząsteczki radioaktywne, ulegają rozpadowi i emitują promieniowanie gamma lub rentgena, co zmienia ładunki.
Z kosmosu docierają naładowane cząsteczki, dlatego w profesjonalnych komputerach jest pamięć z kontrolą parzystości lub korekcją błędów - jak zmieni się wartość bitu w komputerze domowym, to co najwyżej się zawiesi, jak w komputerze banku, to komuś parę milionów może pojawić się na koncie.
Następuje też dyfuzja atomów.

Nic lepszego nie wymyślono od zapisu magnetycznego, ten jest powolny i mało pojemny, ale ma trwałość przynajmniej kilkadziesiąt lat. W czarnych skrzynkach w samolocie zapisuje się na cienkim stalowym drucie.

januszek   19 #20 17.07.2011 14:02

@djfoxer: IMO mylisz odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu niezgodności (towaru sprzedanego konsumentowi) z umową - z gwarancją ;)
Na pudełku rzeczonego pendrive jest nalepka z informacją o treści: "Pudełko z nalepką stanowi podstawę gwarancji". Gwarancja obowiązkowa nie jest więc oczywiście nikt nie wymaga od Ciebie dostosowania się do tych warunków... Twój wybór. ;)
Zasada jest jedna: Czytamy umowy jakie zawieramy, najlepiej zanim je zawrzemy ;P

djfoxer   18 #21 17.07.2011 14:48

@januszek
A jak by była nalepka z dopiskiem ", a kupujący ma przyjść w różowej czapeczce" ? :)

"Art. 13 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej reguluje dopuszczalną treść gwarancji na towary nabyte w obrocie konsumenckim. Warunkiem istnienia ochrony gwarancyjnej nie jest przedstawienie oryginalnego opakowania produktu objętego ochroną gwarancyjną."

Treść Art. 13:

"Art. 13.
1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta.
2. Sprzedawca udzielający gwarancji wydaje kupującemu wraz z towarem dokument gwarancyjny; powinien także sprawdzić zgodność znajdujących się na towarze oznaczeń z danymi zawartymi w dokumencie gwarancyjnym oraz stan plomb i innych umieszczonych na towarze zabezpieczeń.
3. Oświadczenie gwarancyjne powinno być sformułowane zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 3 ust. 1 zdanie pierwsze. Jednakże uchybienie tym wymaganiom pozostaje bez wpływu na ważność gwarancji i nie pozbawia kupującego wynikających z niej uprawnień.
4. W dokumencie gwarancyjnym należy zamieścić podstawowe dane potrzebne do dochodzenia roszczeń z gwarancji, w tym w szczególności nazwę i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Rzeczypospolitej Polskiej, czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej. Ponadto powinno być w nim zawarte stwierdzenie, że gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową."

Zaś Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny art. 7 mówi o tym, iż należy zwrócić towar w stanie nienaruszonym (łącznie z pudełkiem) w granicach zwykłego zarządu (otwarcie i sprawdzenie towaru). Nie możemy zaś rozpakować oprogramowania i zarządzać zwrotu towaru (z przyczyn oczywistych). Ale to tylko dotyczy się zwrotu towaru, nie gwarancji!

A zatem: nie musimy trzymać pudełek, ażeby nie stracić gwarancji!!!!! :D

Banan   10 #22 17.07.2011 15:12

@djfoxer

Może pudełek nie. Ale jeśli jest na nim numer produktu lepiej sobie go spisać. Do mojej gwarancji nie było potrzebne pudełko tylko numer na nim podany.

januszek   19 #23 17.07.2011 15:19

@djfoxer: Nie ma tam żadnej informacji o kolorze bereciku ;) co za tym idzie - trzymajmy się konkretów ;) W tym przypadku nalepka na opakowaniu identyfikuje produkt bo tam jest jakiś numer (zakłada, że seryjny urządzenia). Zerknijmy więc na stronę UOKIK: http://www.uokik.gov.pl/faq_sprzedaz_konsumencka.php#faq1185 - a zatem Twój wywód nie jest do końca słuszny ;)

takiktoś   11 #24 17.07.2011 15:42

Ja mam dosłownie tego samego pendriva. Ten sam model i jeszcze nie nawalił. I nie jest wcale zły. Mi starczy.

mordzio   15 #25 17.07.2011 15:59

@djfoxer
Januszek ma racje, możesz reklamować towar jako niezgodny z umową lub skorzystać z prawa gwarancji.
Niezgodność towaru z umową reguluje przytoczona przez Ciebie ustawa natomiast zasady gwarancji ustala producent.

Sprzedawca odpowiada za wady towaru jedynie w przypadku ich wykrycia przed upływem lat 2 od wydania towaru kupującemu. Skoro chcesz skorzystać z dożywotniej gwarancji musisz dostosować się do zapisów w karcie gwarancyjnej.

  #26 17.07.2011 16:11

Właśnie ten model KS nawalił mnie i znajomemu. Nie wiem czy to przypadłość serii czy ogólne zaniżenie jakości w tej firmie :) Trzeba zbadać temat jeśli myślę o kupnie SSD. Nie Kingston to raczej OCZ.

rets   3 #27 17.07.2011 17:13

Heh, a moja siostra ma taki sam...

Ale pendrive jeszcze żyje.(Ma niecały rok) ;)

ulth   4 #28 17.07.2011 17:58

Ja się dopiszę :)
Dranie producenci zamiast w pudełkach, dają na potęgę wszystko w blistrach, który od razu musisz zniszczyć aby dostać się do produktu. To chamstwo, bo już takiego nie zwrócisz, choćby produkt okazał się z papieru. To są śmieci. Zwyczajnie powinny być naklejki, które można zbierać i przechowywać a nie śmietnik w domu robić z takiego g.wna.

djfoxer   18 #29 17.07.2011 21:52

@januszek , @mordzio
Ok. Co nie zmienia fakty, iż pudełko jako tako nie jest wymogiem nie zbędnym w przyjęciu gwarancji. Szczególnie w przypadku HotZlotowego pendriva OCZ. Z tej stronki co podałeś januszek zdanie: "Wiele zależy od indywidualnego przypadku – w razie sporu sąd inaczej oceni taki wymóg, gdy przedmiotem reklamacji jest sprzęt komputerowy wymagający np. ostrożnego przewozu, a inaczej, gdy opakowanie produktu nie odgrywa w ogóle zasadniczej roli i nie wpływa na zachowanie go w dobrej jakości. W tym ostatnim przypadku można uznać wymóg przedstawienia oryginalnego opakowania za sprzeczny z przepisami, bo powodujący w praktyce niemożność użycia uprawnień gwarancyjnych." - ewidentnie wskazuje, iż wymóg posiania opakowania do pendriva w razie chęci skorzystania z gwarancji, jest wzięty z kosmosu.

djfoxer   18 #30 17.07.2011 21:55

@ulth
"(..) dają na potęgę wszystko w blistrach, który od razu musisz zniszczyć aby dostać się do produktu. To chamstwo, bo już takiego nie zwrócisz, choćby produkt okazał się z papieru." - możesz spokojnie zwrócić jeśli okrze się z papieru! :P Otwarcie opakowania w tym przypadku mieści się w granicach zwykłego zarządu. Więc spokojnie rozrywasz blister, sprawdzasz, coś się nie zgadza, to zwracasz go bez żadnych problemów.

MaRa   8 #31 17.07.2011 23:32

Ten wymóg posiadania opakowania nie jest taki bez sensu. Jeżeli na opakowaniu jest nalepka z kartą gwarancyjną, można wyciąć ten kawałek i go schować. Cały blister na pewno nie jest potrzebny, i tak już będzie rozcięty/rozerwany, więc bezużyteczny.
Na tej nalepce są pewnie jakieś dane potrzebne producentowi, choćby numer seryjny (może sprawdzić, która fabryka wyprodukowała, a nawet którzy pracownicy, to jest niezbędne w procedurach zarządzania jakością).

@ulth - te blistry są celowo. Chodzi o zapobieganie kradzieży produktów, głównie w supermarketach. Gdyby było zwykłe papierowe pudełko, ktoś by wyjął, wsadził do kieszeni i tyle by widzieli towar. A jak nawet złapią to ktoś powie, że przedmiot był jego. A tak to nie można szybko wyjąć i musi kraść razem z blistrem.

Kpc21   10 #32 18.07.2011 00:42

@djfoxer - problem w tym, że czasem dokumentem gwarancyjnym jest... opakowanie.

@januszek - nie do końca masz rację. Tam jest mowa o reklamacji niezgodności z umową, na postawie ustawowego prawa, nie na podstawie gwarancji.

Ja blistrów też nie lubię - ale w tym wypadku do gwarancji wystarczy zachować tą tekturkę, która jest z tyłu.

command-dos   18 #33 18.07.2011 07:59

dzięki za tą dyskusję - paru rzeczy się dowiedziałem, o których nie maiłem pojęcia. Co do tego pendrive'a, mam takiego samego i póki co, sprawuje się nieźle. Z wieloma miałem tak, jak @Aleks7 ;)

januszek   19 #34 18.07.2011 08:31

@djfoxer: Chodzi o to, że o ile nie ma wymogu posiadania oryginalnego opakowania to nic nie zabrania gwarantowi wprowadzenia takiego - jeśli potrafi to uzasadnić.
ps. Nie po to podaję odnośnik do źródła abyś Ty wycinał z niego jeden pasujący Ci fragment i go tu wklejał jako prawdę objawioną... ;) Nawiasem mówiąc - często używasz jakiś kawałków tekstu, jako cytatów, nie podając ich źródła - co sprowadza naszą dyskusję na manowce.

@Kpc21: Tam jest mowa o reklamacji a potem także i o warunkach gwarancji. Przeczytaj całość a nie tylko pierwszy akapit ;)

Inną, też bardzo ciekawą sprawą związaną z HotZlotowym pendrive - jest to czy ten konkretny przedmiot w tym konkretnym przypadku w ogóle podlega pod tzw 'ustawodawstwo konsumenckie'? ;)

djfoxer   18 #35 18.07.2011 08:46

@januszek
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=321 - już podaje link :)
Zauważ, że zdanie które wybrałem z twego linku, pokazuje, iż gwarant, może podać informację o tym, że pudełko jest niezbędne do uwzględnienia gwarancji. Jednakże, jak sam widzisz, każdy przypadek brany jest pod uwagę odzienie. Chodzi o to głównie, żeby ktoś nie wysłał np. TV LCD 59" w samym kartonie, a potem miał pretensje, że podczas transportu uległ on uszkodzeniu. Wówczas faktycznie karton się przydaje. Ale też niekoniecznie, gdyż często w sklepie, gdzie idziemy z gwarancją, sprzedawcy sami opakowują towar wysyłany w ramach gwarancji. W przypadku pendriva z HotZlotu, zapis o opakowaniu nie jest poprawny (cytując z linku, który podesłałeś) "powodujący w praktyce niemożność użycia uprawnień gwarancyjnych." Wówczas sąd ustala, czy taki zapis jest poprawny.

januszek   19 #36 18.07.2011 09:12

@djfoxer: Teraz przytaczasz opinię piszącego tamto FAQ i jego przykład z pudełkiem od 59" telewizora. Traktuj więc to jako *przykład* a nie omówienie konkretnego wyroku Sądu ;)
My omawiamy *konkretną* rzecz. Zupełnie inną. Moim zdaniem nie ma bezpośredniego odniesienia z przykładu dotyczącego wielkiego telewizora do naszego zlotowego pendriva.
Konkrety na których możemy się oprzeć są takie: pendrive nie został kupiony, objęty jest wieczystą gwarancją a jedynym warunkiem jaki możemy znaleźć jest nalepka na opakowaniu z numerem i pisemną informacją: "Pudełko z nalepką stanowi podstawę gwarancji" - cała reszta to nasze spekulacje.
Jeśli potrzebujesz uzasadnienie tej informacji to zwróć się z takim pytaniem do Gwaranta ;) Dopiero potem możesz się z nim spierać i ostatecznie pytać Wysokiego Sądu, kto ma rację ;)

djfoxer   18 #37 18.07.2011 09:41

@januszek
Trzeba będzie tak zrobić ;) Pozdrawiam.

foreste   15 #38 18.07.2011 15:54

Kingstony ostatnio robią fatalne pamięci i pendriwy
BO miałem pena g2 datatraveler 4gb padł po 3 miesiącach użytku.
Micro sd flash 4gb tez po 3`4 miesiącach padła
a mam starego kingstona 512mb z 2005 r który kupiłem za 120zł i działa nadal
droższy byl i lepszy jest
a te nowsze i tańsze to szajs

foreste   15 #39 18.07.2011 16:00

*3~4