r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bandai Namco zapowiada Rise of Incarnates, bijatykę Free-2-Play na PC

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Bandai Namco coraz śmielej sobie poczyna na poletku Free-2-Play. W zeszłe wakacje na PlayStation 3 zadebiutowało darmowe Tekken Revolution, które zyskało sporą popularność, a dzisiaj Europejczycy dostaną na konsolę Sony również SoulCalibur: Lost Swords. Firma nabrała na tyle doświadczenia w temacie, że jeszcze w tym roku przypuści też atak na rynek PC i to z zupełnie nową marką F2P, grą Rise of Incarnates.

Rozpoczęły się zapisy do testów alpha bijatyki promowanej jako dzieło ojców Tekkena i SoulCalibura właśnie, skrojone na potrzeby graczy komputerowych. W świecie wyniszczonym przez meteoryty niektórzy ludzie w tajemniczy sposób posiedli moce, umożliwiające im przeistaczanie się w daimony, istoty przypominające bóstwa z dawnych wierzeń. Społeczeństwo się ich boi, wojsko chce wykorzystać, a dziwny głos w głowie podpowiada, by przeciwstawić się jednym, drugim i... nadnaturalnym braciom oraz siostrom, mającym swoją wizję przyszłości. Do swych racji przekonywać będą siłą.

Na olbrzymich arenach gracze ścierać się będą w parach. Na razie ujawniono cztery postacie do wyboru. Ponad stuletni francuski naukowiec jako mroczny żniwiarz posiadł umiejętność władania duszami. Dołączą do niego Amerykanie: czarnoskóre uosobienie boga wojny Aresa, blondyn o swojsko brzmiącym imieniu Jedrek, potrafiący się zamieniać w Mefistofelesa, a także seksowna dziewczyna, wcielenie Lilith, jak dwie krople wody podobna do rumuńskiej piosenkarki posługującej się pseudonimem Inna.

r   e   k   l   a   m   a

W grę wchodzi nie tylko posługiwanie się demonicznymi na pozór mocami, ale również różnego rodzaju bronią palną plus wykorzystywanie na swoją korzyść elementów otoczenia. W klimat nadchodzącego dzieła świetnie wprowadza pierwszy numer darmowego komiksu, dostępny na stronie Rise of Incarnates. Bandai Namco wierzy, że zbudowany od podstaw na PC projekt przyciągnie sporą liczbę zainteresowanych, co da początek może nawet nowej serii. Jeżeli ktoś jeszcze pamięta produkty pokroju Phantom Dust i obecnie jest komputerowcem, pewnie nie przejdzie obok tytułu obojętnie.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.