Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8.8
icon
Polecamy
5 innowacji na 5 kolejnych lat

Wywiad z dyrektor IBM Polska

Banshee 2.3.2

 Wersja polska
Programy > Multimedia > Odtwarzacze plików audio i wideo

Banshee to odtwarzacz plików multimedialnych (audio i video) charakteryzujący się wykorzystaniem niewielu zasobów systemowych przy oferowaniu dużej liczby funkcji.

Program oferuje takie funkcje jak zarządzanie bibliotekami multimediów, obsługa i integracja z serwisem Last.fm, pobieranie okładek do plików mp3, wyszukiwanie i tworzenie playlist i znacznie więcej. Banshee to również doskonałe narzędzie do synchronizowania multimediów z urządzeniami przenośnymi (iPod, G1 itp.).

Banshee jest programem rozpowszechnianym na licencji MIT/X11. Został napisany w C# (z użyciem platformy Mono) jako część środowiska GNOME.

r   e   k   l   a   m   a

Recenzje (2)

avatar
tomick (redakcja), 26.08.2010 21:38
duża liczba wtyczek, prosty i intuicyjny interfejs, integracja z usługami i sklepami internetowymi
użycie pamięci ponad normę

Banshee - początkowo projekt związany bardziej z Novellem, teraz rozwijany wspólnie ze społecznościami Debiana i Ubuntu. Rzeczą jaka sprawiła, że przekonałem się do Banshee to fakt, że wśród producentów nie ma jakiś ideologicznych wojen. Banshee został stworzony w oparciu o biblioteki Mono, czyli jedne z tych "złych i mrocznych" :-)

Jeśli jednak popatrzeć na program od strony użytkownika - jest to jeden z dynamiczniej rozwijanych odtwarzaczy obecnie pod Linuksa. W swojej historii przeszedł już kilka liftingów interfejsu, obecnie jest na etapie rozbudowywania systemu rozszerzeń. I to jest chyba jego mocna strona. Razem z Banshee dostajemy rozszerzenia, które pozwalają kupować muzykę w popularnych sklepach muzycznych - w tym korzystać z biblioteki Amazonu czy Ubuntu One Music Store. Mnie, jako użytkownika Ubuntu szczególnie interesują rozszerzenia integrujące z nowościami, które znajdziemy tylko w Ubuntu - notify-osd czy wskaźniki.

Z Banshee zintegrowany jest również prawie każdy dock, jaki jest dostępny na linuksa czy tez bardzo fajny program jak EarCandy, dynamicznie sterujący poziomami głośności w systemie. Dużą zaletą jest również silnik bazy danych w którym są trzymane informacje o utworach w kolekcji. Został on zoptymalizowany i działa bardzo szybko - nawet przy dużych kolekcjach.

Bardzo dobrze działa również zapis meta-danych do plików. Automatyczne są też korygowane nazwy katalogów w kolekcji odpowiadające za wykonawcę czy album. Do plików zapisywane są również oceny jakie są użytkownik wystawił utworowi. Dzięki temu mamy do nich dostęp w przypadku wysłania utworu np. do odtwarzacza mp3.

Banshee oferuje również możliwość odsłuchiwania podcastów oraz internetowych strumieni stacji radiowych. W ostatnich wersjach pojawiła się możliwość uproszczonego katalogowania e-booków. Banshee również integruje się z internetowymi usługami muzycznymi jak Last.fm czy Lyricwiki. W ekranie kontekstowym mogą być również wyświetlane teledyski z YouTube.

Banshee jest niewątpliwie kombajnem multimedialnym. Przy dużym katalogu opcji, jakie otrzymuje użytkownik program jest mimo to bardzo prosty w obsłudze. Doskonale nadaje się w codziennym użytku. Przez kilka lat, przez które używałem Banshee powracają czasami na Windowsa bardzo brakuje mi podobnego programu dostępnego na tą platformę.

avatar
rakso5, 19.08.2011 23:03
rozszerzenia, prostota i intuicyjność obsługi, integracja z systemem oraz usługami i sklepami internetowymi
dla niektórych to, że jest stworzony w oparciu o biblioteki Mono, czasem zjada za dużo pamięci

Muzyka jest podstawowym wyrazem ludzkich przeżyć. Przenika do naszego codziennego życia i jest, dla wielu osób, źródłem tożsamości i wyrażeniem tej tożsamości jednocześnie. Słuchanie muzyki jest równoznaczne z cieszenia się życiem. Wszyscy o tym wiemy intuicyjnie, a fakt ten może być uciążliwy dla odtwarzacza muzyki cyfrowej. Odtwarzacz powinien grać muzykę bez żadnych kłopotów i, w miarę możliwości poprawić doświadczenia słuchającego. Mam przyjemność zrecenzowania Banshee w odniesieniu do tych cech.

Banshee ma wszystkie funkcje, których należy oczekiwać od nowoczesnego odtwarzacza muzyki. Domyślnie będzie on sortował pliki muzyczne do określonych kategorii, takich jak nieprzesłuchane utwory, ostatnio odtwarzane, itp; a nawet sortować audiobooki do własnych kategorii pozwalając jednocześnie tworzyć podkategorie w naszym audio zbiorze. Pozwala on również na importowanie muzyki z dysku, jak również z iTunes lub z konta Amazon MP3. Dla sieci społecznościowych, można synchronizować Banshee z kontem Last.fm, co umożliwia płynne aktualizacje dla swojego stylu i statystyki. Dla tych, którym nie zależy na płynnej synchronizacji w chmurze, możesz nawet wyłączyć funkcje internetowe Banshee. To solidny odtwarzacz multimedialny z szeregiem funkcji, które powinny zadowolić większość osób.

Jego interfejs jest również intuicyjny. Niezależnie czego szukasz, znajdziesz to dość łatwo i całkiem szybko. Miły akcent na tle innych odtwarzaczy multimedialny to współpraca z iTunes. Program jest atrakcyjny, a jego interfejs jest elastyczny, jeśli chcesz od czasu do czasu zmienić wygląd lub dostosować go do własnych potrzeb. Powiedzmy, że nigdy ma nie tworzyć listy odtwarzania, nie ma problemu! Można po prostu ukryć część interfejsu listy odtwarzania, dla większej ilości miejsca, albo zastąpić ją większością opcji z innej funkcji! Inną bardzo fajną rzeczą, która jest atrakcyjnie wyświetlana w GUI jest to jak są prezentowane rozszerzenia. Rozszerzenia są prezentowane prosto, intuicyjnie i w żaden sposób nie mogę przypuszczać żeby to wpływało na stabilność Banshee. Rozszerzenia są także bardzo przydatne! Jedno z bardzo fajnych rozszerzeń umożliwia wyświetlanie filmów z YouTube związanych z tym czego słuchasz w okienku kontekstowym. Inne rozszerzenie automatycznie aktualizuje informacje o muzyce po wprowadzeniu jakichkolwiek zmian, bez względu jak małych, do biblioteki muzycznej i plików. Na papierze to może się wydawać nieprzydatne, ale zabawa z tym daje bardzo fajne możliwości.

Banshee zarządza plikami muzycznymi również całkiem elegancko. Pozwala on na usuwanie, dodawanie, lub sprawdzanie w Internecie różnych metadanych przypisanych do utworu. To nic niezwykłego, ale to co jest fajnego to, że można nie używać żadnych pól metadanych do wyszukiwania podobnych utworów w bibliotece. Jeśli masz ogromną bibliotekę tak jak ja, ta funkcja może ocalić ci życie, próbując znaleźć ten jeden, doskonały utwór.

Banshee to solidny odtwarzacz muzyki. On wcale nie jest wybitny, a jego wydajność jest porównywalna do innych odtwarzaczy muzycznych dostępnych w systemie Linux, a niektóre odtwarzacze muzyczne lśniące w niektórych parametrach pracy takich jak zauważyłem nie importują muzyki tak szybko, jak Rhytmbox, ale stabilność i łatwość obsługi czyni z niego jeden z tych, które warto sprawdzić. Co Banshee robi najlepiej, jednak jest to jego integracja z usługami w chmurze. Profile iTunes, Last.fm, Amazon MP3, Miro, a nawet Ubuntu One (dla użytkowników Ubuntu) są obsługiwane, co pozwala na bezproblemową integrację z chmurą.

Polecam sprawdzenie go, zwłaszcza jeśli jesteś częstym nabywcą muzyki online i kochasz dzielić się tym czego słuchasz!

 
 
 
 
8,6
ocena
Data aktualizacji07.12.2011
Rozmiar pliku2,96 MB
ProducentNovell, Inc.
Licencjabezpłatna
Typy pakietówUniwersalny
Liczba pobrań2 704
Pobrania w ostatnich dniachwykres pobrań programu
Szczegółowe oceny
:
9,5
Użytkownicy:
7,7 (20)
 
 
 
 
Programy producenta
Go-OO 3.2
Go-OO to jeden z najlepszych pakietów biurowych działających w oparciu o OpenOffice.org. Na taką...
Publikacje powiązane
Twórcy Minta już nie podkradają dochodów Banshee
Twórcy Minta — opartej na Ubuntu dystrybucji Linuksa — ostatnio sporo stracili w oczach...
Stabilny Banshee 2.2 z nowym e-sklepem muzycznym
Ukazało się stabilne wydanie Banshee 2.2. W najnowszej wersji wieloplatformowego programu...
Banshee 2.1.4 z obsługą internetowych stacji radiowych
Pojawił się wieloplatformowy program multimedialny Banshee 2.1.4. W najnowszej wersji skupiono się...
Banshee będzie aktualizowany częściej
Wieloplatformowy odtwarzacz multimediów Banshee zostanie wkrótce wzbogacony o nowe funkcje....
Banshee 2.0 z obsługą napisów
Zgodnie z zapowiedzią dziś została udostępniona stabilna wersja 2.0 wieloplatformowego odtwarzacza...
Banshee 1.9.4 alfa dla Windows
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, oficjalne wydanie wersji alfa odtwarzacza Banshee zostało...
Banshee alfa dla Windows już w przyszłym tygodniu
Długo oczekiwana oficjalna wersja alfa odtwarzacza Banshee dla systemu Windows pojawi się już w...
Banshee dla Ubuntu 11.04 bez e-sklepu Amazon MP3
Canonical porozumiał się z twórcami Banshee, domyślnego odtwarzacza multimediów dla Ubuntu 11.04....
Banshee 1.9.3 pre-alfa dla Windows już jest
W Internecie zostało udostępnione pierwsze nieoficjalne wydanie testowe Banshee 1.9.3 pre-alfa —...

Komentarze (9)  

Avatar
SlawkoN82 (niezalogowany) | 22.01.2012 22:59#9

Na moim Pentium 4 z prockiem 1.7 stanowczo za bardzo obciąża kompa. Toteż nie mogę go polecić na podobne maszyny.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ziendal7 | 12.06.2011 22:19#8

Dla mnie osobiście żre za dużo CPU.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 05.05.2011 0:11#7

Coś czuję, że Banshee wyleci z Ubuntu szybciej niż się tam dostało. ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
roobertos | 17.04.2011 10:35#6

a ja używam QMMP ponieważ nade wszystko cenię sobie prostotę ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
manishe | 30.01.2011 0:30#5

Od Rhythmboxa zdecydowanie lepszy. W nowej wersji Ubuntu 11.04 stanie się domyślnym odtwarzaczem w systemie. Może tworzyć skompilowane playlisty z wieloma warunkami, dokładnie tak jak Winamp. W pełni obsługuje last.fm (czego Winamp nie potrafi). Jak dla mnie, to najlepszy odtwarzacz pod Linuksa z Gnome.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 17.01.2011 21:25#4

Dałem 9 choć Exaile jest wygodniejszy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Marcin_S | 13.03.2010 12:34#3

Odtwarzacz nawet lepszy od Amaroka, choć nie zachwyca oprawą graficzną. Ma wiele funkcji (np. equalizer niezależny od Phonona), pobieranie danych Last.fm.
Polecam!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Marcin_S | 12.03.2010 10:52#2

To jest klon Amaroka dla GNOME?

Avatar
r9s (niezalogowany) | 27.02.2010 11:48#1

Polecam ten odtwarzacz - jest lepszy od Rythmoxa xD

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść