Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Miętowy przewodnik

Każdy kto zaczynał przygodę z informatyką jeszcze zaledwie te kilkanaście lat temu, na pewno trafił na przynajmniej jednego nawiedzonego „ewangelistę Linuksa”, który próbował każdemu fanatycznie instalować dzieło pana Torvaldsa i społeczności optymistów, by zaraz potem po wysłuchaniu peanów na cześć Pingwina, zderzył się z nim jako namiastką wygodnego systemu na biurko.

A może po prostu dopiero wspinałem się po „Piramidzie Użyszkodników” i Linux zwyczajnie mnie przerósł? Pamiętam, że był barierą tak wielką, że zwyczajnie zraziłem się do niego na długie lata, po to by w kolejnych raz za razem odbijać się i wracać na tego nieszczęsnego Windowsa XP. Większość ofiar wolnościowej propagandy prędzej czy później dotykał jakiś problem, z którym musieli sobie radzić studiując księgi na „przyjaznych” forach, z równie „przyjaznymi” użytkownikami… Ale skoro tak, czy nie jest to dowodem na to, że Linux nie był systemem dla desktopu? A może byłem zaimpregnowany Windowsem i stąd wszystko co inne-nowe było wrogiem dobrego? W szkole mieliśmy Jabłka przypominające z wyglądu żelazko i pomimo starań nauczycielki i tak graliśmy na nim tylko w shootery i rozbieraliśmy mangowe niewiasty w KISS - więc raczej nie.

A jak jest dzisiaj? Nieodżałowany przez wielu Windows XP został bez (i tak bezużytecznego) wsparcia, to samo niedługo czeka moją ulubioną pośród okien Siódemkę. Dla niektórych jest to argument wystarczający aby rozejrzeć się za alternatywą, ale taką którą nie jest ani terakota Microsoftu, ani nawet rezerwat Apple. Są jeszcze chromowany Google i jego androidowe alter ego – oba równie niepoważne. Czy więc dystrybucje Linuksowe roku Pańskiego 2016 nadają się już do używania na co dzień? Moim zdaniem… zwykle tak. ;) Dowodem na to niechaj będzie Linux Mint ze środowiskiem Cinnamon, który postaram się odpowiednio przybliżyć, a jednocześnie nie dublować „Impregnacji Mózgu”. Przewodnik kieruję w stronę początkujących użytkowników z nawykami Windows.

Dlaczego akurat Cynamonowa Mięta? Dlatego, że jest „wszystkomająca”, czyli przeładowana zbędnym oprogramowaniem, które w pewnym momencie może okazać się jednak niezbędnym. ;) Nie straszy wyglądem, czyli posiada całkiem przyjemne dla oka gradienty i ikony stylizowane na realistyczne (ale jak ktoś lubi to w nadchodzącym Mint 18 mają być także dostępne płaskie i krzykliwe abominacje). Opiera się na Ubuntowym LTS, czyli trudniej o wywrotkę niż na rolling release. A do tego jest bezobsługowa, pod pojęciem czego rozumiem naprawdę okazyjne zaglądanie do Terminala, którego boją się wszyscy „windziarze” jak diabeł wody święconej.

Pomimo bardzo gorzkiego wstępu, oświadczam że ja naprawdę lubię Linuksa i szanuję niezliczoną ilość godzin, które wkładają w niego ludzie dobrej woli z całego świata – oczywiście używam na co dzień.

Sterowniki

Aby oszczędzić sobie rozczarowań, najlepiej przetestować dystrybucję w trybie LiveCD/DVD/USB – szczególnie pod kątem sterowników, tak wbudowanych już w jądro jak i ewentualnych z repozytoriów lub stron producenta. Najczęściej wszystko po prostu działa bez dodatkowych czynności ze strony użytkownika, ale bywa i tak że trzeba się namordować lub nawet tak, że nie działa i działać nie będzie nigdy. ;)

Gry

Pomimo wielu, całkiem znośnych gier homebrew (np. Frozen Bubble, Tux Racer czy Hedgewars), tak zwany prawdziwy gracz nie ma czego szukać na Linuksie. Na Steam biblioteka gier wciąż jest (i raczej będzie) namiastką tego co dostępne jest na Windows zaś na Wine kompatybilność nigdy nie sięgnie 100%.

Biurko tradycyjne

Cynamon należy do grupy środowisk graficznych, które hołdują tradycji, bez udziwnień i bez rozwiązań przyjaznych pod ekrany dotykowe. Znajdziesz w nim więc pasek z podziałem na trzy strony: lewą, środkową wyrównywaną do lewej i prawą. Wszędzie można umieszczać specjalne programy, które cały czas działają w tle (zwane apletami) i oczywiście programy okienkowe jak w każdym innym środowisku. Każdy aplet można umieszczać w dowolnym miejscu, w dowolnej kolejności, można też każdy wyłączyć lub całkowicie usunąć. Dzięki temu użytkownik ma pełną swobodę co i gdzie znajdzie się na pasku, szczególnie że jest sporo apletów społeczności, czekających na ściągnięcie i przetestowanie w przyjaznym menu (wyświetlanie temperatur, aktualnego IP, pracę dysków, stoper, alarm etc.).

Domyślny wygląd pulpitu (po lewej) i pulpit zmodyfikowany (po prawej).

Klikając prawym przyciskiem myszy na wolnej przestrzeni, na pasku, wywołane zostanie małe menu, spod którego możesz przejść do wszystkich ustawień systemu, apletów, skórek, panelu i przełączyć się w tryb edycji, który umożliwi przesuwanie elementów na pasku (i w taki sam sposób się go wyłącza).

Aplety można dodawać („Dodaj do panelu”), usuwać i fizycznie usuwać (pod ppm), można je też pobierać z poziomu menu wprost z repozytorium.

Pierwsze co polecam zrobić to zastąpić domyślny „Mint Menu” apletem „MyLauncher”.

Większość programistów przypisuje swoje programy do kategorii do których nie powinny należeć lub nawet kilku kategorii, czego efektem jest bałagan we wszystkich apletach-menu, które automatycznie zaczytują elementy z "/usr/share/applications/". Na domiar złego „Mint Menu” jest wolny, pełen błędów i o ile działa ukrywanie programów to już przeniesienie do innej kategorii skutkuje usunięciem pliku konfiguracyjnego… Dlatego zalecam menu zbudować sobie samemu dzięki ww. apletowi. Brzmi strasznie, ale w praktyce to po prostu kliknięcie ppm na „MyLauncher”, wybranie opcji „Edit launcher menu”, wpisanie wyświetlanej nazwy i ścieżki do pliku wykonywalnego lub aktywatora.

Po lewej: własne menu. Po prawej: opcje apletu dostępne pod prawym przyciskiem myszy.

Podobnie jest z motywami. Niestety ramki okien, ikony, elementy sterujące i kursory myszy trzeba sobie dograć samemu (wrzucając do "$home/.themes/<nazwa motywu>/"). Zmiany są automatycznie zapisywane.

Ustawienia systemu pogrupowane są w logiczne kategorie i w przeciwieństwie do np. Windowsa nie są rozbite na kwadryliony kreatorów i zakopanych Bóg raczy wiedzieć gdzie, menu. Nie potrzeba też grzebać ręcznie w docnf, ani używać dodatkowych programów jak np. w przypadku Unity. Podejrzewam, że wszystkie potrzebne ci opcje znajdziesz w GUI.

Oczywiście nie mam zamiaru przedstawiać ci wszystkich – jest ich za dużo i są na tyle jasno opisane, że nie powinieneś mieć z tym problemu. Z ciekawszych mogę wymienić np. dopisywanie własnych aplikacji, które będą uruchamiać się zaraz po zalogowaniu użytkownika (odpada więc konieczność grzebania w skryptach startowych jeśli program nie musi być niezależny od profilu). Jest to odpowiednik np. folderu autostart w Windows, tyle że obudowany w GUI.

Jeśli podoba ci się trójwymiarowe zestawienie okien do szybkiego przełączania się pomiędzy nimi spod przycisków Alt+Tab w Windows, to możesz ustawić sobie podobną animację w Cinnamon.

Niestety pakiety językowe dla Polski są niekompletne i trzeba je dograć z repozytorium (a przynajmniej tak jest w Linux Mint 17.3). W tym celu przejdź do opcji „Język” i kliknij w „Zainstaluj / usuń języki...”. Wybierz „Polish, Poland UTF-8” i wciśnij „Zainstaluj pakiety językowe”.

Manager plików Nemo

Nemo jest domyślnym managerem plików, opartym na starym Nautilusie (to akurat zaleta widząc jak ekipa Gnome go wykastrowała). Według mnie jest najlepszym programem tego typu w Linuksach, zaraz obok Dolphina z KDE. Jako że jest to kluczowy element każdego systemu operacyjnego, poświęcę mu najwięcej uwagi.

Na początek polecam od razu przejść do opcji (na powyższym obrazku cały pasek z menu jest wyłączony, ale domyślnie znajdziesz tam m.in. właśnie opcje programu) i włączyć możliwie wszystkie przyciski. Jeśli często używasz managera plików to z pewnością przydadzą się nie raz.

Od lewej: strzałki lewo/prawo posiadają taką samą funkcję jak w przeglądarkach internetowych, strzałka w górę przenosi do katalogu poziom wyżej, pętla odświeża zawartość (można użyć też F5), domek teleportuje do katalogu użytkownika, komputer do katalogu głównego.

Dalej znajduje się pasek ze ścieżką – domyślnie jest „klikalny”, ale kolejnym przyciskiem ze strzałką można zamienić go na „edycyjny” (mało wygodne, w Windows jest to znacznie lepiej rozwiązane). Następna ikonka odpowiada za uruchomienie Terminalu od razu w miejscu, które aktualnie przeglądasz. Lupa, standardowo, umożliwia przeszukiwanie zawartości komputera.

Ostatnie trzy ikony to tryby wyświetlania elementów: ikony (jak na rycinie wyżej), lista szczegółowa-drzewiasta i tryb kompaktowy czyli zwykła lista z samymi nazwami plików i folderów (moim zdaniem najprzydatniejsza).

Na dolnym pasku, pierwsze dwie ikony służą do zmiany widoku w panelu bocznym managera plików: zwykły lub drzewiasty. Trzecia ikona odpowiada za jego ukrywanie. Zaś suwak służy do zmiany wielkości ikon lub miniatur plików graficznych.

W panelu bocznym znaleźć można skróty do katalogu domowego użytkownika, podkatalogów odpowiadających za pulpit, pobrane, muzyka, filmy itd. (pousuwałem ;)), katalogu głównego i śmietnika. Użytkownik może dodać też własne lokalizacje (nie tylko lokalne), które pojawią się pod szyldem „Zakładki”. Niżej są „Urządzenia” gdzie listowane są wszystkie rozpoznane partycje (nawet te niewpisane do „/etc/fstab”) na wszystkich podłączonych pamięciach masowych, skąd można je jednym kliknięciem zamontować lub odmontować. Na samym dole jest „Śieć” pod którą znajdziesz znalezione np. „samby”. Cały panel przypomina ten z Windows, jest jednak od niego znacznie mniej zaborczy (wszystkie elementy można ukrywać, usuwać, zmieniać im nazwy).

Jak w każdym managerze plików, wciskając kombinację Ctrl+H (można też wyklikać w menu) ukrywa się bądź pokazuje ukryte pliki. W Windows w systemie plików FAT-opodobnych i NTFS, odpowiada za to atrybut pliku, w *niksowych jak np. EXT4 czegoś takiego nie ma i pliki lub foldery, które użytkownik chce ukryć przed sobą muszą mieć nazwy zaczynające się kropką.

Rzeczą szalenie wygodną, którą można znaleźć w każdym szanującym się managerze plików jest możliwość zarządzania zawartością na kartach. Niektórzy zamiast nich wolą dwie instancje zkafelkowane do przeciwległych boków (co działa również w Cinnamon tak jak na Windows), ale moim zdaniem karty mają tę przewagę, że można schować lub wywołać jedno okno, zamiast klikać sto razy w każde z osobna. Jeśli używa się dwóch to jeszcze wygodniej jest podzielić okno na dwie części (F3). Można także korzystać z obu rozwiązań równolegle, w każdym ustawiając np. inny widok.

Do Nemo powstało także szereg dodatków jak choćby integracja z Dropbox (nemo-dropbox), dodatkowa zakładka we właściwościach pliku na wzór świetnego HashTab (nemo-gtkhash), porównywarka plików Meld (nemo-meld) czy Furious ISO Mount do łatwego montowania obrazów partycji i płyt (czyli bez pałowania się w linii poleceń z kpartx czy jeszcze gorzej loop ;)).

Managery plików na Linuksa automatycznie rozpoznają typ pliku nie po jego rozszerzeniu, a po nagłówku. Ma to swoje plusy i minusy. Do zalet na pewno można zaliczyć to, że niezależnie od nazwy, plik otworzy się w skojarzonym programie, pliki tekstowe w ikonach zawierają część treści, do tego niemożliwym staje się tak jak na Windows, aby plik wykonywalny mógł podszyć się pod np. PDF (także ze względu na pokazywanie rozszerzeń, system atrybutów/uprawnień i brak ikon wewnątrz ELF). Wadą za to jest to, że np. MAFF który jest tak naprawdę ZIPem, nie otworzy się automatycznie w Firefoksie, ponieważ wszystkie archiwa kojarzy FileRoller i trzeba posłużyć się „Otwórz za pomocą” z poziomu menu kontekstowego.

Czasami użytkownik chcąc uruchomić skrypt lub program z bibliotekami linkowanymi statycznie, który nie znajduje się w repozytorium, musi uprzednio nadać mu atrybut wykonywalny. W Linuksie wykonywalne pliki nie są wykonywalnymi z powodu samej nazwy rozszerzenia jak w Windows (mogą nazywać się *.sh czy *.elf, ale nie sprawi to, że system pozwoli je uruchomić). We wszystkich poradnikach zawsze odsyłają do Terminalu, gdzie trzeba wklepać ścieżkę do owego pliku i użyć chmod. Zapewne dlatego, że to zadziała zawsze tak samo we wszystkich dystrybucjach i środowiskach graficznych, ale w dzisiejszych czasach z powodzeniem można to zrobić w GUI, we właściwościach pliku.

Menu kontekstowe jest podobne jak w każdym innym systemie operacyjnym i warto wspomnieć jedynie o dwóch ciekawych opcjach: „Otwórz jako administrator” i „Skrypty”.

Otworzenie folderu jako administrator (czyli root) skutkuje uruchomieniem nowej instancji Nemo, z czerwonym paskiem informującym o podwyższonych uprawnieniach. Dzięki temu nie tylko można dokonywać zmian poza "$home", ale także wszystkie pliki będą się otwierać w skojarzonych programach również na prawach roota.

Druga warta wspomnienia opcja to możliwość wykonania dowolnego skryptu powłoki tekstowej. Działa to na tej samej zasadzie jak przypięcie *.bat do menu kontekstowego w Windows – z tą jednak różnicą, że bash daje znacznie większe możliwości i nie trzeba grzebać w rejestrze bo wszystkie skrypty zaczytywane są po prostu z folderu "$home/.local/share/nemo/scripts/" z nazwą taką jak nazwa pliku. Można więc sobie przypiąć automatyczną zmianę nazw plików z małych na duże litery i vice versa, szyfrowanie/deszyfrowanie GPG, montowanie zaszyfrowanych wolumenów, konwersję wszystkich plików *.png na np. *.jpg, a do tego o rozdzielczości połowę mniejszej etc. Ograniczeniem jest wyłącznie wyobraźnia i znajomość składni.

Dom

Katalog "/home/<nazwa użytkownika>/" pełni podobną rolę co folder użytkownika w Windows. To tutaj znajdują się ustawienia systemu, programów i ewentualnie ich cache. Warto więc ją sobie wydzielić już podczas instalacji jako osobną partycję, ponieważ wszystkie ustawienia są przenośne, rozpozna i zaadoptuje je dowolna dystrybucja Linuksa i dowolne środowisko graficzne (z kilkoma wyjątkami, ale te zawsze można przenieść lub zmienić im nazwę na wymagane).

Po ukazaniu się ukrytych plików i folderów, oczom użytkownika ukaże się panujący tutaj chaos, ponieważ nie ma obowiązkowego standardu nazewnictwa i sztywnych lokalizacji. Więc jak mówi stare porzekadło: „każdy wuj na swój strój” i „hulaj dusza piekła nie ma”. ;)

.cinnamon/configs/

Legowisko ustawień pobranych apletów. Nie wszyscy twórcy się do tego stosują, np. „MyLauncher” przechowuje menu użytkownika w swoim folderze.

.config/

Miejsce docelowe na wszystkie ustawienia programów. Niestety nie wszyscy się do tego stosują i część deweloperów przechowuje ustawienia swoich aplikacji poza tym folderem jak np. Firefox w ".mozilla/", a nawet zagrzebane gdzieś w ".local/share/".

.fonts/

Jak sama nazwa wskazuje, miejsce na czcionki (m.in. TTF i OTF) które będą automatycznie wczytywane przez wszystkie programy.

.icons/

Również jak sama nazwa wskazuje, jest to miejsce przeznaczone na zestawy ikon i kursorów.

.sounds/

To już mój wymysł, gdzie trzymam własne dźwięki systemowe, ponieważ oryginalne nie przypadły mi do gustu.

.themes/

Miejsce na motywy dekoracji okien, środowiska graficznego itp.

.local/share/cinnamon/

Tutaj Cinnamon pobiera i przechowuje aplety (folder "applets"), desklety na wzór gadżetów pulpitu z Windows (folder "desklets"), rozszerzenia jak np. „Wobbly Windows” który „gumieje okna” (folder "extensions") i "search_providers", który nie wiem do czego służy. ;)

.local/share/nemo/

Stąd Nemo wczytuje akcje (folder "actions") i skrypty (folder "scripts").

.wine/drive_c/

Katalog w którym Wine przechowuje zainstalowane programy. Można oczywiście także samemu wrzucić tutaj wersję portable jakiejś aplikacji.

Aktualizacje

W przeciwieństwie do Windows, aktualizacje w Linuksie to bajka. Nie wymagają restartu (o ile nie aktualizujesz jądra), cały czas można korzystać z komputera i pobierają się krócej (ponieważ są to patche delta). Paczki kategoryzowane są na stopnień ryzyka od 1 do 5 i użytkownik może wybrać które konkretnie chce pobrać lub do którego stopnia, unikając w ten sposób niepotrzebnych lub ryzykownych (niesprawdzonych).

Aliasy

Przychodzi taki czas kiedy trzeba użyć linii poleceń. Po pewnym czasie każdy odkryje, że są czynności, które wykonuje się i prościej i szybciej właśnie w Terminalu. A już szczególnie wtedy kiedy ma się przygotowany zestaw aliasów, czyli skróconych komend wymyślonych przez użytkownika.

Na przykład aby pobrać i zainstalować program za pomocą apt-get trzeba żmudnie wklepać: "apt-get install". Możesz to sobie skrócić jeśli otworzysz plik ".bashrc" i zrobisz alias inst='apt-get install'. Wówczas wystarczy wpisać np. "inst firefox", aby „gnome-terminal” zrozumiał to jako "apt-get install firefox". Musisz jedynie uważać na to aby nie zdublować nazw programów już obecnych w systemie, czyli np. nie możesz zrobić aliasu "dd", ponieważ wywołasz program dd, a nie alias.

Oprogramowanie

Aplikacje na Linuksa najlepiej pobierać z oficjalnych repozytoriów. Najszybciej i najwygodniej jest za pomocą Terminalu, ale jeśli masz mocne nerwy to możesz wyszukiwać i instalować programy za pomocą tzw. „Managera Oprogramowania”, który jest potwornie ślamazarny. ;)

W repozytoriach (i czasami poza) znajdują się programy wyłącznie darmowe i otwarto źródłowe – czyli jak można przypuszczać tylko garstka do czegoś się nadaje. Większość gier i programów użytkowych jest tak marnej jakości, że jestem pełen podziwu dla armii ludzi zajmujących się paczkowaniem. Oczywiście narzekam jedynie na te z GUI, ponieważ konsolowe są bardzo dobre (i nie wymieniam ich na liście, a więc bez dmcrypt, ddrescue, tree itp.). Skoro jest jakaś większość, to znaczy że nie wszystkie - i pośród nich można znaleźć prawdziwe perełki takie jak np. Blender czy DarkTable, które z powodzeniem mogą konkurować z komercyjnymi odpowiednikami. Podejrzewam, że o wszystkich flagowych programach już słyszałeś, dlatego ograniczę się jedynie do krótkiej listy tego co wpadło mi w oko:

  • Przeglądarki internetowe: Chromium, Firefox
  • Klient poczty: Thunderbird
  • Klient IRC: HexChat
  • Klient FTP: FileZilla
  • Klient Torrent: Transmission
  • Komunikatory: Pidgin, Kadu
  • Odtwarzacz filmów: VLC
  • Odtwarzacze muzyki: Amarok, Banshee, DeaDBeef
  • Odtwarzacz… dźwięków otoczenia: ANoise
  • Pakiet biurowy: LibreOffice
  • Przeglądarki PDF: Evince, Firefox
  • Prosty edytor tekstowy: gedit
  • Edytor grafiki trójwymiarowej: Blender
  • Edytor grafiki wektorowej: InkScape
  • Edytory grafiki rastrowej: Gimp, MyPaint, Krita
  • Ciemnia: DarkTable
  • Katalogowanie zdjęć: Podobno dobry jest digiKam
  • Edytor wideo: nic co by nadawało się do użytku...
  • Edytor audio: powiedzmy, że Audacity
  • Edytor heksadecymalny: od biedy Bless Hex Editor
  • Nagrywanie płyt (nakładki): Brasero, K3b
  • Manager pamięci masowej: GParted
  • Kontrola S.M.A.R.T. GSmart Control Tools
  • Kalkulator: Gnome Calculator
  • Podgląd z kamery: Cheese
  • Program do wykonywania zrzutów ekranu: Gnome Screenshot
  • Dock: Cairo-Dock, Plank
  • Gadżeciarz pulpitu: Conky
  • Szyfranci: ;) TrueCrypt, VeraCrypt
  • Wirtualizatory: QEmu, Virtualbox
  • Emulatory konsol: FS-UAE, Higan, Kega Fusion
  • Odkurzacz: BleachBit

Kilka z powyższych ma swój rodowód lub przynajmniej raz lepszy, a raz gorszy port na Windows, a kilka powinieneś kojarzyć z tzw. rescue media.

Jeśli nie boisz się komercyjnych programów polecić mogę edytor wideo Lightworks. Początkowo ciężko się przyzwyczaić do pływającego interfejsu, ale nie zrażaj się. Podobno bardzo dobrym edytorem muzycznym jest Ardour, choć osobiście nie miałem przyjemności na nim pracować (słoń nadepnął mi na ucho ;)). Z kolei Pixeluvo zastąpił mi topornego Gimpa (to w zasadzie program dryfujący pomiędzy Gimpem, a DarkTable). Jeśli nie przepadasz za VirtualBox to jest też VMware. Microsoft utrzymuje jeszcze port swojego flagowego Skype (choć jak jeszcze długo to nie wiadomo – nowy prezes jest bardziej multiplatform i bardziej open, więc jest szansa że projekt się utrzyma ;)). Dropbox, jeden z najpopularniejszych „chmur” także ma swój pingwinowy odpowiednik, a każdy popularny manager plików specjalne rozszerzenie.

Komercyjne programy są udostępniane najczęściej jako paczka - zależnie od rodziny dystrybucji, w różnych formatach. Skoro Ubuntu opiera się na Debianie, a Mint na Ubuntu to interesują ciebie wyłącznie paczki DEB. Wystarczy takową pobrać, dwukliknąć na niej tak samo jak na EXE/MSI na Windows i zainstalować.

Czasami deweloper udostępnia swoje dzieło jako spakowaną binarkę linkowaną statycznie. Wówczas wystarczy ją rozpakować i dwukliknąć na plik wykonywalny (poznasz po nazwie, czasem ma rozszerzenie *.elf).

Osobiście brakuje mi jeszcze kilku programów, którymi „linuksowe braki” protezuję przez Wine.

  • 7-Zip – ponieważ FileRoller to namiastka packera
  • Foobar2000 – ponieważ obsługuje więcej niż DeaDBeef ;)
  • HxD – ponieważ się do niego przyzwyczaiłem
  • ImgBurn – ponieważ jest to jeden z dwóch najpotężniejszych programów do nagrywania płyt
  • IsoBuster – ponieważ jest to najlepszy analizator logiki płyt optycznych i ich obrazów
  • KeePass - ponieważ wersja na Linuksa jest dla mnie za uboga
  • Linux Reader – ponieważ loop nieradzi sobie z obrazami partycji i uszkodzonymi systemami plików, a do tego obsługuje UFS2, dla którego nie będę specjalnie gmerać w jądrze i bić się z jego kompilacją

I kilka które są nie do zastąpienia jak np. Photoshop czy Unity – i dlatego jeszcze nie mogę spuścić w ubikacji Windowsa. Sądzę że dla większości zwykłych użytkowników i ZU+, powyższa lista zaspokoi 100% potrzeb o ile tylko będą skłonni do zmian nawyków.

Stygmatyzacja

Podobno Ubuntu i dystrybucje na nim oparte (jak np. Mint) to: „dystrybucje dla lamerów bo prawdziwy pr0 używa dystrybucji XYZ”. Cóż, Linuksa mógłbym przyrównać do budowy domu. Kiedy ktoś kupuje gotowy, szuka takiego w którym odpowiada mu metraż, rozmieszenie pokojów i wyposażenie. Niewiele może w nim dokonać przeróbek po za wymianą mebli (co może być założeniem). Kiedy buduje sam od fundamentów musi się znać na wszystkim od murarki, przez hydraulikę aż po elektrykę. Nie każdy chce przy instalacji, aby witał go czarny ekran z migającym kursorem, nerwowo oczekującym na przepisywanie „Ogniem i Mieczem”. Dlaczego tego nie uszanować? Linux Mint jest dystrybucją idioto-odporną, przeznaczoną dla ZU i mimo, że mógłbym się gimnastykować z np. Gentoo to jednak wolę ten czas poświęcić na Minta i spokojny sen… ;) 

linux oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
jarodebombel   7 #1 26.04.2016 20:30

Ja z innej bajki: jak się nazywa ten aplet na pulpit z datą, pogodą i obciążeniem systemu? Widziałem coś podobnego na Archa, i chyba to jest to samo ale nazwy żem zapomniał, daruj... Sam używam Minta ale z MATE. Jest ok.

A sam artykuł interesujący :)

Berion   14 #2 26.04.2016 20:34

@jarodebombel: Aplety są na pasku. Ale desklet to też nie. Tym razem to skin Harmattan dla Conky. :) W obecnej wersji nie działa pogoda bo yahoo już nie podaje tych informacji bez logowania, z kolei nowsza wersja nie działa poprawnie z obecnym Conky (trzeba czekać na Mint 18).

Autor edytował komentarz w dniu: 26.04.2016 20:34
tylko_prawda   11 #3 26.04.2016 20:48

Niezły artykuł :)

Naprawdę używasz Photoshopa?

Berion   14 #4 26.04.2016 20:54

@tylko_prawda: Naprawdę i nie do SeWeEt foci. Kiedyś próbowałem przez Wine, ale mi rozwalił projekt i od tamtej pory nie jestem taki hurraoptymistycznie nastawiony do translatorów. :P

  #5 27.04.2016 10:00

Ale przecież 7-zip jest dostępny na linuksa, wraz z gui w gtk. Przynajmniej na archu...

  #6 27.04.2016 10:19

Jeżeli chodzi o program do edycji video to koniecznie zainstalujcie flowblade

https://github.com/jliljebl/flowblade/blob/master/flowblade-trunk/docs/INSTALLIN...

welon   1 #7 27.04.2016 10:24

Jeżeli chodzi o edytor video to polecam flowblade
https://github.com/jliljebl/flowblade/blob/master/flowblade-trunk/docs/INSTALLIN...

Jest w/g mnie przede wszystkim stabilny. A nowe wersje przychodzą dokładnie według wcześniejszych zapowiedzi.

VenomX   3 #8 27.04.2016 11:34

Bardzo ciekawy przewodnik :)
Obecnie czekam w najbliższych tygodniach na wydanie Linux Mint 18 .
To co od dłuższego czasu doceniam w systemie Mint to przede wszystkim : prostota,stabilność,elegancja.Cinnamon to naprawdę fajne środowisko - mocno rozwijane,za to duży PLUS!
Często w systemie linuksowym formatuje pamięć USB,Mint ma świetną do tego apke : "formatowanie kart USB" tego nie mają inne distra,a to jest dla mnie duża wygoda.

jajecpl   10 #9 27.04.2016 11:52

@VenomX: Wszystko co jest na ubuntupochodnych, mają inne distra, tylko trzeba sobie czasami doinstalować..

VenomX   3 #10 27.04.2016 11:58

Czy rzeczywiście tak jest ? Ubuntu GNOME z którego korzystałem nie miał wbudowanej apki "formatowanie kart USB" można jednak było doinstalować podobną apke,niestety była ona mocno ograniczona,pozbawiona funkcjonalności : formatowała wyłącznie w formacie FAT32.Korzystałem z różnych środowisk,distr,uważam,że Mint ma swoją wbudowaną w standardzie apke jakim jest właśnie formatowanie i jest ona naprawdę dobra,funkcjonalna.Inne distra tego nie mają,a jeśli coś w podobnie znajdziesz w menadżerze oprogramowanie okaże się być to mało doskonale lub funkcjonalne .

EDIT :

Dla przeciętnego Kowalskiego Mint jest naprawdę dobry.Koleżance raz zainstalowałem Ubuntu,to wściekała się właśnie na to formatowanie,gdzie trzeba było odpalać jakąś aplikacje typu "Gparted" i w dość mało przyjemny sposób sformatować pamięć USB.W późniejszym czasie postawiłem koleżance Minta,od razu przypadło jej to distro,środowisko Cinnamon do gustu.Sama przyznała,że tu formatowanie jest szybkie,przyjazne,gdzie każdy sobie z tym poradzi.
Dziewczyna ma racje : formatowanie pamięci w linuksie nie należy do czynności szybkich,przyjemnych.Wyjątkiem jest Mint.

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 12:06
Berion   14 #11 27.04.2016 12:04

@VenomX: To się nazywa mint-stick. Ja tam zawsze używam GParted.

@welon: Dzięki, zbadam. :)

VenomX   3 #12 27.04.2016 12:08

@Berion: Zgadza się :) mint-stick.Zbadaj,zobaczysz jak szybko,bezproblemowo można formatować przez to USB.

Berion   14 #13 27.04.2016 12:11

@VenomX: Wolę większą kontrolę nad tym, stąd GParted. Po za tym na Linuksie dla pendraków używam głównie F2FS (tak hipstersko ;d).

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 12:11
  #14 27.04.2016 12:13

"Podobno Ubuntu i dystrybucje na nim oparte (jak np. Mint) to: „dystrybucje dla lamerów bo prawdziwy pr0 używa dystrybucji XYZ”..."

Tak właśnie, strzał w dziesiątkę.
Używam Ubuntu od niespełna roku i ile to razy czytałem poznając świat Linuksa, że prawdziwy Linuks to Arch, następnie że nie bo najprawdziwszy jest czysty Debian itd. etc.
Najbardziej boli jednak wyśmiewanie przez starych wyjadaczy "klikalnych" dystrybucji typu Ubuntu, Mint. Rozumiem ich doskonale, spędzili wiele lat w zamkniętym gronie stając się "nadkomputerowcami" przewyższającymi o kilka lig windows_userów i chcieliby aby tak pozostało. Niestety, nie każdy może sobie pozwolić na budowę domu od gołej ziemi.

Takiego podejścia do sprawy, jakie wyraziłeś kolego Berion akapitem o stygmatyzacij życzę wszystkim linuksiarzom.

Pozdrawiam :)

VenomX   3 #15 27.04.2016 12:14

@Berion: Dla każdego coś innego :) Nie należe do osób wymagających,dlatego też często formatuje pod NTFS.
F2FS słyszałem,że to szybki format plików,stworzony przez Samsunga.

bystryy   10 #16 27.04.2016 12:45

Chyba jestem oldschoolowy, bo pamięci USB formatuję poleceniami spod konsoli (mkdosfs, mkntfs - bo podpinam też pod cudze, nielinuksowe kompy)

@Berion: popraw tego ortografa "nieprzypadły" przy .sounds ;)

a tak poza tym, bardzo dobry wpis, będę na niego głosował :)

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 12:56
Berion   14 #17 27.04.2016 12:50

@bystryy: Byłbym rad za głos. ^^"

Jak to? Nie podkreśla mi ani lis, ani librak. Na pewno to błąd? Nie posiadam matury, więc takie pytania czuję że są rozgrzeszone. ;)

  #18 27.04.2016 12:55

Jeśli to ma być przyjazne użytkownikowi, to ja dziękuję.
Moim zdaniem nadal jest to dla entuzjastów.

bystryy   10 #19 27.04.2016 12:55

@Berion: Jak sam przed chwilą napisałeś "nie posiadam" - partykuła "nie z czasownikami" pisana osobno ;)

Gdyby to był przymiotnik, to co innego :)

Berion   14 #20 27.04.2016 12:59

@bystryy: Ok, zamiecione pod dywan, nikt nic nie widział. :}

dru8d   5 #21 27.04.2016 13:15

U mnie Mint wygląda w ten sposób. https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/v/t35.0-12/12887519_1008103709251177_210078...

Ubolewam nad kiepskimi sterownikami dla Radeona, które mam na pokładzie. Stąd pojawiają się problemy z akceleracją. Poza tym system szybszy od Win 7, a daje podobne możliwości.

Skullek   7 #22 27.04.2016 14:23

W końcu ktoś realnie patrzący na kwestie gier steamowych i WINE...Nie ma co się oszukiwać ;). Reszta całkiem przyziemna Mint jest świetny dla początkujących Linuxiarzy ;D. U mnie nigdy nie zagości ze względu na to, że mam kartę AMD i uwielbiam gry [Nowe gry - AAA, nie indie] + pełen Visual Studio z fajnymi rozszerzeniami... ale jeśli ktoś kwestie legalności traktuje poważnie, a nie chce kupować Windy to do podstawowych zadań Mint się dobrze sprawdzi ;).

  #23 27.04.2016 14:31

@Berion: Jaką nazwę ma domyślny terminal w Mincie, chodzi mi o ten pakiet?
Pod Manjaro w Cinnamon nie mam przeźroczystości terminala pod gnome-terminal. Aktualizacja była Cinnamon do wersji 3.0.1 środowisko jak by przyspieszyło, ale staje się bardziej ociężałe pod względem podzespołów co wydanie. Nie mogę też usunąć z menu wpisu Netbeans, choć już dawno nie mam go w systemie, jakaś zła integracja z javowymi zamulaczami.

test.michu   2 #24 27.04.2016 14:42

od siebie dodam tylko że mint c. najlepiej mi podszedł ale jest jedno ale ...
Jest cholernie brzydki taki monochromatyczny, szary, przypomina mi ohydny wygląd 98...
Tak wiem że motywy są i tak dalej ale ramki okna dalej są szare nawet jak dogramy coś to dalej jest monochromatyczne i po prostu brzydkie; daleko mu do kolorystyki i estetyki wyglądu windows 7.
Motywy czy ramki w stylu win 7 są podobne ale dalej jakieś takie brzydkie i odbiegające daleko od oryginału. Pod względem wizualnym już ubuntu ma lepiej dobraną kolorystykę.
Fakt dla mnie wygląd ma dużą wagę tak samo jak funkcjonalność.

VenomX   3 #25 27.04.2016 14:43

@dru8d: U mnie wygląda to tak :

http://i.imgur.com/2789P8V.png

Z całym szacunkiem : rzecz gustu,co kto lubi :) jednakże użytkując linuksa, nie mogę zdzierżyć skór,ikon windowsowych :)

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 14:44
VenomX   3 #26 27.04.2016 14:48

@test.michu: Piszesz o jakim środowisku ? Cinnamon ? Jeśli tak,to dziwie się tej wypowiedzi,gdyż Cinnamon wygląda naprawdę nowocześnie,schludnie,całkiem ładnie..Bardziej bliżej mu do mac os x niż do Windows 98 :) W dniu wczorajszym została wypuszczona nowa wersja Cinnamon 3.0,która to zostanie wdrożona do wersji Mint 18 - zobaczymy czy wygląd coś się zmieni,jaka będzie funkcjonalność ?

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 14:53
test.michu   2 #27 27.04.2016 15:00

@VenomX: tak cinnamon
schludnie nie zawsze oznacza ładnie :)
wg mnie bardziej mu do 98 a później do os-a

Swoją drogą kiedy dokładnie mint 18 ?

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 15:01
Przemo78   8 #28 27.04.2016 15:19

Ja korzystam z Ubuntu, choć Mint w wersji MATE bardziej mi się podoba.

Interesuje mnie kwestia bezpieczeństwa - o ile Ubuntu jest aktualizowany paczkami po kilka plików o rozmiarze kilkudziesięciu megabajtów, to Linux Mint otrzymuje aktualizacje jednej czasem dwóch bibliotek po 200 - 400 kilobajtów.

miclis   5 #29 27.04.2016 15:48

Fajny wpis. Sam od 1,5 roku korzystam z Minta z Cynamonem i naprawdę świetnie mi się go używa. Na ponad 6-letnim laptopie śmiga aż miło. Visty, którą miałem wcześniej, pozbyłem się, w żadnym aspekcie nie działała lepiej niż Mint.

VenomX   3 #30 27.04.2016 16:05

@test.michu: Będzie dostepny na przełomie: maj/czerwiec.Będzie to wersja LTS na bazie ubuntu 16.04,tak więc trzeba będzie postawić nowy system :)
Jak we wszystkim michu - kwestia giustu :) Mnie osobiście Cinnamon pod względem wizualnym się podoba,czego nie mogę powiedzieć o nowyej wersji KDE PLASMA.Standardowo,wygląda to dla mnie słabo.Wszystko jest szaro,bure,nijakie,łącznie z ikonami.Spotkać można obecnie różne distra z KDE 5,Jedne wyglądają lepiej,drugiej ciut gorzej,jednakże na tą chwilę mnie się to nie podoba,przy czym spora częśc ludzi jest pod wrażeniem. ( może bardziej chodzi o samą funkcjonalnośc ?) Zastanawiam się nad Mintem ? Czy w wersji 18 zdecydują się przejść na KDE 5 ? Jeśli tak,to jestem ciekaw ich wydania i na pewno przetestuje .

  #31 27.04.2016 16:07

Z Mintem szybko zapoznałem się przez Live CD.Najpierw u mnie mała modernizacja blaszaka.-dysk SSD i wgrywam system.Ma być szybki start.Lekki,bez windowsowskich celebracji typu aktualizacje,antywirus i koniecznych sprawdzianów co bezpieczne,a co omijać. Oczywiście Linux można zabezpieczyć, czy raczej tez należy.. Zapora - i testowo na tym pozostanę. Dobrze,ze wpisów tu coraz więcej na temat Linux-a.Ta widoczna jego słabość,czyli gry zniechęca masę użytkowników. Przez to może paradoksalnie bezpieczniejszy.Ale dmuchać na zimne nie zaszkodzi.

VenomX   3 #32 27.04.2016 16:13

@marek 2010 (niezalogowany): Zgadzam się.Parę dobrych lat temu sporo interesowałem się bezpieczeństwem systemu Windows.Prawdę pisząc,w procesach miałem naprawdę sporo aplikacji chroniących system.W późniejszym czasie poznałem linuksa,gdzie zrozumiałem,że w dzisiejszych czasach jest on naprawdę prosty w obsłudze,przyjazdy i co najważniejsze : można by rzec,iż wreszczcie znalazłem system bezpieczny! Gdzie nie muszę martwić się o wszelkie zagrożenia pochodzące z sieci,nie muszę instalować masy programów zabezpieczających system.Do tego duża stabilność,estetyka,bardzo fajna funkcjonalność.
To jest to czego szukałem ! :)

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 16:14
Jusko   13 #33 27.04.2016 16:40

Świetny wpis - dzięki! :-)

Ech...aż szkoda, że chwilę przed tym wpisem...zainstalowałem Ubuntu 14.04. Odbiłem się od tymczasowych błędów 16.04, wracając na coś sprawdzonego :-)

Xanthia   11 #34 27.04.2016 16:51

Bardzo fajny wpis. Nosiłam się z zamiarem napisania podobnego wkrótce, ale mnie ubiegłeś ;) Ostatnio właśnie przesiadłam się na Cinnamona z mojego ulubionego KDE tak z ciekawości. Oczywiście nie obyło się bez drobnych problemów (z BT, dźwiękiem, klawiaturą), ale dałam radę.

Co do listy oprogramowania to dołożę od siebie kilka mniej znanych programów, których używam na co dzień.

Przeglądarki internetowe - Iron, Vivaldi, Opera (development)
Komunikatory - Telegram (na wszystkie platformy)
Odtwarzacze muzyki - Clementine (sterowanie z phona), Sayonara (prosty i wygodny), XMPlay (przez wine, mało znane formaty z komputerów 8 i 16 bit), Audacious.
Manager plików - Krusader (dwupanelowy klon TotalCommandera)
Pakiet biurowy - WPS Office (wygodniejszy i ładniejszy, tryb oszczędzania wzroku)
Edytor tekstowy - Brackets (używam zawodowo do html/css :)
Zrzuty ekranu (+ edycja) - Shutter (zjada na śniadanie Gnome Screenshot)
Katalogowanie zdjęć - Gwenview
Edytor wideo - Kdenlive (wystarczający do sklecenia jakiegoś filmiku na YT
Edytor audio - Ocenaudio (efekty w czasie rzeczywistym, prosty, ładny)
Edycja muzyki - LMMS, Milkytracker
Kalkulator - SpeedCrunch (masa funkcji)
Dock - Docky (prosty i efektowny)
Backup plików - Back in Time

Jeśli chodzi o 7zip mnie wystarczy ten z Nemo po instalacji pakietów:
sudo apt-get install p7zip-full p7zip-rar rar

Aha, FS-Uae jest nie jest tylko emulatorem konsoli (choć działa w trybie Arcade) ale pełnoprawnym emulatorem Amigi aktualnie z suportem wielu modeli i procesorów włącznie z 68060 oraz kilku kart graficznych.
Z podobnych polecam PlayOnLinux (działa świetnie z grami z GOG), DosBox i przede wszystkim Mame.

Fricco   2 #35 27.04.2016 17:55

@Berion
Brawo za naprawdę świetny wpis, oby częściej i więcej takich na portalu. Co do Minta zaś, to strasznie jest brzydki out of the box ;-) Zresztą i tak preferuję też czyste Ubuntu.

Szeryfuniu   11 #36 27.04.2016 19:12

@Berion: Biję pokłony :)

mly   7 #37 27.04.2016 19:24

Świetny opis idealny dla początkujących i nie przekonanych do Linux-a.

sir_lucjan   9 #38 27.04.2016 19:35

Wpis bardzo fajny, jednakże odrobinkę razi w oczy spolszczanie nazw własnych ;)

  #39 27.04.2016 20:33

@Anonim (niezalogowany)(#18): "Jeśli to ma być przyjazne użytkownikowi, to ja dziękuję.
Moim zdaniem nadal jest to dla entuzjastów."
Powiedział użytkownik Windows 10.

Ta, napewno używając Win10 wiesz najlepiej co jest najlepsze dla użytkownika :D

dragon321   10 #40 27.04.2016 20:36

@Skullek: Zgodzę się, ale nie w pełni. Kartę AMD mam ja i działa, gry - no tutaj masz racje, próżno szukać tylu gier AAA co na Windowsie. Ale o Visual Studio się nie zgodzę. Sam programuje i VS nie jest niezastąpiony - a wręcz nie cierpię go, ze względu na kobylastość. Alternatywy na Linuksie są dla niego. No chyba, że trzeba coś zaprogramować w .Net, to wtedy faktycznie tylko Windows. Nie ma się co oszukiwać, VS nie jest ideałem niedozastąpienia ;)

@Berion: Dobry wpis. Mimo, iż nie używam Minta, ani tym bardziej Cinnamona, to chętnie przeczytałem. Fajna lekturka na wieczór, dzięki ;)

sajmon17099   6 #41 27.04.2016 21:19

Do edycji wideo na Linuxie świetnie sprawdzi się Blender.

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 21:20
Berion   14 #42 27.04.2016 21:52

@Anonim (niezalogowany): "Ale przecież 7-zip jest dostępny na linuksa, wraz z gui w gtk. Przynajmniej na archu..."

I tylko tam. ;)

@takowo (niezalogowany): Dla niektórych OS to religia. Ja to ignoruję bo szkoda czasu ich uświadamiać. W ogóle odkryłem inną drogę w swoim życiu - zamiast zmagać się ośrodkami grawitacji innych, korzystniej jest poświęcić te zasoby na tworzenie własnych. Porównanie nieprzypadkowe bo im ośrodek większy, tym szybciej i skuteczniej ta osobliwość przyciąga materię z mniejszych.

@Anonim (niezalogowany): "Jeśli to ma być przyjazne użytkownikowi, to ja dziękuję. Moim zdaniem nadal jest to dla entuzjastów."

A co jest takiego nieprzyjaznego wg. Ciebie? Łyżką dziegciu mogą być te bugi w Mint Menu, ale nikt ich nie zgłasza odkąd powstały, a wie o nich garstka (czyli garstka edytowała menu). Bo ja wiem, co jeszcze? Może uruchomienie dystrybucji jako Live? Ale to jest zupełnie podstawowa wiedza z dziedziny "jak uruchomić instalator Windows" i "jak nagrać obraz na płytę (lub pendrive)".

Cała reszta jest wg. mnie znacznie bardziej przyjazna niż na Windows.

@Skullek: Cóż, taka jest prawda. Jeśli ktoś potrzebuje konkretnych programów, np. komercyjnych do jakichś konkretnych profesjonalnych zastosowań - i właśnie gier to Linux nie jest dla niego.

Ale dzieje się dobrze, Ubuntu wprowadził już snappy więc po gównoburzy w kilka lat poprawią współdzielenie zasobów, eskalację praw i powinno stać się powszechne. A jak powszechne to zachęci duże firmy. A wtedy będzie także więcej sterowników, co idealnie zgrałoby się z wprowadzaniem Waylanda. Stąd prosta droga do gier.

@test.michu: Mnie nie przypomina. W Windows 98 nie było gradientów, cieni, przezroczystości, 24bit palety barw w ikonach i dekoracjach, ani spójnego GUI. Dla mnie to jak niebo, a ziemia. "Mint-X" nie krzyczy na użytkownika, nie zwraca na siebie uwagi, jest neutralny.

Aero Glass było jak sama nazwa wskazuje szklane - przezroczystości plus blur, do tego cukierkowate. Bez "skórkowania" po prostu średnie. Z kolei obecne MetroUI to szkic grafika.

Ubuntu jest krzykliwe, kolorowe, radosne. To nie dla mnie.

@marek 2010 (niezalogowany): Żadna dystrybucja nie ma dobrej nakładki na iptables. Wszystkie które znam są toporne jak cep albo ubogie. Podobno w Mint 18 mają domyślnie dorzucić GuFW.

@Jusko: :D

@Xanthia: Dzięki za cynk, kilku programów nie znam i chętnie sprawdzę.
DOSBox'a nie używałem na Linuksie więc nie dopisywałem.
A czym się różni PlayOnLinux od Wine? To nie jest to samo tylko z profilami?

@sir_lucjan: A które to spolszczyłem?

@sajmon17099: ? ;]

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 22:00
dhor   9 #43 27.04.2016 22:00

Ja pierdziu, że też się komuś chce takie poradniki jeszcze pisać - podziwiam. Na moich sprzętach zasadniczo biorę dowolną dystrybucję, instaluję, działa. I działają też 261 gry na steamie które mam w kolekcji (z 2087).

Berion   14 #44 27.04.2016 22:09

@dhor: Linux robi się coraz popularniejszy, bywa że są osoby które nie mają skąd zaczerpnąć wiedzy, nie wiedzą czym się od siebie różnią dystrybucje ani jaką wybrać. Jeśli zadadzą gdzieś pytania na które odpowiada mój mini przewodnik to zostaną odesłani do google lub pierdyliona tematów na forum, ewentualnie hordy odpowiedzą: "A po co ci ten Linux? Przecież to gunwo jest" i na tym ich wojaże się zakończą. Zebrałem podstawowe informacje z odniesieniami do Windows, przedstawiłem plusy i minusy. Może ktoś skorzysta... i zagłosuje. :D

A poza tym: :}
http://www.dobreprogramy.pl/Krotkie-teksty-w-Sieci-warte-mniej-niz-myslisz.-Ludz...

@Manjaroooo (niezalogowany): To dziwne bo właśnie jest to gnome-terminal. W Linux Mint 17.3 na którym opiera się przewodnik jest bodajże Cinnamon 2.8, ale wątpię aby usunęli przezroczystości (może to bugi gnome-terminalu?).

A nie masz aktywatora do tego NetBeans? Dlatego ja nie lubię Mint Menu (od biedy możesz ikonę ukryć). ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 22:15
dhor   9 #45 27.04.2016 22:15

@Berion: I chwała Ci i masz mój głos.

Głównym czynnikiem wstrzymującym ekspansję Linuksa jest fakt, że trzeba go samodzielnie zainstalować (co nie jest trudne, ale wymaga podjęcie starań) - czyli brak masowej dystrybucji, oraz fakt tylko 2000 gier z 6000 dostępnych dla Windowsa :)

Berion   14 #46 27.04.2016 22:25

Uprzejmie informuję KsProboszcza, że swoich herezji w mojej piaskownicy szerzyć nie będzie.

@KsProboszcz: Nie kłopocz się, będę złośliwie usuwał (w zasadzie to ukrywał, ale przynajmniej inni nie będą cierpieć).

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 22:26
  #47 27.04.2016 22:47

Nareszcie. Wielkie dzięki za wpis, oczekiwany zapewne przez wielu początkujących i poszukujących alternatywy dla Win, takich jak ja. Po wieeeelu próbach i wielu latach zdecydowałem raz jeszcze spróbować, bo słuchy chodziły ze Mint jest ok. Zainstalowałem na specjalnie do tego zakupionym laptopie z nienajlepszą specyfikacją i okazało się że działa. Ale nie to jest najciekawsze. On działa i nie żąda ode mnie wpisywania tajemnych i niezrozumiałych poleceń ! Jedynie hasło, ale i z tym sobie poradziłem (po czwartej instalacji). Teraz jest jak bajka: włączam i działa ! Ludzie szukają instrukcji, poradników bo to dla większości (i dla mnie) nowość, natomiast czerpanie wiedzy z forów różnorakich odstrasza i zniechęca. Wielki pozytyw za wpis i na więcej czekam.

Robin-Otzi   5 #48 27.04.2016 22:52

Mam Mina z cynamonem na drugim komputerze w pracy.
Świetnie się nadaje do sprawdzania podejrzanych wiadomości :)
Niby zaległa faktura, a tu jakiś ZIP a w środku .exe a mi to tito ;)
Jedynie skaner od HP nie chce działać i nie przegryzłem się przez udostępnianie plików z Windowsem i wymieniam przez dysk sieciowy...
Polecam tą dystrybucję początkującym jak i codziennym użytkownikom Linuksa!

Jusko   13 #49 27.04.2016 23:34

@Berion #46: Był tutaj Wielebny? Szkoda, że to przeoczyłem :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 27.04.2016 23:41
  #50 27.04.2016 23:38

@Berion: Wyjaśniło się ponieważ Mint używa gnome-terminal w wersji 3.6.2 i tam jest przezroczystość . A co do ukrywania programów to fajna opcja jest w Plasma 5.6.3 że można ukrywać programy w Menu.

Xanthia   11 #51 28.04.2016 00:21

@Berion: Nie ma sprawy, może jednak zrobię opis tych paru programów, bo już zaczęłam w sumie ;)
DOSBox działa identycznie jak pod Win. PlayOnLinux to właśnie Wine z profilami, parametrami i różnymi wersjami Wine pod konkretne programy i gry, tak, że bez stresu można je odpalać, ostatnio gram sobie w Fallouta 1 ;)

@@sajmon17099 Racja, można Blendera używać jako edytora video, nawet coś na kształt AffterEffects ;)

Berion   14 #52 28.04.2016 01:36

@JaśPan (niezalogowany): Ależ proszę uprzejmie, smacznego. ;) Zastanawiałem się czy nie dodać opisu instalacji, ale zdecydowałem że zostawię to na przyszły miesiąc (albo za przyszły bo mam trochę zaległości w pracy), jako osobny, od razu poruszając temat szyfrowania i może LVM.

@Robin-Otzi: Bezpieczne do czasu, aż nie trafisz na prawdziwy PDF z ładunkiem exploitującym np. Evince (co prawda użytkowników tego programu jest na świecie promil, ale kto wie, może się załapie na dziurę przeznaczoną na Adobe Readera).

@Jusko: Był, ale bidoka przydusiłem. Co prawda jego obecność byłaby mi na rękę (generuje setki komentarzy, u @Szeryfuniu zboostował do ponad 300), ale wybrałem czystość duszy i sumienia. Niechaj swoje czarne msze nienawiści odprawia w innej para-parafii. :D

@Anonim (niezalogowany): Czyli goście z Gnome zniszczyli Nautilusa, teraz przyszedł czas na Gnome Terminal... Nie pojmuję dlaczego zamiast oprogramowanie wzbogacać o nowe funkcje to się je zubaża.

@Xanthia: Ja chętnie poczytam.

Fallout wyśmienity jest. Jeden z dwóch wyśmienitych. ;p

  #53 28.04.2016 08:31

Fajnie, że jest wpis o Mincie. Używam jako laik i polecam dla laików. Jednak ciut bardziej zainteresowałem się Wine i Play on linux i w ramach wyzwań próbuję z dobrym skutkiem instalować programy pod Windows. Np. Total Commander, albo Libreoffice itp. Polecam nie zrażać się i testować programy windowsowe, których brakuje wam w Mincie.

W zasadzie dla zwykłego domowego usera, nie ma różnicy czy ma windows czy linux byle tylko miał przeglądarkę, jakiś pakiet biurowy no i przede wszystkim rozpoznawanie nośników pamięci i dostęp do dysków bez żadnego montowania itp. Po prostu mają być widoczne ikonki pendrajwów i dysków.

PAMPKIN   11 #54 28.04.2016 08:50

W sumie wszystko jest, ładnie napisane i na temat. Zastanawiam się tylko, kiedy ktoś coś wymyśli aby Photoshop "banglał" w Linuksie, a wtedy mury runą, runą.

kilijanek   9 #55 28.04.2016 09:34

@Berion: Brasero, K3b mają więcej opcji, niż ImgBurn.
7-zip można zastąpić przez p7zip (plus: https://www.ruinelli.ch/p7zip-gui-for-linux )
Jak ręcznie dointalujesz kilka narzędzi (w GParted w widoku obsługiwanych rozszerzeń masz je wymienione), to system jest w stanie sam obsługiwać różne systemy plików - minustem jest, że to musisz ręcznie doinstalować, np. f2fs-utils, czy ufs-utils/tools
ewentualnie:
http://alternativeto.net/software/diskinternals-linux-reader/?platform=linux

zamiast Foobar2000 jest np. Amarok, banshee, inne ( http://alternativeto.net/software/foobar2000/?platform=linux )

dla HxD: wxHexEdit lub Ghex ( http://alternativeto.net/software/hxd/?platform=linux )

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 09:35
  #56 28.04.2016 10:20

Dla mnie Mint jest niedopracowany w detalach. Mi się zdarzały lagi w Cinnamonie.
W końcu przesiadłem się na Debiana z GNOME i o dziwo ten straszny gnom, zżerający RAM działa o niebo szybciej od domyślnej miętówki.
Poza tym całe mnóstwo niedoróbek, a to przy instalacji trzeba siedzieć z kabelkiem bo ci się dobrze nie np. zainstaluje pakiet językowy. Zresztą zaraz po instalacji, najlepiej od razu zapodać w terminalu update&&upgrade.

Innym ciekawym przypadkiem było to, że domyślny Firefox w wersji 43 pojawił się repozytoriach po 3 tygodniach od wydania.
No i oczywiście te słynne podmienianie obrazów ISO.
Jasne, że z Debianem jest więcej gimnastyki, ale w detalach jest dopracowany.

bystryy   10 #57 28.04.2016 10:22

@PAMPKIN: "kiedy ktoś coś wymyśli aby Photoshop "banglał" w Linuksie, a wtedy mury runą, runą"

Sam Photoshop akurat bangla przez Wine, choć wymaga doinstalowania/skopiowania kilku bibliotek, problemy występują z pozostałym oprogramowaniem z tego samego pakietu Adobe (InDesign itp.).

@kilijanek: "zamiast Foobar2000 jest np. Amarok, banshee, inne ( http://alternativeto.net/software/foobar2000/?platform=linux ) "

Polecam Nightingale :)

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 10:23
Waran z komodo i wersalko   4 #58 28.04.2016 10:34

Szkoda że MINT nie ma tak jak np. xubuntu, że ważne aktualizacje instalują się same. Fakt - w Mincie wyskakuje powiadomienie o aktualizacjach, ale naprawdę mogłyby instalować się same typu nowy kernel, przeglądarka i inne łatki bezpieczeństwa.

PAMPKIN   11 #59 28.04.2016 10:37

@bystryy: Wprawdzie nie zgłębiałem tematu ale nie sądzę aby działał Adobe Photoshop CC z całym jego chmurowym środowiskiem. A nawet jeśli działają jakieś starsze wersje to wydaje mi się, że grzebanie w bibliotekach jest co najmniej niewykonalne przez standardowego użytkownika. I dlatego w dziale grafika w zasadzie wszyscy używają min. PC, a zwykle sprzęt Apple. Daleka droga dla Linuksa, a szkoda bo dlaczego by nie uruchamiać komercyjnych programów w darmowym i dobrym systemie.

Latający Turban   12 #60 28.04.2016 10:40

Nom nieźle, jak dla mnie mogłeś coś więcej napisać o aktualizacjach mincie, który jest dosyć kontrowersyjny

bystryy   10 #61 28.04.2016 10:42

@PAMPKIN: Testowałem wersję z CS6. Te biblioteki dociąga się automatycznie przez winetricks, więc problemu nie ma, może poza odrobiną cierpliwości ;)

Niestety za pakiet Adobe odpowiada tylko Adobe. To programy o zamkniętych źródłach i społeczność sama z tym nic nie zrobi.Myślę, że najlepsza rzeczą w tym temacie jest notoryczne wysyłanie maili o Adobe. Jak dostaną ich dużo, to może ulegną. jak nie dostaną wcale, to na pewno nie ulegną. Muszą poczuć uciekający zysk po prostu. Tak działa biznes.

PS
Ponoć wersja CC 2015 działa wyśmienicie, trzeba tylko w winecfg ustawić wersję Windows do obsługi programu na Windows 8 :)

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 10:45
zyrol81   9 #62 28.04.2016 10:49

Z niewiadomych powodów Cinnamon nie przypadł mi do gustu. Po prostu nie podoba mi się, jest dla mnie strasznie toporny i jakiś taki nijaki. Za to bardzo chwalę sobie Mate i jak używałem Minta (do wersji 15) to tylko z Mate. Ponieważ Mint lubił mi się wysypac od tak po prostu zrezygnowałem z niego. W dodatku wieczne problemy z apletami, które albo nie wyświetlały się poprawnie, albo wcale. Dobrze działała tylko ikona zegarka i dźwięku. Być może to poprawili teraz. W LMDE było z tym lepiej, ale często z kolei aplety przywracały się do ustawień domyślnych od tak same. Zraziłem się tym do Minta, ale Mate przepłakałem. Cinnamona, jak wspomniałem, nigdy nie trawiłem i do dzisiaj nie potrafię strawić.

PAMPKIN   11 #63 28.04.2016 10:52

@bystryy: OK dzięki za info, sprawdzę przy pierwszej możliwej okazji, bo jeśli chodzi o Linuksa, to w tej chwili pracuję on u mnie na bardzo słabym sprzęcie (jak na Adobe) i to akurat jest jedna z jego zalet.

filozofw   4 #64 28.04.2016 11:44

Korzystał ktoś na Mincie z 2 monitorów i karty graficznej Nvidii? Czy da się łatwo wyłączyć 2 monitor w trakcie pracy na komputerze? Działa opcja rozszerzania pulpitu?

bystryy   10 #65 28.04.2016 11:48

@filozofw: Raczej nie zależy to od dystrybucji, tylko od sterownika Nvidii. Ustawień dokonujesz w panelu Nvidii:
http://www.yolinux.com/TUTORIALS/images/NVidia-settings-XserverDisplayConfigurat...

filozofw   4 #66 28.04.2016 11:53

@bystryy: ostatnim razem korzystałem z Linuxa kiedy nie miałem 2 monitorów, więc nie grzebałem w tych ustawieniach karty graficznej i nie wiem jak to wygląda :P.

Berion   14 #67 28.04.2016 11:57

@kilijanek: Brasero i K3b nawet nie stały przy ImgBurn. Coś Ci się pomyliło.
Co do GParted to ja wiem, ale Linux Reader nie jest narzędziem do zarządzania systemami plików tylko ich odczytywania.
Amarok i Banshee także nawet niestały przy Foobarze.
I tak samo jest z HxD.

Te programy po prostu nie mają godnych Linuksowych odpowiedników, które są dla mnie za ubogie. Ale szczęśliwie działają poprawnie przez Wine. :)

@bystryy: Niby działa, ale po pierwsze nie można mu zaufać, po drugie za wolno, po trzecie nie działają zewnętrzne pluginy używające plików wykonywalnych windowsa.

@Waran z komodo i wersalko: Jak dla mnie to zaleta. ;)

@Latający Turban: Rozwiń myśl jak możesz. Co jest w nim takiego kontrowersyjnego (po za starymi paczkami, o nieraz zmienionej nazwie ;])?

@zyrol81: Nie mam problemu z apletami u siebie, ani znajomych i rodziny.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 12:12
Domker   6 #68 28.04.2016 11:58

Przerabiałem już masę dystrybucji z czego najdłużej pracowałem na Linux Mint (XFCE) i obecnie Manjaro przy którym już chyba zostanę, bo bardzo mi odpowiada obsługa respozytoriów Archa.

bystryy   10 #69 28.04.2016 12:10

@filozofw: Wygląda jak na tym obrazku :)

@Berion: "Niby działa, ale po pierwsze niemożna mu zaufać, po drugie za wolno, po trzecie nie działają zewnętrzne pluginy używające plików wykonywalnych windowsa."

PS w CS6 działał stabilnie, z CS5 były jakieś problemy, ale nie miałem wtedy czasu ich rozwiązywać. Z pluginami zewnętrznymi zawsze może być jakiś problem, nawet pod różnymi wersjami Windowsa (osobiście pluginów tego typu nie używam, więc nie testowałem, a co za tym idzie, nie poświadczę).

Narzut wine jest raczej niewielki, na silnej jednostce się go nie odczuwa. 4 rdzenie, 16 GB pamięci, dysk 7200RPM w momencie testów.

" nie można " ;)

Xanthia   11 #70 28.04.2016 12:13

@Berion: To może skończę ten tekst ;) I fakt, Fallout to świetna gra. Mam przy okazji pytanie, skąd pobrać skrypty do Nemo? Bo znalazłam jakieś stare i do Gnome, więc obawiam się, że nie koniecznie będą działać.

Berion   14 #71 28.04.2016 12:15

@Xanthia: Będą pasowały, mogą być nawet tam gdzie szuka ich Nautilus. Tak samo jest z Actions (ale ich akurat nie używam). Wczytane będą automatycznie (nie jest potrzebny restart managera plików) tylko te które mają atrybut wykonywalny. Mogą mieć też polskie nazwy (nazwa pliku = nazwa w menu). Mogą być także w podfolderach i w menu będą uwzględnione, są sortowane alfabetycznie, ale niestety bez rozróżnienia na folder/plik.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 12:19
Xanthia   11 #72 28.04.2016 12:15

@Berion: Dzięki ;)

WODZU   17 #73 28.04.2016 12:36

@Berion: Fajny wpis i szacun za przedstawianie ludziom alternatywy, pozwalającej uwolnić się od Windowsa :) Mnie przy Windows 7, który notabene jest świetnym systemem, ale jak wiadomo kiedyś zupełnie skończy się jego wsparcie, trzyma Adobe i Corel. Ostatecznie biorę pod uwagę zwirtualizowanie Windows 7 odciętego od internetu w Linuxie na potrzeby tych dwóch pakietów.

marteli   6 #74 28.04.2016 12:49

@PAMPKIN:
Z jakim chmurowym środowiskiem? Przecież CC się instaluje lokalnie tak samo jak wcześniejsze wersje, sieciowo jest tylko licencja sprawdzana raz na kilkadziesiąt dni.
Dodam jeszcze, że dobrym sposobem "poprawienia kompatybilności" z Wine jest wirtualizacja programów windowsowych do wersji portable (można tak postąpić praktycznie z każdym programem).

kilijanek   9 #75 28.04.2016 12:59

@Berion: GParted listuje obsługiwane systemy plików i jakie narzędzia są wymagane by te systemy plików obsługiwał. Gdy zainstalujesz te narzędzia, to Twój menadżer plików wspiera montowanie, odczyt i, w większości przypadków, zapis na tychże systemach. Nie musisz mieć GParted, ale toolsy.

http://gparted.org/features.php
Required software z tabelki ;)
Do tego dla exFAT: https://community.linuxmint.com/software/view/exfat-fuse


Do HxD nadal uważam, że powinieneś spróbować ocetea lub wxHexEditor.

Berion   14 #76 28.04.2016 13:22

@ŁośKtoś (niezalogowany): Nigdy nie instaluję systemu z jednoczesną aktualizacją. Jak wspomniałem, pakiety językowe trzeba sobie dograć (tak, zgadza się to ogromna wada).

Co ma atak na www wspólnego z dopracowaniem dystrybucji?

@Attyu (niezalogowany): Ale po co instalować LibreOffice przez Wine jak jest natywny na Linuksie? Nawet preinstalowany w Mint.

Linuksy montują pamięci masowe, po prostu nie automatycznie. Moim zdaniem to plus.

@kilijanek: A to tego nie widziałem. ;d Myślałem że to tylko dla GParted, w sumie to głupio pomyślałem.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 13:24
PAMPKIN   11 #77 28.04.2016 13:33

@marteli: Zmartwię Cię, licencja jest sprawdzana za każdym uruchomieniem programu. Mówię o legalnej wersji.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 13:33
DanielK81   2 #78 28.04.2016 13:46

Dodałbym jeszcze do artykułu krótkie info jak zainstalować nowy kernel (jądro systemu) dla początkujących, bo ten który jest na iso nie zawsze działa ze wszystkim, tzn system uruchomi się ale np. niektóre klawisze funkcyjne nie działają (regulacja podświetlenia ekranu, czy klawisze głośności).
Poza tym, myślę jest to niewątpliwie jedna z najlepszych dystrybucji dla początkujących.

marteli   6 #79 28.04.2016 13:50

@PAMPKIN:
Głupoty opowiadasz.
Aplikacja sprawdza ważność licencji co 30 dni przy planie miesięcznym i co 99 dni przy planie rocznym, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Posiadam PS w wersji CC i mogę go normalnie używać w trybie offline.
https://helpx.adobe.com/pl/creative-cloud/faq.html

  #80 28.04.2016 13:55

@Berion: Detale. Dlatego się "włamali" na serwery i dlatego zdarzają się lagi w działaniu systemu z Cinnamon.
Nawet te durne nie dodawanie wyszukiwarki Google do FF wkurza i blokowanie oficjalnych wtyczek. Zostają tylko te od "mietków".

PAMPKIN   11 #81 28.04.2016 14:16

@marteli: FAQ jedno życie drugie. "Użytkownicy, którzy mają plan roczny, mogą używać aplikacji w trybie offline przez maksymalnie 99 dni. Użytkownicy, którzy mają plan miesięczny, mogą używać oprogramowania w trybie offline przez maksymalnie 30 dni." Spróbuj będąc on-line uruchomić np.: Photoshopa na 3 maszynach naraz!

Berion   14 #82 28.04.2016 14:25

@ŁośKtoś (niezalogowany): Nie odpowiedziałeś na pytanie co ma wspólnego dystrybucja Mint z włamaniem na serwery. Odpisałeś: "dlatego" co nie ma żadnego sensu...

Ja nie mam "lagów w działaniu Cinnamon", cokolwiek to oznacza. ;)

To też wada, ale nie pamiętam dlaczego usunęli Google. Wyszukiwarkę możesz w każdym razie dodać wchodząc na stronę Google klikając w wyszukiwarkę w Firefox (wtedy się doda) albo sobie przeszczepić z Windowsa czy czegokolwiek. Niczego nie blokują... Polecam mój poradnik dotyczący Firefox. ;)

@DanielK81: Intencjonalnie pominąłem ponieważ nowszy nie oznacza sprawdzony.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 14:29
marteli   6 #83 28.04.2016 14:31

@PAMPKIN:
No i życie pokazuje, że można używać normalnie aplikacji CC bez internetu, choć twierdziłeś, że potrzebne jest jakieś "chmurowe środowisko" do działania. Nie mam poinstalowanych na 3 kompach tego samego.

PAMPKIN   11 #84 28.04.2016 14:43

@marteli: Nie jest moim celem spieranie się z Tobą, ale ja nadal będę obstawał przy swoim. Myślę, że nie ma sensu tego rozwijać. Jak już wcześniej pisałem, sprawdzę bo mam wykupiony abonament w Adobe i sam się zdziwię albo i nie. Pozdrawiam w każdym razie.

VenomX   3 #85 28.04.2016 14:50

@ŁośKtoś (niezalogowany): Cinnamon niedopracowany ? W którym miejscu ? Osobiście nie zauważyłem żadnych problemów w działaniu systemu,w tym niedoróbek,przy czym lada moment pojawi się wersja 3.0 wraz z nadejściem Mint 18. Ekipa Mint,bardzo mocno rozwija Cinnamona,skupiając się na funkcjonalności,stabilności systemu w tym bezpieczeństwu.Każdna nowa wersja to lepsze działanie systemu w tym większa funkcjonalność.
Lagi ? Wszystko zależy od sprzętu,jednakże z doświadczenia wiem,iż na średnich parametrach Cinnamon działa całkiem dobrze.
Gnome ? Przyznam się,że rok czasu korzystałem z Ubuntu Gnome,środowisko całkiem fajne,eleganckie,estetyczne,niestety w porównaniu do Cinnamon w tym innych środowisk,do komfortowego działania systemu,funkcjonalności niezbędny jest Ubuntu Tweak + włączenie kilku niezbędnych wtyczek,w przeciwnym razie sam system jest mało funkcjonalny,użyteczny,dlatego też zrezygnowałem z niego.
Podmiania ISO ? Masz na myśli włamanie na serwery Minta ? Nie wiem czy czytałeś ich bloga ? Od momentu włamania,sporo ma się zmienic w związku z samym bezpieczeństwem..Sam serwer ma być lepiej zabezpieczony w tym sam system.Mają zostać wdrożone pewne zabezpieczenia mające na celu zwiększenie ochrony..Czasem takie rzeczy wychodzą na korzyść.

VenomX   3 #86 28.04.2016 14:57

@ŁośKtoś (niezalogowany): "Detale. Dlatego się "włamali" na serwery i dlatego zdarzają się lagi w działaniu systemu z Cinnamon.
Nawet te durne nie dodawanie wyszukiwarki Google do FF wkurza i blokowanie oficjalnych wtyczek. Zostają tylko te od "mietków"

Nie sądze aby to był powód..Włamali się dlatego,ponieważ Mint to najpopularniejsza obecnie dystrybucja linuksa ( wedle Distrowatch)
Chcieli również udowodnić słabość zabezpieczeń - tyle .

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 18:50
Jarek Palikot   13 #87 28.04.2016 15:54

Gut Dżoob :)
ten wpis ma mój głos.

NieGooglujMnie   6 #88 01.05.2016 01:16

chciałem używać cinnamon/xfce/mate (niepotrzebne skreślić) ale żaden z tych zawodników "wagi średniej" nie wytrzymał w starciu z wieloma monitorami (laptop + np. 3 ze sterownikami Display Link)

ponadto mint ma przestarzałe paczki, w porównaniu do Debiana unstable, ale nie o to się rozbija cały problem.

U mnie było coś takiego, że kompletnie nie chciało się kombinować z pulpitem i właśnie też skończyć na "zawodniku wagi średniej" (mógłby być cinnamon), ale laptop albo monitory rozwalały co chwilę konfig i wszystkie "średniaki" się wysypywały.

Najpierw zacząłem grzebać i debugować "średniaki". Lipa, ciężko idzie, ale coś zaskakiwało.
Postawiłem czystego Debiana i taki mieszaniec powstał : x-serwer + fluxbox+ thunar + pcmanfm dla ikon + liby GTK 3 z gnome + liby QT (4 i 5) + liby GTK2 chyba z XFCE + coś tam z mate też jest.

konfigurując tego kundla trafiłem na stronkę freedesktop :
https://www.freedesktop.org/wiki/Specifications/
w którym dosyć ciekawie jest opisane oprogramowanie i liby:
https://www.freedesktop.org/wiki/Software/
+ wiki arch linux.

tak naprawdę na tym opierają się standardy tych podstawowych linuxowych pulpitów.

Po czymś takim można samemu ułożyć sobie "custom linux desktop", z miesiac roboty i można byłoby na luzie jakieś odmienne od tych głównych projektów środowisko graficzne przygotować.

Trochę ciężej jest z appkami GTK3 (Gnome np.) ,ale po dołożeniu bibliotek wszystko zaczyna śmigać.

Z Linuxem bez zmian - jak ktoś ma niestandardowe potrzeby (np. sam laptop lub sam laptop podpinany do 1-3 monitorów - jak to wszystko utrzymać?) to musi programować i zajrzeć pod maskę. Tak było, jest i będzie... ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 01.05.2016 01:20
Berion   14 #89 01.05.2016 21:17

@NieGooglujMnie: Używam tylko jednego. Ale czytałem swego czasu o jakichś dużych poprawkach w Cinnamon 2.8 w związku właśnie z wieloma monitorami.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.05.2016 21:18
NieGooglujMnie   6 #90 01.05.2016 21:46

@Berion:
Do momentu jak masz ulubione środowisko graficzne na 1 monitorze, bez bugów, to jest ok

Dokładasz parę monitorów i nagle okazuje się, że cały Twój konfig jest bezwartościowy, bo po prostu albo bugi, albo słaba produktywność, albo nie działa.

Wszystkie trzy średniaki (xfce, cinnamon, mate) rozwalały się u mnie na kilku monitorach - może się to zmieniło?

Postawiłem niedawno Debiana z samym fluxbox, którego głównym celem ma być mordercza produktywność na paru monitorach, bez bugów - i narazie idzie w dobrym kierunku

Autor edytował komentarz w dniu: 01.05.2016 21:47
yanko wojownik   13 #91 02.05.2016 12:15

"Przeglądarki internetowe: Chromium, Firefox"

Ale także qupzilla, seamokey, opera etc. :)

"ImgBurn – ponieważ jest to jeden z dwóch najpotężniejszych programów do nagrywania płyt"

Xfburn sobie radzi, Brasero też - czasem niepowodzenie, ale pod Windows też się zdarza.

Jako odtwarzacz filmów (obok VLC) dobrze sprawdzi lekki SMPlayer.

Ale każdy ma swoje upodobania. Żeby było bezpieczniej w sieci słuszniej chyba w zakątki niepewne zapuszczać się na koncie "użytkownika pulpitu" i z zaporą.

Osobiście na mało wydajnym kompie katuję MATE, ta wpadka Cinnamona trochę ostudziła mój pęd w jego stronę, używałem 2 lata temu i go rozwaliłem chyba albo może z poziomu Windows wymiotłem partycję? Trochę z bojem (nie walka - bojaźń), ale chyba pójdę znów w niego.
Wpis Godny - dla @Berion, to w sumie dość już charakterystyczne :)

yanko wojownik   13 #92 02.05.2016 12:24

@Berion: "@KsProboszcz: Nie kłopocz się, będę złośliwie usuwał (w zasadzie to ukrywał, ale przynajmniej inni nie będą cierpieć)."

- Jest taka opcja - znaczy autor wpisu może tak czarować?
Może ja niesłusznie podejrzewam pewnego moderatora o skasowanie komentarza na blogu, i może powinienem go zrehabilitować? :) Ale chyba gdyby bloger mnie ukrył, to chyba wszystkie moje komentarze pod wpisem byłyby niewidoczne - jednak więc chyba moderator :)

Berion   14 #93 02.05.2016 13:20

@yanko wojownik: We wszystkich distro dla lamerów (czyli moje ulubione, jak Mint bo na inne nie mam cierpliwości i rozumu :D) używa się chcąc czy nawet nie chcąc konta użytkownika. To w specyficznych, niecodziennych zadaniach trzeba podawać hasło do root (tymczasowe podniesienie uprawnień). Także bez obaw.

Miło mi że tak uważasz.

Autor bloga posiada przy każdym komentarzu przycisk "/!\ usuń" (tak naprawdę to jest "ukryj", ale my tego także nie widzimy i nie możemy przywrócić). Pseudo proboszcz tylko raz spróbował i po minucie ostudziłem jego misyjny zapał. Wygenerowałby pewnie z 200 komentarzy, ale 200 komentarzy wojny polsko polskiej - nie potrzebuję tego, a więc spuściłem go w odpływie ubikacji z zupełnie czystym sumieniem. :)

yanko wojownik   13 #94 02.05.2016 13:45

@Berion: "/!\ usuń" (tak naprawdę to jest "ukryj"

O dzięki!:) No to już jednego blogera nie będę wyświetlał :)

Berion   14 #95 02.05.2016 13:55

@yanko wojownik: Tylko administrator, a być może moderator mogą przywrócić "usunięte" treści. No i działa to per post, a nie per użytkownik (zaproponowałem to na bug trackerze ale się nie spodobało ;) - że niby godzi w wolność wypowiedzi i takie tam).

Wowa Tatarin   10 #96 03.05.2016 08:52

@Berion: nie ma rzeczy idioto-odpornych, ponieważ idioci są genialni

Berion   14 #97 03.05.2016 16:22

@Wowa Tatarin: Na swój sposób na pewno. ^^

Magnum 44   17 #98 23.05.2016 19:25

@Berion: ImgBurn działa w pełni stabilnie przez Wine? :)

Berion   14 #99 23.05.2016 22:29

@Magnum 44: Tak, a przynajmniej wersja Wine z repo w 17.3 i ImgBurn 2.5.8.0 (ale nie instaluj, rozpakuj instalator bo jest z Candy syfem... i zrób plik "ImgBurn.ini" co jest sygnałem dla programu, żeby tam trzymać ustawienia). Nagrywałem początkowo w strachu (dobre płyty są drogie), ale działa, weryfikacja też ok.

Magnum 44   17 #100 24.05.2016 17:52

@Berion: Przetestuję :) Jako, że siedzę na Ubuntu i nie chce mi się instalować 3/4 KDE dla K3B, a że Brasero mi niezbyt odpowiada, to pobawię się :)

Ernest Magnus   8 #101 26.05.2016 04:14

Mint 18 ma być w czerwcu czy coś źle przeczytałem?

Autor edytował komentarz w dniu: 26.05.2016 12:32
Berion   14 #102 26.05.2016 11:26

@Ernest Magnus: Tak, ale ja się wstrzymam z upg do czasu 18.2 (jedynki zawsze mają różne niuanse, być może przez ten pośpiech).

Od strony graficznej średnio mi się podoba (poza ciemno-ciemnym motywem). Oby można było ustawić ikony z Mint-X. Jak widzę te płaskie kolorowe lub wyprane to mi się niedobrze robi.

Autor edytował komentarz w dniu: 26.05.2016 11:27
Ernest Magnus   8 #103 26.05.2016 16:05

@Berion: "ja się wstrzymam z upg do czasu 18.2 (jedynki zawsze mają różne niuanse, być może przez ten pośpiech)."

Dziękuje za opinię. W takim razie nie bedę czekał na Mint 18 tylko wypróbuje 17.3 :)

Mnie od strony graficznej interesuje żeby wszystko się szybko otwierało bez zbednych rozmyc, animacji, cieni i tym podobnych dupereli jak w Unity które chciało zabic mój mały kompek. Próbowałem to powyłaczac ale udało się średnio więc to ja na końcu zabiłem Unity ;-))

Berion   14 #104 26.05.2016 16:16

@Ernest Magnus: Cienie są i moim zdaniem zdecydowanie za mocne. Ale nie znalazłem nigdzie informacji jak je wyłączyć. Taka łyżka dziegciu. ;] Animacje z kolei można wyłączyć i polecam bo są za długie jak w Windows. Sam Cinnamon powinien pożreć jakieś 170MB RAM. Ale jak to działa ze słabymi kartami to nie mam pojęcia.

Wersja Live ma u mnie różne problemy np. z paskudnymi czcionkami, ale po instalacji jest ok.

Zrób sobie osobną partycję na home, to wtedy nie będziesz musiał się martwić o dane użytkownika (nowe instalacje same adoptują /home i oczywiście wszystkie ustawienia stamtąd byle tylko nazwa użytkownika się zgadzała, sam też poustawia uprawnienia).

Autor edytował komentarz w dniu: 26.05.2016 16:19
Ernest Magnus   8 #105 31.05.2016 09:46

@Berion: Widziałeś gdzieś może ustawienia rolki myszki? :]

Berion   14 #106 31.05.2016 11:25

@Ernest Magnus: W GUI nie. A do czego Ci to? Coś się za wolno scrolluje? ;)

Ernest Magnus   8 #107 31.05.2016 14:49

@Berion: Domyślna wartość jest nieużywalna. Myślałem,że wiesz coś o tym dlaczego nie ma ustawień rolki. Tobie nie przeszkadza?

Berion   14 #108 31.05.2016 17:44

@Ernest Magnus: U mnie działa tak samo jak na Windows 7, więc nie wiem o czym piszesz. Nie działa za to w Firefox bo ten kiepsko u mnie w ogóle działa (obwiniam sterowniki do zintegrowanego radeona).

W każdym razie kiedy szukasz czegoś w sieci to zamiast Mint wpisuj Ubuntu. To przecież te same systemy, a szybciej znajdziesz pomoc (oczywiście z pominięciem aspektów Cynamonu).

np: http://askubuntu.com/questions/255890/how-can-i-adjust-the-mouse-scroll-speed

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 17:48
Ernest Magnus   8 #109 31.05.2016 17:51

@Berion: Myszka rolki działa. Ale w Windows można ustawić szybkość scrolowania: panel sterowania->mysz->zakładka kółko

Tak to wygląda w Windows 7

http://mintywhite.com/images/wg/0901/11windows7/scroll-wheel-settings-01.png

Co zainstaluje Linuksa to nie ma tego ustawienia.

Berion   14 #110 31.05.2016 17:55

@Ernest Magnus: W Windows 7 używam standardowej, nigdy tego nie zmieniałem (jedynie, zależnie od myszki, prędkość poruszania się wskaźnika).

Ernest Magnus   8 #111 31.05.2016 17:59

@Berion: Palec cię nie boli? ;p

Berion   14 #112 01.06.2016 23:39

@Ernest Magnus: Zastanawiałem się nad tym co napisałeś. A może to zależy od myszki? Nie wiem czemu, ale prędkość poruszania się kursora jest inna dla kilku modeli, które posiadam. To może z "prędkością" scrolla jest podobnie? W każdym razie nie boli, wręcz zaskoczony jestem że potrzebujesz to zmieniać. ;) Kiedy muszę coś bardzo dużo przescrolować to używam wciśnięcia scrolla co większość programów interpretuje jako jak permanentny scroll zmieniany ruchem myszy góra/dół.

Ernest Magnus   8 #113 02.06.2016 01:25

@Berion: "Zastanawiałem się nad tym co napisałeś."

Ou, Ou, Ou ;-))

"W każdym razie nie boli, wręcz zaskoczony jestem że potrzebujesz to zmieniać. ;) Kiedy muszę coś bardzo dużo przescrolować to używam wciśnięcia scrolla co większość programów interpretuje jako jak permanentny scroll zmieniany ruchem myszy góra/dół.""

Zdrowe masz palce widocznie ;p

Rolkowałem ekran w Windows 98/XP/7... Ja lubię takie ustawienie, że jeden scroll rolki przesuwa ekran o 70%. To bardzo wygodne i szybkie jak się ma do przejrzenia kilkaset stron długich stron. Zależnie od potrzeb to zmieniam szybciej/wolniej.

Oczywiście mógłbym próbować tego naciskania środkowego przycisku ale to niewygodne i wolne. Tak samo używanie do przesuwania ekranu klawiatury.

W KDE jest takie ustawienie "mouse wheel scrolls"
http://www.lostsaloon.com/wp-content/uploads/kde-mouse-settings.png

Kiedyś to sprawdzałem ale nadal za wolno na maksymalnym ustawieniu. Chyba, że coś się zmieniło. Ale Mint mi się podoba a nie jakieś KDE.

Może w końcu znajdę w internecie zadowalające rozwiązanie. Wolał bym mieć jednak to rolkowanie tak jak w Windows.

Berion   14 #114 02.06.2016 10:26

@Ernest Magnus: 70% to dla mnie zdecydowanie za dużo. Ale i nie przewijam kilkuset stron, może wtedy by mnie też szlag trafiał. ;p

Kilka komentarzy wyżej wkleiłem Ci link z możliwym rozwiązaniem.

Ernest Magnus   8 #115 03.06.2016 17:32

HOW TO CHANGE THE MOUSE SCROLL WHEEL SPEED IN LINUX USING IMWHEEL [QUICK TIP]

http://www.webupd8.org/2015/12/how-to-change-mouse-scroll-wheel-speed.html?m=1

To najlepsze rozwiązanie jak by ktoś potrzebował :)

Berion   14 #116 03.06.2016 17:40

@Ernest Magnus: No powiem Ci, że lepiej mi się teraz przegląda strony. :D

Ernest Magnus   8 #117 03.06.2016 18:11

@Berion: Ha Ha Ha ;D A no widzisz ;-)) Ja sobie ustawiam zwykle wartość "12".

Ernest Magnus   8 #118 08.06.2016 19:14

@Berion: "Czyżbym Ciebie przekonał jako pierwszego ujawnionego "miętowym poradnikiem". ^^"

A no właśnie :) Twój poradnik myślę, nie miał na celu przekonywać a dać komuś z nawykami Windows garść podstawowych informacji, które ułatwią zapoznawanie się z nowym systemem.

Ja już byłem przekonany, że chcę Linuksa, ale nie wiedziałem jakiego, testowałem kilka, ale jakoś nie zostałem na dłużej, wracałem do Windows XP.
Do czasu aż mi się przeglądarki przestały aktualizować ;D

Zainstalowałem Windows 7, ale co z tego, jak za kilka lat też podzieli los Windows XP, a ja pozostając przy nawykach Windows bez zamiaru przesiadania się na Windows 10 (never ever) zostanę z ręką w nocniku.

Linuks to klasyczny system operacyjny, który ma szansę stać się jeszcze bardziej popularnym systemem na biurko dzięki takim przyjaznym dystrybucją jak Mint i dzięki tak nieprzyjaznym systemom, jak Windows 10 ;]

Dosyć szybko się odnalazłem na Mincie i mam tu wszystkie programy, które są mi potrzebne. Dzięki Twojemu poradnikowi mogłem się dowiedzieć kilku rzeczy, które przyspieszyły zapoznawanie się z systemem :)

ps: dla potomnych :-))

Berion   14 #119 08.06.2016 19:46

@Ernest Magnus: \(^^)/

Ernest Magnus   8 #120 07.07.2016 02:53

"Nagrywanie płyt (nakładki): Brasero, K3b"

No rzeczywiście, nakładki wydmuszki - spaliłem dwie płyty. Masz może jakiś lepszy pomysł na nagrywanie płyt na Mincie? :)

Berion   14 #121 07.07.2016 13:16

@Ernest Magnus: ImgBurn przez Wine. ;p Tylko sobie opencandy nie wgraj... >> komentarz nr.99.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 13:18
Ernest Magnus   8 #122 07.07.2016 20:52

@Berion: O, dzięki :) Czytałem ten komentarz ale zapomniałem o nim. Tak zrobię. Na Brasero wypalałem dane i przy 99% wywaliło błąd i po płycie. Na K3B wgrywałem Minta 18 i niby nagrał a potem podczas instalacji jakieś błędy odczytu. Używam tanich płyt więc straty nie mam ale mogli by zrobić n Linuksa porządny program do nagrywania.

Berion   14 #123 07.07.2016 21:02

@Ernest Magnus: To nie wina Brasero, ani K3B. Nagrywaniem nie zajmuje się program tylko fw nagrywarki i tutaj ImgBurn w niczym nie pomoże.

Wypalanie płyty to w ogóle jest bardzo skomplikowany proces. Być może płyty są za nowe i domyślne strategie zapisu się do nich nie nadają. Być może płyty są zbyt gówniane w stosunku do jakości nagrywarki. Jest wiele być może. :)

Nie lepiej użyć pendrive'a?

A tak po za tym Mint 18 jest jeszcze mocno niedopracowany. Już na 4 miny wszedłem w przeciągu tygodnia (skrzywdziłem nim ojca, który robi za nieświadomego testera ;]).

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 21:06
Ernest Magnus   8 #124 07.07.2016 22:58

@Berion: "To nie wina Brasero, ani K3B. Nagrywaniem nie zajmuje się program tylko fw nagrywarki i tutaj ImgBurn w niczym nie pomoże.
"

Na Windows XP Nagrałem Win 7 i Mint 17.3 bez problemu, pierwszym lepszym programem na tej samej serii zakupionych płyt i na tej nagrywarce. Dlatego zdziwiłem się gdy na Mincie zepsułem kolejne dwie płyty.

Nagrywarka: (płyty Titanum p 1,40 ;p)

http://allegro.pl/nagrywarka-dvd-rw-philips-x16-dvd8701-ide-czarna-i5967438431.html

"Nie lepiej użyć pendrive'a?"

Mam tą płytę:

http://archiwum.allegro.pl/oferta/plyta-glowna-siemens-d1562-intel-865g-s478-i56...

Nie jestem pewny czy w czasach kiedy powstała, były pendrive'y ;p ;p ;p

"(skrzywdziłem nim ojca, który robi za nieświadomego testera ;])."

Dobrze, że jesteś informatykiem a nie konstruktorem samolotów ;p

Nie siedzę na komputerze produkcyjnym, mogę sobie testować nowego Minta, byle by danych nie kasował z partycji Home ;p

Berion   14 #125 08.07.2016 11:09

@Ernest Magnus: Być może przypadek - i tak bywa. :)

Sam szmelc. Wybacz. ;p

Były, w BIOSie powinieneś mieć w bootowaniu także USB, wtedy zwykle USB-DVD lub USB-ZIP (to bez większego znaczenia).

Oj tam, on nie ma żadnych istotnych danych na tym komputerze. Wszystkie konfigi mam w backupie, a jeśli coś potrzebuje to tylko wydrukować z internetu. Tak to przegląda Allegro i filmiki na YT.

Jeszcze nie kasuje. ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 11:10