Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Piramida użyszkodników

Dawno temu, jeszcze za czasów nieodżałowanego programu pt. „Sonda”, w odcinku traktującym o „płytach wizyjnych” (Laser Disc i Compact Disc), jeden z prowadzących przewidział pojawienie się nowego człowieka – „człowieka informatycznego”. I rzeczywiście, dziś każdy z nas jest nim w mniejszym lub większym stopniu. W niniejszym wpisie przedstawię podział tego nowego „sapiens sapiens” na kategorie - lub może lepiej – na szczeble rozwojowe. Subiektywnie, przez własne doświadczenie, zwyczajne widzimisię, a więc niekoniecznie zgodnie z rzeczywistością (szczególnie procentowo).

Wpis powstał niejako uzupełnienie do „Impregnacji mózgu”. Część osób odebrała go jako arogancki, wyśmiewający „ZU” i wywyższanie się. Część zbuntowała się przeciw wysuniętym wnioskom identyfikując się z „uciśnionymi”, a część stwierdziła że taka grupa w ogóle nie istnieje.

Zacznę od samego dna piramidy, czyli ***Ciemnej Masy***. Jest to jedyne określenie nacechowane negatywnie, ale trudno inaczej opisać grupę osób, które nie tylko nie wiedzą jakiego systemu operacyjnego i programów używają, nie tylko zapisują na kartce którą „zgubią” następnego dnia kształt ikon i nazwy opcji, ale są pretensjonalnie nastawieni do pozostałych grup. Jeśli czegoś niewiedzą i coś pójdzie nie po ich myśli, zawsze znajdą „winnych” w otoczeniu. Może to być domokrążny informatyk-serwisant, ale ofiarą może także paść Bogu ducha winna ekspedientka w sklepie – grupa ryzyka to cała populacja Ziemi. Ich problemem nie jest niewiedza sama w sobie – tej nikt nie napiętnuje - tylko lenistwo. Nie chcą niczego się uczyć i niczego nie zapamiętują. Uważają że jest im to niepotrzebne, że są ekspertami w innej (uwaga: słowa klucze) ważniejszej dziedzinie, że znają się na czymś innym. Myślą, że są centrum galaktyki wokół której kręcą się wszystkie gwiazdy, szlachtą świata – choć w rzeczywistości jeszcze niedawno przerzucali widłami gnój w oborze, który w dalszym ciągu imituje ich najważniejszy organ. Jako pierwszy i jedyny szczebel, z własnej woli, jest bez szans na dalszą ewolucję. Są skazani na tzw. „dojenie”, a biada tym którzy dla nich nadwyrężą swoje dobre serce.

Dla większości ludzi pierwszym etapem rozwojowym jest zostanie ***Zwykłym Użytkownikiem***. To właśnie ta grupa stanowi lwią część użytkowników oprogramowania na świecie. Eksploatują komputer (telefony, tablety, konsole, a nawet telewizory - to także komputery) w sposób w jaki go kupili/zastali. Nie szukają nowych aplikacji (chyba, że potrzebują jakiejś konkretnej funkcjonalności) i najczęściej uczą się na pamięć ich obsługi, niekiedy wspomagając się notatkami. Zmiana położenia ikony lub nazwy opcji w menu dezorientuje. Nie potrafią posługiwać się managerami plików i nie znają jednostek (bity, bajty itd.). Tkwi w nich potencjał do poszerzenia wiedzy i nauczenia się podstaw, ale rzadko się to udaje. Najczęściej satysfakcjonuje ich obecny stan i tylko bardzo silny bodziec potrafi zmusić do zmian.

Kiedy jednak zdarzy się że muszą nauczyć się tych podstaw (rozumieć system plików, znać jednostki, pojemności nośników, instalacji programów, wyszukiwania w internecie informacji etc.), niejako automatycznie wskakują na poziom wyżej. Od tej pory mogą z dumą nazywać siebie ***Zwykłymi Użytkownikami+***. Skąd ten podział na „ZU” i „ZU+”? Ponieważ to wciąż za mało aby nazywać ich zaawansowanymi, ale wystarczająco aby z całą pewnością takimi się stali w niedalekiej przyszłości. Śledzą informacje prasowe IT, zaczyna ich ten świat żywo interesować, potrafią instalować sobie system, konfigurować go pod siebie, a nawet składać/modernizować swój komputer. Są użytkownikami, którzy zaczynają rozumieć co się dzieje w ich skrzynkach pod biurkiem, jednocześnie stając się świadomymi klientami.

Następnym w kolejności etapem jest zostanie tzw. „Power Userem”, czyli po Polsku po prostu ***Zaawansowanym Użytkownikiem***. Cechuje go kontrola wszystkich zasobów komputera, bardzo dobra znajomość wszystkich wiodących systemów operacyjnych, przynajmniej podstawy programowania najpopularniejszych języków wysokiego poziomu etc. Od ***Experta***, dzieli go niewiele. Osobnicy z grupy „E” monetyzują swoje umiejętności i są wyspecjalizowani w wąskiej dziedzinie. Często są to bardzo dobrzy programiści, administratorzy sieci, kernel hakerzy itp.

W takim razie pozostał już tylko ostatni, a do tego niepodpisany szczebel drabiny. Jest to elitarne miejsce, przeznaczone na „prawdziwego człowieka informatycznego”, który jeszcze się nie narodził lub którego jeszcze nikt... nie stworzył. Tylko czy aby na pewno w dalszym ciągu człowieka? Opis jego pozycji mam nadzieję jest zupełnie zbędny i wyobraźnia każdego z was podpowie jakim zakresem wiedzy będzie dysponować.

Piramida z grubsza omówiona, czas więc umieścić przykłady na tej przesuniętej krzywej dzwonowej. Podobno jeden obraz wart jest tysiąc słów dlatego przygotowałem prostą infografikę. Koła wbrew pozorom nie oznaczają liczebności grupy, a jedynie zakres w jakiej się mieści. Oczywiście granice także są umowne – nie da się wszystkich ludzi jednoznacznie skategoryzować.

Gdzie autor powyższych hipotez umieszcza siebie samego? Czy w granicach „E” czy może tylko trochę niżej? Zdecydowanie dużo, dużo niżej: pomiędzy „ZU+”, a „Z”. Niekoniecznie z wrodzonej skromności, a mierzenia sił na zamiary. Pocieszające że w dalszym ciągu zmierzam ku samemu wierzchołkowi. ;)

A Ty? Kim się czujesz? Gdzie umieściłbyś się w przedstawionej piramidzie? A może nie dajesz się zaszufladkować w żadnej z kategorii? A może to po prostu stek bzdur na 5687 znaków i zamiast komentować lepiej nakarmić kota? 

porady hobby inne

Komentarze

0 nowych
januszek   19 #1 01.02.2016 12:11

Brakuje Zwykłego Blogera, który siedzi okrakiem na czubku tej piramidy ;P

corrtez   12 #2 01.02.2016 12:32

@Berion Bardzo fajny tekst.

biomen   8 #3 01.02.2016 13:01

Jak dla mnie jakakolwiek kategoryzacja użytkowników w postaci piramid jest bez sensowna. (I nie tylko piramid, jakakolwiek). Znam przypadki użytkowników którzy w FL Studio i Photoshopie zrobią cuda za to w przypadku innego softu, muszą sobie zapisywać na karteczkach bo nie zapamiętają albo muszą mieć film instruktażowy z YouTube.

No i jak według twojego wpisu, takich delikwentów skategoryzować?

Berion   14 #4 01.02.2016 13:04

@biomen: Według wpisu nie poddają się kategoryzacji. Przynajmniej powyższej (lub może w infografice zakreśliłem zbyt małe koło). Ale taka jest natura, są w niej dostrzegalne zależności i wywrotowe wyjątki. :)

Autor edytował komentarz.
MaXDemage   18 #5 01.02.2016 13:11

@januszek: i statystycznego kowalskiego...

Ernest Magnus   8 #6 01.02.2016 13:13

@biomen: W przyszłości Berion postawi jeszcze kilka piramid kategoryzujących różnych użytkowników a potem ogłosi się Faraonem ;p

Berion   14 #7 01.02.2016 13:19

@MaXDemage: "Statystyczny Kowalski" krąży pomiędzy "ZU", a "ZU+".

dzikiwiepsz   12 #8 01.02.2016 13:56

Są też nauczyciele którzy krążą nawet obszarze CM, co dziwne ale jest to możliwe :)

Berion   14 #9 01.02.2016 13:59

@dzikiwiepsz: Jak to możliwe? Nawet w mojej podstawówce kobieta od matematyki (ponieważ na informatyka nie było ich stać albo taki, który skończył pedagogikę nie istniał) jakieś podstawy jednak miała.

@corrtez: Dzięki.

Autor edytował komentarz.
Vidivarius   14 #10 01.02.2016 14:44

@Berion
A na czubku piramidy niesklasyfikowani to półbogowie i bogowie świata cyfrowego - Neo z Matrixa. To jakaś prowokacja? :)
Wydaje mi się, że grupa CM jest niedoszacowana.

W ostatnim zdaniu (kończącym) należy cię znak zapytania :p

MaXDemage   18 #11 01.02.2016 15:10

@Berion: Statystyczny kowalski nie istniej ;)

...ale to detal.

Berion   14 #12 01.02.2016 17:02

@MaXDemage: Z jak wieloma Kowalskimi miałeś do czynienia? Skoro wpis jest o (biorąc pod uwagę populację choćby samej Polski) wąskiej grupie: użytkowników komputera, średnią będzie statystyczny Kowalski. To jedno z takich samych mądrości z czasów PRL jak to, że "o gustach się nie dyskutuje", powtarzane bez zastanowienia. Statystyczny Kowalski istnieje, tak jak każda inna średnia.

@Vidivarius: Mam nadzieję, że nie. :D
PS: Racja, poprawione. Dzięki za zwrócenie uwagi.

Autor edytował komentarz.
pcmasterrace   9 #13 01.02.2016 17:03

"***Ciemnej Masy***. Jest to jedyne określenie nacechowane negatywnie, ale trudno inaczej opisać grupę osób, które nie tylko niewiedzą"

>niewiedzą

:^)

Berion   14 #14 01.02.2016 17:05

@pcmasterrace: Rozdzielone, dzięki.

MaXDemage   18 #15 01.02.2016 18:10

@Berion: Oooo, widzę że kolega chce wejść w dyskusje o statystycznych ;) używam więc karty przywołania przyjaciela i wzywam @januszek ! ;p

edmun   12 #16 01.02.2016 18:26

mam właśnie w biurze osobę, która potrafi przerobić kod SQL na miliardy sposóbów aby to zadziałało, ale nie umie zainstalować Windowsa 7 i mówi mi że Updatey updatetują updateja. Zerowe pojęcie o IT w szerokim zakresie za to specjalista w jednej dziedzinie kodu. Zarabia 3x więcej ode mnie :P

WODZU   17 #17 01.02.2016 18:53

A jednak jest ktoś, kto zajmuje najwyższe miejsce w przedstawionej tu piramidzie :D https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/48/68/3c/48683cc4248700f41d52ea9d194fd...

Autor edytował komentarz.
januszek   19 #18 01.02.2016 19:16

@MaXDemage: statystycznie łatwiej o Kowalskiego użytkownika niż Kowalskiego wykluczonego cyfrowo ;)
ps. Karta została wykorzystana ;)

bravo   17 #19 01.02.2016 19:24

Z mojego doświadczenia wynika, że w dużej liczbie przypadków zachowania ludzi można podzielić na 3 podstawowe poziomy:
1. Teoretyk - posiada wiedzę teoretyczną i wykute na pamięć regułki, ale w praktyce nie jest w stanie tej wiedzy wykorzystać kreatywnie, nie potrafi jej zastosować w nieszablonowych sytuacjach, nie potrafi przewidywać skutków swoich działań w praktyce.
2. Spec - posiada podstawy wiedzy niezbędne do jej poszerzenia w przypadku takiej konieczności. Posiada analityczny umysł, co pozwala mu rozwiązywać nietypowe problemy.
3. Pro - posiada specjalistyczną i obszerną wiedzę, analityczny umysł, poświęca się całkowicie pracy nad swoimi projektami, nie uznaje kompromisów, ogniskuje się na najbardziej interesującym go zagadnieniu

Pierwszy poziom, to tak zwana strefa martwa. Szanse przedostania się do wyższego poziomu są bardzo małe, ponieważ taki umysł jest umysłem odtwórczym i ma mały potencjał kreatywności lub kreatywność rozwiniętą tylko w ściśle określonych obszarach o bardzo wyraźnych krawędziach. Idealny do powtarzających się czynności, które można jednoznacznie zdefiniować.

Drugi poziom, to stan w którym niezależnie od dziedziny nauki, umysł poszukuje rozwiązań i zadaje bez przerwy pytania: jak, dlaczego, co jeśli. Jest dociekliwy i stara się zrozumieć zasadę działania wszystkiego, jednak nie stawia całego "życia" na swoich zainteresowaniach, których ma wiele.

Trzeci poziom, umysł może osiągnąć będąc w 2 poziomie - pochłaniając więcej teorii i wykorzystując wiedzę w coraz węższych dziedzinach i specjalizując się.
Ten stan może występować równocześnie z drugim, w zależności od stopnia ogniskowania na dane zagadnienie.

Jest to moje subiektywne odczucie występowania wyżej wymienionych poziomów i pewnie wielu z Was zgodzi się ze mną :-)

  #20 01.02.2016 20:42

Gdyby wszyscy wszystko umieli i rozumieli, to nie byłoby społeczeństwa opartego na podziale pracy. Taki sam podział możesz zrobić w zasadzie z niemal każdą dziedziną.

Berion   14 #21 01.02.2016 20:59

@bravo: Ma to sens i nawet pokrywa wyjątki które uciekają mojej piramidzie. O takim podziale nie pomyślałem.

@MaXDemage: :)

  #22 01.02.2016 21:05

@bravo: z tym, że praktycznie zawsze kreatywność wyklucza umysł stricte analityczny i na odwrót także tu bym polemizował co jest lepsze umysł kreatywny czy analityczny...wszystko zależy od profesji i specjalizacji...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #23 01.02.2016 23:21

Nie mam kota idę wiec nakarmić mojego psa. A wg Twojej piramidy ledwo plasuje się na ZU, z czym nie do końca się zgadzam.

Autor edytował komentarz.
yanko wojownik   13 #24 02.02.2016 01:07

Duży skok opisowo pomiędzy ZU+ a Z i wydawałoby się, że powinien być tu jeszcze szczebel pośredni, ale kółka ("przygotowałem prostą infografikę..." - i właśnie ile to daje obrazek;)) wyjaśniają tyle, że rzeczywiście szczebel pośredni nie koniecznie musi występować.
Byłoby nieźle (wg. mnie) gdyby terminologia się spopularyzowała.
Wpis godny. Jeśli będę zalogowany podczas głosowania, to także jak i przy poprzednim, tak i tu kliknę w pole.

yanko wojownik   13 #25 02.02.2016 07:14

@Ernest Magnus: "W przyszłości Berion postawi jeszcze kilka piramid kategoryzujących różnych użytkowników a potem ogłosi się Faraonem ;p"

No to ja zgłaszam swoją kandydaturę na kapłana, jako że pierwszy zgłaszam, to na jednego z wyższych.

ichito   11 #26 02.02.2016 10:37

@Berion
Czekałem, czekałem...i się doczekałem :) Dzięki za wpis...napisałeś go humorystycznie i z przymrużeniem oka...uśmiechałem się w niektórych momentach, bo pewnie jak każdy z czytających, próbowałem znane sobie osoby przypisać do piramidy...efekty były czasem zabawne.
Co do samych kategorii...każdy z nas mógłby to nieco inaczej podzielić, bo każdy z nas ma nieco inne priorytety na myśli...to tak jak z sałatką - smakowity efekt mamy na talerzu, ale za każdym razem nieco inaczej pocięty i zmieszany. Nie podchodziłbym do tematu bardziej serio...niech zostanie jak jest, bo jak mówią "jest dobrze, nie trza psuć"...podziału ludzi na serio na tych "mniej" i tych "bardziej", na "gorszego" i "lepszego" już wystarczy w życiu realnym :)

tylko_prawda   11 #27 02.02.2016 13:20

Brakuje Z- :)

Berion   14 #28 02.02.2016 13:59

@Yuwo offline (niezalogowany): Zgadza się, ale co w tym złego? Ludzie są różni, są sobie nierówni, lubią też poznawać świat i tak go porządkować aby łatwiej im było go rozumieć. Świat zachodu i kawałek na wschód do dziś choruje na pewną bakterię przez którą źle im się kojarzy jakikolwiek podział i jakakolwiek nierówność.

@Anonim (niezalogowany): Pomylił Waszmość pojęcia kreatywność z artyzmem. To sztuka zwykle nie idzie w parze z umysłem analitycznym. Kreatywność występuje po obu "stronach barykady". Mam ten komfort posiadania umysłu zarówno analitycznego jak i artystycznego, więc nie jest to takie wcale wykluczające się. Nie wiem na ile kreatywny, ale raczej na to nie narzekam.

@yanko wojownik: Nie ma szans na popularyzację. Po za tym musiałbym podejść do tego śmiertelnie poważnie przedstawiając konkretne tezy, które w dalszej części musiałbym udowodnić. Badania na jakiejś szerszej grupie. Uuu Panie, za wysokie progi na mnie. Punkt spotkania psychologii z IT. Ale ciesze się że się podobało.

@ichito: Jak ognia chciałem uniknąć choćby tylko sugestii podziału na gorszych i lepszych (ok, po za CM na której przyznaję, wyżyłem się). Ludzie mają tendencję do przyporządkowywania siebie i jeśli w którymś miejscu nie pasują lub mają inną wizję podziału, reagują niechęcią i agresją. Także bez obaw, nie będę tego rozwijał.

Powodem budowy piramidy Cheo... tfu użyt... hmm... użyszkodników, było zwrócenie uwagi na inne potrzeby każdej z "grup". I wg. powyższego podziału, którego granice i tak są płynne, umowne, ZU jest w dużej mierze odporny na Linuksa tylko dlatego że burzy jego porządek świata (musi uczyć się nowych rzeczy, z których niekoniecznie widzi pożytek). I ja go za to nie winię. Tylko zwracam uwagę, że na tym materiale "Impregnacja Mózgu" najprawdopodobniej zakończy się fiaskiem, czego nie rozumieją fanatyczni ewangeliści pingwina.

@tylko_prawda: Nie. W zasadzie jedyną różnicą pomiędzy CM, a ZU jest podejście. Pretensjonalność i roszczeniowość połączona z butą. Miałem przykrość spotkać kilka takich osób, a kilka obserwować z daleka.

Autor edytował komentarz.
tylko_prawda   11 #29 02.02.2016 15:54

@Berion: Mi chodziło o zaawansowany minus, a nie ZU-.

  #30 02.02.2016 16:14

@Berion: "Anonim (niezalogowany): Pomylił Waszmość pojęcia kreatywność z artyzmem. To sztuka zwykle nie idzie w parze z umysłem analitycznym. Kreatywność występuje po obu "stronach barykady". Mam ten komfort posiadania umysłu zarówno analitycznego jak i artystycznego, więc nie jest to takie wcale wykluczające się. Nie wiem na ile kreatywny, ale raczej na to nie narzekam. "

nic nie pomyliłem, mówimy tu o dwóch różnych wykluczających się procesach myślowych. Analityczność to umiejętność rozkładania problemu na czynniki pierwsze i odnajdywania w nim sensu i logicznej struktury, kreatywność oznacza myślenie koncepcyjne, którego wynikiem jest stworzenie czegoś nowego, a wiec polega na syntezie, a nie analizie..
Oczywiście są osobniki z obiema cechami z których to jedna nieznacznie dominuje nad drugą i obie są wtedy o przeciętnych wartościach, natomiast jeżeli mówimy już o bardzo dużym współczynniku któreś z tych cech to współczynnik drugiej maleje wprost proporcjonalnie do wzrostu drugiej...

Berion   14 #31 02.02.2016 21:15

@tylko_prawda: A racja, nie dostrzegłem U. A co proponujesz na "Z-"? :)

tylko_prawda   11 #32 02.02.2016 22:01

@Berion: Użyszkodnik Średniozaawansowany, albo półzaawansowany :-)

Berion   14 #33 03.02.2016 00:35

@tylko_prawda: Szczegóły. :)

tylko_prawda   11 #34 03.02.2016 11:52

@Berion: Ale na pewno kilka osób albo więcej na tym portalu jest właśnie takim Z- :)
A ja znam jeszcze jedną kategorię użytkowników, która to kategoria nie ma do nikogo pretensji, więc nie jest CM, ale jedyne co umie to komputer włączyć.

Berion   14 #35 03.02.2016 16:49

@tylko_prawda: Nie mieści się więc w założeniu człowieka informatycznego. :) Każdy potrafi przekręcić kluczyk w stacyjce, ale nie każdy tak aby zapalił i nie każdy gdzieś dojedzie.

@Anonim (niezalogowany): Przemyślałem to dzisiaj rano i rzeczywiście, myliłem się. Nie zgodzę się jednak co do tej przeciętności cech (coś się we mnie buntuje ;}).

Autor edytował komentarz.
  #36 08.02.2016 23:23

Umieściłbym się gdzieś pomiędzy ZU a ZU+. Często jest tak, że wiem co jest zepsute, ale nie chce mi się tego konfigurować/naprawiać i po prostu zapuszczam płytkę z Windowsem dla świętego spokoju, potem może pół godziny jakies konfiguracji (stery i programy sam pobiera) i spokój.
Kiedyś bawiłem się w różne ulepszanie systemu, tweaki itp. ale teraz nie jest to na górze piramidy moich zainteresowań więc nie poświęcam na to dużo czasu.

Berion   14 #37 09.02.2016 10:41

@Maxim128: A to nie lepiej po instalacji zrobić obraz partycji z systemem? Mnie też się nie chce dociekać co jest nie tak i w 10min bez nadzoru mam sprawne systemy.

Autor edytował komentarz.
  #38 09.02.2016 19:46

@Berion: Ja piszę o komputerach ludzi ktorzy mnie prosza o naprawę, mój system stoi od jakiegoś czasu i nic nie zapowiada się na to żeby się posypał :d

walgav   15 #39 28.02.2016 00:43

@Berion: Raczej bym powiedział że statystyczny kowalski jest pomiędzy CM a ZU ale cóż, chyba kwestia różnych doświadczeń :D

Berion   14 #40 28.02.2016 01:25

@walgav: I to jak widzę niedobrych. ;)

walgav   15 #41 28.02.2016 11:13

@Berion: Przeinstalowywałem znajomkowi ojca system - przechodził z XP na W7 (z dodatkowych programów była Mozilla i MS Office 2007). Człowieku, jakie to były jazdy z tym. Zapomniałem ikonek na pulpit dać. Zaczął wydzwaniać, wyklinać że jak to, że on programów nie ma itp. A jak się spytałem czy wchodził w menu Start to nie "bo, po co ma tam wchodzić". A żeby było śmieszniej facecik pracuje w centrum danych jednego z banków, więc z komputerami ma styczność na co dzień.
I podobnych przykładów mam tutaj całkiem sporo - odkąd zobaczyłem, że instalacja systemu (za czasów XP jeszcze) nie jest jakoś skomplikowana to trochę ludziom pomagałem z reinstalacjami, przechodzeniem na nowsze wersje Windy, odświeżaniem (wywalanie toolbarów, defragmentacja itp) czy modernizacją sprzętu.
I żeby nie było, sam bym się postawił jakoś pomiędzy ZU a ZU+ - coś o komputerach wiem, ale wiele rzeczy jeszcze mi umyka.

Berion   14 #42 28.02.2016 12:20

@walgav: Oj tak, znam ten ból, odradzam, nie warto, za małe pieniądze. Do tego potrzeba trochę psychologii, musisz wyczuć jegomościa i go uprzedzić jakie będą zmiany w wyglądzie i obsłudze, jak zostanie postawiony przed faktem dokonanym zwątpisz w rasę ludzką (i ten etap masz już chyba za sobą). ;)

Autor edytował komentarz.
walgav   15 #43 28.02.2016 12:33

@Berion: Żeby było śmiesznie, facet którego przykład przytoczyłem znał W7 z roboty. I chciał mieć też ten system na swoim prywatnym komputerze, kupił płyty itp. A że nie bardzo, jak mówił, wiedział jak podejść do instalacji to przez ojca poprosił mnie żeby to zrobić.
I tak rzeczywiście zwątpienie w rasę ludzką mam już za sobą :P. Dlatego też od mniej więcej półtora roku przy komputerach pomagam tylko paru osobom, które jednak widzą cokolwiek o komputerach poza włączeniem kompa i uruchomieniem przeglądarki (dlatego na przykład moi rodzice cały czas siedzą na W98SE :P).

Berion   14 #44 28.02.2016 19:25

@walgav: To nie jest śmieszne, to jest przykre bardziej. ;}

Zakładając, że ten komputer nie jest trupi, to możesz zawsze wgrać siódemkę i ustawić taki wygląd. Do żadnych ustawień i tak przecież nie wchodzą. A jeśli tylko przeglądarki to najrozsądniej będzie wgrać Linuksa. Nie poddawaj się tak na własnym podwórku! ;p

walgav   15 #45 28.02.2016 19:32

@Berion: Nie chce mi się :P
Na W7 ciut za słaba grafika jest (modelu nie pamiętam a i mieszkam gdzie indziej). Reszta podzespołów jak najbardziej pasuje pod siódemkę - 2,5 GB Ram (co prawda DDR1 ale cóż), P4 HT 3 GHz. A linux? Wiesz, mają kombo HP (officejet 6110). Jak na razie nie miałem jeszcze okazji przetestować czy to by współgrało z jakimś distrem Linuxa

Rafcioś   7 #46 04.03.2016 13:38

Fajny wpis, ja bym był chyba takim Z-, głosowałbym... ale nie zagłosuję, bo nie dość, że nie zgadzasz się z wielkimpiecem, a zatem i ze mną, bo mam takie same poglądy, co do antywirusów, to jeszcze kiedyś pisałeś łgarstwa, że admin z UAC różni się czymś poza wpisywaniem hasła od użytkownika, a jak ktoś Cię uświadomił linkiem do tematu na forum, to nie podziękowałeś :P .

Berion   14 #47 04.03.2016 15:35

@Rafcioś: Nie uświadomił bo w linku było o czym innym. Z kolei mości Wielkipiec nie ma doświadczenia ze środowiskami, z którymi ja mam - przez co cała hipoteza o zbyteczności AV, w moich oczach taką pozostaje.

Nie zmuszam przecież. I na piramidę szkoda oddawać głos, zachęcam do oddania na "składamy tani komputer dla gracza anno domini 2047". Chyba że dla Ciebie od treści ważniejszy jest autor, to wtedy w ogóle nie głosuj. :P Wyznaję biblijną zasadę bycia zimnym albo gorącym, więc zawsze jestem bezpośredni, stanowczy i szczery do bólu. Nawet zdarzyło mi się zagłosować na wpis autora którego nie darzę sympatią, ale ja podobno dziwny jestem, to wiesz.

Autor edytował komentarz.
Rafcioś   7 #48 04.03.2016 17:03

@Berion Nie, w linku nie było o niczym innym. Humoru z wpisu o składaniu komputera jakoś nie strawiłem - a może po prostu był drętwy. Cóż, gdyby nie stary, bardzo podobny wpis bodajże M@stera, to bym zagłosował, ale tak to temat został już raz podjęty, a Ty tylko go rozszerzyłeś o ZU+, który nie jest tym pomostem pomiędzy ZU a Power Userem, jakiego mi tam brakowało, o CM, która niewiele wnosi, zmieniłeś Admina na Eksperta, Power Usera na Zaawansowanego i dodałeś kółeczka.

Berion   14 #49 04.03.2016 18:50

@Rafcioś: Sugerujesz plagiat? Trudno znać twórczość wszystkich użytkowników od początku istnienia blogów portalu...

Tak po za tym, łaski mi nie robisz. Nie choczesz nie nada, zachoczesz nie budiet.

Wowa Tatarin   10 #50 13.04.2016 20:47

@Berion: sę tacy, a ściśli nauczyciele są często zdecydowanie bardziej ogarnięci i łatwiej się uczą by wyjść na zu+, niż humaniści(w mojej szkole wetknęła myszkę w lana i woła mnie bo nie działa)

  #51 27.04.2016 10:11

Statystyczny kowalski (*niewykluczony cyfrowo) siedzi sobie w punkcie P (rysunku pierwszego lepszego znalezionego) i... na wszystko paczy i wszyztko rozómie:
http://www.medianauka.pl/matematyka/grafika/rysunek397.jpg

fffatman   9 #52 27.04.2016 20:20

Jako sadystyczny Malinowski nigdy nie zrozumiem dumy statystycznego Kowalskiego z nieznajomości procentu składanego, nieznajomości, kto widzi moje pliki, i ignorowania zagrożeń (HIV to pedały).

yanko wojownik   13 #53 27.04.2016 23:53

@fffatman: "ignorowania zagrożeń (HIV to pedały)"

Heterycy co żadnej okazji nie przepuszczą i korzystający z usług niektórych profesjonalistek , co spełniają marzenia bez zabezpieczeń wcale nie mniej narażeni.