r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Betatest Red Alert 3

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Command and Conquer jest jedną z tych sag gier komputerowych, które od tradycji odchodzą niełatwo, trzymając się znanych i lubianych schematów rozgrywki. Nawet produkcje teoretycznie w stosunku do całej serii niby dość rewolucyjne, w porównaniu z pędzącymi ostatnio z prędkością świetlną w rozwoju gatunku tytułami (Company of Heroes, Supreme Commander, Endwar) wydają się uczepione schematu zbuduj bazę, zbierz surowce, zalej przeciwnika falą jednostek. Nie inaczej jest też z Red Alertem 3. Beta, która właśnie trwa, nie ujawnia niestety niczego niesamowitego. Ale wszystko i tak jest przyćmione przez fakt, że do krwawego konfliktu Sowietów oraz Aliantów dołącza nowa frakcja. W końcu.

Tak, tak, trzecia strona nie zamierza wcale ustępować w niczym dwóm zaprawionym w bojach armiom i widać to wyraźnie w wersji testowej Red Alerta 3. Imperium Wschodzącego Słońca (jak zapewne już wiecie tak właśnie nazywa się nowa frakcja) staje ze wszystkimi w szranki i konkury na równych zasadach, co znajduje swoje odzwierciedlenie w rankingu najpopularniejszych w becie armii. Japończycy stanowczo prowadzą, za nimi tuż są uczniowie Lenina, a dopiero na szarym końcu znaleźć można Aliantów. A wszystko to jeszcze przez błędy z odpowiednim zbalansowaniem jednostek, lecz może po kolei.

Przede wszystkim zacząć trzeba od kilkutygodniowego problemu z logowaniem do systemu, z naprawą którego Electronic Arts zwlekało wyjątkowo długo. Nowi gracze nie mogli się po prostu dostać do lobby wieloosobowej rozgrywki. Tematy na oficjalnych forach rosły jak mazurskie grzyby po wrześniowym deszczu, a odzewu – nic. W końcu, po wydaniu ogromnego patcha, ważącego tyle, ile zajmował sam plik instalacyjny bety, duża część z tych napaleńców mogła włączyć się do walki. Aczkolwiek niektórzy wciąż nie mogą się bawić. Szkoda, bo odzew społeczności chcącej sprawdzić Red Alerta 3 przed premierą jest naprawdę ogromny.

r   e   k   l   a   m   a
[image source="PC/Galerie/Command_and_Conquer_Red_Alert_3_PC_Galeria_2_Beta:10963" mode="normal"]

Beta umożliwia rozegranie bitwy multi, przez co od razu wskakujemy w sam środek akcji. Owszem, jeśli mamy pecha, trafimy na weterana będącego w stanie w zaledwie kilka minut zmieść nas z powierzchni ziemi... Jak na tradycyjnego RTS-a przystało rozpoczynamy grę od rozbudowy bazy. Każda z frakcji robi to w odrobinkę inny sposób. Alianci najpierw wybierają budynek, który musi zostać wyprodukowany, następnie trzeba odczekać odpowiedni czas i wtedy go postawić. Sowieci z początku potrzebują znaleźć odpowiednią lokalizację, dopiero wtedy rozpoczyna się budowa, zaś Japończycy produkują mobilne moduły, które następnie trzeba przetransportować w określone miejsce. Dzięki temu już na samym początku niektórzy gracze korzystają z taktyki namnożenia małej armii wieżyczek, podjechaniu nią w strategiczne miejsca na mapie i zainstalowanie dość uciążliwej obrony, którą przeciwnik musi po prostu ominąć - co niejednokrotnie oznacza objeżdżanie całej mapy dookoła. Proste i skuteczne.

1 2 3 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.