r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bing pokaże prawa autorskie obrazów i pomoże zrobić zakupy

Strona główna AktualnościINTERNET

Cyfrowe obrazy to nie tylko to, co widzimy na ekranach. W tych plikach mieści się ogrom informacji, a wyszukiwarka Bing będzie to wykorzystywać. Wyszukiwarka zakłada, że obraz to dopiero początek. Na jego podstawie można znaleźć dużo więcej informacji, związanych z obiektami, które przedstawia.

Jedną z bardziej lukratywnych zmian będzie możliwość uzyskania szczegółowych informacji na temat przedstawionego na zdjęciu produktu. Dotyczy to w większości zdjęć handlowych, przedstawiających konkretne towary. Wyszukiwarka umożliwi także szybkie znalezienie sklepów, w których można kupić przedmiot z obrazka. Oczywiście nie muszą to być oferty najkorzystniejsze i niekoniecznie z Polski, przynajmniej na początku.

Bardziej przydatną funkcją Binga ma być wyszukiwanie podobnych fotografii, podobnie jak robi to Google. Wzorem TinEye zobaczymy także listę stron, na których ten sam obraz można znaleźć w innych rozmiarach. Aby ułatwić wyszukiwanie, Bing zostanie zintegrowany także z serwisem Pinterest, gdzie przeszukane zostaną kolekcje użytkowników w celu znalezienia podobnych i powiązanych grafik. Co ciekawe, jeśli tylko takie informacje znajdą się w Sieci, Bing dołoży wszelkich starań by poinformować użytkownika o prawach autorskich, jakimi objęta jest grafika. Będzie to z pewnością lepsza opcja, niż klauzula mówiąca o tym, że obrazy mogą być objęte prawami autorskimi.

r   e   k   l   a   m   a

Dla użytkowników najbardziej przydatna będzie prawdopodobnie możliwość uzyskania dodatkowych informacji o tym, co znajduje się na zdjęciu. Bing będzie w stanie powiedzieć sporo o miejscu, które widzimy na zdjęciu, będzie też w stanie rozpoznać, w jakim mieście znajduje się widoczny na zdjęciu pomnik.

Wróćmy jeszcze do praw autorskich. Wprowadzenie takich informacji w Bingu jest konsekwencją między innymi sporu Microsoftu z Getty Images. Widżet zaprojektowany przez Microsoft, zdaniem zarządców agencji sprzedającej zdjęcia, naruszał prawa autorskie. Mały dodatek pozwalał projektantom zbierać wyniki wyszukiwania w postaci slajdów i umieszczać je na stronach tak samo, jak można osadzać filmy z YouTube'a. Widżet został zdezaktywowany, a prawnicy Microsoftu obiecali wnikliwie zbadać kwestię praw autorskich i zarzuty, jakie stawia im Getty Images.

Microsoft i Getty Images doszli do porozumienia kilka dni temu. Agencja wycofa oskarżenia i pomoże Microsoftowi opracować system wyszukujący konkretnie te obrazy, do których Getty Images ma prawa autorskie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.