r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bioniczne protezy, interfejsy mózg-maszyna – kalectwo nie będzie już tak straszne?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Do stworzenia Adama Jensena, głównego bohatera gry Deus Ex: Human Revolution, jeszcze wiele brakuje. Już dziś jednak specjaliści od bioniki mogą pochwalić się interfejsami mózg-maszyna i protezami, które przywracają inwalidom szansę na w miarę normalne życie.

Jeszcze dwa lata temu za wielki sukces uznano sprzężenie kory motorycznej dotkniętej ataksją rdzeniowo-móżdżkową kobiety z robotycznym ramieniem. Dzięki wpięciu w jej korę dwóch 96-pinowych elektrod, przesyłających sygnały nerwowe do komputera przekładającego je na polecenia dla serwomotorów ramienia, chora, po kilku miesiącach ćwiczeń, była w stanie pochwycić nim tabliczkę czekolady i sama się nią nakarmić.

Teraz możemy zobaczyć, jak znaczący postęp osiągnięto w tej dziedzinie – i to mimo trudności w odwzorowaniu obszarów kory odpowiedzialnych za poszczególne funkcje motoryczne. W artykule opublikowanym w grudniowym Journal of Neural Engineering pt. Ten-dimensional anthropomorphic arm control in a human brain−machine interface: difficulties, solutions, and limitations, uczeni przedstawiają swoje osiągnięcia w dziedzinie rozszerzania możliwości sztucznego ramienia.

r   e   k   l   a   m   a

Dzięki precyzyjniejszej kalibracji aktywności neuralnej z zamierzonymi ruchami i równomiernemu rozłożeniu sygnałów ze wszystkich jednostek w dziesięciowymiarowej przestrzeni, zamiast ograniczać je do oddzielnych od siebie translacji i orientacji w przestrzeni czy ukształtowania dłoni, robotyczne ramię zbliżyło się do naturalnego. Tam gdzie wcześniej możliwe było tylko proste szczypcowe chwytanie, pojawiła się możliwość rozczapierzania palców, łączenia kciuka z palcem wskazującym, czy blokowania chwytu kciukiem. Łącznie robotyczna dłoń uzyskała dziesięć stopni swobody i znacznie większą sprawność operacyjną we wszystkich testach manualnych.

Inny zespół badaczy pochwalił się równie interesującym osiągnięciem. Mężczyzna, który utracił 40 lat temu oba ramiona w wyniku porażenia elektrycznością, przeszedł dobrze już opanowaną procedurę regeneracji końcówek nerwowych, a następnie poddał się dziesięciodniowemu treningowi korzystania z elektromechanicznych protez w systemie wirtualnej rzeczywistości. W tym czasie powstawał model komunikacji pomiędzy nerwami a mięśniami pacjenta, który wykorzystano do przełożenia impulsów na ruchy protez. Po ukończeniu zaś prac nad gniazdami montażowymi w torsie pacjenta, wstawiono w nie dwie elektromechaniczne protezy ramion.

Efekt był zaskakujący – mężczyzna przyznał, że wkroczył do innego świata. Swoimi sztucznymi rękoma był w stanie precyzyjnie przesuwać obiekty. Zobaczcie to zresztą sami:

O dziwo, okazuje się, że największym utrudnieniem w badaniach nad bionicznymi kończynami są nie przeszkody natury neurologicznej, informatycznej czy robotycznej, lecz regulacje prawne. Do tej pory amerykańskie FDA nie zaakceptowało tych urządzeń (ze względu na obawy o możliwe zagrożenia dla zdrowia), a to przekłada się na niepewność inwestorów, nie wiedzących, czy trafią one kiedykolwiek do sprzedaży i czy będą refundowane przez ubezpieczalnie.

Z tego też powodu amerykańska firma Blackrock Microsystem, zajmująca się pracami nad wszczepialnymi w system nerwowy elektrodami, zamierza przenieść się do Hanoweru – niemieckie regulacje mają być znacznie bardziej przyjazne dla wynalazców zajmujących się tą dziedziną. Zwolennicy spiskowych teorii dziejów twierdzą jednak, że faktycznie to nie troska o zdrowie pacjentów przyświeca FDA, lecz obawa o koszt wyposażenia w nowe protezy tych wszystkich żołnierzy, którzy potracili swoje kończyny na wojnach prowadzonych przez USA w Iraku i Afganistanie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.