r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

BlackBerry uśmierca smartfony Classic, ale to może być strzał w dziesiątkę

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W ostatnim czasie nie brakowało znaków na niebie i ziemi, które sugerowałyby rychły koniec kultowych smartfonów BlackBerry. Wśród nich należy wymienić chociażby doniesienia o posiadaniu przez kanadyjską policję uniwersalnego klucza deszyfrującego, czy rezygnację z tych urządzeń amerykańskiego prezydenta.

Z drugiej strony na horyzoncie rysuje się nadzieja w postaci nowych słuchawek, które trafią na rynek w najbliższym czasie. Modele Rome i Hamburg mają zostać wyposażone w Androida, podobnie jak wyśmienity Priv, zaś firma nie planuje w tym roku urządzeń z preinstalowanym autorskim systemem operacyjnym. Niemniej przykład Priva pokazuje, że Kanadyjczycy, z daleko idącymi modyfikacjami bezpieczeństwa, świetnie radzą sobie z adaptacją w świecie, gdzie panuje zielony robot.

Przez jakiś czas firma opierała się jednak, aczkolwiek niezbyt zdecydowanie, ekspansji Androida czy iOS-a, a to poprzez wyprodukowanie Blackberry Classic – swoistego pomostu pomiędzy smartfonem rozumianym na modłę „jeżynek”, a zalewającymi rynek urządzeniami z systemem Google. Niemniej właściwości Classica, jak wskazuje sama nazwa, skłaniały się raczej w tę pierwszą stronę. Stanowi o tym przede wszystkim fizyczna klawiatura oraz BlackBerry OS 10.

r   e   k   l   a   m   a

Dziś wiemy już, że te półśrodki okazały się nieskuteczne. Na oficjalnym blogu korporacji ukazał się bowiem wpis informujący o tym, że produkcja urządzeń z serii Blackberry Classic zostaje zakończona. Niemal dokładnie dwa lata po premierze. Producent gwarantuje jednak rozwój oprogramowania, w przyszłym miesiącu ma się pojawić aktualizacja systemu do wersji 10.3.3.

Paradoksalnie nie należy traktować końca Classiców jako końca BlackBerry, a niewykluczone, że wręcz przeciwnie. Jest bowiem nadzieja, że rezygnacja z kultowej koncepcji smartfona, choćby nie wiem jak ogromym była darzona sentymentem, da Kanadyjczykom dodatkowym impuls na o wiele spóźnioną adaptację we współczesnych warunkach. Wygląda na to, że nadszedł ostateczny czas wyraźnego odcięcia się od przeszłości i obranie nowego kierunku, nawet kosztem cech, które w BlackBerry uwielbiały miliony. Pozostaje tylko żywić nadzieję, że nie jest za późno.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.