r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bleep – komunikator od twórców BitTorrenta obiecuje odporność na zrzuty ekranu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Po raz pierwszy o komunikatorze Bleep wspominaliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy to ukazała się wersja alfa dla systemów Android, OS X oraz Windows. Od tego czasu aplikacja doczekała się kilku poprawek, wersji na nowe platformy, a także oficjalnej premiery.

Głównymi zaletami komunikatora stworzonego przez firmę BitTorrent ma być łatwa i bezpieczna komunikacja. Anonimowość i bezpieczeństwo ma nam zapewnić wykorzystanie kluczy prywatnych i publicznych oraz systemu DHT. Więcej o działaniu mechanizmu zabezpieczeń pisaliśmy przy okazji wersji alpha. Bezpieczeństwo ma nam zapewnić także tryb Whisper. Gdy go aktywujemy wysłana wiadomość będzie dostępna tylko przez 25 sekund. Po tym czasie ulegnie skasowaniu. Tryb ten posiada również dodatkowe zabezpieczenie na wypadek, gdyby ktoś chciał zrobić zdjęcie gdy z kimś rozmawiamy. Aplikacja w zależności od sytuacji rozmywa informacje o autorze lub wiadomość, nie jest więc możliwe przechwycenie obu tych informacji jednocześnie. Jak działa ten mechanizm można zaobserwować na poniższym filmie.

Tradycyjnie dla komunikatorów przygodę z aplikacją rozpoczynamy od utworzenia konta. Wystarczy podać nasz pseudonim oraz kraj z którego pochodzimy. W kolejnych krokach możemy, ale nie musimy zgodzić się na dostęp do naszej książki adresowej, dzięki czemu aplikacja podpowie nam, gdy któryś z naszych znajomych również korzysta z Bleepa. Aby ułatwić odnalezienie naszego konta istnieje możliwość jego weryfikacji za pomocą adresu e-mail bądź też numeru telefonu. Możemy również podać przypisany do nas kod QR. Niestety na chwilę obecną nie działa system łączenia kont, który powinien nam ułatwić korzystanie z jednego konta na kilku urządzeniach.

r   e   k   l   a   m   a

Komunikator pozwala nie tylko na wymianę wiadomości tekstowych (w tym wysyłanie zdjęć), ale także rozmowy głosowe pomiędzy użytkownikami sieci. Autorzy zadbali aby podczas premiery aplikacja była dostępna na wszystkie kluczowe systemy desktopowego oraz mobilne. Skorzystać z niej mogą użytkownicy systemów Windows, OS X, Android oraz iOS. Szkoda tylko, że przy tak sporym nacisku na prywatność, zapomniano o wersji dla użytkowników Linuksa.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.