Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X
popularne tematy: hobby

Alfa Romeo Giulia – ponętna Włoszka rzucająca wyzwanie niemieckiej klasie premium

Urodziny obchodzę 24 czerwca, tego też dnia w 2015 roku Alfa Romeo zaprezentowała swój nowy samochód, następcę pięknego modelu 159, czyli Giulię. Nadzieje były spore, nie tylko fani włoskiej marki wyczekiwali nowego sedana ze sportowym zacięciem, większość miłośników motoryzacji chciało zobaczyć nową Alfę.

Światowa premiera Giulii odbyła się nie tylko w moje urodziny, ale także w niezwykle ważną datę dla samego producenta, bowiem 24 czerwca w 1910 roku w Mediolanie została założona Alfa Romeo. Nowy model pojawił się w 105 rocznicę istnienia włoskiej marki, pokazując nam jaki kierunek obrali Włosi. Już w dniu premiery Giulia przez wielu została okrzyknięta piękną, kontynuując tradycję atrakcyjnych poprzedniczek.Zawsze bliżej mi było do niemieckiej motoryzacji, i to nie tej pod znaku Volkswagena czy Opla, ale tej uważanej za klasę premium. Mimo tego zafascynowania niemiecką inżynierią, uwielbiałem Alfę Romeo 159. W latach produkcji tego modelu żaden konkurent nie miał tak cudownego przodu, zwłaszcza przednich świateł, deklasujących wszystko co było na rynku. Z pewnością zaraz ktoś zacznie narzekać na awaryjność tego modelu, racja benzynowe silniki do trwałych nie należały, ale już jednostki diesla były naprawdę pancerne.

Recenzja: Samsung Gear Fit – niezbędny dodatek do Galaxy S5?

Kilka dni temu na moim blogu pojawiła się recenzja flagowego modelu Samsunga – Galaxy S5, który odmienił moje zdanie o smartfonach południowokoreańskiej firmy. W tekście obiecałem, że opiszę również smartwatch Samsung Gear Fit, którego dostałem w zestawie z S5-tką. Przed otrzymaniem tego urządzenia, będącego połączeniem smartwatcha z opaską fitness, zastanawiałem się nad sensem tego typu sprzętu, czy jest on tylko zbędnym gadżetem, czy raczej niezbędnym elementem do Galaxy S5 i innych obsługiwanych smartfonów.

7 najlepszych według mnie gier komputerowych

Obecnie nie jestem w stanie poświęcić zbyt wiele czasu na gry komputerowe. Jednak wcześniej grałem naprawdę sporo, udało mi się ukończyć wiele świetnych produkcji. W związku z tym postanowiłem zrobić własne zestawie najlepszych gier komputerowych.

Moja przygoda z wirtualnym światem zaczęła się kilkanaście lat temu, kiedy to dostałem pegasusa. Ta konsola o bardzo małej mocy obliczeniowej, sprawiała, że spędzałem stanowczo za dużo czasu przed ekranem telewizora. Osoby, które nie miały styczności z produkcjami tworzonymi na pegasusa z pewnością stwierdzą, że Mario, Contra czy Micro Machines to gry nudne, nieciekawe i do tego z naprawdę kiepską grafiką. Jednak ja mam zupełnie inne zdanie. Czasami wolę pograć właśnie w Mario czy Micro Machines, niż w najnowszą część Call of Duty czy Need for Speed.

Tak naprawdę prawdziwym graczem stałem się dopiero po dostaniu od rodziców mojego pierwszego komputera. Wtedy dopiero zaczęła się zabawa z grami. Dzięki rozbudowanej fabule, znacznie lepszej grafice oraz jeszcze większej grywalności spędzałem więcej czasu w wirtualnym świecie. Dzisiaj wiem, że stanowczo za dużo uwagi poświęcałem tej formie rozrywki. Byłem w stanie ukończyć daną grę w kilka dni i nie mówię tu o nowym Battelfieldzie, a o rozbudowanej produkcji RPG.

Podsumowanie 2013 roku - blog Scorpions.B

Blog na DP prowadzę już prawie od półtora roku. Jako, że w 2013 r. byłem dość aktywnym blogerem i każdego miesiąca publikowałem po kilka wpisów postanowiłem podsumować mijający rok. Dzięki świetnej akcji Intela dającej mi możliwość przetestowania ultrabooka konwetowalnego Dell XPS 12 Duo postanowiłem spróbować swoich sił w pisaniu recenzji innych urządzeń. Okazało się, że miałem świetny pomysł. Udało mi się zdobyć sporo naprawdę świetnego sprzętu, w końcu mogłem sprawdzić jak dokładniej działają laptopy, smartfony, tablety czy telewizory różnych producentów. Testowałem zarówno tanie urządzenia, jak i te należąco do klasy premium. Zyskałem dzięki temu sporo doświadczenia, udało mi się lepiej wyrobić opinię o danym producencie, mogłem sprawdzić czy odczucia innych użytkowników pokrywają się z moimi. Wiem, że dwa tygodnie na testowanie to nie jest zbyt długi okres czasu, ale mimo tego uważam, że 14 dni intensywnego użytkowania pozwalają wyrobić znacznie lepszą opinię, niż zabawa co jakiś czas sprzętem znajomego, nie mówiąc już o kilkunastu lub góra kilkudziesięciu minutach spędzonych przy danym laptopie/smartfonie czy tablecie w sklepie.

Podsumowanie mojego pierwszego roku blogowania na łamach dobreprogramy.pl z wykorzystaniem Office 365 dla użytkowników domowych

Pierwszy mój wpis na blogu powstał 20 sierpnia 2012 roku, czyli praktycznie rok temu. Przez ten czas udało mi się stworzyć dość sporą liczbę wpisów, które poruszały różne tematy związane z moim zainteresowaniami. Do napisania pierwszego wpisu zmotywowała mnie chęć podzielenia się moją opinią w sposób, który pozwoli dotrzeć do większego grona osób oraz przekonanie, że moje "wypociny" nie przeminą tak szybko jak zwykły komentarz. Miałem też obawy, że mój wpis nie zostanie przez nikogo zauważony lub okażę się na tyle słaby, że zniechęci mnie do dalszego pisania. Zauważyłem, że komentarze dość szybko znikają z Naszej pamięci, są krótkie i nie pozwalają przedstawić w pełni naszej opinii oraz muszą być związane z tematem artykuły pod, którym się znalazły.

Konto posiadam od 5 lutego 2012 roku, więc gdy pierwszy raz w miejsce loginu wpisywałem "Scorpions.B" nie myślałem o tym, aby napisać własny wpis. Założyłem konto z innych pobudek. Z czasem zauważyłem jak ważną rolę odgrywają użytkownicy dp w funkcjonowaniu portalu, jak są traktowani przez redakcję oraz chyba co najważniejsze spostrzegłem siłę drzemiącą w blogowaniu.

Ubuntu 12.10 Quantal Quetzal

Zmiany, czas na małą ewolucję ;)

Zmiany widoczne są już w samym procesie instalacji. Canonnical zdecydował się, aby usunąć instalator tekstowy wraz z alternatywnymi obrazami. Musimy się też pożegnać z słynnym już LiveCD na rzecz LiveDVD. System zajmuję już nieco ponad 700MB, więc płyta CD odpada. Uważam, że to dobry ruch, w końcu twórcy nie muszą się ograniczać, aby „upchać” wszystko, bo starą już płytkę CD, wiadomo, że jak zawsze znajdą się hejterzy tego rozwiązania. Ubuntu jako jeden z prekursorów w wyznaczaniu kierunku rozwoju Linux’a na PC musi w końcu porzucić płytki na rzecz DVD. W końcu mamy 2012 r.

Ubuntu WebApps - czas na portale społecznościowe i wiele usług internetowych.

W Quantal Quetzal pojawiają się Ubuntu WebApps. W skrócie wiele usług internetowych jak Fecobook, GMail i itp. Będą mogły integrować się z pulpitem. Zapowiada się ciekawie, zobaczymy co z tego wyniknie. Tym bardziej, że obecnie komputer nie podłączony do internetu staję się bezwartościowy w oczach przeciętnego Kowalskiego.

Windows 8 – godny następca Siódemki

Windows 8, a co to?

Windows 8 to następca Windows 7, systemu, który okazał się równie dobry co Windows XP. Następca „Siódemki” nie ma łatwiej drogi do pokonania, nie dość, że ma przed sobą bardzo dobrego poprzednika to i wprowadza bardzo wiele zmian. Windows 8 wprowadza Modern UI, czyli zupełnie nowy, przeznaczony pod dotyk interfejs oraz usuwa Menu Star, które było jakby znakiem rozpoznawczym systemów od Microsoft. Nowy Windows to dalej ciąg linii NT 6, który zapoczątkował niezbyt dobrze przyjęty Windows Vista, ale linię to bardzo dobrze zrehabilitował Windows 7, który wraz ze swoim numerkiem 6.1 okazał się strzałem w 10, zdobywając uznanie użytkowników. Następca udanej „Siódemki” oznaczony jest numerem 6.2, więc rewolucji nie powinniśmy oczekiwać, ale po Microsoft nigdy nic nie wiadomo.

Do mojej opinii o nowym systemie posłużył mi:Windows 8 RTM Enterprise x64Core 2 Duo E7500 2,93GHzGeForce 9800 GT 512 MBRAM DDR2 4GB 800MHzGigabyte P43-ES3G

System zainstalowałem normalnie, bez użycia maszyny wirutalnej.

Początek, czyli instalacja, personalizacja, pierwsze wrażenia itp.

Pobrany obraz Windows 8 wrzuciłem na płytkę, a system instalowałem na zwykłym HDD.

Linux Mint 13 – dystrybucja idealna?

Linux Mint 13 – dystrybucja idealna?

Witam wszystkich użytkowników tego portalu. Mój poprzedni wpis na blogu dotyczył Ubuntu, mimo, iż nie był zbyt wysokich lotów, to bardzo zadowoliła mnie dyskusja, dzięki której poznałem wiele ciekawych opinii na temat różnych środowisk. Postanowiłem dodać kolejny wpis, w którym chcę przedstawić moją krótką opinię na temat innej dystrybucji.

Dlaczego Mint?

Moja przygoda z Linuxem zaczęła się wraz z Ubuntu 11.10 więc całkiem nie dawno. Gdy z początku Unity wydało się całkiem ładnym i dobrym rozwiązanie, to po dłuższej przygodzie stwierdziłem, że to wielka porażka. Unity bardziej robi z Ubuntu system dla zabawy, niż normalnego użytku. Ogólnie nie podoba mi się droga w jaką poszło Gnome, a wraz z nim nakładka Unity. Wszystko jest robione pod dotyk, a kto tak naprawdę korzysta z Linuxa na ekranach dotykowych(nie liczę Androida). Po daniu Ubuntu kolejnej szansy wraz z wydaniem 12.04, która to szansa została zmarnowana postanowiłem poszukać czegoś innego. Mój wybór padł na Linuxa Mint 13 Cinnamon.