popularne tematy: inne

Trybik w dużej maszynie

Pracuje w korporacji w dziale IT (dział LAN/WAN). Ostatnio przynajmniej raz w miesiącu biorę udział w jakiejś rekrutacji do różnych firm (takie hobby :)). Moje miasto słynie z bardzo dobrze rozwiniętego rynku IT i nie można tu narzekać na brak ofert pracy. Niestety w związku z tym, że jest ich dużo to jest problem jest z ich jakością, ponieważ o ile na papierze jest wszystko ładnie napisane w obcym języku, o tyle jak idę na rozmowę to okazuje się iż wcale nie jest tak kolorowo. W moim mieście pojawiła się jakieś 2 lata temu jedna z większych znanych firm. Marka bardzo znana, ostatnio też słynna u nas z racji pewnej afery. Firma ta uruchomiła u nas swoje centrum usług i delikatnie rzecz ujmując, robi na lokalnym rynku trzęsienie ziemi. Owe trzęsienie ziemi ma związek z stawkami jakie proponują pracownikom, które niejednokrotnie są 2 razy większe od obecnych zarobków co przyczynia się do rotacji w firmach niestety moim zdaniem jest to okupione brakiem możliwości rozwoju. Owa firma robiła do mnie 3 podejścia, 2 razy podziękowałem na etapie rekrutacji telefonicznej, za 3 razem zadzwonił kierownik jednego z zespołów i zaprosił mnie na rozmowę.

Telefony w mojej głowie

Gdy przeczytałem recenzję i kilka pierwszych wpisów o Nokii N9, napisanych przez Krogulca, czułem, że jedyny fiński smartfon z MeeGo jest tym urządzeniem, które chcę mieć, i to na dłużej, niż standardowe dwa lata. Gdy w "szklanym domku" na Pasażu Wiecha wziąłem to urządzenie do ręki, tylko utwierdziłem się w przekonaniu.

Niestety, ku mojej głębokiej rozpaczy, mój operator komórkowy wycofał ten model z oferty tuż przed tym, jak zbliżyłem się do końca z nim umowy na tyle, aby rozmawiać o wymianie telefonu. A jak stwierdziłem już wcześniej, na wyłożenie kasy na egzemplarz ze sklepu mnie nie było stać (bo jestem niedofinansowany, jak cała polska nauka ;) ). Ze dwa dni chodziłem jak zbity pies.

Mobilność na siłę...

Wściekli się wszyscy z tą mobilnością -tablety srety, netbooki...
A tak naprawdę do czego my tego potrzebujemy?
Teraz - wiadomo, nowość i drogie i szpan. Ale z pierwszymi komórkami było tak samo. Kto miał lepszą "komórę" to od razu leżała w knajpie przed gościem na stole. a nic to, że może się zalać, lans był.
Potem laptopy - targali biedni szpanerzy te ciężkie maszyny nie wiadomo po co i dlaczego( bo bateria trzymała z 2 godziny, netu mobilnego nie było, a pracować na tym w pociągu też nie za wygodnie), alee - lans był..

No i teraz tablety. Systemy operacyjne specjalne na to robią, metra jakieś,androidy.A tak naprawdę to normalnemu człowiekowi jest to do niczego nie potrzebne. Że niby co, wyjdę na podwórko i będę film sobie oglądał ?
Maila, muzykę, notatki, aparat, skypa,(i wiele innych rzeczy) to mam w telefonie.
Jak ktoś pracuje przy komputerze to na pewno jeden ma w domu i jeden w pracy.

[m$] Blokada sprzedaży 360 i 7

Dziwi mnie, że przy okazji sytuacji z 360-tką w USA, redakcja nie zainteresowała się również losami windy. Z tego co wiem to w Niemczech przychylono się do blokady zarówno 7 jak i 360 - http://uk.reuters.com/article/2012/05/02/us-microsoft-motorola-idUKBRE...

Kwestia blokady Windows 7 z tej przyczyny myślę jest dość istotna. Moim zdaniem brak domyślnych kodeków w 8, które jak dotąd były zawierane w windowsach wynika właśnie z roszczeń Google.

m$ sam zaczął se wbijać nóż w plecy, tylko przez to, że korporacji "się zapomniało", że na dziś windowsy korzystają nie tylko z rozwiązań autorskich.

Nikt nie wie ile czeka nas wojen patentowych i jakie będą ich konsekwencje w przypadku własnościowego oprogramowania.

Ja wybierając wolne oprogramowanie, które otrzymuję bezpłatnie, nie mam tego problemu. Nie muszę się martwić, że za tydzień w ramach aktualizacji np.

Otwarty list do redakcji dobrychprogramów

Droga Redakcjo

Piszę do Was, ten poniższy, niezwykle formalny list otwarty w jednym celu. Chcę zwrócić Waszą uwagę na mą osobę.

Otóż nie będę ukrywał i owijał w bawełnę – z racji wielu dziwnych perturbacji machinalnych, szukam pracy. A czy znajdę lepszą pracę niż u Was? Odpowiedź na to pytanie jest prosta – ale wpierw, pozwólcie, że napiszę trochę o mnie.

Jestem blogerem (blagerem!) od lat. Moja przygoda z blogiem DP zaczęła się niedawno, ale mam sporo większe doświadczenie. Nie jest to jednak najistotniejsze – najistotniejsza jest moja wiedza.

A tej w sumie brak – przynajmniej do takich wniosków można dojść, czytając to co tworzę. Nie dajcie się jednak, droga Redakcjo, zwieść tym powierzchownym wnioskom. Jestem specjalistą w wielu dziedzinach, na których doskonale się znam i wciąż doszkalam, pogłębiając swoją wiedzę i umiejętności w enigmatyczny sposób, o którymi mi tylko wiadomo.

Nie jest to jednak koniec mych atutów. Otóż, uwielbiam Microsoft i IE9 – tak, tak, korzystam z Opery – ale kocham IE9. Mam nawet koszulkę, na której jest napisane, że kocham IE9, podobnie zresztą jak Redakcja.

Witam

Witam wszystkich na swoi blogu, jak znajdę czas to go dopracuję. Na razie wróciłem do żywych, brakowało mi Was ludzie :)

Niżej powitalne zdjęcie :)

EDIT: Postaram się wrzucać programy fałszywki oraz automaty do usuwania syfu ;) 

In your Face(book)

Na początku tego wpisu pozwolę sobie przytoczyć cytat z Wikipedii, dotyczący „dość znanego” serwisu jakim jest Facebook.

18 maja 2012 roku Facebook jako firma, pojawił się po raz pierwszy na amerykańskiej giełdzie Nasdaq, będąc najwyżej wycenianą w historii spółką giełdową w dniu debiutu

Krótki cytat jednak jak on pięknie brzmi! Czyż nie? Jednak przeważnie jest tak, że to co piękne nie trwa długo (albo zwyczajnie nie jest prawdą).

Wpis ten powstał pod wpływem emocji a właściwie pewnego rozgoryczenia związanego z faktem, że są na tym świecie ludzie których działania prowadzą do wielkich ludzkich tragedii a co najgorsze wszyscy na to patrzą i są to działania zgodne z obowiązującym prawem (lub w jego ramach). A jeżeli tak nie jest to zapewniam Was, że nikt w prosty sposób (np. z mediów) się tego nie dowie.

Wideorelacja z N9 Party

I oto jest: obiecywana wideorelacja z N9 Party. Materiał jest stosunkowo krótki (żeby nie zanudzać) i „ocenzurowany” (nie ma części integracyjnej), jestem jednak pewien, że nie tylko uczestnicy spotkania będą mieli co wspominać, ale również Ci, których nie było, zorientują się z grubsza jak to wszystko wyglądało. Uprzedzając potencjalne pytania — muzyka to wybór qbapa, to nie są moje klimaty ;) Całość wyszła jednak chyba całkiem fajnie.

elementaryOS Luna Daily - cz.3: Spójrzmy w przyszłość

Jako członek elementary UX Team czuję się zobowiązany poinformować Was o nadchodzących zmianach dotyczących już nie tylko zbliżającej się wersji 0.2 systemu, ale również kolejnych. Nie marudząc zacznijmy od podstaw :)

Fundamenty

Jak wiadomo, elementary opiera się o Ubuntu. Jest to obecnie najlepsze rozwiązanie dla powstającego systemu, który chce rozwinąć skrzydła, a jego twórcy póki co nie chcą zawracać sobie głowy tym, co siedzi głęboko pod maską systemu. Dlatego właśnie postawiono na Ubuntu. Pierwszym celem elementary jest stworzenie własnego "ekosystemu", który po osiągnięciu odpowiedniej "dojrzałości" będzie można przenieść na inną dystrybucję. Póki co nie wiadomo, która z dystrybucji mogłaby zastąpić Ubuntu, najpewniej byłby to czysty Debian, ale nie znam jeszcze szczegółów.

Pamiątkowe koszulki z N9 Party

Zgodnie z zapowiedziami, rozpoczynam zbieranie zapisów na pamiątkowe koszulki z N9 Party. Koszulki mogą oczywiście zamawiać nie tylko uczestnicy spotkania ;)

Projekt nie uległ zmianie — z myślą o tych, którzy nie widzieli przytaczam go poniżej. Koszulki wykonane zostaną z wysokiej jakości bawełny, poddanej różnym procesom uszlachetniającym m.in. enzymowaniu (co ogranicza mechacenie się materiału), wybarwionej barwnikami odpornymi na spieranie, z nadrukiem full color. Jakość nieznacznie odbiega od koszulek dobrychprogramów, które co roku szyte są dla nas na specjalne zamówienie (w tym przypadku, z uwagi na krótką serię, trzeba było posiłkować się koszulkami gotowymi i inną techniką nadruku), ale w dalszym ciągu jest odczuwalnie wyższa niż w porównaniu do typowych koszulek promocyjnych.

Piszę o tym nie bez przyczyny — ostateczny koszt jednej koszulki wyniesie bowiem 46,5 zł, co jest wynikiem m.in. niewielkiego nakładu.