popularne tematy: urządzenia mobilne

M$ Rage Rush!

Wraz z pojawieniem się informacji na DP o ograniczeniach związanych z VS 11 Express i przeczytaniu komentarzy naszło mnie kilka przemyśleń.

Dla przypomnienia wspomniane ograniczenia to:
- możliwośc tylko aplikacji w UI Metro na desktopy
- appsy na WP7
- ażurowe rozwiązania w chmurze
- websites

Oczywiście podniósł się lament jaki M$ to złodziej i ogranicza zwykłych użytkowników, blokuje technologie no i jeszcze raz - oskubuje nas z pieniędzy.

Po pierwsze wypadałoby rozdzielić zwykłych użytkowników od profesjonalistów w branży IT. Dla tych drugich właśnie są przewidziane produkty z członem PROFFESIONAL. Odkąd pamiętam VS PRO zawsze oscylował w cenie ok. 1000 za upgrade i 2000 za nową wersję (ceny oczywiście zależne od sklepów i kursu USD) ale mniej więcej ceny były na podobnym poziomie przez wszystkie wersje 2003-2010 i zbliżone do innych produktów (porównywałem daaaaaaaaaawno temu z Borland C++ Builder 5) i nie można powiedzieć aby było to jakieś wyjątkowe zdzierstwo.

No ale zaraz, nie wszyscy się rodzą profesjonalistami, co z takimi ludźmi? No dla nich jest wersja Express właśnie.

Gdzie jest mój PC?

Ostatnio postanowiłem zmienić sobie nagrywarkę. W Starej (z szacunku dla jej wieku) tacka już powoli zaczynała bojkotować moje rozkazy udstępnienia swojej zawartości. No i spotkało mnie małe rozczarowanie. W zasadzie to w mieście stołecznym Polski taki sprzęt można już tylko zamówić via internet.

Zawiedzie się osoba, która myśli, że w punktach takich jak Media Mark, Saturn i inni znajdzie jakiś wewnętrzny podzespół do komputera klasy PC. Zapewne znajdzie, ale to pewnie obsługa coś przeoczyła przy remamencie i coś tam jeszcze ostało z dawna. W każym razie nie szukałem tam karty graficznej tylko nagrywarki, a te już w takich sklapach kiedyś kupowałem jeszcze niedawno. "Gdzie oni są", jak to by powiedział Obywatel G.C.

O ile Media Markt mnie pod tym względem mało zaskoczyła, bo wiadomo, że tylko lapki się opłaca kupować (choć teraz centralną wystawę już zdobią krzykliwe hasła nawołujące do zakupu tabletów, tudzież prezentacje tychże), to kopletnie zaskoczyła mnie sieć Komputronik. Chodzi mi o to, że w Warszawie jestem często, więc zajście do takiego sklepu to nie problem, a oszczędzam na przesyłce.

Zarządzaj Androidem przez WWW - AirDroid

Zalet ładu i składu w plikach na komputerze / telefonie nikomu nie trzeba przedstawiać - niestety jednak często potrzeba organizowania plików na małym ekranie smartfonu skutecznie nas zniechęca do tej czynności. Developerzy aplikacji AirDroid zauważyli ten problem i udostępnili za darmo użytkownikom systemu Android aplikację służącą do ogarnięcia telefonu.

Czym jest AirDroid?

AirDroid jest aplikacją pozwalającą na bezprzewodowe zarządzanie smartfonem z Androidem z poziomu przeglądarki WWW. Za jej pośrednictwem możemy organizować w telefonie muzykę, zdjęcia, filmy, wiadomości SMS czy listę połączeń lub kontaktów. Oprócz tego możemy także instalować/usuwać aplikacje, monitorować uruchomione procesy, sprawdzić ilość wolnego miejsca lub po prostu przenosić wybrane pliki z jednego folderu do drugiego. Z ciekawszych funkcji można także wymienić możliwość wykonywania screenshotów, streamingu ekranu (wymaga uprawnień roota), wysyłania dowolnego adresu URL do przeglądarki w telefonie.

Film przedstawiający możliwości aplikacji:

Telefony w mojej głowie

Gdy przeczytałem recenzję i kilka pierwszych wpisów o Nokii N9, napisanych przez Krogulca, czułem, że jedyny fiński smartfon z MeeGo jest tym urządzeniem, które chcę mieć, i to na dłużej, niż standardowe dwa lata. Gdy w "szklanym domku" na Pasażu Wiecha wziąłem to urządzenie do ręki, tylko utwierdziłem się w przekonaniu.

Niestety, ku mojej głębokiej rozpaczy, mój operator komórkowy wycofał ten model z oferty tuż przed tym, jak zbliżyłem się do końca z nim umowy na tyle, aby rozmawiać o wymianie telefonu. A jak stwierdziłem już wcześniej, na wyłożenie kasy na egzemplarz ze sklepu mnie nie było stać (bo jestem niedofinansowany, jak cała polska nauka ;) ). Ze dwa dni chodziłem jak zbity pies.

BlackBerry Academy - Inaugaracja na US

We wtorek odbyło się podpisanie porozumienia pomiędzy RIM i Uniwersytetem Śląskim o współpracy. Dzięki programowi studenci będą mieli możliwość uczestnictwa w dodatkowych zajęciach, uczelnia dostanie pewne wsparcie w postaci pomocy dydaktycznych, natomiast RIM dostanie potencjalnych nowych developerów.

Kilka informacji o samym programie i jego prawdopodobnym wpływie na proces kształcenia. Uczelnie w Polsce bynajmniej nie cierpią na nadmiar funduszy, pomoc od RIM na pewno naszemu wydziałowi się przyda. Zakres dodatkowych zajęć to związane z BB 10 formy programowania tj.
Webworks - programowanie aplikacji w HTML5 + javascript - całkiem fajna opcja dla aplikacji wykorzystujących serwisy zewnętrzne. Co ciekawe takie Aplikacjie w BB mają wyglądać jak natywne. To naprawdę działa i to całkiem fajnie.

Native SDK - w opozycji do pierwszego rozwiązania, programuje się w c++ natywnie pod system QNX. Dużą zaletą ma być podążanie za standardami - nie uczymy się na nowo wyłącznie API i SDK , ale korzystamy ze znanych technologii jak np. BOOST.

Cascades - programujemy w QT + QML - ciekawa alternatywa.

Mobilność na siłę...

Wściekli się wszyscy z tą mobilnością -tablety srety, netbooki...
A tak naprawdę do czego my tego potrzebujemy?
Teraz - wiadomo, nowość i drogie i szpan. Ale z pierwszymi komórkami było tak samo. Kto miał lepszą "komórę" to od razu leżała w knajpie przed gościem na stole. a nic to, że może się zalać, lans był.
Potem laptopy - targali biedni szpanerzy te ciężkie maszyny nie wiadomo po co i dlaczego( bo bateria trzymała z 2 godziny, netu mobilnego nie było, a pracować na tym w pociągu też nie za wygodnie), alee - lans był..

No i teraz tablety. Systemy operacyjne specjalne na to robią, metra jakieś,androidy.A tak naprawdę to normalnemu człowiekowi jest to do niczego nie potrzebne. Że niby co, wyjdę na podwórko i będę film sobie oglądał ?
Maila, muzykę, notatki, aparat, skypa,(i wiele innych rzeczy) to mam w telefonie.
Jak ktoś pracuje przy komputerze to na pewno jeden ma w domu i jeden w pracy.

Przesiadka z telefonu na Androida [czy warto bawić się Androidem - rozmyślenia własne cz.2]

Czy Android jest dla każdego?

Po 3 tygodniach użytkowania smartphone'a z Androidem stwierdzam, iż nie ogarniam jeszcze wszystkiego. Ale przecież ktoś powie "przecież to tylko telefon, czego więcej potrzebujesz?". No właśnie, nie do końca smartphone z Androidem to tak naprawdę zwykły telefon do codziennego użytku.
Wiele osób kupuje Androida bo przecież smartphone z Bada czy jakimś innym oprogramowaniem niż "zielone ufo" jest beeee. Sam zauważyłem różnicę jak zmieniłem telefon. Mam wiele uwag odnośnie użytkowania (m.in. nie wiem jeszcze jak zrobić aby kontakty w całości zaimportować na kartę sim a później aby telefon ich nie wyświetlał z tymi na telefonie) i zaczynam gubić się w mnogości ustawień (starzeję się?!).

Aplikacja dobreprogramy na Androida

Człowiek to z natury stworzenie dość leniwe i jednocześnie cwane. Z tego też powodu powstało lata temu koło i inne przyrządy ułatwiające pracę. Dziś w erze komputerów, wszędobylskiej automatyki coraz mniej czynności wykonujemy sami, wyręczają nas maszyny.

Co w przypadku, gdy chcemy stworzyć aplikację na Androida a do czego jest wymagana pewna wiedza oraz umiejętności i doświadczenie? Tutaj z pomocą przychodzi serwis Andromo dzięki któremu jesteśmy w stanie wykonać (hmm a raczej zaplanować, gdyż całą "czarną" robotę wykona za nas automat).

Jedyne co musimy to wprowadzić podstawowe informacje dotyczące aplikacji, takie jak: nazwa aplikacji, opis aplikacji, ikonę aplikacji, w niewielkim stopniu kolorystykę, activities, czyli elementy wchodzące w skład aplikacji a do których możemy zaliczyć:

  • about
  • audio player
  • custom page
  • facebook
  • Flickr
  • Google Play
  • HTML Archive
  • Map
  • RSS Feed
  • Twitter
  • Website
  • YouTube

oraz w ramach pakietu gold:

  • contact
  • email

Wideorelacja z N9 Party

I oto jest: obiecywana wideorelacja z N9 Party. Materiał jest stosunkowo krótki (żeby nie zanudzać) i „ocenzurowany” (nie ma części integracyjnej), jestem jednak pewien, że nie tylko uczestnicy spotkania będą mieli co wspominać, ale również Ci, których nie było, zorientują się z grubsza jak to wszystko wyglądało. Uprzedzając potencjalne pytania — muzyka to wybór qbapa, to nie są moje klimaty ;) Całość wyszła jednak chyba całkiem fajnie.

Windows Phone 8 - czy tak będzie wyglądał?

Wczoraj portal zajmujący się tematyką mobilnego systemu od Microsoftu - insideris.com - obwieścił, że stał się posiadaczem szkiców nowej wersji Windows Phone sygnowanej numerkiem 8. Jeżeli potwierdziłaby się autentyczność prototypów to zdecydowanie jest na co czekać.

Poziomy głośności

Wierząc szkicom widać, że Microsoft nie pozostaje głuchy na potrzeby użytkowników smartfonów z ich systemem. Zmiany prezentowane na zamieszonych obrazkach idą w kierunku znacznych udogodnień. Pierwsza rzucająca się w oczy nowość to trzy, osobne poziomy sterowania głośnością - osobne dla dzwonków, mediów (gry/aplikacje) i rozmów. Dotychczas były dwa - dzwonek połączony z mediami oraz osobny, 10 stopniowy, dla głośności rozmów. Rozdzielenie głośności w grach, to coś czego mi osobiście bardzo brakowało - prosty przykład, włączając grę ściszacie maksymalnie głos muzyki, pogracie sobie, następnie wychodzicie z gry i...