r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Botnet jak superkomputer

Strona główna Aktualności

Botnet robaka Storm jest już tak duży, że jego moc obliczeniowa przewyższa możliwości najlepszych superkomputerów.

Firma MessageLabs zanotowała 2 miliony komputerów wchodzących w skład sieci Storma. Według Matta Sergeanta jest to ilość wystarczająca aby uzyskać moc obliczeniową większą niż ta, którą dysponuje 500 największych superkomputerów razem wziętych. Ocenia się, że możliwości botnetu są wykorzystywane obecnie w 10%, głównie do rozsyłania spamu. Widoczne są jednak chwilowe skoki charakteryzujące się aktywnością od 5 do 10 razy większą niż przeciętna. Prawdopodobnie są to eksperymenty przeprowadzane przez osobę sterującą botnetem.

Duże sieci zarażonych komputerów są bardzo niebezpieczne, ponieważ mogą zostać wykorzystane do przeprowadzenia rozproszonych ataków odmowy usługi (DDoS). Ataki te są bardzo trudne do odparcia gdyż wymagają współpracy ze strony dostawcy a nawet kilku dostawców Internetu. Sam administrator atakowanego serwera jest praktycznie bezradny. Jeśli nawet zacznie filtrować ruch aby odciążyć serwer to i tak będzie mieć zatkane łącze i jego serwer będzie odcięty od Internetu.

Podobny problem występuje też, gdy botnet rozsyła spam. Wysyłają go wtedy de facto miliony domowych komputerów, których z jednej strony jest zbyt dużo aby je skutecznie filtrować i które z drugiej strony są używane przez swoich prawowitych właścicieli do wysyłania normalnej korespondencji. Filtrowanie jest więc wtedy nie tylko nieskuteczne, ale może też zablokować przesyłanie "dobrych" e-maili.

Co ciekawe, zaobserwowano, że botnety atakują też tych, którzy próbują z nimi walczyć. Do ofiar botnetów zaliczają się organizacje zwalczające spam oraz specjaliści od zabezpieczeń prowadząc badania działania wirusa i jego botnetu.

Możliwości botnetów są bardzo duże. Umożliwiają bowiem zdobywanie pieniędzy z różnych form spamu, takich jak reklamy, przekręty (scam), wpływanie na ceny akcji (pump-and-dump) czy phishing. Ponadto dzięki atakom DoS mogą posłużyć np. do wyeliminowania konkurencji z rynku. A im poważniejsza firma tym na krótszy brak łączności z Internetem może sobie pozwolić. Atakowane mogą być też instytucje rządowe. Bardzo duży atak DDoS można było całkiem niedawno obserwować w Estonii.

Ponieważ jest zapotrzebowanie na to, co może zaoferować botnet a jest też mnóstwo dziurawych komputerów razem z ich niedbającymi o bezpieczeństwo użytkownikami, coraz bardziej będzie rozwijać się botnetowy rynek. Będzie można za odpowiednią cenę wynająć sobie określoną ilość komputerów i wykorzystać je do swoich celów. Jest wątpliwe, że z tej oferty będą korzystać głównie naukowcy szukający lekarstwa na raka.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.