Browser Size - nowe narzędzie dla webmasterów od Google

17.12.2009 13:46, Autor: Jakub Kuchnio (morthius), Kategoria: News
NewsImage

Programiści firmy Google nie zwalniają tempa i kilkanaście dni po udostępnieniu usługi pomocnej przy optymalizacji serwisów WWW oddają w ręce użytkowników narzędzie ułatwiające jak najbardziej optymalne rozmieszczenie kluczowych elementów na stronie internetowej.

Browser Size, bo tak nazywa się nowa usługa Google, pokazuje użytkownikom jaka część wskazanej strony WWW widoczna jest dla konkretnego procenta użytkowników. Jak przyznaje Arthur Blume, z analiz firmy wynika, że po zastosowaniu tego narzędzia oraz przebudowaniu strony Google Earth ilość pobrań tej aplikacji wzrosła o około 10 procent (wcześniej przycisk pobierania nie był widoczny dla dość dużej grupy internautów).

Nowe narzędzie Google działa na bardzo prostej zasadzie: wystarczy jedynie wejść na stronę Browser Size i wpisać w odpowiednim polu adres wybranej przez siebie witryny. Specjalna "nakładka" poinformuje użytkownika o tym, jaka cześć serwisu jest widoczna u podanego procenta internautów. Warto zaznaczyć, że wiedza taka jest niezwykle istotna jeśli chodzi o rozmieszczenie kluczowych elementów na stronie i może bardzo pozytywnie wpłynąć na próbę optymalizacji witryn, tak by były bardziej czytelne dla większej grupy odbiorców.

Wygląda więc na to, że Google dość skrupulatnie przykłada się do tego, by przyspieszyć i ułatwić użytkownikom korzystanie z Sieci. Oprócz wspomnianego wcześniej narzędzia do optymalizacji stron WWW, warto wspomnieć jeszcze o projekcie Caffeine, próbach usprawnienia protokołu HTTP czy też nowym serwisie pomocnym przy skracaniu odnośników do stron internetowych.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (18)  

Avatar
arti040 niezalogowany (niezalogowany) | 17.12.2009 14:08#1

Nie dziala to do konca jak powinno. Serwis nie uwzglednia faktu, ze strona moze byc wycentrowana i wtedy cala tresc (w poziomie) jest widoczna.

Avatar
moras86 (niezalogowany) | 17.12.2009 14:11#2

Chyba sobie żartujecie. Po odpaleniu mojej stronki poprzez Browser Size zobaczyłem jedynie jakąś prostą bitmapę narysowaną chyba w Paintcie. Pokrywa ona stronę od lewego górnego narożnika i nie uwzględnia, że obszar strony jest wyśrodkowany, nie mówiąc o tym, że na pewno nie działa też poprawnie ze stronkami dopasowującymi się do szerokości okna przeglądarki.

Po Google spodziewałem się więcej, a tym razem mocno zawiedli :(

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Rafał(c) | 17.12.2009 14:13#3

Google zachowuje się, jakby miało ADHD... ;-)

Avatar
KK (niezalogowany) | 17.12.2009 14:19#4

Świetne. Może w końcu chociaż część osób odpowiedzialnych za kształt witryn zda sobie sprawę z tego, że nie wszyscy przeglądają je w wysokiej rozdzielczości.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 17.12.2009 14:22#5

"Rewelacja!"

Ile lat badań zajęło Google stwierdzenie, że ludzie lepiej widzą lewy górny róg ekranu (strony, kartki, gazety, ogłoszenia itd.) niż prawy dolny? Bo w zasadzie tylko do tego sprowadzają się wyniki tego "narzędzia". Przepuściłem przez nie kilka swoich stron i efekt jest zawsze identyczny.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
maniooo | 17.12.2009 14:24#6

Mało przydatne w mojej opinii. Przykład: używam 1280x1024, jakiś tam blog przystosowany nawet do 800x600 wyświetla mi się w połowie ekranu (jest wyśrodkowany) i automatycznie jego prawy sidebar wypada gdzieś tam w 70-80% "widoczności". W rzeczywistości, przy rozdzielczości 800x600 strona też jest wyśrodkowana (małe marginesy po obu stronach) i leży w strefie 98% "widoczności". A zmieniać mi się rozdzielczości nie chce, aby sprawdzić każdy wariant. Lepiej zrobić stronę pod konkretną rozdzielczość i wzwyż, a dane wziąć z ranking.pl czy czegoś w ten deseń. Wtedy mamy pewność, jaki procent użytkowników widzieć będzie to, na czym nam zależy. W narzędziu tym brakuje przycisku z gatunku Simulate display on YYYYxYYYY. Wtedy miałoby to sens.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Qboll | 17.12.2009 14:42#7

Jakbyście nie używali Internet Explorera to nie mielibyście problemów z przewijaniem poziomym.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zulowski | 17.12.2009 14:52#8

Te granice wyglądają jak rysowane w paincie :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kecarg | 17.12.2009 14:52#9

Jak przeczytałem "Browser Size" to pomyślałem, że nowa to nowa przeglądarka.

Avatar
omgomg (niezalogowany) | 17.12.2009 15:07#10

Wielkie halo z powodu paintowej nakładki na iframe ?
Litości, po co tu piszecie o takich pierdołach :/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hINDUss | 17.12.2009 19:12#11

a mi to cholerstwo za nic nie działa, klikam, wklejam adresy i NIC !!!
pod Operą dodatkowo da się w nieskończoność skrolować...
porażka ten "tool"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hakiru | 17.12.2009 20:36#12

Ja też jestem za zdeprecjonowaniem tego newsa. Tools absurdalnie nieużyteczny, działanie tak jak mówili moi poprzednicy zupełnie nie przemyślane i śmieszne... Nie obawaim się wręcz powiedzieć żenujące...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
treker | 17.12.2009 20:54#13

Większość narzędzi, które daje nam Google, jest bardzo użyteczna, ale to? Wygląda jak jakiś żart... Gdyby nie logo to nigdy bym tego nie przypisał do produktów google.

Avatar
lafrog (niezalogowany) | 18.12.2009 0:47#14

Heh google zrobiło was w wała:) Myśleliście że to na serio? :)

Avatar
żółwik2 (niezalogowany) | 18.12.2009 8:05#15

Ech, informatycy z bożej łaski... Najpierw przeczytajcie, a potem korzystajcie:
"Browser Size works best on web pages with a fixed layout aligned to the left. If the content reflows as the width is adjusted or it is centered, then the results can be misleading. In this case, you can obtain more accurate results by reducing the browser width to a percentage column, e.g. 90% and seeing what content falls below the 90% horizontal line."

Avatar
remo29 (niezalogowany) | 18.12.2009 9:34#16

To prowokacja ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mr47 | 18.12.2009 10:29#17

Google się nie popisało...
Miałem nadzieję, na coś więcej niż zobrazowanie znanej powszechnie zasady.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jx1 | 18.12.2009 21:11#18

Bez sensu, przezroczysta bitmapa nałożona na stronę. I Google się pod tym prymitywem podpisało. Może jakieś dziecko usiadło przy ich komputerze czy jak.. Wystarczy poruszać prawym dolnym rogiem przeglądarki i statystyki nam się zmieniają na bieżąco :) Dzięki za poprawę humoru.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av