Walka z piratami to ciężka przeprawa dla każdej z firm
produkującej oprogramowanie. Jak pokazuje ostatni przypadek firmy
Ubisoft i gry Rainbow Six 3, o którym pisze magazyn Tech Report,
producenci oprogramowania czasem mogą posunąć się o krok za
daleko.
Ubisoft wydało niedawno patch do wspomnianej już wyżej gry. Firma
nie poinformowała jednak o "ciekawym" zabezpieczeniu antypirackim,
które razem z poprawką instaluje każdy z wielbicieli serii Rainbow
Six.
Oprogramowanie sprawdza, czy na dysku twardym komputera, na którym
ma być uruchomiona gra nie znajduje się oprogramowanie służące do
klonowania płyt bądź tworzenia tzw. wirtualnych dysków z grami.
Jeśli takie znajdzie, biada graczowi, Rainbow Six 3 nie uruchamia
się. Użytkownicy programów jak Daemon Tools, CloneCD czy Alcohol
120% nie mogą włączyć gry, nawet jeśli w napędzie optycznym
spoczywa oryginalny krążek
Ubisoft skazuje więc za posiadanie narzędzia "zbrodni", a nie jego
użycie, a tak chyba nie powinno być...