Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux (tym razem naprawdę!) nieużywalny

PROŚBA O POMOC Ubuntu.pl - Bardzo niska wydajność okien Bez tego nie mogę dalej ruszyć (sztuczki przeciwgrzaniowe). Jak ktoś pomoże mi w "naprawie" sterowników kart graficznych, obiecuję napisać o tym osobny wpis tutaj i tekst po angielsku, który posłuży jako pomoc dla pocz. użytkowników Linuksa. Np. na ubuntuforums.org i AskUbuntu.com. Wyjaśnienie: Na dotkniętych problemem konfiguracjach "stan sterowników kart graficznych" ma duży wpływ na opisywany wyżej problem. Możliwe, że temperatury spadną do, może nie takich jak pod Windows, ale akceptowalnych wartości.

PRZED KOMENTOWANIEM PROSZĘ O PRZECZYTANIE CO NAJMNIEJ WPISU I KOMENTARZY

Tym, co lubią kopać linuksa, podrzucam w końcu prawdziwy i dobry powód do tego.

Krótki opis:
W porównaniu do Windows Linux znacznie bardziej obciąża procesor / źle zarządza funkcjami związanymi z oszczędzaniem energii. W praktyce np. na laptopach z bezgłośnymi układami chłodzenia w trakcie np. przeglądania stron int. pod Windowsem, pod linuksem układy chłodzenia działają stale na pełnych obrotach, bo procesory osiągają bardzo wysokie temperatury. Baterii wystarcza pod linuksem na 50% czasu zapewnianego pod Windowsem!

Problem dotyczy wszystkich linuksów (o tym dalej), ale warto podkreślić, co w tej sprawie zrobił Canonical. Otóż uchwalił, że problem nie istnieje i oznaczył zgłoszenie błędu w Ubuntu bug tracker jako zamknięte.http://arstechnica.com/open-source/reviews/2011/10/desktop-dreams-ubun...Problem zgłasza tak wielu ludzi teraz, że tylko naiwniak może pomyśleć, że "umknął im ten błąd" albo że "wydawało im się, że problem jest jednak rozwiązany".

Reszta linuksów czyli sprawa kernela:
Problem znany jest od bodajże roku, a teraz najlepsze - w kolejnych wersjach jądra dodane zostały kolejne błędy pogarszające sprawę!http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_2638_aspm...

Po zastosowaniu wszystkich potencjalnych "rozwiązań" opisanych tutajhttp://ubuntuforums.org/showthread.php?t=1865820http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=1822629

zyskałem poprawę tylko o ~10% (z 50% straty względem Windows). Na dwóch zupełnie różnych laptopach.

Teraz pozostaje pytanie. Czy pozostawienie błędu czyniącego wszystkie linuksy nieużywalnymi na wielu laptopach i netbookach na wiele miesięcy to sprawa świadomego sabotowania, czy może starego, popularnego w branży IT chodzenia z głową w #$ie?

JAK MOŻESZ POMÓC.

Głosując na zgłoszenia błedów na launchpad.net ("affects me")Power consumption raised significantly in nattyHuge power regression in kernel 3.x on Sandy Bridge laptops[Sandy Bridge] serious power regression from kernel 3.0.0-6 to 3.0.0-7 (rc6 disabled...

_________________________________________________
UZUPEŁNIENIE WPISU – DLA BYSTRZACHÓW
(dodane po pożal się Boże komentarzach osób, które nie potrafią przeczytać krótkiego tekstu ze zrozumieniem albo które nie przeczytały wpisu wcale)
1. Opisywane przeze mnie problemy zostały oficjalne potwierdzone (źródła podane we wpisie).
2. Problemy dotyczą (zbyt dużej do zignorowania) części komputerów – zarówno przenośnych jak i stacjonarnych. Dlatego “u mnie działa”, możesz sobie z rozpędu......
3. Znane tymczasowe rozwiązania problemów nie działają na wszystkich komputerach. Nawet w przypaku tych, na których zadziałały, >>>nie przywracają poziomu zużycia energii - temperatur - obrotów wentylatorów, na jakie można liczyć przy pracy pod Windowsem. Różnica nadal będzie duża.<<<

UZUPEŁNIENIE 2

1. Nie po to podałem źródła (linki), żeby dyskutować tutaj nad sprawą, która została już zbadana i udowadniać (sic!) tezy zawarte w tych źródłach.
2. Piszę z perspektywy użytkownika, a nie "pasjonata kodu Linuksa i zakulisowych działań wokół niego". Ostatnie wersje jądra zamieniają sporą część komputerów w "suszary" i kropka.
3.
a) nie obchodzi mnie, czyja to jest wina, ALE...
b) (z uwagi na p. a) - czysta ciekawostka) wiadomo, że problem nie istnieje w jeszcze niedawnym wydaniu jądra. Wnioski nasuwają się same. Do tego ludziom z Phoronix udało się zawężyć grono podejrzanych porcji kodu, po których dodaniu wystąpiły problemy.

UZUPEŁNIENIE 3

Co do “o co ci, chłopie, chodzi?! Wracaj na windowsa!”
Rzeczywiście rozważam 3 opcje:
1. Powrót do Windows 7 (zostawiam na koniec!)
2. Przejście na starszą wersję kernela (sprzed wystąpienia regresji).
3. Przejście na 10.04 LTS.

Przed podjęciem decyzji chciałem sprawdzić scenariusz “czekać na poprawki”. Askubuntu.com - Jaka jest szacowana realistyczna data wydania jądra z ... oraz historia wydań jąder Linuksa rozwiały moje wątpliwości. Nie warto czekać. Decyzję trzeba podjąć teraz.

Wpływ karty graficznej na sprawę:
Prosta sprawa. Dzięki przełączeniu z AMD 3650 na Intel GM45 (4500) zyskałem większe obniżenie temperatur (w tym procesora) niż dzięki wszystkim znanym sztuczkom z wpisami dla GRUB-a.
Druga rzecz – obie zamontowane w moim Thinkpadzie T500 karty graficzne zapewniają mizerną wydajność, dlatego muszę wyjaśnić najpierw sprawę ich sterowników. Dopiero potem będzie można podjąć racjonalną decyzję co do 1 vs 2 vs 3.

 

Komentarze

0 nowych
freeq52   8 #1 25.10.2011 13:45

W sumie instalowałem Ubuntu tylko na trzech laptopach, ale muszę przyznać że problem w jakimś stopniu istnieje. Na 2 z nich rzeczywiście czas pracy na baterii się skrócił (może nie jest to te 50%, ale ok. 20-30% spokojnie), na trzecim było prawie że identycznie, jak na Windowsie XP. Ogólnie nie jestem fanboyem żadnego oprogramowania, ale jednak trzeba przyznać, że coś jest na rzeczy. Pytanie - dlaczego Canonical zachowuje się tak dziwnie?

4lpha   9 #2 25.10.2011 17:38

Ja tego problemu nie widzę, bo mnie nie dotyka. Rzekomo trzyma krócej na baterii, w praktyce na moim laptopie wygląda to dobrze.

Faktycznie u mnie Ubuntu 11.10 trzyma krócej, ale to wina Canonical, gdyż z Debianem wszystko jest w porządku.

Nie zgodzę się, że źle Linux zarządza zadaniami. Wielu fachowców IT by się nie zgodziło. Ja pracuję na Linux wydajniej.



Triniti888   5 #3 25.10.2011 19:25

Problem z zarządzaniem energii istnieje w jądrze. To jest nie zaprzeczany fakt i nie ma co krzyczeć. Jednak należy napomnieć tutaj, że programiści nie są w stanie tak łatwo ten bug usunąć. Na jeden stronie (nie podam źródła, nie pamiętam) Linus wypowiadał się, że bug jest poszukiwany i są robione testy, jednak poprawiona wersja zostanie oznaczona numerkiem 3.4, jeżeli do tej wersji się wyrobią z usunięciem błędu. Tak więc sprawa nie została zamknięta.

Co do Canonical, to oni jeszcze dowalili swoje środowisko, które lubi trochę "zjeść", więc nie ma co się dziwić, że takie zużycie.

Bucic   9 #4 25.10.2011 22:45

Z tego, co czytałem, jest raczej tak, że >większość< sprzętu cierpi z tego powodu, a najczęściej wygląda to tak, że ich posiadacze tego nie zauważają, bo np. pracują na dekstopach albo podłączonych cały czas do zasilania laptopach i nie robi im różnicy temperatura 70 zamiast 45.

Co do "pracujemy nad tym". Proooszę... Do jądra w wersji 3.4 będziemy obchodzili drugą rocznicę p.t. "Linux wyprzedził dezodoranty pod względem powodowanego efektu cieplarnianego".

Ostatnią rzeczą, jakiej próbuję jest przełączenie karty w moim Thinkpadzie na zintegrowaną (Intel). Od razu temperatury spadły z 75/65 na 45/40. Ale nadal jest źle. Jak sobie przypomnę BEZGŁOŚNĄ pracę ukł. chłodzenia na windowsie nawet przy obciążeniu, teraz słuchając wyjącego wentylatora, to robi mi się niedobrze.

Bucic   9 #5 25.10.2011 22:50

Więcej na ten temat
Phoronix - The Linux Power Problem Is Widespread, Hits Desktops Too
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=OTM2OQ

  #6 25.10.2011 23:15

Więc wracaj na Windows, jeśli tak strasznie Ci to przeszkadza. Linus powiedział, że łatają, więc mu ufam.

A zdania nie zmienię - jest to głównie problem Ubuntu.

  #7 26.10.2011 00:06

Wpis jest skrajny i kłamliwy od stóp do głów. Jeśli tak nie jest zapraszam autora tego wpisu do ustosunkowania się do mojego przykładu.

Ze swojej strony dodam, że z ciekawości przystąpiłem do praktycznego testu na przykładzie mojego Acera Extensa 5620 (tego modelu kilka-kilkanście wersji, jeśli istnieje konieczność podam dokładnie swój model). Zaznaczę, że nigdy nie miałem żadnych problemów jeśli chodzi o instalację Ubuntu i jest to jeden z nielicznych modeli, który nie wymaga żadnych własnościowych sterowników.

Mając Viste x86 na baterii naładowanej do pełni, komp pochodzi ze 3 godziny na zasilaniu bateryjnym pod kontrolą tego systemu (domyślne ustawienia zarządzania energią dostarczone przez producenta sprzętu)

W przypadku Ubuntu 10.04 osiąg 4h w porywach czterech i pół godziny to pestka. Ustawienia zarządzanie energią - tak jak i w viście, domyślne. Wynik oczywiście tyczy się w obu przypadkach, względnie nowej baterii naładowanej do pełni.

Reasumując w przypadku tego modelu szkoda tylko dokładać 200/300zł na vistę i zapchaną partycją recovery. Pewien czas temu widziałem w jednej sieci sklepów dokładnie ten sam model z GNU/Linux na pokładzie. Sprzęcior pod kontrolą Ubuntu jest nieporównywalnie szybszy w stosunku do visty.

Dla mnie to absurd aby pod kontrolą visty okazywało się, że 2 rdzenie Intel Centrino + 2,5GB pamięci RAM to za mało. No dramat. System może i się jakoś tam rozpędza ale trzeba przeczekać dobre 10 minut, a prędkości, responsywności i temu podobnych parametrów wydajnościowych i tak nie ma co równać do Ubuntu, które na tym polu bije na łeb vistę.

roobal   14 #8 26.10.2011 01:00

Widziesz, u mnie jest całkowicie odwrotnie, Windows twierdzi, że bateria w laptopie jest całkowicie zużyta i jej nie ładuje, wyłączenie zasilania powoduje wyłaczenie laptopa, Ubuntu natomiast baterią ładuje i po wyłaczeniu zasilania korzysta z baterii. Prawda jest taka, że ani Windows, ani Linux nie jest idealny, a szukanie za lub przeciw na siłe nie ma, moim zdaniem, żadnego sensu!

Jak już wypominamy niedoskonałości systemów, to np. na moim laptopie, Windows ma problemy ze spacją, często spacja się zacina i muszę wciskać klawisz dwukrtonie, pod Ubuntu i innymi dystrybucjami ten problem nie występuje. Żaden system nie jest idealny, każde oprogramowania posiada błędy.

Pozdrawiam!

jajecpl   9 #9 26.10.2011 03:36

@Roobal
nie zalewaj kompa browarem :)
A tak na poważnie, jakieś pół roku temu skończyłem z Ubuntu i pochodnymi na rzecz openSUSE i problemy sie skończyły..tak po prostu

jajecpl   9 #10 26.10.2011 03:43

A merytorycznie:
procesor chodzi jak powinien..z 1800 zwalnia na 1200, jak nie potrzebuję,przy czym system nie traci płynności(pentium dual core)
No jest to blaszak, może na laptopach jest inaczej. KDE 4.7

przemo_li   11 #11 26.10.2011 09:55

HAHAHAHA

Ale się uśmiałem :) problem owszem dotyczy dużej liczby sprzętu, ale rozwiązanie całego problemu to błahostka. (dopisać 2 słowa do pliku konf. bootloadera)

I nie BŁĘDY. Tylko zabezpieczenia przed niestabilnym działaniem systemu. Te zabezpieczenia zostają. Bo to nie są błędy. BŁĘDY istnieją w sprzęcie/biosach, tylko obejście tych błędów to syzyfowa praca.

  #12 26.10.2011 10:23

U mnie to również występuje, najmniej odczuwalne na PCLOS (sensowniejsze stery do ATi też robią tam swoje), ale np. Ubuntu staje się dystrybucją nie-do-użytku. Nie dość że głośno jak nie wiem, to jeszcze tragicznie leci czas pracy na baterii.

Na swoim blogu też o tym pisałem w kontekście wielu dystrybucji:
http://www.dobreprogramy.pl/lukasamd/Ideologia-a-efektywnosc,25279.html


@przemo_li:
Jakie wpisy? Możesz zapodać jakimś linkiem, być może PCLOS mógłby działać u mnie jeszcze "znośniej" :)

blind-oln   7 #13 26.10.2011 14:30

Cała ta dyskusja jest trochę bezsensu. Jednemu działa bez problemu i trzyma dłużej niż Windows, drugiemu działa krócej. Problem jakiś istnieje i część laptopów ma problemy z zarządzaniem energią, ale to na pewno nie jest tak, że Linux jest zupełnie nieużywalny. Analogicznie z drugiej strony: jeśli komuś Linux dobrze zarządza energią, to nie znaczy, że wszędzie jest tak samo.

Sam mam laptopa dość nowego, bo w pełni obsługiwanego dopiero od jądra 2.6.39 i jest on na układzie Sandy Bridge Intela, gdzie ewidentnie jest błąd, który programiści kernela starają się rozwiązać, ale jakoś im nie wychodzi. Całkiem niedawno został naprawiony inny problem z zarządzaniem energią na układach Intela. Nie jest więc tak, że tych problemów nie ma i na pewno będą cały czas jak wychodzić będzie nowy sprzęt. Nieco starsze laptopy powinny jednak być dość dobrze obsługiwane przez jądro i nie powinno być z nimi takich problemów jak w/w.

Nikt też nie ukrywa, że samo jądro do energooszczędnych nie należy, ale różnica 10 minut nie powinna być jakaś znacząca...

przemo_li   11 #14 26.10.2011 15:05

Sprawa nie dotyczy dystrybucji jako takich, ale samego kernela. Ubuntu może mieć nowszego kernela niż ta druga dystrybucja.

Link z poradami co i jak robić (nie rozwiąże całego problemu, ale):
http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_2638_aspm&num=3

"pcie_aspm=force"

Problem pojawił się w 2.6.38. Generalnie niektóre BIOSy zachowują się bardzo paskudnie. Rozwiązaniem jest wykrywanie tych biosów (ale nikt nie posiada dokładnej wiedzy które BIOSy są zepsute), albo nie korzystanie z tej funkcjonalności gdy BIOS na to nie pozwala. Pierwsze to rozwiązanie idealne ale nierealne w krótkim okresie.

Problemów jest jeszcze więcej, np z otwarto źródłowymi sterami dla AMD (zamknięte radzą sobie dobrze).

oprych   12 #15 26.10.2011 20:47

@Przemo_li

Jeśli praca Ubuntu na domyślnych ustawieniach z czasem pracy o połowę krótszym niż pod Windows Seven nie jest błędem albo sporym problemem, to ja dziękuje, wysiadam.

Nie testowałem innych dystrybucji, ale Ubuntu 9 i < trzyma zazwyczaj o połowę krócej, z ciekawości sprawdziłem to już na 5 laptopach i wynik za każdym razem podobny.

Przy zastosowaniu większości porad, można poprawić nieco te wyniki w stosunku do W7 (podkreślam na standardowych ustawieniach, bez grzebania w nich), ale i tak czas pracy jest wyraźnie krótszy.

I proszę nie mówcie, że to nie ma znaczenia, bo owszem ma jeśli ktoś używa laptopa poza biurem.

Dla zwykłego użytkownika nie ma znaczenia czy to wina jądra, biosu itp. - liczy się rezultat, a tutaj Windows Seven góruje wyraźnie.

Bucic   9 #16 26.10.2011 21:24

No patrz pan... Znalazł się nie jeden, a kilku mądrzejszych od znawcy tematu ASPM, Michaela Larabela, znawcy tematu ASPM i założyciela http://www.phoronix.com/. Mądrzejszych od samego programisty Canonical Jamesa Fergusona https://bugs.launchpad.net/ubuntu/+source/linux/+bug/760131 Z tymi mądrzejszymi oczywiście nie ma co polemizować. Larabel, Ferguson nie są nawet świadomi tego, że zebrały się tu osoby, mogące przerwać ich życie w błędzie.

Do rzeczy.

@Triniti888
“Problem z zarządzaniem energii istnieje w jądrze. To jest nie zaprzeczany fakt i nie ma co krzyczeć.”
No co Ty, chłopie, wygadujesz? Toż to kłamliwa manipulacja! ;)

@ubuntu-usr
Panów wymienionych wyżej poproś o ustosunkowanie się.

@przemo_li
“HAHAHAHA
Ale się uśmiałem :) problem owszem dotyczy dużej liczby sprzętu, ale rozwiązanie całego problemu to błahostka. (dopisać 2 słowa do pliku konf. Bootloadera)”
Tak cię śmieszy robienie z siebie … ?
W artykule podlinkowałem wpis na forum, który zawiera wszystkie proponowane tymczasowe rozwiązania. Nie powodują one przywrócenia prawidłowego zużycia energii nawet w przypadku sprzętu, na którym działają.

***************
Wstęp tego komentarza i Uzupełnienie samego wpisu na blogu dedykuję kilku komentującym, ale tobie przede wszystkim.




UZUPEŁNIENIE WPISU – DLA BYSTRZACHÓW
1. Opisywane przeze mnie problemy zostały oficjalne potwierdzone (źródła podane we wpisie).
2. Problemy dotyczą (zbyt dużej do zignorowania) części komputerów – zarówno przenośnych jak i stacjonarnych. Dlatego “u mnie działa”, możesz sobie z rozpędu......
3. Znane tymczasowe rozwiązania problemów nie działają na wszystkich komputerach. Nawet w przypaku tych, na których zadziałały, nie przywracają poziomu zużycia energii - temperatur - obrotów wentylatorów, na jakie można liczyć przy pracy pod Windowsem.

Bucic   9 #17 26.10.2011 21:29

“To nie jest wina Linuksa” “tyle znaczy, co Ignacy, a Ignacy … znaczy”. Jak powiedzenia nie znacie, to sobie poszukajcie.

Druedain   13 #18 26.10.2011 23:25

Siedzę na laptopie i nie widzę problemu. WuTeeF? Nie piszesz o jaki konkretnie sprzęt chodzi. Ostatnio popularny problem to układy SandyBridge. I tu Cię zaskoczę. TO NIE JEST PROBLEM LINUKSA tylko Intela i ich sterowników, które okazały się niedopracowane. I… I mógłbym ze względu na wymaganą rzetelność temat drążyć, ale skoro sam nie wykazujesz się odrobiną rzetelności (adresy do zgłaszanych błędów w Ubuntu, to źle rozumiana rzetelność, bo niczego nimi nie udowadniasz i nie zwiększasz szansy czytelnika na poznanie KONTEKSTU), to i ja mam w dupie ten wpis. Życzę miłego kiśnięcia na tym blogu ^^

PS Wszystkich Linuksów? Jak choćby wymienisz mi Z PAMIĘCI nazwy wszystkich odmian kernela / nazw dystrybucji popularnie określanych mianem Linuksy, to już będziesz „gość”.
PPS Nie próbuję nawiązać dialogu. Ten śmiechu warty wpis mnie tylko raz zainteresował chwytliwym tytułem. Nie mam zamiaru tu więcej zaglądać, więc możesz uznać, że dyskusję wygrywasz walkowerem i nie odpisywać na moje zarzuty.

Bucic   9 #19 27.10.2011 00:48

@Druedain
"Siedzę na laptopie i nie widzę problemu."
Stąd uzupełnienie wpisu na końcu. Szczególną uwagę zwróć na punkt 2.

"Nie piszesz o jaki konkretnie sprzęt chodzi."
Po co? Żeby potem udowadniać przez kilkanaście wpisów, że problem nie dotyczy mnie? Poza tym wpis nie jest o moim konkretnym przypadku. Patrz punkt 1 uzupełnienia.

"O NIE JEST PROBLEM LINUKSA tylko Intela i ich sterowników, które okazały się niedopracowane. I… I mógłbym ze względu na wymaganą rzetelność temat drążyć,"
Po półgodzinnym czytaniu na ten temat wiem, że problem z Sandy Bridge jest JEDNYM Z problemów powodujących "grzanie". Albo sam poświęciłeś na poznanie tematu mniej niż pół godziny, albo dziwię się, że twoje zdolności pojmowania pozwoliły ci zalogować się na tym portalu.
http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_2638_aspm&num=1
"Ubuntu 11.04 was on a power consumption binge and is now affecting users of Fedora 15 and other recent Linux distribution releases too."
>>> kontakt: michael [at] michaellarabel.com
Oświeć autora. Niech się nie "kisi na swoim portalu"

Olbi   10 #20 27.10.2011 01:18

Problem nie leży po samej stronie procesora, bo tym Linux dobrze zarządza, ale po stronie karty graficznej, szczególnie Intela. Zauważcie, że Intel od jakiegoś czasu ma gdzieś systemu linuksowe i sobie olał sprawę oszczędzania energii. Czytając dokładnie te newsy, co podałeś nic nie napisali, co dokładnie pobiera tyle energii, a jedynie że te i te procesory i laptopy.

Proszę, sprawdź wpierw info, a nie wypisuj bzdury, że Linux źle zarządza procesorem, bo to bzdura jest. Jakby tak było, to na serwerach nie stawialiby tego systemu.

Dziwne, że nie sprawdzili dokładniej tego na AMD, bo tam nie ma ani jednej wzmianki o tym.

Bucic   9 #21 27.10.2011 01:32

@Olbi
Sam jeszcze raz przeczytaj pierwsze zdanie mojego wpisu. To raz. Dwa - nie będę się bawił w "czepki". Chcesz technicznie? -> "Problemy jądra linuksa z zarządzaniem energią powodują m.in. nadmierny wzrost temperatury procesora*". Konkrenty komponent/mechanizm-winowajca nie interesuje użytkowników końcowych, w tym mnie.

*można sprawdzić za pomocą polecenia "sensors" w w. poleceń.

P.S. Pod adresami, które podałem, są kolejne adresy...

BenderBendingRodriguez   6 #22 27.10.2011 08:40

@Bucic
Koledzy juz Ci udowodnili ze nowsze procesory Intela z trybem oszczedzania enegi RC6 (czy jakos tak) maja ten problem w najnowszejj czesci kernela (od weraji 3.0) gdyz wczesniejsze weraje mialy ten tryb oszczedzania wlaczony standardowo, drugi problem to ASPM ktorego nie da sie niezawodnie wykrywac wiec jest wylaczane standardowo. Nie wiem jak bardzo ti pomaga jesli obie funkcje wlaczy sie naraz ale wiem ze jeden problem dotyczy wszystkich (ASPM) a drugi to wina Intela. Gdyby to byla wina jadra to dam sobie odrabac reke ze byloby to predko naprawione

przemo_li   11 #23 27.10.2011 10:39

1) Samo ACPM, czy R6 nie rozwiążą całej dysproporcji względem Wingrozy - prawda.

2) Twórcy kenela Linux popełnili błędy w związku z którymi zwiększyło się zużycie prądu - fałsz.

3) Twórcy Biosów popełnili błędy w związku z którymi zwiększyło się zużycie prądu - prawda.

4) Twórcy (niektórzy) Biosów nie chcą naprawić tych błędów - prawda.

Bucic   9 #24 27.10.2011 10:59

@BenderBendingRodriguez
"Udowodnili" mi to, co można znaleźć bezpośrednio w źródłach podlinkowanych przeze mnie. Świetnie.

Jakoś tylko umknęło Twojej uwadze, że część z tych Szerloków próbowało wszystko sprowadzić do Sandy Bridge Intela (patrz Uzupełnienie 2).

Co do "Linux niewinny" - pisałem już o tym wyżej.



MoroS   3 #25 27.10.2011 12:31

O problemach z regresją zasilania wiadomo nie od dzisiaj. Nie zgodzę się co do początkowych argumentów, ponieważ u mnie chociażby sytuacja wygląda odwrotnie: na Linuxie wentylatorki spokojnie sobie chodzą poza granicą słyszalności (temp. średnie ok. 40 st. C), a na Windowsie praktycznie cały czas je słyszę (temp. średnie ok. 65 st. C), nawet gdy nic się na kompie nie dzieje. Ciężko mi nawet w ten argument uwierzyć z powodu samej architektury, gdzie Windows od początku nie wie co to znaczy "stan spoczynku" (zawsze coś się dzieje, procesor zawsze pracuje, dysk też, chociażby w minimalnym stopniu, nawet świeżo po czystej instalacji). Pod Linuxem nie mam tych problemów, bo jak coś nie jest używane (usługa, program, etc.), to w ogóle nie widać nawet, żeby było uruchomione (poza oczywiście stroną wizualną i obciążeniem pamięci).

n33trox   6 #26 27.10.2011 12:39

Jak Ci źle chodzi Linux na laptopie, to wróć do Windowsa. W czym problem? Albo do wcześniejszej wersji Ubuntu, tj. 10.04, w końcu LTS, więc można liczyć na odrobinę więcej stabilności.

Ani Windows, ani Linux nie są idealne, ale moim skromnym zdaniem, Windowsowi do tej idealności brakuje o wiele mniej, niż Linuksowi, który na rynku już jest bardzo długo, a jakoś nie może powstać dystrybucja, która wreszcie będzie działać świetnie na każdym sprzęcie, a kernel panic stanie się legendą z zamierzchłych czasów.

Ja ostatnio na stacjonarnym chciałem zainstalować Ubuntu 11.10 x64. No way, system się bezczelnie zawieszał w środku instalacji wywalając się do konsoli z jakimś APIC error. Wyłączyłem APIC z nadzieją, że to pomoże (dawniej pomagało). Myliłem się, tym razem Live CD już na etapie ładowania systemu z płyty się wywaliło z kernel panic. Pomyślałem, że może z tym Ubuntu jest coś nie tak. Postanowiłem sprawdzić Debiana Wheezy. Przy wykrywaniu partycji system staje w miejscu. Kubuntu, również się wykrzacza. Owszem, mógłbym się z tym bawić, szukać pomocy w necie, ale po co... Wróciłem do Windowsa. Jak system już na etapie instalacji się sypie, to co będzie dalej...

Niech każdy używa tego, co chce i co mu działa. Amen.

blind-oln   7 #27 27.10.2011 12:40

Mogę się zgodzić z MoroS co do chłodzenia przynajmniej. Jak wspominałem wcześniej mam laptopa z Sandy Bridge i jestem zmuszony korzystać z jądra 2.6.x. Wiatraki zarówno pod Windowsem jak i Linuksem chodzą mniej więcej tak samo czyt. prawie niesłyszalnie, lecz temperatury pod Linuksem są o 3-5 stopni niższe (na procesorze 47 stopni pod Windowsem i 44 pod Linuksem). Mam nadzieję tylko, że programiści szybko uporają się z tym RC6 na jądrach 3.x i będę mój się przenieść na kernel, który obsługuje moją kartę graficzną...

MoroS   3 #28 27.10.2011 12:52

Zapomniałem dodać: mój proc to Core 2 Duo T9400 (czyli nie Sandy Bridge) z jądrem Linuxa 3.0.6. Dodatkowo: Linux na baterii trzyma pół godziny do godziny dłużej niż Windows, jak więc widać opisywany tutaj problem nie jest regułą. ;)

MoroS   3 #29 27.10.2011 13:14

A tak przy okazji @Bibic:
1. Jak byłem niezadowolony z Windowsa, czy OS X to nie wysmarowałem na blogu posta "jaki ten system zły" i dopiero się przesiadłem, tylko po prostu zmieniłem system. Masz jakąś potrzebę, żeby wyżalić się światu, czy co?
2. "Konkrenty komponent/mechanizm-winowajca nie interesuje użytkowników końcowych, w tym mnie." - to niech może użytkownik końcowy nie pisze postów natury technicznej, skoro go ten temat nie interesuje. Hmm? ;)

command-dos   17 #30 27.10.2011 13:30

Na moim Acer 5315 z grafiką od intela (GMA X3100 GL960/GM965 chipset) wentylator szaleje. "top" wskazuje marne użycie procka, więc wnioskuję, że grzeje grafika, bo do radiatora przy wiatraku idzie po tym samym miedzianym pręciku... Ci co mają problem, powinni przynajmniej podać model laptopa - wtedy zobaczylibyśmy, co tak naprawdę powoduje problem... Obniżyłem temperaturę uruchamiając Ubuntu2D (bez compiza).

@n33trox - "przeleciałbym" pamiątki memtestem i twardziela mhdd ;)

MoroS   3 #31 27.10.2011 13:47

@Bucic: nicka przekręciłem przez przypadek, zauważyłem dopiero teraz. ;)

n33trox   6 #32 27.10.2011 14:07

@command-dos
Już to robiłem i 0 błędów.

sla17   7 #33 27.10.2011 14:33

Strata jest, w starciu Ubuntu vs Windows 7 wydajność była zdecydowanie lepsza na Windowsie i strata to nie jest tam jakieś 2-5%, które się da jeszcze przeżyć, strata była dość solidna, wypakowywanie rarów trwało dłużej, uruchamianie aplikacji trwało dłużej, na wszystko musiałem sporo czekać, gdy na Windows wszystko otwierało się w pół tego, co na Ubuntu ;)

  #34 27.10.2011 14:54

Niestety ale to prawda.
Strasznie mi sie temperatura podnosi na procku podczas ogladania www z flash. Kto monitoruje temp ten jest tego swiadomy. Ale moze bierze sie to z tego ze flash pod linuxem nie ma akceleracji sprzetowej (poprawcie mnie prosze) bo adobe sie nie chcialo/oplacalo i stad to grzanie procka.
Co do oszczedzania energii to o tej regresji w ostatnich kernelach tez jest glosno. Akurat mnie nie dotyczy ... ;)

pozdr

MoroS   3 #35 27.10.2011 15:09

@epsilon: Flash ma pod Linuxem akcelerację, ale tylko dla VDPAU (nVidia) i coś tam jeszcze. Nie ma akceleracji dla VAAPI (Intel, AMD i ogólnie generyczna akceleracja), ale fakt: Flash nieźle potrafi rozgrzać procka, u mnie przynajmniej, niezależnie od systemu.

kod   4 #36 27.10.2011 15:54

Nikt nikogo do Linuksa nie zmusza, nie chcesz, nie musisz. Sprawa druga, nie każda kombinacja sprzętu daje taki sam efekt, a oprócz tego zostaje jeszcze kwestia sterowników. A poza tym wszytkim, wkurza mnie jak ktoś po użytkowaniu jedej DYSTRYBUCJI mówi od razu Linuks to i tamto. Niektóre dystrybucje dadają swoje łatki/pach'e dla kernela, to też wpływa na wydajność, a co za tym idzie na zużycie energi. Ubuntu robi się kombajnem, proponuje się pobawić z np. z Gentoo albo z Archem, bo to przeciez też taki sam "Linuks" jak Ubuntu.

G.Gn7Ex   5 #37 27.10.2011 18:16

["Tym, co lubią kopać linuksa, podrzucam w końcu prawdziwy i dobry powód do tego. "]

To jedno zdanie wystarczy, żeby dojść do wniosku, że ten wpis najwidoczniej miał na celu być pożywką dla znanych, klasowych WinTrolli i ich chorych i wręcz tchórzliwych anonimowych odpowiedników oraz prawdopodobne wywołanie wojny.

Aczkolwiek od siebie napiszę tak:
Mam płytę główną ASUS'a i na Windowsie mam zainstalowany(od ASUSa) program EPU-4 Engine, który służy m.in do automatycznego programowego regulowania obrotów wiatraka chłodzącego procesor. Po prostu gdy użycie procesora jest niskie, wówczas zmniejsza obroty wiatraka, przez to i tak głośny wiatrak pracuje nieco ciszej.
Oczywiście pod Linuksem takiego programu nie ma(bo ASUS nie zrobił) zatem wiatrak pracuje cały czas na domyślnych(czyli wysokich) obrotach i jest przez to głośny.
Aczkolwiek widzę rozwiązanie problemu(sprawdzone zresztą) jakim jest po prostu wymiana wentylatora na lepszy(który pracuje znacznie ciszej i wydajniej) bo te standardowo dostarczane z procesorem, mówiąc delikatnie - nie są najlepsze.

sla17   7 #38 27.10.2011 19:14

@G.Gn7Ex - najlepiej to wymienić całe chłodzenie, bo BOXowe jest szajskie ;)

"proponuje się pobawić z np. z Gentoo albo z Archem,"
Uwielbiam takie słowa, mam spędzić pół roku i zapoznać się ze wszystkimi dystrybucjami, żeby ocenić, która jest najwydajniejsza, a to że się pojawi 300 innych problemów to co tam, się naprawi przez kolejne pół roku.

Mogę sprawdzić dwie, trzy (co też zrobiłem - Debian, Ubuntu, Mandriva) i żadna nie uzyskała zadowalającej wydajności i więcej nie mam zamiaru sprawdzić, bo komputer ma działać a nie być polem do testów, wirtualna maszyna nie odzwierciedli warunków, które panują podczas normalnej pracy :)

  #39 27.10.2011 19:17

@G.G7Ex
EPU od ASUSa to diabelne narzędzie ;) Na szczęście większość płyt ASUSa jest zgodna z libsensors, więc możesz bez problemu monitorować to jak i czy grzeje Ci się komputer. Większość zadań EPU realizowanych jest przez poszczególne moduły jądra - odcinanie dysków twardych, zarządzanie oszczędzaniem energii (pomijając te brzydkie, otwarte sterowniki :P) czy regulacja napięć. ASUS zrobił dobrą robotę z EPU dla Windows, ale na Linuksie to już jest, ukryte i bez GUI.

G.Gn7Ex   5 #40 27.10.2011 19:31

To ASUS zrobił EPU dla Linuksa??? Dziwne, ja szukałem i nigdzie czegoś takiego nie znalazłem a szukałem nawet na stronach ASUSa...

G.Gn7Ex   5 #41 27.10.2011 19:43

Gentoo bym raczej nie polecał - chyba, że ktoś naprawdę uwielbia spędzać wiele godzin eksperymentować i kompilować jądro oraz wszystkie inne programy.

Aczkolwiek Arch Linux przypadł mi do gustu. Fakt, że za swego czasu musiałem sporo czasu spędzić na tym, aby dojść do tego, jak go najlepiej zainstalować i skonfigurować i w ogóle się go nauczyć, ale ogólnie mi się spodobał i nie miałem z nim większych problemów. Ba... nawet po kilkugodzinnej instalacji, mogłem już spokojnie go używać na luzie tak, jak Windows'a.
Ogólnie podoba mi się jego względna prostota oraz instalacja pakietów.
Mimo iż nie poleciłbym go początkującemu, to jednak wolę go bardziej niż np. Ubuntu.

  #42 27.10.2011 19:48

@MoroS Pod winda nie wiem jaka by byla temperatura. Myslalem jednak, ze to specyfika linuxa. Akurat uzywam natywnych sterow nvidii bo te otwarte slabiej dzialaja (odczulem roznice pod ubuntu). A propos akceleracji to nawet cos znalazlem na ten temat ale nie doczytalem jeszcze... To kto w koncu winien braku akceleracji w natywnych sterach, nvidia czy adobe?

pozdr

n33trox   6 #43 27.10.2011 20:00

Moim zdaniem takie dystrybucje jak Ubuntu, to próba obejścia na około tego, co oferuje Linux, tj. maksymalnej konfigurowalności i wolności w doborze oprogramowania jak i konfiguracji systemu. Nie wiem, czy tędy droga, ponieważ graficzne konfiguratory nigdy nie przebiją możliwości, jakie daje konsola i edycja plików konfiguracyjnych.

Sam jestem bardzo początkującym userem Linuksa, tylko Ubuntu/Mint, nawet Debian jakiś dziwny, taki nieprzyjazny mi się wydawał i w sumie nie wiem co mnie podkusiło, może zwykła ludzka ciekawość, ale na VirtualBoksie postanowiłem zainstalować Archa :) Posługiwałem się trzema poradnikami na raz, bo jak się okazało, w każdym były jakieś braki, a oficjalna dokumentacja jest bardziej pod wersję anglojęzyczne, a system ma być po Polsku, bo tu jest Polska. Tak więc bawiłem się z tym jakieś 2 godziny w sumie, ale jakoś się udało, nawet nowe KDE 4.7.02. I pomimo tego, że cała instalacja do prostych czynności się raczej nie zaliczała, to jednak coś mnie w tym systemie zauroczyło... I jak Boga kocham, stwierdziłem, że takie systemy jak Ubuntu tylko ograniczają możliwości Linuksa. Rzecz jasna niech one sobie dalej będą, dla początkujących userów są świetne, dla tych, którzy nie wymagają Bóg wie czego również, ale dopiero takie dystrybucje jak Arch czy Slackware otwierają człowiekowi oczy i pokazują, że to jest Linux, a tamto to była ładnie święcąca zabaweczka. Tam się bawiłeś, a tutaj przejmujesz ster i wyłączasz autopilota, od tej pory cała odpowiedzialność jest zrzucona na użytkownika, system nie zrobi sam NIC, czego mu nie ustawisz i nie rozkażesz. Na tym polega całe "clue" Linuksa.

Tak więc nie widzę potrzeby konkurencji Windows vs Linux. Po prostu Linux (ten z prawdziwego zdarzenia, nie Ubuntu/Mint) jest prawdziwą potęgą dla tych, którzy użyją go umiejętnie i właściwie tam, gdzie kończą się możliwości Windowsa, zaczynają możliwości Linuksa. A to z kolei dlatego, że Windows jest "zamknięty", a Linux jest "otwarty" i można z nim zrobić wszystko. Nie podoba się jakaś część systemu? Odpalasz edytor i piszesz własną, kompilujesz, wgrywasz, śmiga. Może się wywalić, może nie działać, poprawisz, działa. Lepsze to, niż ograniczone możliwości konfiguracyjne w Windowsie. Microsoft mówi "masz co ci dano, używaj, a nie marudź, nie podoba się, to wypad! Chcesz coś zmienić w kodzie? Wypad!"

:)

G.Gn7Ex   5 #44 27.10.2011 20:30

@n33trox
"Tam się bawiłeś, a tutaj przejmujesz ster i wyłączasz autopilota, od tej pory cała odpowiedzialność jest zrzucona na użytkownika, system nie zrobi sam NIC, czego mu nie ustawisz i nie rozkażesz. Na tym polega całe "clue" Linuksa."

Od siebie dodam, że zawsze możesz dodać i ustawić jakąś automatyzację(autopilota) i to wg. swojego uznania, a nie uznania producenta. Sam określasz, co chcesz, aby się automatycznie wykonywało oraz w jaki sposób, a co chcesz robić ręcznie.

"Microsoft mówi "masz co ci dano, używaj, a nie marudź, nie podoba się, to wypad! Chcesz coś zmienić w kodzie? Wypad!" "

Do tego należy dodać, że w Linuksie nie ma idiotycznych warunków w licencji które Cię tylko sztucznie ograniczają i próbują straszyć prawem. I tu nawet nie chodzi o cenę...
Tam nie ma takiego idiotyzmu jak np. "ZAKAZ PRZENOSZENIA NA NASTĘPNY KOMPUTER" czy zakaz podmiany plików systemowych oraz wiele innych absurdalnych ograniczeń które możesz znaleźć w EULI Micro$hitu.

Bucic   9 #45 27.10.2011 21:30

Odpowiadam tylko na sprawy, na które nie odpowiadałem wcześniej po kilka razy / których nie ma w samym wpisie.

@n33trox “Jak Ci źle chodzi Linux na laptopie, to wróć do Windowsa. W czym problem? Albo do wcześniejszej wersji Ubuntu, tj. 10.04, w końcu LTS, więc można liczyć na odrobinę więcej stabilności.”
@MoroS “Jak byłem niezadowolony z Windowsa, czy OS X to nie wysmarowałem na blogu posta "jaki ten system zły" i dopiero się przesiadłem, tylko po prostu zmieniłem system. Masz jakąś potrzebę, żeby wyżalić się światu, czy co?”
I temu podobne komentarze:
Ja CHCĘ przesiąść się na Linuksa! Stąd ten wpis i stąd złość. Dziwi mnie, że niektórym nie przyszło to do głowy. Jakiś czas temu uwolniłem się od ostatnich programów “windows-only”, których musiałem używać (pozdrowienia dla Autodeska). Jakiś rok przed tym spróbowałem z ciekawości Ubuntu i … - Wow! Wszystko w końcu śmiga po instalacji. Żadnych żonglerek sterownikami itp. Nadszedł czas przesiadki (premiera 11.04) i co zastałem? Ano to, o czym piszę w tym wpisie. Reszta w Uzupełnieniu 3.

@MoroS
“nicka przekręciłem przez przypadek, zauważyłem dopiero teraz. ;)”
Nie szkodzi. Nie jestem drażliwy na tym punkcie ;)

@command-dos
“Ci co mają problem, powinni przynajmniej podać model laptopa - wtedy zobaczylibyśmy, co tak naprawdę powoduje problem... “
Sprawa jest już zbadana wzdłuż i w szerz. Wystarczy poczytać o tym na Phoronix. Chciałem uniknąć podawania swoich konfiguracji, ale niech będzie. Mój aktualny k. to Thinkpad T500, a poprzedni, również zamieniony przez ostatnie kernele w suszarkę, to HP Compaq nx6125 – dziadeczek z AMD Turion.

@Kodi570
Zgodnie z polityką niepowtarzania wszystkiego ludziom, którzy nie przeczytali ani wpisu, ani podlinkowanych artykułów, nie odpowiadam na Twój komentarz.

@G.Gn7Ex
“o jedno zdanie wystarczy, żeby dojść do wniosku, że ten wpis najwidoczniej miał na celu być pożywką dla znanych, klasowych WinTrolli i ich chorych i wręcz tchórzliwych anonimowych odpowiedników oraz prawdopodobne wywołanie wojny.”
A wystarczyło wejść na mój profil, żeby zobaczyć, jaka to bzdura, na podstawie programów, jakim kibicuję :)

michalo2882   3 #46 27.10.2011 22:56

Fakt, zarządzanie energią na notebookach to kompletna porażka. I faktycznie nikt nic z tym nie robi. Sam muszę się zatroszczyć, żeby przyciemnić ekran a po kilku minutach nie wiedzieć czemu się resetuje i jasność na maksa. I zauważyłem także nienaturalną ilość ciepła wydobywającego się z boku.

Do tego dochodzi jeszcze system nVidia Optimus... Ta korporacja otwarcie przyznaje, że nie ma zamiaru wspierać tego na innych systemach niż windows.

Ja używam linuksa tylko do celów programistycznych, uważam, że w obecnej sytuacji nadaje się on jedynie do serwerów a chcąc czy nie chcąc wybierając linuksa jako system codziennego użytku zmuszamy się do całej masy wyrzeczeń - zwłaszcza na urządzeniach przenośnych

Ale nie winiłbym aż tak bardzo tych biednych programistów. Oni nie mają podstawowych narzędzi do naprawienia tego problemu - sterowników, dokumentacji, ogólnego wsparcia. To jak takie korporacje jak Intel, nVidia, AMD a także mniejsi producenci podzespołów podchodzą do linuksa jest dla mnie oburzające. Totalna olewka w stronę użytkowników tego systemu. Sądzę, że to prawdopodobnie efekt brutalnych, monopolistycznych zagrywek M$. Marzy mi się, żeby kiedyś jakieś instytucje prawne zajęły się tymi układami.

qdominik   6 #47 28.10.2011 08:59

choćbyś nie wiem jakich argumentów użył, choćbyś miał dowody i fakty, które udowadniają, że masz rację, to i tak miłośnicy jądra Linuxa udowodnią ci, że się mylisz. A jeśli fakty nie zgadzają z ich punktem widzenia, to tym gorzej dla faktów!

  #48 28.10.2011 09:32

@G.Gn7Ex: Nie zrozumieliśmy się ;) W Linuksie typowe usługi i moduły systemowe realizują zadania EPU - czasami lepiej, czasami gorzej, ale realizują :)

n33trox   6 #49 28.10.2011 09:47

@an.szop
Ja nie mówię, że Windows jest zły. Jest dokładnie tak jak mówisz - każdy robi to, co lubi i nie ma w tym nic złego. Nie wiem czy zauważyłeś, ale sam używam Windowsa, bo po prostu nie mam czasu na takie rzeczy jak ślęczenie godzinami nad plikami konfiguracyjnymi i kombinowanie, co by tu jeszcze podpicować.

Chodzi mi raczej o zalety Linuksa, jakimi niewątpliwie jest brak ograniczeń licencyjnych. Przykład na to: załóżmy, że nie podoba się komuś moduł (tia, moduł... zboczenie linuksowe, sorry) usuwania oprogramowania na Windowsie (ten z Panelu Sterowania), bo jest zbyt mało dokładny, a ktoś ma ochotę, żeby śmigał jak np. Revo Uninstaller, dokładnie przeszukując rejestr w celu znalezienia śmieci. Na Windowsie nie możesz zajrzeć do kodu źródłowego w celu jego modyfikacji pod własne potrzeby. Możesz albo sam napisać osobną aplikację do tego celu, albo zainstalować jedną z już gotowych, ale kodu Windowsa zmodyfikować Ci nie wolno, bo jest zamknięty. Gdyby w Linuksie zaistniała taka sytuacja, nic by nie stało na przeszkodzie, żeby taką czynność wykonać zamiast instalować inne programy do tego celu (inna sprawa, że nikt tego nie robi, bo przecież terminal jest i w ogóle po co to wszystko komu :P).

Druga rzecz na korzyść Linuksa, to po prostu ta konfigurowalność do granic możliwości. Nic, dosłownie nic użytkownika nie ogranicza.

Windows jest dobrym systemem, ale czasami wkurza mnie w nim, jak nagle jakaś usługa z d**** wzięta wystartuje i mi muli system przez dobrych kilka minut (najczęściej .NET Optimizer, czy coś w tym stylu), ostatnio się odpaliła podczas wypalania płyty, bufor spadł do 0 i myślałem, że będzie po płytce, na szczęście po kilku minutach się wyłączyła i płytka dalej się wypalała. Ale wolałbym takich rzeczy uniknąć. Nie podoba mi się, że w Windowsie nagle startują różne rzeczy bez mojego zezwolenia. W Linuksie (nie w Ubuntu, tylko tych bardziej profesjonalnych dystrybucjach) nic samo z siebie się nie włączy, no chyba, że się temu każe.

Zapewne konfiguracja Linuksa pod własne potrzeby trwa sporo czasu, ale jak już się to zrobi, to człowiek wie dosłownie wszystko o swoim systemie i nic go nie zaskoczy. Na czymś takim można bardzo fajnie pracować, a nie grzebać w tym przez cały czas, co zapewne potwierdzi webnull i jego Gentoo.

No i trzeba jednak przyznać Ci rację, że te bardziej profesjonalne narzędzia do pracy nad, jak to ładnie ująłeś, "zewnętrznym światem", są dostępne głównie na Windows i Mac OS X. Pewnie, można się bawić w gimpa, ale Photoshopa jednak nic nie zastąpi, czy tam Autocada.

@bucic
Jeśli faktycznie chcesz się przesiąść na Linuksa, to sugerowałbym zainstalować coś ze starszym jajkiem. Na początek Ubuntu 10.04 LTS będzie dobrym wyborem, a jak się już bardziej zaznajomisz z systemem, masz czas i chęci na naukę, a przede wszystkim potrzebę posiadania czegoś więcej (bez tego ani rusz), polecam się zaznajomić z Arch Linuksem. Już nie mówię o Gentoo, bo jak ostatnio rzekł mój znajomy, Gentoo, to już niemalże ideologia/filozofia, o której można książki pisać.

command-dos   17 #50 28.10.2011 10:10

@Bucic - twoje grafy w laptopach, to odpowiednio: Intel GMA 4500M HD, ATI Radeon Xpress 200m - czyli intel, którego grafa pod linuchem u mnie grzeje się jak... nie wiem co i stary ATI, do którego pewnie już nie znajdziesz fglrx'a i jedziesz na openati - a te, jak powszechnie wiadomo, robią właśnie z lapka suszarkę... Zauważyłęm, że od wersji 9.10 ubuntu, coś niedobrego dzieje się ze sterownikami intela: grzanie układu, nagle brak wyjścia s-video, znowu grzanie, itd... Dziś potestuję sensors, jak lunuch będzie działał w trybie teksowym - obciąże go jakimś tarem, gzipem i dam znać...

MoroS   3 #51 28.10.2011 12:27

@bucic: "Ja CHCĘ przesiąść się na Linuksa!"

No to zapraszamy. :) Niestety nie jest to system pisany przez wielkie korporacje, na który oprogramowanie piszą inne wielkie korporacje, więc masz do wyboru:
- albo pozostać przy dystrybucji, która jest najprostsza w użyciu i jakoś przecierpieć niedogodności, aż zostaną poprawione;
- albo samemu zacząć kombinować, poprawiać, konfigurować, jak większość z nas;

We wszystkich tych wpisach ludzie zawsze zapominają o jednej rzeczy: GNU/Linux jest systemem pisanym przez otwartą społeczność, której w dużej mierze nikt nie płaci (wkład firm w rozwój Linuxa nie jest za duży), więc wręcz NIE MOŻNA spodziewać się po nim cudów!!
Chybione są też porównania do Windowsa czy OS X, bo to systemy pisane przez sztaby dobrze opłacanych programistów, którzy cały czas poświęcają tylko na ich pisanie! Co innego otwarte społeczności, których reprezentanci nie dość, że muszą normalnie pracować, to jeszcze poświęcają swój czas, żeby pracować nad czymś, za co nikt im nie płaci.

W tym ujęciu Linux po prostu miażdży całą resztę. Doszedł to etapu, w którym można na nim pracować normalnie z dnia na dzień i to bez nieustannie pracującego sztabu dobrze opłacanych programistów. ;)

MoroS   3 #52 28.10.2011 12:34

@n33trox: Gentoo? Filozofia, o której książki można pisać? W sumie coś w tym jest. Używam Gentoo od lat i faktycznie, jak już raz się to polubi, to już zostaje we krwi. Możesz się wściekać, przeklinać, porzucać na zawsze... a i tak po jakimś czasie chęć wpisania "emerge" zwycięży. ;)

Z drugiej jednak strony nie widziałem jeszcze dystrybucji, która chodziłaby szybciej niż dobrze zoptymalizowana instalka Gentoo. :)

G.Gn7Ex   5 #53 28.10.2011 13:22

@an.szop
"Wiesz dla czego Apple odniosło sukces?
Bo nie bawi się przerabianie samochodów, a tylko tworzenie tzw. "super auta" zrobionego z wszystkich najlepszych rzeczy dostępnych jakie są + kilka swoich. "

Pomijając obsługę sprzętu - tj. sterowniki, których producentom nie chce się pisać dla Linuksa...
To jeśli chodzi o inne rzeczy to niektórych Linux nie będzie ich miał. Powód? Chore PRAWO(m.in patenty na oprogramowanie) w USA. Apple wielce bogate, pewne technologie wykupiło/wyłudziło sporami sądowymi.
Gdyby Linux miał to, co ma Windows i MacOS X czyli wszystko to, co potrzeba dla zwykłych użytkowników i ludzi pracy - wówczas organizacje prawne oraz korporacje rzuciły by się na niego jak stado jastrzębi na jednego gołębia!
Gdyby nie m.in chore prawo tam panujące to Linux miałby ok 50% udziału i byłby naprawdę nie mniej "przyjaznym" niż Windows.
I tak już gdy Linux stał się bardziej używalny(GUI itp.) dla zwykłego użytkownika, to już firmy(przede wszystkim M$) zaczęły pomawiać społeczność Open Source o "łamaniu patentów".

G.Gn7Ex   5 #54 28.10.2011 13:29

@MoroS
"Co innego otwarte społeczności, których reprezentanci nie dość, że muszą normalnie pracować, to jeszcze poświęcają swój czas, żeby pracować nad czymś, za co nikt im nie płaci. "

Spoko, oni jeszcze mają z tego satysfakcję, że inni używają no i bardziej interesują się tym, co tworzą.
Podczas gdy taki pracownik M$'a przyjdzie do firmy, dostanie plan zadań co ma stworzyć, swoje odbębni tak, żeby to jakoś działało i w miarę bez błędów, kasę weźmie i poszedł do domu! Reszta go zbytnio nie interesuje, bo po co? :-)

Ryan   15 #55 28.10.2011 13:38

No chociażby po to, że ludzi interesuje pozytywny wpływ na życie innych. Wiesz, pracując w MS nie wychodziłem z pracy w środku nocy, bo mnie nic zbytnio nie interesowało, tylko dlatego, że zależało mi na wysokiej jakości produktu. Nie inaczej było z innymi osobami, które poznałem. Ale gratuluję nadprzyrodzonych zdolności wnikania w głowy innych i wieszczenia czym się w życiu kierują. Z pewnością przydatna to umiejętność.

G.Gn7Ex   5 #56 28.10.2011 14:23

@Ryan

Może Tobie oraz osobom które poznałeś zależało na tym aby tworzyć oprogramowanie w najwyższej jakości - bo i tacy też są.
Ale pisząc "w miarę bez błędów" miałem na myśli bez błędów na pierwszy rzut oka. A to, że jakiś błąd mimo to pozostał niezauważony - to już nie interesuje, co skoro to już nie jego problem? Każą poprawić, to poprawi(jako dodatkowy dzień pracy).
W sumie bardziej zależy na pieniądzach niż na programie. Bo o takich ludziach też nie raz słyszałem. Czyli - przyszedł do pracy, swoje odbębnił i poszedł.

G.Gn7Ex   5 #57 28.10.2011 14:28

@an.szop
"Gdyby nie te duże firmy, to Linux by się nie rozwinął i stanąłby może tam gdzie Haiku OS był parę lat temu.

Także skończ mówić o tych dużych korporacjach... "

A to dziwne, skoro Linux ma mniej niż 10%, bo prawidłowo, dzięki pomocy dużych firm Linux powinien być znacznie wyżej w światowego rankingu udziału niż 5%(nie mówię tylko o serwerach).

MoroS   3 #58 28.10.2011 14:45

@an.shop: Stage 1 i brak ponownych kompilacji stoją w sprzeczności ze sobą. Poczytaj trochę, skoro nie znasz tego od strony praktycznej. Pierwszą rzeczą, którą obecnie robisz (po ustaleniu flag kompilatora, USE, itp.) jest co? Rekompilacja tzw. build-chain'a (glibc, gcc i inne pakiety), bo inaczej nie robisz w ogóle Stage 1.

G.Gn7Ex   5 #59 28.10.2011 14:48

@an.szop
No proszę, a ja do tej pory "wierzyłem" w to, co większość z was zawsze głosiła - że dzięki wkładom finansowym, zawsze osiągnie się sporo więcej, że za pieniądze ktoś zawsze coś zrobi o wiele lepiej, skuteczniej i więcej niż za darmo. :-D

No cóż...Pracującym w firmach programistów też nie obchodzi zbytnio sam program, który piszą, czy komuś się przyda, czy ktoś będzie go używał, czy nie.
Owszem, starają się zrobić go(a raczej cześć programu, która była mu zadana) w dobrej jakości ale tylko dlatego, żeby szef się go nie przyczepił i nie wyrzucił go z pracy, bo inaczej nie mógłby dalej pracować i zarabiać. Czyli mówiąc krótko - robi to tylko i wyłącznie dla pieniędzy oraz żeby się utrzymać na swojej posadzie - nic ponadto.

Zresztą, gdyby nie gigantyczne zyski w $$$(i w ogóle kasa) to M$ dawno miałby w d... użytkowników, ich bezpieczeństwo, wygodę, razem z nimi samymi, tylko zająłby się czymś innym.
Nie mówcie mi tylko, że to nieprawda!!

MoroS   3 #60 28.10.2011 14:57

@G.Gn7Ex: "Pracującym w firmach programistów też nie obchodzi zbytnio sam program, który piszą, czy komuś się przyda, czy ktoś będzie go używał, czy nie."

Totalnie się z tym nie zgadzam!! Sam wręcz uwielbiam widzieć, jak ktoś używa programu, który napiszę, więc staram się też, żeby był on jak najbardziej ergonomiczny, łatwy w obsłudze i idiotoodporny, jak się tylko da. I nie myślimy bynajmniej w kategoriach "a to jest nieistotne, bo i tak się nikomu nie przyda". Takich programistów od razu bym wysłał... gdzieś daleko, bez możliwości powrotu. ;)

Ryan   15 #61 28.10.2011 14:58

@G.Gn7Ex: Przykro mi czytać, że Twoim zdaniem ludzie pracują pod przymusem i robią coś albo słabo, albo dobrze w obawie przed karą. Smutny jest obraz świata, w którym żyjesz. Pozostanę w swoim.

G.Gn7Ex   5 #62 28.10.2011 15:10

@MoroS
A powiedz mi, czy Ty pracujesz w jakiejś gigantycznej korporacji? Jeśli tak, to zadziwiasz mnie tym, co piszesz.

@Ryan
W pewnym sensie tak - chyba dobrze wiesz, że życie jest brutalne a świat okrutny?
I tak właśnie jest w tym przypadku - no może nie dokładnie, no bo nie ma przecież niewolnictwa, ale ludzie pracują bo MUSZĄ, muszą zarabiać, żeby utrzymać siebie, być może rodziny itp. i dla nich zwolnienie z pracy to nie wesoła sytuacja. To nawet oczywiście jest to zrozumiałe.
Tam nie ma miejsca na pasję oraz czy to lubisz czy nie. Tam, masz to zrobić wg. tego jak sobie prezes zażyczy i to ma być zrobione w najlepszej jakości i tyle! Bo inaczej albo mniej dostaniesz wynagrodzenia(zwłaszcza, że teraz to już za ciężką pracę płacą psi grosz) albo się żegnasz z posadą i w ogóle z pracą. To jest właśnie m.in kapitalistyczny(w najgorszym wydaniu) świat, w którym liczą się pieniądze, znajomości oraz układy, a "wolny" jesteś tylko w sensie teoretycznym.

PS. Mi też jest z tego powodu przykro.

MoroS   3 #63 28.10.2011 15:18

@G.Gn7Ex: nie bezpośrednio. Do korporacji trafiam przeważnie na zasadach outsourcingu z mojej firmy macierzystej, ale jestem już w trzeciej z rzędu i podejście ludzi wcale nie jest takie bierne, jak opisujesz. Przeważnie są to ludzie zadowoleni z tego, co robią. W Polsce mit bezdusznej korporacji, która wyssie z Ciebie ostatnią krople krwi nie jest (na razie przynajmniej i oby tak zostało) prawdziwy. To typowo amerykańskie podejście. ;)

G.Gn7Ex   5 #64 28.10.2011 15:29

@MoroS
"W Polsce mit bezdusznej korporacji, która wyssie z Ciebie ostatnią krople krwi nie jest (na razie przynajmniej i oby tak zostało) prawdziwy. To typowo amerykańskie podejście."

To, ze szczęśliwym trafem trafiłeś gdzieś dobrze nie oznacza, że się nie mylisz w tym co napisałeś. Bo właśnie niemal wszędzie tak jest z tymi bezdusznymi korporacjami. A... i różnica polega na tym, że Ty pewnie mówisz tylko o korporacjach/zakładach pracy(czyt. obozach pracy) informatycznych, a ja mówię tu o WSZYSTKICH w kraju i poza nim!

Wiesz, ja też niegdyś miałem ideały, marzenia, dobrą wolę, wiarę w sprawiedliwość, oraz w innych ludzi jak i wartości(dobro, uczciwość, zaufanie, lojalność) itp., ale z czasem życie, oraz ten świat zdążył już do tej pory mnie porządnie zdemoralizować, oraz zgorszyć!

MoroS   3 #65 28.10.2011 15:43

@G.Gn7Ex: to, że jestem programistą nie znaczy, że tylko w korporacjach informatycznych siedzę, wręcz przeciwnie: ubezpieczenia, bankowość, farmaceutyka... To nie są typowo informatyczne korporacje. ;)
Faktem jest, że nie było ich zbyt dużo w moim przypadku, więc ciężko określać charakterystykę całej populacji, dysponując tak małą próbą. Być może faktycznie miałem szczęście, ale przez 6 lat w branży inf., nie spotkałem się jeszcze z tym, o czym piszesz. Być może wszystko przede mną. ;)

G.Gn7Ex   5 #66 28.10.2011 15:53

"(...)nie spotkałem się jeszcze z tym, o czym piszesz. Być może wszystko przede mną. ;)"

... być może tak. :-|

Ryan   15 #67 28.10.2011 17:02

@G.Gn7Ex: Z całym szacunkiem, ale ile masz lat, że chcesz mnie uczyć na temat tego jak brutalny jest świat? :S

G.Gn7Ex   5 #68 28.10.2011 17:13

@Ryan
Mam tyle, że już od dłuższego przestałem wierzyć w bajki oraz w to, że "marzenia się spełniają kiedy bardzo, ale to bardzo tego chcesz i się starasz". To raczej ja Ciebie powinienem zapytać o to samo...

Bucic   9 #69 28.10.2011 21:13

Jak już pisałem, mam problemy z wydajnością na obu kartach zamontowanych w moim laptopie - AMD 3650 i Intel GMA 4500. Chętnie powalczę z tym problemem jeszcze, bo jest duża szansa, że po naprawieniu problemów ze sterownikami, grzanie pod Linuksem będzie różniło się od windowsowego na tyle niedużo, że będę mógł je zaakceptować. Podaję adresy do wątków, gdzie piszę o obu tych problemach
http://ubuntuforums.org/showthread.php?p=11392331#post11392331
http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=1870091

AMD - priorytet.

To jak? Kto podejmie wyzwanie? ;)

rael.org   4 #70 29.10.2011 07:08

Co z tego, że Linuks źle działa na laptopach, skoro Windows jeszcze gorzej? Nie chodzi o czas pracy na akumulatorze, ale o używanie dysku - bez przerwy mieli, coś tam zapisuje, coś tam odczytuje (jedynym rozwiązaniem tego problemu jest Windows XP na dysku sformatowanym w FAT).

@MoroS - sytuacja jest gorsza w Polsce niż w USA. Tam dba się o pracowników, gdyż doskonale wiedzą, że znalezienie dobrego pracownika, a później przyuczenie go do zawodu, to nie taka prosta sprawa. Tutaj wyzyskuje się ludzi, nawet nie o pensje chodzi. Byle potknięcie i do widzenia. Coś takiego jak ustawowy czas pracy to fikcja (chyba, że w urzędzie państwowym), a człowiek nie jest w stanie wydajnie pracować dłużej, fizjologia na to nie pozwala i po paru latach będzie wrakiem.

Bucic   9 #71 29.10.2011 11:30

Ktośtam palnął, że motywem wyboru Windowsa przez firmy zawsze jest jego "lepszość". Przekręty w przetargach, ciemnota informatyczna urzędników, konieczność dopasowania do wcześniej zakupionych (oczywiście w uczciwym przetargu) rozwiązań...

Do tego trzeba tępić na każdym kroku tych, co każdemu optującemu za patrzenie korporacjom na łapy itp. przyszywają łatkę lewaka albo jakiegoś geeko-hipisa. Tępić trzeba zawczasu, bo dojdzie do paranoi podobnej do tej, którą w dużej mierze udało się stworzyć GW - "kto "za bardzo odwołuje się do narodu", ten jest kryptofaszystą".

________
Wpis uzupełniony o "Prośba o pomoc".

G.Gn7Ex   5 #72 29.10.2011 11:39

@an.szop
No i na tą odpowiedź czekałem... tylko mnie upewniłeś w tym odnośnie dużych firm. No... Czyli Linux nie zawdzięcza wszystkiego dzięki dużym firmom, tylko udział w tych warstwach które wymieniłeś. Tak więc równie dobrze swoją "desktopową-domową" sferę mógłby rozwijać poza USA.
Z tym, że w USA wówczas Linux nie mógłby się pokazać jako desktop gdyż patentowe hieny by się na niego rzuciły(choćby te legendarne 235 patentów wymienionych przez M$).
Czyli niestety - aby się system Linuksowy mógł stać naprawdę przyjazny i "bezproblemowy" dla użytkowników(a raczej zatwardziałych Windowsiarzy) musiałby złamać wiele patentów.
Biorąc oczywiście pod uwagę chore prawo patentowe w USA, gdzie opatentowanych jest wiele wręcz śmiesznie oczywistych rzeczy...

"A dlatego Windows jest używany "szerzej", bo jest po prostu dużo lepsze, czy tego chcesz czy nie. "
Z tym "dużo", to bym nie przesadzał - bo oprócz spraw technicznych, są jeszcze sprawy ceny oraz co gorsza - licencyjne. No i nie mówię tu też o użytkowaniu w firmach.
Poza tym, Swoją "dużo lepszość" oraz ogromny udział Windows zawdzięcza głównie licznym producentom sprzętu, oprogramowania i gier, oraz brudnym zagrywkom firmy M$.


"A i jeszcze dodam, że w tych firmach programiści dostają wypłaty. TAK! Dostaję za to pieniądze! I podejrzewam, że jest gro pracowników, którzy "bębnią do końca dniówki i idą do domu nie interesując się tym co dalej - czyt. po prostu klepią kod"."

No właśnie, a niby o czym innym cały czas pisałem?
Nawet jeśli starają się najlepiej, to robią to tylko dla kasy(co jest zrozumiale zarabiać) oraz żeby utrzymać swoją posadę.
Tutaj już tylko przyznałeś mi rację...

MoroS   3 #73 29.10.2011 14:36

@an.shop: napisałeś: "To "stawiałeś" system od Stage 1 i system miał wszystko co potrzeba bez ponownych kompilacji?"

Zwracam uwagę na stwierdzenie "ponownych kompilacji". Ponowna kompilacja to synonim rekompilacji, więc to nie ja mam problem ze zrozumieniem. Poza tym nie obrażaj mnie, świadczy to tylko o Twoim braku klasy i braku zdolności do normalnej dyskusji.

Poza tym skoro znasz się na środowisku GNU/Linux to dobrze wiesz, że nie ma dystrybucji, która ma wszystko do razu. Zawsze będzie coś co musisz doinstalować i zaktualizować. Gentoo można wysterować tak, żeby przy pierwszej instalacji zrobił wszystko, co potrzebne, wystarczy odpowiednia kombinacja flag USE i parametrów dla emerge, ale jest to strata czasu, bo jak coś w trakcie kompilacji zawiedzie, to musisz później tracić czas na weryfikację tego, co już się zainstalowało i odpowiednio zmieniać listę poleceń podawanych do emerge. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest instalacja progresywna, wykonując emerge konkretnych pakietów jeden po drugim (mówię do większych pakietach, które automatycznie wymuszają instalację pewnych zależności), dzięki czemu masz kontrolę nad tym, co już się zainstalowało i nie musisz modyfikować za każdym razem wielolinijkowego polecenia emerge.

Chcesz dyskutować, to niech będzie to na jakimś poziomie, bo swoją odpowiedzią dowodzisz tylko tego, że jesteś arogancki i niedojrzały.

Chillout   7 #74 29.10.2011 16:18

Ciekawa informacja jak można zaoszczędzić trochę pieniędzy: http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Linux-rzadzi-w-Jaworznie-Gmina-oszczedza-mil...

  #75 29.10.2011 23:28

Problem z energią w Linuksie pewnie istnieje, jednak autor zapomniał o paru szczegółach :>

1) Wentylator z tego co pamiętam jest sterowany przez system operacyjny (tak mnie się zdaje), a Linux nie ma dostępu do funkcji wentylatora, więc zawsze działa (raz szybciej, raz wolniej)

2) Jest ciekawa aplikacja - powertop. Dzięki niej możemy przedłużyć żywotność baterii nawet o parę godzin! (np. wyłączając porty USB itd.)

Ale cóż, Linux to nie Aftamat, czasem trzeba coś skonfigurować ręcznie ;)

Fervi

Bucic   9 #76 30.10.2011 00:37

@Fervi.verus
Jedyne, czego Ty zapomniałeś, to przeczytać cokolwiek o opisywanym przeze mnie problemie. O moim wpisie na blogu już nie wspominam...

  #77 30.10.2011 12:17

Bo po prostu piszesz moim zdaniem "o flakach z olejem" - Nudy. Podałeś jeden argument dla którego Linux tobie nie pasuje - Podpisałeś to tak, jakby przez krótsze trzymanie baterii Linux nie nadawał się do niczego - ani na serwer, ani na zwykły komputer. Po prostu nie wiem czy się nie zastanowiłeś nad tematem czy co - Jeden Argument (średnio trafny) nie może o niczym decydować. Porównaj wszystkie wady Windowsa i Linuksa i wyjdzie (wg. whylinuxisbetter), że to Windows jest jakimś ewenementem nie do używania

Fervi

G.Gn7Ex   5 #78 30.10.2011 14:10

@wozniak.daniel (czyli już wiem, kim jesteś)
Ja pisałem ogólnie o programistach z dużych korporacji a programiści z M$ to był jeden z najlepszych przykładów!
Tak wiec chcąc nie chcąc(nawet przez przypadek) przyznałeś mi rację choć wydawało Ci się , że zastosowałeś parafrazę.
Krótko mówiąc - coś Ci nie wyszło zmanipulowanie mnie! :-D

"Dalej się już nie będę wypowiadać"
I chwałą za to! Dziękujemy, nareszcie! Mam nadzieję, że dotrzymasz słowa i to nie tylko tutaj.

skrzypek   12 #79 30.10.2011 14:31

Nie prościej... Nie instalować linuxa :D

Evilus   3 #80 30.10.2011 15:19

To, o czym napisałeś, tyczy się tylko Ubuntu. Canonical ostatnio nie radzi sobie z patchowaniem swojej dystrybucji. W Debianie i Slackware (i większości distro na nich opartych) sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kernele są często niemodyfikowane lub modyfikowane, ale mało inwazyjnie, w przeciwieństwie do Ubuntu, dzięki czemu funkcja APM (to funkcja, która zarządza energią w laptopach) nie zostaje poważnie naruszona.

Razi   5 #81 30.10.2011 15:25

Zauważ jedną rzecz: do windowsa do każdego sprzętu musisz instalować sterowniki, żeby nie narzekać. Na linuksa te sterowniki wydawane nie są. Wina systemu? Nie sądzę, raczej producentów.

I nie zasłaniajcie się tym że sterowniki co kilka wersji kernela trzeba przepisywać, bo np. stery z win xp na win vista też jakoś nie chodzą, a z visty na 7 są czasem straszne problemy.

MoroS   3 #82 30.10.2011 16:22

@an.shop: nie chcę się kłócić o takie bzdety, bo nie o to w tym chodzi. Jest jednak subtelna różnica między napisaniem o zainstalowaniu Stage 1 bez ponownej kompilacji, tak żeby było wszystko, a tym o co prawdopodobnie Ci chodziło docelowo, czyli tak wszystko zainstalować, żeby nie trzeba było reinstalować konkretnych pakietów, zmieniając ich flagi USE, żeby obsługiwały wszystko to, co jest potrzebne, za pierwszym razem. Twoje zdanie można było rozumieć na wiele różnych sposobów. W kontekście Gentoo jest to o tyle specyficzne, że Stage 1 wymaga na niektórych etapach reinstalacji (a raczej po prostu rekompilacji, bo flagi USE się nie zmienią) podstawowych pakietów, z uwagi na ewentualne zmiany w CFLAGS i LDFLAGS (bo po co inaczej robić Stage 1?). Także nie wkurzaj się, że ktoś może nie zrozumieć Twojego toku rozumowania od samego początku, tylko doprecyzuj o co Ci chodzi (nie wszyscy tutaj czytają w myślach ;) a ja sam często biorę pod uwagę znacznie więcej czynników, niż większości ludzi w ogóle może sobie wyobrazić). W ten sposób można uniknąć wielu niepotrzebnych i często po prostu głupich konfliktów.

Co do tego drugiego, to tak: robię tak odkąd używam Gentoo. Nie lubię tracić czasu na reinstalacje pakietów, bo czegoś brakuje. Gentoo i jego dokumentacja jest o tyle fajnie zorganizowane, że można bez większego problemu wciągnąć wszystko w takim zestawieniu, jakie jest Ci w danej chwili potrzebne.

A i jeszcze kwestia Twojej scenki rodzajowej w firmie (najnowsza wersja Chrome, itd.), na którą nie odpowiedziałem wcześniej: w tym wypadku posłużyłbym się raczej innym systemem (zapewne Windowsem, bo najszybciej i jest odgórnie podyktowane przez firmę) albo po prostu użył binarki (która też jest w portage). Wbrew pozorom nie lubię niepotrzebnie tracić czasu.

PS. Jak dalej nie o to chodzi, to poproszę to samo pytanie w nieco konkretniejszej wersji, bo widocznie nie jestem na tyle genialny, żeby zrozumieć subtelność Twoich toków myślowych. ;)

draconewt   2 #83 30.10.2011 18:27

@an.shop
Wyprostuję ci kwestię Chrome, w Gentoo jest tylko i wyłącznie w postaci binarki, zresztą tak jak na każdy inny system, nie ma nigdzie źródeł a więc jak byś się nie starał Chrome nie skompilujesz. Natomiast Chromium można budować ze źródeł jak i skorzystać z gotowej binarki.

Bucic   9 #84 30.10.2011 21:38

@Fervi.verus
Przeczytaj wpis I nie pleć głupot.

@Nazir50 na wygnaniu:(
“Juz dawno napisałem że linux to zabawa i system który do MSwin.XP/7 raczej daleko odstaje...”
Nawet przy tej suszarce, która dmie mi gorącym powietrzem tuż pod ręką jestem w stanie ocenić, że gdyby nie to, z Ubuntu 11.10 korzystałoby mi się i przyjemnie i efektywnie.

@Evilus
Jeszcze nie załapałeś, że nie dyskutuję z osobami “mądrzejszymi” od Michaela Larabela? Opublikuj swoje odkrycie, a wtedy napiszę o nim złoconą czcionką.

acabose   2 #85 30.10.2011 22:35

Fajny wpis. Mi sprawa jest obca, bo używam Minta ze starszym jądrem, dzięki temu wywaliłem Vistę i o 7 jakoś zapominam. Na baterii laptop najkrócej pracował na Viście, teraz Mint konkuruje z 7 i dobrze mu idzie. Nie mam SandyB.... ale i tak na razie nie zamierzam nic zmieniać a szczególnie jądra. Poczekam aż rozwiążą problem i wtedy sprawdzę. Może do tego czasu zmienię lapka na coś nowszego a wtedy dobrze by było by już sprawę wyprostowali bo do pracy potrzebny jest mi Linux - nie stać mnie na kilka/kilkanaście tysięcy na oprogramowanie pod Win a w pingwinku mam wszystko, może bez wodotrysków lecz działa.

lenny7   4 #86 30.10.2011 22:56

Używam starego laptopa Fujitsu-Siemens z Pentium M 1.5GHz i 1GB RAM na pokładzie, do tego integra Intela. Trzyma 4 godziny na baterii, mimo, że ma ładnych parę lat za sobą (bateria ma nadal 100% fabrycznej pojemności). Kwestia baterii to inna sprawa - te nowsze mają tendencję to psucia się i tracenia mocy bardzo szybko - widocznie kiedyś robili lepsze...
Tak jak napisałem, laptop trzyma 4 godziny na baterii. System to Xubuntu 11.10 i386, wszystkie sterowniki open source. Nie wiem, ile ten laptop by trzymał na baterii, ale nie mam jak sprawdzić nawet, bo nie zamierzam tam zainstalować Windows (bo i po co?). Nie wyobrażam sobie pracy na komputerze bez używania terminala, ssh, basha i wszystkich innych codziennych narzędzi, które ułatwiają mi życie. Windows nie ma mi tu nic do zaoferowania, nawet jakby trzymał godzinę na baterii więcej, to mnie to nie przekona. A kernel, jakiego używam to zmodyfikowany przez pana ext73 kernel testowy 3.0.4. Po szczegóły odsyłam na forum Ubuntu.
A do autora wątku - możesz sobie piesku szczekać, jak nie chcesz używać Linuksa to po prostu nie używaj, ale daj używać innym. A firma Canonical nie jest odpowiedzialna za wszystkie błędy w kernelu.
Pozdro

Powerfeniks   4 #87 30.10.2011 23:30

Bucic ostatnie ubudubu lubi jesc to po pierwsze, niewszystkie dystrybucje maja takie problemy wiec moze sprobujesz innej to podrugie, instalowales pod ubudubu obsluge dwoch kart? jesli nie to z tego co pamietam karta bedzie zarla na maxa jedna z dwoch to po trzecie.

A tak na koniec, niemogles po prostu jak kazdy potrzebujacy pomocy lub informacji napisac na forum? Chciales zablysnac ale ci sie raczej niepowiodlo ;]

Bucic   9 #88 31.10.2011 00:31

@Powerfeniks
Na wszystko odpowiedź znajdziesz we wpisie. Na nurtujące Cię pytania (koniec Twojego komentarza) też ;)

  #89 31.10.2011 04:02

Aby rozwiązać problem należy otworzyć /boot/grub/menu.lst, następnie dodać na koniec linijki rozpoczynającej się od "kernel=" wpis:
pcie_aspm=force

Konieczne jest również, aby dodać do skryptów startowych (np. /etc/rc.local) linijkę:
echo powersave > /sys/module/pcie_aspm/parameters/policy

U mnie podziałało. Temperatura procka przed tymi zabiegami wahała się zazwyczaj w granicach 54-56 st.C w sytuacji, gdy działał jedynie firefox. Po wykonaniu tych zaleceń trzyma się na poziomie 51-53 st.C. Wyraźnie ciszej chodzi również wentylator - wcześniej wył, a teraz chodzi bezgłośnie. Dość krótko używam komputer po tych zabiegach, więc nie jestem w stanie ocenić wpływu tych zabiegów na zużycie baterii, ale domyślam się że zysk będzie znaczny. Średnio 3 stopnie niższa temperatura procka i wolniej działający wentylator powinny razem dać oszczędność energii.


P.S. Nie można również zapomnieć aby poprawnie skonfigurować na swoim laptopie laptop-mode-tools.

G.Gn7Ex   5 #90 31.10.2011 19:57

@Razi
Możesz to pisać wielokrotnie i bez końca, ale i tak większość mas tego nie zrozumie.... ba nawet nie będzie chciała tego zrozumieć co świadczy dobitnie i wyłącznie o nich.

Bucic   9 #91 01.11.2011 01:27

@b00rt00s
za http://www.techytalk.info/linux-kernel-2-6-38-2-6-39-power-regression-workaround/

$ cat /sys/module/pcie_aspm/parameters/policy
default performance [powersave]

Więc co się dało osiągnąć sznurkiem i superglue, zostało już osiągnięte. Jutro sprawdzę starszą wersję jądra. Wybór wersji ułatwią informacje z phoronix:
wykresy http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_mobile_uffda&num=1
tekst: "The pre-2.6.35 kernels are all running at right around the same power level within a reasonable milliwatt range(...) However, with the Linux 2.6.35 kernel, the power consumption goes up noticeably."

Bucic   9 #93 01.11.2011 01:41

Coś, co sam zacząłem testować, ale naszczęście natknąłem się na już gotowe wyniki - wyłączanie EIST (Enhanced Intel SpeedStep Technology) i "CPU Power Management" nic nie daje.
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=OTM2NQ

Olbi   10 #94 01.11.2011 13:42

@Bucic
Bzdury i jeszcze raz bzdury podajesz i się nie znasz, skoro twierdzisz, że Linux nie potrafi zarządzać procesorem. Weź się ogarnij i sprawdź lepiej, bo ja od 3 lat bawię się systemami Linux na różnego rodzaju komputerach, i na każdym z nich nie miałem problemu z zarządzaniem energią, czy pracą procesora.
Teraz siedzę sobie na Athlon II x2 250 i mój procesor ma temperaturę w idlu 23 - 25 stopni Celsjusza. Świetnie zarządza oszczędzaniem, bo rdzenie pracują tylko na 800MHz, i czasem prędkość podskoczy do 1.6GHz - 2.3GHz jak potrzeba.

Widać, że nie umiesz przetłumaczyć słowna Intel GMA, które znaczy Intel Graphics Media Accelerator, i to z nim są ciągłe problemy od bodajże wersji jądra Linux 2.6.37, a nie z procesorami.

Bucic   9 #95 01.11.2011 16:34

@Olbi
As! ;) -> Uzupełnienie 2, p.1.

Ryan   15 #96 02.11.2011 14:09

@G.Gn7Ex: Moja data urodzenia jest publiczna, więc pytanie mocno z biodra. :)

Bucic   9 #97 02.11.2011 22:27

Prośba o pomoc zmaterializowana w postaci posta na forum
http://ubuntu.pl/forum/viewtopic.php?f=133&t=152611

Malkolm   3 #98 10.12.2011 14:31

Pod wpisem (który zapewne większość nie przeczytała) wywiązała się niezwykle dziwaczna dyskusja. Kolega pisze o znanym błędzie prosząc o wsparcie i zgłaszanie owego buga na launchpad.net. Tymczasem jak zwykle część osób próbuje problem zamieść pod dywan próbując wmówić nieistnienie wyżej opisanej sytuacji. Otóż każdy może sobie pobrać obrazy, zainstalować i samemu się przekona. Pod Linux Mint 12 z mojego laptopa (Toshiba Satellite L-650) również robi się suszarka, a system po instalacji działa znacznie toporniej niż bootowany z płyty. Sterowniki własnościowe fglrx nie pomogły.

Bucic   9 #99 15.12.2011 00:31

@Malkolm
"Regresje" powodujące "grzanie" nie zostaną naprawione do wersji jądra 3.3 (informacja za Phoronix), dlatego na pewno wrócę jeszcze do tego tematu i zacznę od "wstępu o bałwanach"...

Co do grafiki. Problem z przycinaniem okien jest praktycznie niezwiązany z "grzaniem". Wynika on najprawdopodobniej z błędów w Compizie. Tak jak w przypadku "grzania" spowodowanego nagromadzeniem błędów dot. zarządzania en., tak i w przypadku Compiza mamy do czynienia z wieloma błędami jednocześnie. Jako punkt wyjścia proponuję:
https://bugs.launchpad.net/bugs/763005
i
http://askubuntu.com/questions/79878/live-cd-live-usb-much-faster-than-full-install

Tutaj jeden z programistów podaje pozostałe błędy w Compizie, które mogą powodować podobne zachowanie:
https://bugs.launchpad.net/ubuntu/+source/fglrx-installer/+bug/763005/comments/98
Jest też podane PPA z testowymi wersjami Compiza i możliwymi poprawkami. Przy korzystaniu z niego, trzeba ustawić wszystko tak, jak piszą w komentarzach.
W moim przypadku te poprawki nie zadziałały. Zostałem na:
- Unity 2D
- AMD Catalyst 11.10 (albo .11)
- wyłączone metacity
- AMD Catalyst Control Center: WŁ. Enable tear free desktop i "wait for vertical..." ALWAYS ON (to chyba ust. domyślne)

Malkolm   3 #100 15.12.2011 16:34

@Bucic
Mi problemy z wiatrakami chodzącymi non stop na 100% częściowo rozwiązały nowe sterowniki. W ogóle miałem problem z "zaprzyjaźnieniem" mojego Readon-a ze środowiskiem Gnome-Shell. Spróbowałem tego:

"It appears the new 11.9 drivers are working properly, to install them type the following in terminal:

sudo apt-get install build-essential cdbs fakeroot dh-make debhelper debconf libstdc++6 dkms libqtgui4 wget execstack libelfg0 dh-modaliases

sudo apt-get install ia32-libs

cd ~/; mkdir catalyst11.9; cd catalyst11.9/

wget http://www2.ati.com/drivers/linux/ati-driver-installer-11-9-x86.x86_64.run

sh ./ati-driver-installer-11-9-x86.x86_64.run --buildpkg Ubuntu/oneiric

sudo dpkg -i fglrx*.deb

sudo aticonfig --initial -f

Then restart"

.. i laptop chodzi zdecydowanie ciszej, a w owym interfejsie znikły artefakty. Może Tobie również częściowo rozwiąże problemy - przynajmniej z kartą od ATI.

Pozdrawiam

Bucic   9 #101 15.12.2011 19:32

Ja po prostu zainstalowałem najnowsze ster. Catalyst ze strony AMD. Teraz zostało "grzanie" okraszone niemożliwością używania czegokolwiek, co wymaga Compiza (np. Unity).

Bucic   9 #102 16.12.2011 20:07

Co do 3D jeszcze. Pamiętaj, żeby przetestować wyłączenie opcji Sync to VBlank w CCSM->OpenGL.

Bucic   9 #103 26.01.2012 13:31

https://bugs.launchpad.net/ubuntu/+source/compiz/+bug/763005
tam znalazlem rozwiazanie
.sync to vblank
.testowe ppa dla unity i compiza

Wszystko smiga,az milo.

Zuzycie energii i temperatury znosne przez uzycie wpisow do grub cfg i testowego jadra.

Bucic   9 #104 26.01.2012 13:36

moja aktualna wersja jadra i inne szczegoly
ubuntuforums.org/showpost.php?p=11553324&postcount=214

Bucic   9 #105 26.01.2012 13:39

Praca na ubuntu to teraz sama przyjemnosc. Zwroccie uwage na to, ze to po prostu zly czas dla Ubuntu. W czasach premiery 10.04 byloby prawd. bez zadnych problemow.

Bucic   9 #106 26.01.2012 20:26

@an.szop
Ja tylko znalazłem rozwiązanie ;) A w życiu bym go nie znalazł bez Askubuntu.com. Ubuntuforums.org chyba wymiera. Dlatego polecam PRZECZYTAĆ ich FAQ i zarejestrować się tam!

Nie widzę powodu, żeby nie spróbować. Clonezilla -> kopia zapasowa obecnego systemu -> instalacja Ubuntu 11.04 z wymienionymi wcześniej przeze mnie testowymi PPA i zmianą opcji Sync to Vblank. Jak nie zadziała, to w najgorszym wypadku będzie miało się stary system z powrotem w ciągu pół godziny od stwierdzenia porażki. Sprawa grzania - nawet prostsza. Jąder można sobie nainstalować do woli, z paczek deb (bez żadnej kompilacji). Potem przy starcie systemu z menu GRUBa wybiera się wersję jądra, z jakim system ma teraz wystartować. Bezbolesne.

  #107 04.03.2012 17:06

bałem pasjonatem linuksa bardzo długo ubuntu 7 ale z przyczyn czysto zawodowych ,częste wyjazdy na nasze filiale z lapkiem pod pachą doprowadziło że win 7 , pomimo różnych sztuczek bateria siadała przed czasem .

Bucic   9 #108 27.03.2012 19:21

Aktualizacja - koniec marca 2012: Na ostatnio zainstalowanej wersji Ubuntu 11.10, bez >>>żadnych<<< zabiegów, nie mam żadnych z wyżej opisanych problemów. Przez parę miesięcy używałem wspomnianych repozytoriów testowych unity i compiza oraz z wersji beta (?) jądra. Najwyraźniej od jakiegoś czasu nie jest to już potrzebne.

  #109 27.03.2012 23:02

To nie jest gorszy czas ani linuxa ani ubuntu , Teraz jest jednak bardzo ważna chwila dla linuxa społeczność opensorce skupiła się na architekturze ARM i sprzęcie typu tablety (dlatego promują unity ) smartfony a niedługo komputery na ARM , Linux nas wręcz ostatnimi laty rozpieścił ale aby tak było nadal to trzeba zadbać już teraz o przyszłość a przyszłość to arm . Ludzi jest ile jest trzeba było przegrupować siły na inne cele cierpliwości . Wszystko po to aby już nie było problemów typu nie ma sterowników itp . A zagrywki o zamykaniu sprzętu arm za pomocą UEFI na inne os świadczą o tym o co idzie teraz walka . Lenistwem jest narzekanie na unity kiedy możemy sobie zainstalować dowolna nakładkę a na inne sprawy potrzeba cierpliwości a także waszej pomocy bo wszyscy tu jadą na tym samym wózku.

Bucic   9 #110 28.03.2012 13:36

@ klufon
Z tym ARM - może... Co do gorszego czasu dla linuksa w momencie powstawania tego wpisu na blogu - był gorszy. Takie są fakty. Dwa krytyczne problemy, z których każdy mógł zamienić komputer w nieużywalny, z czego jeden z nich dotyczył wszystkich dystrybucji linuksa, a drugi wszystkich z compizem.

Na szczęście wszystko teraz śmiga bez żadnych zabiegów. Oczywiście czas naprawy tych błędó (rok?!) pozostawia smród po tej sprawie.

olszam   3 #111 08.08.2013 15:54

macie problemy przeszkadza wam linux przeszkadza wam windows, mac pewnie też będzie przeszkadzać bo mac się wali jak cholera według mnie. Nie chcecie dużych obrotów to wracać do dosa. Jak na gorąc narzekacie to chłodzić pomieszczenie tak by było lodowato to zobaczycie zmiany :).

  #112 07.04.2015 15:40

mija czas... ale problem nie znika. Mam XUBUNTU na stacjonarnym komputerze z prockiem Ahtlon AM2 - nie zwracałem uwagi na pobór mocy w systemie do chwili gdy stwierdziłem, że wyłączył mi się komputer w czasie oglądania filmu online. okazało się, że temperatura procka jest 90-95 stopni. nie występuje to w Windowsie 7!!! Tu temperatura nie przekracza 70-75 stopni.

Bucic   9 #113 08.04.2015 09:58

@Ilion_t (niezalogowany): Zgłoś bląd i wrzuć linka.

  #114 03.09.2015 16:50